
A u mnie pierwsza piątka wygląda tak. Łącznie 34 621 przesłuchanych minut.
I ja Wam również dziękuję za to, że stworzyliście jedną z najbardziej wyrazistych postaci w historii gier. Prawdziwą legendę elektronicznej rozrywki. Możliwość przejścia całej trylogii było wyjątkową przyjemnością. Max Payne forever.
Ja posiadam nagrywarkę blu-ray wbrew aktualnym trendom. LG BH10LS30. Korzystam często, bo akurat kupuję na tym nośniku ulubione filmy czy koncerty. Kwestia wyboru, jeden woli treść zapisaną na dysku twardym, czy w streamingu, a drugi na płycie fizycznej.
Pomijając to, dziwię się Microsoftowi, że ładuje pieniądze w format DVD, który powinien zostać porzucony ładnych kilka lat temu. DVD nie ma startu do blu-raya. To nie jest oczywiście taki przeskok jak z VHS na DVD, ale blu i tak pokonuje DVD w przedbiegach. Nie jest to wina Microsoftu, bo inni też dalej brną w DVD, wydając na nim chociażby najnowsze filmy. DVD nie ma dzisiaj żadnego racjonalnego uzasadnienia, chyba tylko takie, że są tanie.
To jest to rzekome pęknięcie na zdjęciu? Przecież to normalnie wywalona dziura, jak kamieniem w szybie okiennej. No chyba, że fotka nie przedstawia telefonu tego delikwenta, a jakiś inny.
O, i właśnie ta scena powinna się pojawić w ostatecznej wersji filmu, co nie znaczy, że tamtą byłem rozczarowany. Jednak teraz po obejrzeniu alternatywnej, uważam że ma większy emocjonalny ładunek i taka narracja bardziej do mnie przemawia.
A widziałeś dzisiejsze kursy walut? Złoty to śmieć, nie ma co się oszukiwać. I nie piszę tego z satysfakcji. To jest przykre. Będzie jeszcze gorzej, bo polskiej gospodarki wbrew propagandzie "rządu" nie ma. Jest takie powiedzenie "silna gospodarka, silna waluta". U nas niestety takie coś nie istnieje. Większość dóbr materialnych kupujemy z zagranicy, a chyba nie trzeba tłumaczyć ile będą kosztować te dobra jak złoty będzie coraz niżej.
Jak dla mnie, jeśli miałby to być Rzym, to z chęcią zobaczyłbym akcję osadzoną w czasie II wojny punickiej. Ze szczególnym naciskiem ukazania przeprawy wojsk Hannibala przez Alpy i epickich bitew pod Kannami i nad Jeziorem Trazymeńskim.
Kapitalny zwiastun. I to jeszcze z moim ukochanym "Would?" Alice in Chains. Rewelacja.
Nie ma to jak pójść po najmniejszej linii oporu i stworzyć wyłącznie multiplayerową wydmuszkę. Kapitan Price w grobie się przewraca.
Gry bez fabuły, to jak książki bez liter.
Znacznie lepsze wrażenie niż po pierwszym zwiastunie. Może wyjdzie fajny film.
Byłem z dziewczyną na BR2049 w zeszłą sobotę. Sala była tak w 60% pełna. I to miesiąc po premierze, więc nieźle. Wyszliśmy z kina oczarowani przedstawionym światem, atmosferą i w końcu samą opowieścią, bo scenariusz jest naprawdę świetny. Wg mnie, mimo całego rozmachu, film był dość kameralny. Ale to jest właśnie jego urok. Ten film się po prostu chłonie. Nie ma tu zmian tempa i niespodziewanych wydarzeń "co 5 minut", ale to niczemu nie przeszkadza. Od goniącej na złamanie karku akcji są inne filmy. I zresztą je też oglądamy. Nowy "Łowca" to znakomite widowisko, okraszone znakomitą ścieżką dźwiękową, z pierwszorzędnymi aktorami i kapitalną reżyserią. Im więcej takich filmów tym lepiej. Zgadzam się, że ludzie mają różne gusta i nie każdemu może się spodobać. Jednak warto dać temu obrazowi szansę. Może paru nowych fanów zdobędzie. Ubiegłoroczny "Arrival" (też Denisa Villeneuve'a) miał podobne tempo. I tak samo jak BR2049, mimo że poruszał inne tematy, jest ciekawym filmem. Ja jako fan kina nie mam nic do zarzucenia. Cóż mogę dodać? Polecam.
