Nie ma nic złego w feminizowaniu kina samego w sobie. Wręcz przeciwnie, dobre protagonistki cieszą i są bardzo mile widziane tak w kinie, jak i w grach.
Problem w tym, że bardzo często postaci te nie są dobrze napisane - nie mają charakteru, są odpychające lub bardzo często są "superwomen". Dodatkowo wiele z nich cechuje się tymi samymi charakterystykami w różnych filmach, przez co nie można ich od siebie odróżnić. Największą "wartością" tych postaci jest to, że są kobietami i nic poza tym.
No a jakbyś śledził to wiedziałbyś, dlaczego są reworki. Niektóre mapy wymagają zmian, żeby były bardziej kompetytywne i fair ze względu na ogromną popularność i wartość esportową gry.
Co do wartości zawartości to kompletnie się nie zgodzę. Większość zeszłorocznych operatorów jest świetnie zaprojektowana, zwłaszcza z punktu widzenia gry zespołowej. Nadchodzący Iana i Oryx będą mieli ogromny wpływ na to, jak się gra (wypróbowane na TTS). W tym roku co prawda dostaniemy 2 operatorów mniej, ale za to twórcy zapowiadają głębokie zmiany wewnątrz samych mechanik gry.
Battle Pass jest częściowo za free i nie daje żadnej przewagi. Nie podoba się, nie kupuj (choć przyznam że zawiodłem się lekko zawartością darmowego Battle Passa)
Może i gra nie wprowadza co chwilę nowych trybów i innych fajerwerków, ale dzięki nowym mapom/reworkom, operatorom i temu, że gra sama w sobie zaprojektowana jest tak, że można ją co sezon (lub częściej) odkrywać na nowo sprawia, że się nie starzeje i ciągle jest świeża.
@premium z jednej strony racja, w porównaniu z takim R6 Siege to nie ma tam zbyt wiele taktyki ani skilla w postaci rozeznania na mapie. Ale z drugiej strony samo ćwiczenie czasu reakcji i spostrzegawczości wymaga poświęcenia i treningu. Tak samo w budowaniu można wykazać się tam sporą kreatywnością (choć nie wiem czy jest jakiś sens wykazywania się tutaj kreatywnością, bo w Fortnite'a grałem przez jakiś tydzień jak wyszedł)
Nie zapominajmy o kradzieży dzieci od kochającego ojca, który obronę tworzącego się Imperium przypłacił kalectwem.
Co więcej, nie tylko te dzieci odebrano, ale jedno z nich zindoktrynowano ideologią dżihadystyczną aby zabił własnego ojca...
Z tym że ani Mordhau, ani Battlefieldy nie są grami historycznymi, tylko osadzonymi w danych realiach, dzięki czemu twórcy mogą do nich wprowadzać co tylko chcą, nawet kobiety z mechanicznymi protezami. Wiedźmin też jest fantastyką osadzoną w średniowieczu.
Dlatego też argument że "to nie historyczne" nie ma żadnego sensu.
Poza tym, podoba mi się jak wszyscy robią hurr durr bo twórcy chcą wrzucić w ich grę osoby innej płci bądź narodowości etnicznej, a nikt nie robi problemu jak w Battlefieldzie V pół drużyny lata z Lewis Gunem, a drugie pół to snajperzy
ja nie wiem o co wam chodzi z tymi AC. Gram w obie części na dokładnie tym samym procku, co Angemona, 8 GB RAMu DDR3 1600 MHz i GTXie 1070Ti (pewnie ciągnie mi tutaj zestaw) i najniższe spadki jakie mam to do 50 klatek w Aleksandrii, i to też nie zawsze. Poza tym wszystko w okolicach 80. Oczywiście ustawienia w całości na ultra w 1080p
Pamiętajmy tylko, że to cena bez podatku. Jak już wyjdzie to będzie kosztować pewnie na oko 2 400. Stawiam że Ryzen 7 3700x będzie kosztował tyle, co aktualnie jego poprzednik (2700x), czyli 1500 zł
Sugerować się jak najbardziej można (w końcu przede wszystkim po to powstają), ale dopiero po przeczytaniu kilku recenzji i przemyśleniu tego w czym się pokrywają, w czym sobie przeczą i dlaczego. Nigdy nie ma recenzji perfekcyjnie obiektywnej, samo nastawienie do pisania, podejście do gry czy nastawienie/oczekiwania przed premierą mają ogromny wpływ.
