@Lutz każdemu może się zdarzyć popełnić błąd, człowiek nie jest nieomylny. Dzięki za zwrócenie uwagi, poprawiłem.
@sir Qverty a ja lubię grać w tenisa, ale za cholerę nie podjąłbym się obejrzenia choć jednego meczu. Lubię jeździć na rowerze, ale nie lubię oglądać kolarstwa. Tak samo z F1, nie lubię tego sportu oglądać, ale sam bym chętnie go uprawiał (choć to nierealne) i bardzo lubię tracić czas na serię gier F1. ;)
@micholes to jest przykład, że Rockstar potrafi stworzyć świetną grę na średniej klasy komputer. GTA IV jest odosobnionym przypadkiem, które pomimo niezbyt świetnej grafiki wymaga mocniejszego sprzętu, od początku było wiadomo, że czwórka lubi czterojajowce. Jeśli postarają się tak samo z V jak z MP3 to należy dziękować R* za wspaniałą robotę.
Jest to chyba jedyna część Grand Theft Auto, za którą zabierałem się milion razy, ale nigdy nie miałem motywacji, aby przejść do końca. Ba, nawet z pierwszego miasta nie udało mi się wyjść. :E
Przecież wypuszczenie V na pecety jest tak oczywiste jak coroczna premiera nowej wersji FIFA.
Co to za bzdety, panie autorze? GTA IV jest bardzo słabo zoptymalizowane to fakt, ale czytając akapit o IV odsniosłem wrażenie, że fabuła, która Cię nie wciągnęła, była powodem, aby nie wydawać piątki na PC.
Źle Ci działa L.A. Noire? Wystarczyło przejść do Google, to dosyć powszechny problem. Po pięciu minutach "roboty" dostaje kilkadziesiąt dodatkowych FPS przez co rozgrywka staje się bardzo płynna. Oczywiście sam miałem z tym tytułem taką przygodę, dlatego o tym mówię.
Zdziwił mnie jeden fakt, dlaczego brak Max Payne 3? To jest piękny przykład, że tak duża i piękna gra (~30B) potrafi być pociągnięta na najwyższych ustawieniach graficznych na przeciętnym komputerze. Jestem w posiadaniu notebooka z i5, 4GB RAMu oraz GeForce 710M - czyli konfiguracja nie grzesząca wydajnością w grach. Mimo to MP3 śmiga mi na najwyższych i to bardzo płynnie. Mam wrażenie, że nie poruszałeś tematu tej gry, bo byś nie miał za co jej zganić. Albo po prostu nie grałeś, ale skoro zagłębiłeś się w gry Rockstara (czyt. L.A. Noire) to stwierdziłem, że Max Payne 3 również sprawdzisz.
W każdym razie, V zostanie wydana na PC. Żaden producent nie powie "nie potrzebujemy już kasy", tylko będzie chciał wyciągnąć jak najwięcej i kuć żelazo póki gorące.
Jeśli postarają się tak jak w przypadku MP3, to gra będzie śmigać na najwyższych ustawieniach graficznych na przeciętniaku.
Widziałem kilka filmów na YouTube z tego tytułu, opadła mi szczena. Może gracz nie ma "za wiele" swobody, ale produkcja robi naprawdę świetny efekt.
@Paul 12 - Internet kocha treści humorystyczne oraz typowe bzdety, stąd takie materiały mają najwięcej wyświetleń. Dla przykładu podam Ci takie kanały jak: PewDiePie, RayWilliamJohnson, smosh - największe kanały na YouTube, które zawdzięczają swoją popularność... humorzastym materiałom. Przepis na sławę ;)
Bardzo fajny tekst, idealne streszczenie dla osób, które nie miały czasu obejrzeć gameplaya, bądź nie znają języka angielskiego. Na plus, wszystko ładnie opisane - jasno i prosto.
Twoje opisy poszczególnych sekund filmie są bezsensu. W wielu miejscach mówisz coś, co osoba, która nie widziała gameplaya, nie zrozumie.
"-FarCry 2?
- coś mi to przypomina
- atakujemy po cichu... z grubej rury
- multi!"
Serio, osoba, która czyta ten tekst, a nie oglądała materiału - kompletnie nie zrozumie o co Ci chodzi. Wszyscy znamy lenistwo internetu, więc o klikaniu w te odnośniki nawet nie ma co gadać.