"Assassin's Creed Origins sprzedaje się dwukrotnie lepiej niż Assassin's Creed Origins". Zmieńcie nagłówek :-)
Grałem i przeszedłem tylko pierwszą część, ale nieźle mi poryła beret. Scorn zapowiada się na niezłe przerycie psychiki.
Szkoda, bo ta gra bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Ciężki, ponury klimat, do tego ładne odwzorowanie Dubaju pokrytego piaskami pustyni. Robiło to wrażenie. Mechanika była trochę toporna, ale tylko na początku. Potem już się przyzwyczaiłem. Niektórzy narzekali, że była zbyt krótka, ale jak dla mnie wystarczająco. Mogliby zrobić sequel, ale w zupełnie innym miejscu na świecie. Jest tyle historii do opowiedzenia, że zawsze coś ciekawego by powstało.

Ja mam to wydanie z Kolekcji klasyki (na zdjęciu), kupione parę lat temu w Empiku. Za cholerę nie widzę tu nigdzie, żeby było napisane, że gra wymaga połączenia z internetem.
No, no, no, ładnie to wygląda. A tak na marginesie, dla mnie to najlepsza gra w jaką grałem, nie tylko z serii GTA, ale w ogóle. W tamtych latach idealnie trafiła w mój gust i tak już pozostało do dziś. Klimat otoczenia, gameplay, lata '80, rewelacyjny protagonista Tommy Vercetti i znakomici bohaterowie drugiego planu, do tego fantastyczna ścieżka dźwiękowa. Jednym słowem absolut.
Dobry artykuł, przeczytałem z przyjemnością. Ale cholera, po ponad ćwierć wieku grania, człowiek zapomniał już o niektórych tytułach. Warto było jednak sobie przypomnieć i powspominać godziny spędzone z wirtualną piłką przed ekranem.
Całkiem możliwe, że nie jest dla mnie schematyczny, ale może po jakimś czasie taki się okaże. Obecnie jednak czerpię większą radość z gry w PESa.
Pierwsze mecze w demo PESa ograne. Wcześniej wypróbowałem demo Fify. Porównując obydwie gry? W produkt KONAMI grało mi się zdecydowanie fajniej, a gram w Fifę od 20 lat i przez długi czas uważałem ją za tę właściwą. Dzisiaj Fifa wydaje mi się zbyt schematyczna. PES jest bardziej nieprzewidywalny, przez co jest ciekawszy. Tu nie ma dwóch takich samych akcji. Zachowanie piłkarzy, fizyka, ruch piłki, dynamika są zupełnie inne niż u konkurencji. Gra sprawia więcej radości. A o to w piłce chodzi, ma sprawiać przyjemność. Od kilku edycji Fifa po prostu mnie męczyła. Grałem bo grałem, z myślą że gdzieś ta iskra się pojawi, ale nie. Oczywiście EA robi grę zdecydowanie potężniejszą medialnie. Cała otoczka, licencje to zdecydowanie przemawia na ich korzyść. I aż żal patrzeć, że PES 2018 jest pod względem chociażby licencji tak ubogi. Ale nic to, wracam grać bo to jest PESie najważniejsze. Rok temu kupiłem Fifę, w tym udam się do sklepu po PESa. Postanowione. Przy okazji, pozdro dla fanów piłki kopanej.
To porównanie z drugiego filmiku, wg mojej opinii przemawia na korzyść PESa z jednym wyjątkiem, mianowicie murawą. W Fifie trawa jest bardziej realistyczna, a w PESie piłkarze biegają po równiutkiej wykładzinie.
Demo Fify aktualnie ogrywam, a jak wyjdzie demo PESa to dopiero wtedy zdecyduję co zakupić.
Mnie w sumie w niczym. I tak przy włączonym komputerze, mam zawsze uruchomiony internet.
