Wstyd się przyznać, ale próbowałem zagrać w "dwójkę" i.. nie spodobała mi się. Irytował mnie nie tyle system, co poziom trudności. Zazwyczaj robię postacie, które skupiają się nie na walce, a na gadaniu... a dostałem po dupsku w pierwszych minutach żądłem skorpionów.
Metryczka "Five" na logo ma taką samą czcionkę jak banknot pięciodolarowy. A gdzie kasa gra dużą rolę? Powiecie mi pewnie, że w każdym mieście, ale ja obstawiam Las Vegas. Czyli Las Venturas w świecie GTA. Presto. Wiem, z dupy wzięta teoria, ale obstawiam, że jednak w Las Venturas będziemy grać, jako jeden z ludzi mafii kontrolującej kasyna. Coś jak z Ballad of Gay Tony, tyle że w San Andreas ^^
Pożyczyłem od kolegi, uśmiałem się z półuśmiechniętej mordy modelu Payne'a i nadal strzelam do gangsterów. Bullet time jest również ciekawy, sam mi ocalił dupę, gdy go włączałem, a byłem ostrzeliwany ze wszystkich stron (bardzo łatwo można tu zginąć, tak przy okazji).
Rozwalił mnie moment gdy
spoiler start
w drugim koszmarze Maksa, gdy podnosimy list od żony na biurku, jest na nim napisane, że Maks jest w grze komputerowej
spoiler stop
. Winszuję scenarzystom.
@maczar1028
No dobra, wyjaśnijmy parę rzeczy. UWAGA, SPOILER.
spoiler start
Jak zapewne wiesz, Shelby łaził do rodzin ofiar Origami Killera. Pod przykrywką prywatnego detektywa rozmawiał z nimi. Ale był jeden dynks: każda rodzina miała jakiś przedmiot związany z Origami Killerem. Np. Susan (niedoszła matka-samobójczyni) trzymała telefon, którym posługuje się Ethan, by zobaczyć litery po każdej udanej próbie. Albo Hassan: ten sklepikarz. Z wdzięczności za uratowanie jego życia przed bandytą dał Shelby'emu pudełko ze wszystkimi figurkami Origami, na których były zapisane instrukcje dotyczące każdej z prób. Jeśli chodzi o Kramera... sam nie mam pojęcia. Być może chciał zwalić winę na niego. A w sprawie Lauren... sama zgłosiła się do Shelby'ego, by pomógł jej odszukać sprawcę, mimo, że Scott się przed tym bronił.
spoiler stop
Wszystko jasne?
(1)Biotyk, mężczyzna.
(2)Hmm, wszyscy są fajni. Może Liara trochę jest taka ciapowata, ale w sumie... nie. Polubiłem wszystkie postacie.
(3)Garrus, Tali ^^
(4)Garrus once again.
(5)Liara
(6)Ashley (wybacz mi, ale nie chciałem, byś sie wkurzała, że spałem z Liarą)
Możecie pluć na mnie i klnąć, ale Minecraft kompletnie mnie nie zjarał. Ot, nie chodzi o grafikę, tylko po prostu... jest nudno, nie ma co robić. Nie wiem, co ludziska w tym widzą, że strasznie się jarają tą grą. Może to kwestia gustu, ale wysiadam. Przykro mi.
O szlag :/ żegnaj, Dead Island...
