Z perspektywy fana symulatorów który w DDS ma 100h+ i aktualnie dobrze bawi się w schedule.
- Masa rozwiązań jest jest dosłownie skopiowana, część jest usprawniona a część całkowicie nowa. Tak jak piszą inni niektóre mechaniki są na tyle uniwersalne że imo nie ma co się czepiać
- Moje pierwsze zderzenie (pierwsza godzina gry) - miałem wrażenie że ktoś skopiował DDSa poprawiając/dodając wiele od siebie. Niektóre rozwiązania nie tylko mechanicznie ale też wizualnie są mocno
- Im dalej w schedule1, im więcej nowości tym bardziej ta gra się różni i tym ciężej się doczepić plagiatowania
Podsumowując Schedule1 na pewno bazuje na DDS i była to inspiracja przy jej tworzeniu, ale ilość rozwiązań jest tutaj 2-3 większa, nie znam się jak to prawnie wygląda ale raczej dla twórców DDS powinna być to lekcja jak powinien wyglądać DDS2.
DDS w moim odczuciu miał swój bardzo fajny oryginalny klimat, trochę trzymający w napięciu szczególnie mając na sobie spory pakunek lub działając zbyt pewnie za dnia (policja była dużo bardziej uporczywa, przez co w schedule1 czuje się w miarę bezpieczny cały czas). Z kolei Schedule1 jest dużo bardziej rozbudowane i urozmaicone, świetna robota jak na 1 osobowe studio.
Polecam pograć w obie gierki, lepiej zacząć od prostszego DDS1 który jest za grosze w promkach