Niezłą wagę ma ta gra. Trzeba się jednak przyzwyczaić, że gry będą zajmowały coraz więcej miejsca. Bez szybkiego neta, to nie ma nawet co startować z pobieraniem.
No no no, jak te doniesienia się potwierdzą, to EA będzie musiało zmienić okładkę.
Wg mnie udana konferencja EA. Fajne zapowiedzi kontynuacji serii i dwóch nowych gier, czyli A Way Out i Anthem. Martwi mnie jedno, kiedy w obliczu różnych życiowych obowiązków w to wszystko grać? Eh, szkoda że dzień nie trwa 48 godzin :-).
No nie powiem. Zaintrygowała mnie ta pozycja. Wprawdzie filmów o ucieczkach z więzieniach było sporo, to przeniesienie tego tematu na grunt gier może być ciekawe. Trzymam kciuki, żeby wyszła dobra gra.
Ekstra :-). Szykuje się wyścigowy akcyjniak pełną gębą. Ma być szybko, wybuchowo i z wielką pompą.
Długo to trwało, ale w końcu zabrałem się aby przejść tryb fabularny z Alexem Hunterem. Jak na razie jest spoko i fajnie, że będą kontynuować jego opowieść.
Ja zazwyczaj wyłączam. Pomimo że posiadam różne zabezpieczenia to lepiej dmuchać na zimne. W ub. roku mojemu znajomemu podczas burzy usmażył się router. Był ubezpieczony więc ubezpieczyciel wypłacił mu odszkodowanie, ale fakt faktem wyładowania atmosferyczne potrafią być groźne.
Byłbym rad, gdyby wersja na PC nie była okrojona graficznie względem konsolowej. No i oczywiście, żeby Konami wykupiło więcej licencji.
Nie grałem, ale chyba najwyższa pora zagrać. Skoro ma zniknąć, a jeszcze będzie w promocji, to nic, trzeba tylko jutro kupić.
Zwykły substytut. RDR to nie jest i nie nie będzie. Też chciałbym, żeby ta gra wyszła na PC, ale chyba można o tym tylko pomarzyć. Skoro prawdopodobnie nie wyjdzie na PC, to może warto zastanowić się nad kupnem konsoli.
Witam.
Czy jest spolszczenie do Ryse: Son of Rome na Steama?
Znalazłem tylko coś takiego:
http://spolszczeniepobierz.pl/spolszczenie/ryse-son-of-rome-spolszczenie-pc/
ale nie wiem czy to nie ściema, bo trzeba podać numer telefonu i wysłać płatnego smsa.
Jeśli ktoś z forumowiczów wie, to proszę o odpowiedź.
Cytując klasyka: "prawdziwi mężczyźni golą się nożami i piją piwo beczkami".
Do zestawienia dodałbym jeszcze Mafię II, a konkretnie jej trzy DLC, gdzie misje Jimmy'ego i Joego miały swój limit czasowy.
Jakby kogoś interesowało, to jest fajna przecena w sklepie Square Enix Online Store na Rise of the Tomb Rider (20 Year Celebration). Wersja elektroniczna PC obniżona z 49,99 euro na 19,99 euro.
Zapomnieliście dodać, że na Steamie są przecenione gry od 2K. M. in. Mafia III za 16,49 euro.
Zapowiada się ciekawa seria procesorów. Oby te prognozy okazały się prawdą, bo zdrowa konkurencja jest z korzyścią dla nas wszystkich konsumentów.
No nareszcie :-). A jeszcze w styczniu myślałem sobie, o rany ten sklep jest tak archaiczny, że zaiste przydałaby mu się gruntowna renowacja. Nie minął miesiąc, a to ciach, taka miła niespodzianka. Sklep prezentuje się ciekawie, ma nowoczesny styl i dobrą wyszukiwarkę. Z przyjemnością można z niego korzystać. Dobra robota.
No i bardzo dobrze, szkoda czasu i prądu na te systemy operacyjne. XP 2001 rok, Vista 2007 rok - technologiczna prehistoria.