spoiler start
Chyba, że zamienię znaczek 18+ na 16+, mehehe :P
spoiler stop
Powiem wam coś. Kupiłem tę grę jakieś 2 lata temu. Jednakże coś mnie od niej odpychało, więc po misji na Feros i po uratowaniu Liary, dałem sobie spokój, wciągnięty innymi produkcjami. Pudełko wyrzuciłem, bo byłem zajęty porządkowaniem pokoju i miałem wywalić wszystkie niepotrzebne płyty i pudełka po grach. Byłem debilem, że nie dałem tej grze szansy. Po kupieniu CD-Action i odpaleniu gry z płyty, zanurzyłem się w ponownie w tajemnice Protean i Żniwiarzy. Cholera jasna, nie mogłem się oderwać od rozrywki. Wciągały mnie i walki i cholernie dobre konwersacje z postaciami. Dubbingowcy odwalili kawał dobrej roboty. Jedyne, do kogo mogę się przyczepić, to do głosu Sheparda. Czasem wydawało mi się, że aktor zrobił to "na odwal się", po prostu Shepard mówi sztucznie, nieważne, czy rozmawia do terrorysty, czy do członków załogi. A tak to widziałem wkład aktorów w voice-acting. Takiego burkliwego i rzucającego "urwami" Wrexa czy hardej Williams mogłem słuchać z uwielbieniem. Najbardziej mi się jednak podobał Garrus, w ogóle Turianie wydali mi się najbardziej intrygującą rasą w grze (no, może jeszcze Hanarowie są niczego sobie...). Grafika stoi na przyzwoitym poziomie, zbliżenia postaci podczas rozmów mogą się podobać. No, z wyjątkiem Garrusa, jego gębę zrobiono z paru pikseli. Odnośnie walki: gra przypomina odrobinę Gears of War z elementami taktycznymi, czyli chowanie się za osłonami, parę strzałów i biegiem do następnego murku to tutaj podstawa, nawet na niskim poziomie trudności. Chociaż wkurwiało mnie to, że czasem towarzysze głupieli, gdy kazałem im iść do jakiegokolwiek murku. Taka np. Tali to zasłaniała głowę, ale Garrus stał cały czas nad nią i obrywał w tarcze. Pochwalić można też sposoby, na które można rozwalać gethy i te bardziej organiczne formy życia... można użyć Biotyki (taki ziemski odpowiednik Mocy), rozwalić broń wroga lub ją rozgrzać Techniką, albo używając normalnie czystej siły. Są tu podziały na klasy, między innymi wyszkolony we wszystkich broniach Żołnierz, jest Technik, niestroniący od snajperki Szpieg, czy przeze mnie wybrany Adept, który co prawda umie strzelać tylko z pistoletu, ale Biotyką walił, aż zęby/kły/cokolwiek gethy mają w paszczy, dzwoniły. Podsumowując: niedoceniona dwa lata temu gra stała się moim hitem. Nie jest to może przełom na miarę mojego uwielbianego KOTOR-a, ale sprawił, że miałem banana na twarzy przez tydzień. Polecam fanom dobrego science-fiction. A ja już pożyczam od kolegi sequela.
Ocena: 9/10
+ fabuła.
+ dobry system dialogów
+ walka z elementami taktyki
+ bardzo dobry dubbing
+ dużo pobocznych questów
+ ładna grafika
+ walka Mako
+ możliwość eksploracji większości planet
+ leksykon dla tych, którzy uwielbiają wiedzieć więcej o grze
- wkurzające windy (szczególnie w Cytadeli, brrr)
- głos Sheparda w polskiej wersji
- głupiejące AI towarzyszy podczas walki.
- trochę zniesmaczające zakończenie
- model jazdy Mako.
Pamiętam, jak to pożyczałem od kolegi i grałem z wypiekami na twarzy, szukając wszystkich kart i łażąc od sprzedawcy do sprzedawcy.
Mi aż żal ludzi, którzy oceniają tak nisko Heavy Rain. Racja, według Cage'a to jest interaktywny film, a nie gra, ale o rany! W tym właśnie tkwi urok! Tu chodzi też nie tylko o historię (mimo, że jest bardzo, ale to bardzo rozbudowana, aż się chciało wreszcie dowiedzieć, kto jest Origami Killerem), czy o sterowanie. Tu chodzi o to, że TO OD NAS zależy, czy dana postać przeżyje, co zrobi! Angażuje emocjonalnie. A Ethan, Madison, Jayden i Scott to jedni z najlepszych bohaterów, jakie widziałem. Pokochałem determinację i miłość Ethana do jego syna, pokochałem ironicznego, odważnego i ponurego Shelby'ego, zakochałem się w mądrej i dociekliwej Madison, a i polubiłem cynicznego Normana ("Blake, you're unbalanced, psychopathic asshole!"). Nie powiem wam, kto jest Origami Killerem, niestety, ale byłem zszokowany, gdy się dowiedziałem. Genialnie zrealizowany jest klimat ponurego, skąpanego w deszczu miasta. To klimat sprawia, że angażujemy się w akcję ratunkową Shauna. Ta g... ten film sprawia, że chcemy koniecznie zabić skurwysyna, który porwał naszego syna. To sprawia, że ta... gra, dobra, co tam, jest jedną z najlepszych, jakie widziałem. Ale dość o plusach, czas na minusy.
