55h na koncie i kilka refleksji na temat problemów gry. Każda ale to prawie każda bitwę rozegrałem w podobny sposób - zajęcie dobrej pozycji i czekanie aż przeciwnik sam do mnie przybiegnie. To działa.
Chyba też pomieszałem kolejność, bo obóz majora a20 podbijałem jako ostatnią lokacje w grze. Wcześniej w banalnie prosty sposób pozbyłem się Faucheuxa. Atak na twierdzę od strony mostu i wyczekiwanie na nadbiegających żołnierzy.
Grałem na dwa oddziały jeden do gry drugi do szkolenia i obrony.
Oddział do gry to: IMP, Fox. Sokolova, Steroid, Barry Unger, Ice.
Major dostał one shot z m82 :)