Odnośnie szpiegowania przez Windows 10. Szczerze, mnie to nie rusza, mam to gdzieś. Czytam jednak niektóre posty i nie mogę się nadziwić. Czy Wy myślicie, że w dzisiejszym świecie ktoś jest anonimowy? Wystarczy wyjść na ulicę, a na każdym rogu kamera. Wejdziesz do jakiegoś sklepu? To samo, na dzień dobry wita Cię obiektyw kamery przemysłowej. Zapłacisz kartą i też zostawisz swój ślad. Google, Facebook, Microsoft, sieci komórkowe, i kto tam jeszcze. Każdy zbiera dane o użytkownikach. Tak było, jest i będzie. Nic nie poradzicie.
Haha, tak się złożyło, że pierwszy raz zagrałem w część I w zeszłym miesiącu i skończyłem akurat w sylwestra. 9 lat od premiery, ale co tam. Pamiętam że w 2007 roku gra miała dość mocną promocję i obiecałem sobie, że kiedyś zagram. Lata mijały, a ja o niej z czasem zapomniałem. I dopiero niedawno oświeciło mnie, rany przecież jest Kane & Lynch, po czym zakupiłem obydwie części w sklepie GOL. Na razie skończyłem jedynkę. Odrzucając wszystkie niedociągnięcia graficzne, sztuczną inteligencję przeciwników, czy system chowania to nie mam się do czego przyczepić. Z początku drażniła mnie mechanika, ale szybko się przyzwyczaiłem. Świetna ścieżka dźwiękowa zrobiona przez Jespera Kyda, nadaje grze niesamowitej surowości. Świetni główni bohaterowie, którzy nie nudzą. No i brutalna opowieść. Wsiąkłem w tę grę do reszty. Mnie się podobała. W dwójkę jeszcze nie grałem, ale już czeka w mojej kolejce, więc niedługo też pyknę.
Byłem przed wczoraj z dziewczyną na wieczornym seansie. Uważamy że film jest świetny, bardzo przyjemnie nam się oglądało. Dobrze nakręcony, fajni bohaterowie (i z jednej i z drugiej strony barykady), zdjęcia, montaż, muzyka, to wszystko na wysokim poziomie. Typowe kino rozrywkowe, ale momentami smutne i przejmujące. Kawał dobrej roboty.
Nawet można coś trafić w przyzwoitej cenie. Co nie zmienia faktu, że te przeceny niewiele dają. Jakby euro kosztowało 1,5 - 2 zł to wtedy miałyby to jakiś sens. W Polsce też są obniżki sezonowe.
Wrażenia na gorąco. Pobranie przez Origin bez żadnych problemów. Włączyłem akurat na drugą połowę meczu Barca-Celtic i po 45 min. demo się ściągnęło. Sama gra? Rewelacyjna. To najładniejsza FIFA w historii. Dynamika, ruchy zawodników, oprawa, to wszystko uległo znacznej poprawie. Szczególnie świetne wrażenie robią sami piłkarze. Ich twarze, to jak się poruszają, podają piłkę, strzelają, bronią, sprawia że aż oko się cieszy. Ruchy są bardziej naturalne. Od razu lepiej i przyjemniej się gra. Wygląd stadionów znakomity, każdy kibic żyje własnym życiem, ta gra coraz bardziej przypomina realne zawody. Brawo EA. Zrobili kozacką edycję. Przyznam że obawiałem się trochę przejścia na Frostbite, ale teraz nie mam wątpliwości, że to była dobra decyzja. Ten silnik pokazuje swoje ogromne możliwości.
Dobra, późna godzina, rano trzeba wstać, a człowiek chciałby dalej grać. Tak, w tę grę chce się grać. Jestem pod wrażeniem. Nie pozostaje nic innego jak ogrywać demo i w dniu premiery dokonać zakupu.