Minusy? Jakie minusy?
Tak jest proszę państwa. Ta gra wg. mnie jest I-D-E-A-L-N-A. Pierdolę wszystkich tych mięśniaków i super herosów. A Ethan i Madison są wspaniałą parą i basta!
+ klimat!!!!!!!!
+ ludzcy bohaterowie
+ wspaniała grafika
+ epicka muzyka
+ gra zmusza do angażowania się w fabułę
MINUSÓW BRAK.
Ocena 10/10.
Zajebiste. Jedna z lepszych gier, w jakie grałem na emulatorze. Jednak wciąż nie mogę przejść rozdziału 2-4 z tymi bąblami, nawet Healing Touch nie pomaga.
Ludzie, ja tam nie chcę, żeby GTA V było w Vice City. Może niech akcja choć raz się przeniesie gdzieś, hm, z daleka od Ameryki? Np. w jakimś mieście w Europie, hm?
Nie ma multi? Nie można pływać? Bohater nic nie mówi? Grafika słaba? Ta część jest do dupy. San Andreas forever!
Jedna z moich ukochanych gier, fragment z zombiakami i walka ze smokiem rządzą!
Ściągnęliście demo i już mówicie, że Crysis 2 do dupy jest? Na początku jedynki, też za bardzo nie byłem przekonany (awaryjne lądowanie na plaży, ile razy to widziałem w filmach...) a potem wgryzłem się w fabułę tak, że gra urzekła mnie nie tylko grafiką, ale i również sposobem prowadzenia akcji.
spoiler start
Walka z ogromnym egzoskafandrem Obcych na powierzchni lotniskowca na wodzie, a później walka ze pięć razy większym statkiem kosmicznym, później ucieczka i skok do samolotu? Miodzio! Co prawda trochę się powkurzałem i ginąłem tyle razy (nie wiedziałem w ogóle, jak wydostać się z lodu, gdy jest się zamrożonym...) ale w końcu ubiłem dziada. A Prophet jeszcze żył, mimo że miał się zmienić w atomową mielonkę na wyspie... ^^
spoiler stop
Kupiłem dzisiaj i jestem zachwycony. Do szczęścia wystarczą mi jedynie 30 klatek na sekundę na średnich detalach w rozdzielczości 800x600. I tu nie o grafikę chodzi, a o strzelanie :) fajne jest to, że niby mamy ten nanokombinezon, ale dwie-trzy celne serie z CKM-u i leżymy, nawet na poziomie trudności "Easy" i włączonym pancerzem. Tylko boję się wchodzić do wody, rekiny zawsze podpływają i mnie żrą.
Gra może być, ale rewelacji nie ma. Wszyscy gadają dużo o fabule, ale coś mi się zdaje, że potrzebne będzie streszczenie, bo nic nie zakumałem. Czemu walczymy z Halbechiem?
spoiler start
Po kiego grzyba atakujemy hotel w Tajpej? Kim była ta Madison w Rzymie? Czemu musieliśmy ją chronić? I ostatnie: kim do kurwy nędzy jest ta najemniczka SiE w Moskwie i jaki miała wpływ na Thortona, skoro już jej więcej nie widujemy?
spoiler stop
Jedna rzecz mnie wkurzała: dialogi. Nic nie mogłem zrozumieć, o czym jojczyli.
spoiler start
Nie zrozumiałem, czemu Parker nasłał na mnie rakiety w Arabii. Czemu musimy jechać do Moskwy, Rzymu i Tajpeju?