Krótko mówiąc, wystarczy nieco własnej analizy
ale zdajesz sobie sprawę z tego, że jeśli nie masz monitora 120-144 Hz to i tak nie zauważysz najmniejszej różnicy w płynności między tymi 60/120/144 (zależnie od monitora) a 300 fps? Fajnie jest mieć wysoki numerek na liczniku fps, ale co z tego, jeśli odświeżanie monitora nie wyrobi z nakładaniem takiej ilości obrazu. Tym bardziej że powyżej 80-100 kl/s różnica i tak jest znikoma
Powiem tak, przed premierą nowych postaci z sezonu 2 rzeczywiście potrafiło szukać serwera długo i czasem bez powodu wywalać. Ale od premiery tych postaci zarówno ja, jak i moi znajomi nie mamy najmniejszych problemów, a grę wyszukuje w nie więcej jak 20 sekund :)
Aż dziwne że masz problemy z serwerami R6. Od ostatniego patcha naprawdę bardzo ładnie je dopracowali
Grałeś chociaż w betę, nie mówiąc już o pełnej grze że tak się wypowiadasz? Tak się składa że ostatnimi czasy Ubi odwala naprawdę dobrą robotę w przypadku gier multi [R6:Siege, The Division od dłuższego czasu (na premierę nie grałem), czy naprawdę świetnie zapowiadające się, wnioskując po zamkniętej becie GR:Wildlands] i pod względem ich wspierania. Z For Honor doświadczenie mam wyłącznie z betą, ale przez te kilka dni, przez które mogłem z tą grą spędzić bawiłem się naprawdę dobrze
Fakt że taka różnica może być ogromna, ale ciężko nam tutaj porównać metody wytwarzania. Może akurat zbroje z intra rzeczywiście nie podpadają pod kryteria, ale dalej w grze jest lepiej i bardziej pasuje to do podesłanych przeze mnie linków :) Poza zbrojami Janczarów, które nie są odpowiednikami historycznymi ale według mnie wpasowują się w realia. Podobne wrażenie mam w przypadku tych z intra, no ale to moja opinia...
W przypadku AC II to naprawdę się dziwię, ale może to była kwestia kolorystyki gry, która była baaardzo mdła. Szczerze mówiąc dzięki tej właśnie grze zacząłem się interesować (przede wszystkim) Włoskim Renesansem i im bardziej się w to zagłębiałem tym bardziej świat przedstawiony w grze wydawał mi się świetnie odwzorowany

Orek666
Aż musiałem poszukać. W sumie zajęło mi to może 10 minut... Oto 2 pierwsze lepsze halabardy z XVI w.:
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/06/8f/a5/068fa51d52cfe228241a1b78de9f8d88.jpg
A tak prezentuje się halabarda z intra
Zbroja żołnierza Osmańskiego w XVI w. wyglądała w ten sposób:
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/75/c8/c9/75c8c9975d127a60e1a61bd0fe21a78d.jpg
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/05/d3/0a/05d30a696a246fb7df1d8d354b8d7b23.jpg
Jak widać w obu przypadkach różnic względem historii wielkich nie ma, a na pewno nie można mówić o takich niespójnościach, które Ty podkreślasz
Co do zarostu... wydaje mi się że jest to już czepianie się na potęgę. Nie jestem w stanie zaprzeczyć temu co mówisz, nie mam nic co uargumentowałoby, że nie masz racji ale nie wydaje mi się, żeby wielce nieprawdopodobne było, że ktoś nosił wtedy taki zarost.