Właśnie ukończyłem singla. Jestem w pełni usatysfakcjonowany, gra jest świetna. I piszę to jako wielki sympatyk obydwu Undergroundów i Most Wanted 2005. Tej grze trzeba dać po prostu szansę, bo jest szalona na maxa. Moje pierwsze wrażenie było negatywne, jednak z każdym kolejnym wyścigiem wciągała mnie coraz bardziej. Chciało mi się w nią grać. Mijają 4 lata od premiery, a gra cieszy oko, jest ładna. No i czuć prędkość, szczególnie wtedy kiedy pędzi się takimi podrasowanymi potworami jak Bugatti, Pagani czy Koenigsegg. Obłęd w oczach. Gra nie jest oczywiście doskonała, ma swoje plusy i minusy. Z plusów to przede wszystkim dynamiczne wyścigi i fajna oprawa graficzna, a z minusów to brak fabuły (tak, nawet w tego typu grach można jakąś upichcić) i kilka bugów (parę razy wyskoczyły mi artefakty). Nie postawiłbym jej obok klasycznych NFSów, bynajmniej dobrze się sprawdza jako ścigałka. Pod względem zręcznościowym jest wymagająca, trasy są tak zaprojektowane, że np. bardzo łatwo przeoczyć nagły skręt o kącie 90 stopni i jedzie się nie tam gdzie trzeba. Grałem na padzie od X360 i sterowało mi się bardzo dobrze. Podsumowując: fajna gra.
A jeszcze niedawno zastanawiałem się czy zainwestować w tym roku w nowego PESa. Jednak Konami tą wiadomością skutecznie mnie od tego odwiedli. W Fifę gram od 97 roku, z małymi przerwami na cztery czy pięć edycji. A jako że jestem blaszakowcem od ponad 20 lat, to decyzja jest tylko jedna, Fifa pozostanie nadal na pierwszym miejscu. Płakać z tego powodu nie będę.
Jak na swoją półkę cenową (oczywiście w dolarach) karta spisuje się świetnie. Nie ma co narzekać. Tu są ciekawe testy:
http://www.guru3d.com/articles-pages/amd-radeon-r9-rx-480-8gb-review,1.html
Bez przesady z tym narzekaniem, że jest bez rewelacji. Dla mnie o.k. Poczekam aż ASUS albo MSI wydadzą swoje wersje i mogę lecieć do sklepu.
Rewelacyjna gra :-)) Kiedy zaczynałem grać, nie spodziewałem się tak wyśmienitej zabawy. Gangsterskie czasy prohibicji, wyrazisty główny bohater, fajny humor, szalone zombie, komiksowa oprawa, wszystko to składa się na jedną z najfajniejszych platformówek ostatnich lat. Polecam.
Zgadzam się z tym co napisał Guybrush Threepwood. Wickywoo musisz przede wszystkim wziąć pod uwagę różnice kursowe. To nie jest problem np. Intela, że dolar kosztuje prawie 4 zł. Oni wyceniają w dolarach i w dolarach sprzedają. A to że polski złoty od kilku ładnych lat jest śmieciową walutą (w maju 2008 roku dolar kosztował 2,20 zł - piękny kurs, nie?) to dla zachodnich firm nie ma znaczenia.
Większość lajków negatywnych, a jak przyjdzie czas premiery to gra znowu będzie bić rekordy popularności i sprzedaży. CoD stał się niezobowiązującą rozrywką dla mas i potężnym blockbusterem. Gracze mogą sobie narzekać, ale jeśli wydawca nic z tym nie zrobi to na nic się zdadzą głosy sprzeciwu. Ja w przyszłości pewnie zagram, żeby wyrobić swoje własne zdanie. A nuż będzie spoko?
Dla mnie kozak :-). Zawsze zastanawiało mnie czemu nikt nie zrobił porządnego FPSa osadzonego w realiach I Wojny Światowej. Przecież to nie była jakaś tam sobie wojenka, trwała zresztą 4 lata i jako konflikt międzynarodowy miała ogromne znaczenie dla dalszych losów Świata. Od drugowojennych czasów CoDa i MoHa liczyłem na to, że okres pierwszej wojny również pojawi się w rzeczywistości wirtualnej. No i wreszcie się doczekałem. Pozostaje czekać tylko na premierę.
Naprawdę świetna gra. Bawilem się przy niej znakomicie. A tak na marginesie, w tym roku minie trzy lata od Zapomnianych Piasków, a tu ani widu, ani słychu o nowym Księciu. Domyślam się, że priorytetem Ubisoftu jest teraz Asasyn, ale mam nadzieję, że przynajmniej w planach jest nowy Prince. Najwyższa pora aby powrócić do starożytnej Persji.