spoiler stop
Sterowanie nie jest idealne, kamera taka sobie, ale do białej gorączki może spowodować właśnie czułość myszy podczas celowania ze snajperki. Ręka mnie rozbolała od prób odstrzelenia headshota strażnikowi.
spoiler start
Wkurza to najbardziej podczas walki z Darcym w ostatniej misji. Koleś ładuje we mnie naboje ze snajperki, a ja próbuję odstrzelić jemu łeb, tylko że mysz ślizga się tak, że niemożliwe jest takie wycelowanie. Raz przez to zginąłem
spoiler stop
Pff, piszą że gra od 16 lat. Przynajmniej ja będę mógł pograć... (mi rodzice zabraniają gier od 18+)
Mam pytanie odnośnie systemu kreacji postaci i mocy... czy jest on duży? Na jakie kategorie można podzielić moce? Czy możliwe byłoby zrobienie kostiumu smoka i moc, powiedzmy zionięcia lodem?
To chyba kurwa jakieś żarty. Mogą ruszyć dupę i robić dwójkę zamiast remake'a?
Jedynka jest ZA-RĄ-BISTA. Przez duże "Z". Najbardziej niedoceniana gra.
Jakie wrażenia z singla? Takie sobie. Tu nie czujesz, że jeden ruch i po tobie. Niestety multi jest o wiele lepsze. Tam to dopiero są emocje, szczególnie, gdy bombardują cię ze wszystkich stron, a ty kulisz się w budynku i po pewnym czasie spierniczasz stamtąd zanim ci się zwali na łeb.
Skok, sprint, kucnięcie za skałą, wychylenie, strzał serią do wroga, sprint do następnej skały, skok... do budynku, dźgnięcie wroga nożem, później sprint do okna z karabinem stacjonarnym, seria do skutera wodnego, ucieczka przed rzuconym granatem, budynek się rozwala, uciekasz stamtąd, ale jesteś ranny, bliski śmierci. Kucasz w budce strażniczej, myślisz że to koniec... a nagle przybiega medyk i rzuca ci apteczkę zanim obrywa i pada od headshota przez wrogiego snajpera. Po pewnym czasie wychylasz się stąd i biegniesz do skały, przy okazji strzelając do podbiegających szturmowców. Ale koniec końców strzał z czołgu wyrzuca twoje już zimne ciało w powietrze... i pojawiasz się w bazie, albo obok kolegi z drużyny i kontynuujesz, by podłożyć cholerną bombę.
Takie mniej więcej wrażenia z multi C:
Szczerze? Jest zajebiście. Kurna, już na początku (atak kilkudziesięciu wieśniaków z widłami na Leona z pistoletem i tylko 5 segmentami życia) daje w kość nawet na Easy. Mi tam się idealnie gra na klawiaturze, ten mod w CD-Action tylko zwalił sprawę. Lepiej się już celuje klawiaturą. A podczas QTE nie mam problemów (ucieczka przed gigantycznym posągiem Salazara, kolumny na ciebie spadające i skok nad przepaścią... ooo tak...)
Bardzo polubiłem jednego potwora, spotykamy go w kanałach, tuż po tym
spoiler start
jak Salazar chce z nas zrobić szaszłyk na palu
spoiler stop
. Bardzo przypomina Aliena ^^ teraz jestem na wyspie i walczę z jakimiś gównianymi białymi stworami z taaaakimi zębiskami.
Gra OBOWIĄZKOWA. Jeśli macie Wii, od razu dokupcie Smasha. BEZ DYSKUSJI! D8<
Jest tam mój ulubiony Sonic ^^
Grałem, podbijałem miasteczka, strzelałem, wsadziłem bombę w dupę El Presidente, powkurzałem się... i utknąłem w garażu przy Mendoza City >.>
Chwila moment... jaki mnich? Jacy Checco i Ludovico? Grałem w AC i od razu po ceremonii Ezio wraca do rezydencji Mario... potem Ezio układa te wszystkie strony Kodeksu i jedzie do Watykanu... więc co jest do cholery?
To gra, do której często wracam, przeszedłem ją chyba już z 3 razy pod rząd. Ta gra to jedna z niedocenionych najlepszych produkcji od Ubisoft. Czekam na dwójkę.