Poza tym pamiętajmy, że Assassin's Creedy to nie są gry historyczne, tylko osadzone w danych realiach, które zawsze są naprawdę świetnie odwzorowane zarówno pod względem architektury (np. porównaj mapę z AC: Unity z oryginalną mapą Paryża z XVIII w.), jak i głównych wydarzeń historycznych, czy właśnie strojów. Niektóre fakty po prostu muszą być naciągnięte lub nawet zmienione na rzecz konwencji (np. Aleksander VI będący templariuszem lub Niccolo Machiavelli stojący w opozycji Cesare Borgii, podczas gdy w rzeczywistości podziwiał on sposób w jaki rządził Książę Valentino)
Może być ciekawie. Graficznie wygląda nieźle, chociaż w niektórych momentach jakby plastikowo. Trochę średnio pasuje mi pomysł tych punkowo-zbuntowanych nastolatków jako bohaterów, ale zobaczymy, może będzie dobrze. Tak czy inaczej jestem na tak. Mam przeczucie że Ubi wyciągnie wnioski z jedynki, bo WD miało naprawdę świetne pomysły i było naprawdę niezłą grą [chociaż niestety optymalizacja PC była do luftu, model jazdy... dziwny, z tym "przyspieszeniem" na początku (skąd taki pomysł?) a model strzelania co najmniej nieintuicyjny i wręcz frustrujący przez ten jakby "przyspieszony" celownik]
Miałem podobnie z Battlefieldem 4. Że czemu, po co, przecież kalka z Battlefielda 3. Generalnie okropnie tę grę mieszałem z błotem. Po jakimś roku, może więcej, od premiery mój kumpel (również zagorzały przeciwnik BF'a4) zakupił go w wersji premium na jakiejś promocji i namówił mnie do sprawdzenia. Kupiłem, pograłem i wciągnąłem się jak nigdy. Okazało się że wszystko było względem poprzednika lepsze i ciekawsze. Balans poprawiony, stabilność gry lepsza i wykrywanie trafień prawie bezproblemowe (ale kampanię singleplayer nadal wyklinam)
Cóż, mój komputer potrafi być "magiczny" :P Na przykład Wiedźmin 3 powinien mi działać co najwyżej na ustawieniach średnich z domieszką wysokich, a działa płynnie na ultra (z Nvidia hair works tylko dla Geralta i Nvidia AA ustawione na 4/8). Dobra, może nie tyle że nigdy, bo nie liczę dziwnych ragdolli postaci po zabójstwie, bo to jest wszędzie, ale poza tym nic
Ja tam (o dziwo!) nie uświadczyłem żadnych bugów ani błędów w AC: Unity, akurat w tym przypadku grafice nie można niczego zarzucić, była i nadal jest świetna. Nie była to może gra wybitna, co najwyżej dobra, a zwłaszcza był to średni asasyn, ale bawiłem się przy niej dobrze, mimo iż pamiętam tak naprawdę tylko świetnie odwzorowane miasto i postać Markiza de Sade :v Jakiś czas temu zacząłem grać w AC: Syndicate i jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony (mimo iż fabuła nie porywa, zwłaszcza jeśli chodzi o asasyński aspekt gry, i brakuje mi kilku rzeczy to chętnie wracam do Londynu) W przypadku WD to chyba największy problem był z downgradem, bo poza tym gra też nie była zła (poza koszmarnym modelem jazdy) i jak na multikonsolowy produkt też wyglądała całkiem nieźle. O serii Far Cry się nie wypowiadam, bo ostatnia część w którą grałem to było FC 3 i bardzo mi się podobała. The Division ma mój kumpel i podobno świetne i bardzo ładne. Sam bym chętnie pograł, zwłaszcza mając kogoś do grania i nawet chciałem kupić, ale niestety nie mam błogosławieństwa nielimitowanego internetu w miejscu, w którym mieszkam
