Osobiście z wielką chęcią, mając oczywiście do dyspozycji dobry sprzęt z VR, zagrałbym w produkcje horror i podobne. Akcja w tego typu grach mocno oddziałuje na emocje gracza, i to już na samym ekranie 2D, mając nawet nienajlepsze ustawienia grafiki. Grając więc w ultra HD i przeżywać na własnej skórze obraz w trójwymiarze, możecie sobie wyobrazić co by się czuło widząc chociażby, takiego Slashera z Dead Space'a.
Generalnie na pierwszy odstrzał poszła by na pewno seria F.E.A.R. czy wyżej wymienione Dead Space. Sięgnąłbym także po kameralne produkcje typu Slender bazujące głównie na jumpscare'ach. VR z pewnością zintensyfikowałoby wrażenia po takim nagłym wydarzeniu, a krótkie i niewielkie emocje z tej sytuacji mogłoby przemienić w przeciągliwy strumień strachu powodujący dreszcze, płynący z nawet najdrobniejszej rzeczy w grze.