Taaa, chciałbym zobaczyć, jak Pacmanisher leje Dantego, 47-kę (Hitmana, gdyby ktoś nie zrozumiał) i Kratosa. Taa... marzy mi się taki Punisher XDD
Abonament + gra = nie kupuję. Jest to po prostu wyłudzanie forsy od graczy. Skoro płacimy cenę za pełną grę, to po co mamy jeszcze dopłacać? Jeśli to ma być obrona przed piractwem, to przepraszam bardzo, piraci ściągają również gry singleplayerowe, a twórcy i tak nie wymuszają, by dopłacać. Poczekam na prywatne serwery, bo abonament to jedno wielkie gówno.
@movie
Hmm, przecież Uplaya piraci przełamali. Ten system się nie sprawdził, dla nich to była kaszka z mleczkiem
Gra jest cudna, z dobrą fabułą i oldskulowym systemem walki, który mi się bardzo podoba. Po prostu gra niedoceniona. Obowiązkowa pozycja dla fanów Icewind Dale i BG
@ziomalka
Jeśli masz dobrego kompa i Vistę/siódemkę, to kupuj śmiało. Ja bym raczej kupił na Xboxa, bo mam Windows XP
Kocham tę grę i wracam do niej wielokrotnie. To najbardziej niedoceniona gra według mnie, a szkoda, bo muzyka wpada w ucho, a historia nawet niezła. Szkoda tylko, że wstrzymano prace nad drugą częścią
O kurna... grałem w tę grę, gdy miałem 5 latek... ach, ta gra mnie wciągnęła, mimo, że byłem zielony z angielskiego. Bardzo fajna, polecam każdemu fanowi Fantasy i przygodówek
Ta gra... to istne cudo. Zwykle nie interesuję się przygodówkami, ale ta mnie tak wciągnęła, że miałem ochotę płakać przy paru scenach. I jeszcze ta muzyka w tle... żadna gra nie wywołała u mnie takich wielkich emocji. Gdy dowiedziałem się, kto jest Zabójcą z Origami to poczułem się, jakby ktoś mnie chlasnął w twarz mokrą ścierką, byłem w szoku (nie będę spojlował). Tę grę polecam każdemu, kto lubi dramat i przygodówki, a także dużo klikania. Niemal krzyknąłem, gdy w jednej scenie
spoiler start
Ethan obcina sobie palec w jednej próbie
spoiler stop
Uwielbiam Spyro, grałem jedynie w trylogię TLoS, powinienem włączyć poprzednie części.
Ta gra to cudo. Kiedyś sądziłem, że tylko debile w to grają, ale raz obejrzałem Walkthrough na Youtubie i od razu zachciało mi się w to grać.
Ta gra odmieniła całe moje życie i zmieniła postrzeganie na świat Disneya. Wcześniej sądziłem, że tylko ciućmy oglądają te bajeczki o Kaczorach Donaldach, Myszce Mikim itp. ale teraz szanuję Walta i jego wyobraźnię.
Kiedyś, gdy byłem mały, to grałem w to i przeszedłem całą grę Ghostem. Potem zabrałem się za Niobe, ale nie mogę przejść tego cholernego pościgu ulicami, bo jest blokada na drodze i trzeba czekać, aż się podniesie, a to trwa jakieś 2-3 minuty i w tym czasie policja zdąży mnie podziurawić kulami.
Będę chyba policją, ale co z abonamentem, jak będzie? Znam takie gry i myślę że około 15-20 $ miesięcznie trzeba będzie płacić.
@Cry66
Sratata, ja mam Wii i co mi zrobisz? Po za tym, nie ma tylko słodkich gier, czasami zdarza się jakiś FPS albo survival-horror (np, Resident Evil 4) dla dojrzalszych graczy. Zdarzają się też takie, które poprawiają kondycję (Wii). I są jeszcze 2 plusy: Internet jest za darmo (niestety trzeba wybierać Wielką Brytanię) i jest ogrom dodatków do konsolki, jak np. Wii-pistolet albo specjalna deska (Wii-Fit).