Jeśli nie wyszło nic po Przebudzeniu Mocy to oglądałem najnowsze i z kina wyszedłem bardzo zawiedziony. Jak dla mnie był zbyt przepakowany akcją, na siłę poprawny politycznie (np. bardzo lubiłem w starych częściach to, że kobiety - Padme, Leia - niby grały rolę drugoplanową, ale tak naprawdę gdyby nie one cała fabuła nie miałaby miejsca), Kylo Ren był okropny (przynajmniej od czasu, kiedy zdjął maskę - taki typowy, zbuntowany i "tak bardzo mam źle i ciężko w życiu" nastolatek). Jakoś nawet klimatem kompletnie nie pasował mi do sagi, brakowało tego "czegoś", chwil wytchnienia w których niby nic się nie działo, ale klimat aż bił w oczy (a Rey, która nigdy nie miała styczności z Mocą praktycznie natychmiast nauczyła się potężnych technik - kontrola umysłu - i władania mieczem, co najlepszym zajmowała lata? Błagam). Nie wspominając już o tym, że film był kalką Nowej Nadziei
Z jednej strony sentyment do gier lego i, przede wszystkim, do sagi SW ciągnie do zakupu, z drugiej strony kaszana (lekko mówiąc) najnowszego filmu równie skutecznie zniechęca
Co do koloru włosów Jaskra. O tym, że ów bard jest blondynem dowiadujemy się dopiero w "Sezonie Burz", więc to raczej pan Sapkowski postanowił zrobić żart RED-om ;)
Pytanie, wiecie, gdzie kupić MGS'a V na PC, poza Steam, najlepiej w edycji pudełkowej?
Szczerze mówiąc, scena z wojskiem przechodzącym obok snajpera nie jest naciągana. Osoba umiejętnie używająca ghillie (stroju "człowieka krzaka"), jest w stanie pozostać niezauważoną nawet jak ktoś stanie krok od niej.
Uwagę na takie rzeczy zwracam chociażby ja, czyli osoba interesująca się wszelkiego rodzaju militariami oraz Ci, którzy lubią, kiedy wszystko jest na swoim miejscu. Uwierz, że kiedy wiesz co nieco w tym temacie takie rzeczy potrafią być denerwujące.
W sumie większość wyników była raczej do przewidzenia i zgodna z moimi typami :). Dziwi mnie jednak ogromna przepaść pomiędzy Assassin's Creed IV a GTA V, które jak dla mnie powinno znajdować się raczej w rozczarowaniach roku, prawdopodobnie przez potężną kampanię marketingową i ogromne zapowiedzi, a dostaliśmy niestety tylko kolejne (dobre fabularnie, poza zakończeniem) GTA. Grafika nie rzuca na kolana, zniszczenia samochodów to chyba kpina (w IV prezentowało się znacznie lepiej, o konkurencyjnym Sleeping Dogs nie mówiąc) oraz nieszczęsna fizyka, która przy zderzeniu z innymi samochodem z większą prędkością wyrzucała mnie przez szybę na drugi koniec miasta. ACIV nie miał większej konkurencji w dziedzinie muzyki, która miażdży zarówno klimatem jak i wykonaniem (często słucham czy to w domu, czy na mieście). Najlepsza w serii zaraz po muzyce z ACII. Klasyfikacja dubbingu trochę mnie zawiodła, liczyłem, że wygra pan Bogusław Linda w roli Kratosa, która prezentuje się świetnie, jednak młoda Lara Croft również prezentuje bardzo wysoki poziom.
Facet chyba średnio zna uniwersum Naruto. Sasuke był najlepszym przyjacielem Naruto, pełna walka z Sasuke rozciągnęła się na prawie 3 odcinki, a Naruto tak naprawdę z nim nie walczył. To była rozmowa, po której zadali sobie cios i na tym się skończyło.