Jestem nowym fanem Spyro, gra jest cudowna, ukończyłem The New Beginning, Eternal Night i dopiero wczoraj The Dawn of The Dragon.
Wiem że to gra, ale mnie to bardzo zszokowała ta misja, ciarki mi przeszły po plecach jak zobaczyłem to na Youtubie. W GTA to przynajmniej niektórzy próbują się bronić, jak ktoś ich postrzeli albo walnie kijem w łeb. W MW 2 to uciekają i krzyczą...
[Arka_Gdynia] Weź mnie nie rozśmieszaj... jak każą ci wciskać kwadrat to masz wciskać! Bardzo fajna gra tak w ogóle, tylko tnie =(
Gra mi się odrobinę nie podoba z kilku powodów:
1. Postacie powtarzają kwestie.
2. Towarzysze w kółko mówią co mamy robić w niektórych miejscach (co oni myślą, że Eragon ma 10 lat?)
3. Jakoś nie czytałem w pierwszej części "Eragon" o walce w Carvahall na drugim poziomie...
4. Przecież pierwsze zakęcie Eragona to było "Brisingr" nie "Raisa"
Za to mam jeden plus:
-Uwielbiam głos Durzy i Saphiry.
błagam was, battlefield heroes nie chce mi pójść, za każdym razem gdy go włączam, pojawia się niebieski ekran z błędem sterowników.
PS.: Battlefield Heroes już wyszło, grałem w to u kolegi i powiem wam, że to jest bardzo bardzo fajne. Ja bym ocenił grę na 100/10. Gdzie ściągać: www.battlefieldheroes.com
Jak ja pożyczyłem pół roku temu indianę Jonesa na 360, to do tej pory mu nie oddałem xD
niech będzie byle co, nie interesuje mnie to, kto będzie podkladał głos Ezio. Jak już miałbym wybierać, to wersję z napisami.
do wszystkich, którzy modlą się aby była wersja na PC: może wyjdzie ale chyba w 2010 bo UbiSoft pisze, że na razie BG&E 2 będzie na konsolach Xbox i PS3
tak tylko, że nie ufam pre-orderom, nigdy nie zamawiałem pre-ordera ale wole nie ryzykować
konsola wii to cudo, mowie wam. moj kolega chce tez miec wii (chce powalczyc w mk armageddon co za ironia)
gra mi nie poszła niestety miałem za mało pamięci RAM (uwaga! zagrożenie atakiem śmiechu z powodu właściwości mojego kompa: Pentium IV 2.4 Ghz, 384 RAM, Nvidia GeForce Mx (nie pamiętam jaka wersja) 64 MB)
hej, nie myśl że dorośli graja tylko w takie tytuły jak tibia, left 4 dead itp. czasami starsi lubia usiasc przed komputerem i włączyć np. Toon Town
uuu... szkoda że przesuneli datę premiery... chciałem kupić tą grę (tak, lubie simsy i co z tego że jestem chlopakiem?!) zarówno dla mnie jak i dla siostry starszej (ona też lubi simsy)
to ośmiesza całą rosję!!! kurde w dzisiejszych czasach ludzie robią z poważnych rzeczy podłą kpinę! ludzie to była II wojna światowa!!! nie "konflikt terrański"!
krew wygląda jakby została pomalowana kredką... fajna bijatyka ale fatality... ummm takie sobie
ja już z ojcem postanowiłem, że kupimy mafię dwójkę... jezu my tą grę po po prostu uwielbiamy!!!
o kurcze nie moge sie juz doczekac!!!! beyond good & evil 1 było super, ciekawe gdzie tym razem polecą Jade i jej wujek... może zrezygnują ze serduszek i wstawią coś innego... ja miałem duuuuży problem ze strażnikami, jednego to łatwo pokonać ale dwóch to wyzwanie!!! mi zabierają aż 2 serduszka!!!
czemu wy oceniacie gry na podstawie podwórka? spore jest super, ciągle przychodzę do kolegi czasami tylko po to, by pograć w spore'a
to jest darmowe, lecz niektore opcje wymagaja konta premium jak np. wyścigi goofiego