Tekst kompletnie niepotrzebny.
Ja uważam GTA IV za jedną z fajniejszych części w jakie grałem. Było czuć klimat imigranta w wielkim mieście oraz typowy zawód na tzw. "american dream". Gra była prosta, momentami frustrująca, lecz postanowiłem ukonczyć fabułę 2 razy w niewielkim odstępie czasu. :)
Z tego co pamiętam, to po przegranej misji w GTA IV była możliwość jej powtórzenia. Gracz nie cofał się do swojego safehouse, lecz zwyczajnie misja uruchamiała się od nowa. Może autor chciał mieć w statystykach "Przegrane misje: 0" i wczytywał za każdym razem grę?
@Malaga Jeden kawałek aluminium jednym kawałkiem, ale chyba nie powiesz mi, że kupując laptopa z Windowsem za 4600zł będzie on bezawaryjny, działał mega szybko, a wszystko co zainstaluje ma po prostu działać - bez zbędnego dłubania?
@gnoll Nikt Ci nie mówi, ze nie możesz kupić sobie gamingowego notebooka i użytkować w ten sam sposób, co MacBooka. Mówię o tym, żeby nie stawiać obok siebie MacBooka z laptopem przeznaczonym do gier, bo to się mija zupełnie z celem. Komputer kupujesz zgodnie z przeznaczeniem, więc jeśli jesteś zaciętym graczem to kupujesz wypasionego kombajna. MacBook ma kompletnie inne zastosowanie, ten sprzęt ma być bezawaryjny, działać najszybciej jak to możliwe i wyeliminować niepotrzebne dłubanie nad pierdołami.
W takim wypadku znajdźcie mi komputer w podobnej cenie (4600zł) z obudową Unibody, czyli wykonaną z jednego kawałka aluminium, dyskiem SSD 128GB i baterią trzymającą do 12 godzin (przy normalnym korzystaniu z sieci). Nie zapominajcie o systemie operacyjnym, który jest przystosowany do konkretnej konfiguracji. Nie wyskakujcie proszę z laptopami gamingowymi, bo mają zupełnie inne zastosowanie, niż Mac.
Też kiedyś miałem takie zdanie o Makach - są za drogie i już. Ale użytkując to 13-sto calowe maleństwo wiem, że ta cena nie wzięła się z kosmosu. Ten notebook jest po prostu tego warty.
Kiedyś oglądałem F1, ale wyścigi mnie zanudzały i przestałem oglądać. Gdyby większość z wyścigów była tak emocjonująca jak opisuje autor - często bym oglądał.
Trylogia Crash Bandicoot to same wspomnienia z dzieciństwa - nie zapomnę tego przesiadywania przy PlayStation.
Nawet tak prosta gra na działa na Samsungu Galaxy Ace. W każdym razie dobrze, że jest wersja dla przeglądarki. :P
@UP Tutaj chodzi o to, że nie spodziewałem się tego, że ten smartfon będzie zamulał aż tak bardzo i to przy prostych czynnościach. Mówiąc, że nie oczekuję odpalania gier z zajebistą grafikę - tak, naprawdę nie oczekuję. Jednak doskonale wiem, że stara wersja Galaxy Ace spokojnie potrafi uciągnąć GTA III. Pomimo lekkiego ścinania się dalej jest grywalne. Na nowej wersji Ace (gdyby brać nowszy = lepszy) powinien to tym bardziej udźwignąć, a to się nawet uruchomić nie chce. Na dodatek na Google Play jest wyraźnie napisane, że aplikacja jest kompatybilna z moim sprzętem. Jeszcze bardziej nie rozumiem tego, że aplikacje o bardzo małych wymaganiach nie potrafią działać poprawnie, podczas gdy na trochę gorszym sprzęcie działają - i to nawet dobrze.
Tak więc podsumowując - nie oczekiwałem od tego telefonu niczego, co nie jest dla niego osiągalne - oczekiwałem to, co możliwe jest dla jego starszego modelu oraz tańszych od niego smartfonów.
Posiadam najnowszą wersję oprogramowania dla tego telefonu - 2.3.6. Wkręciłem się głębiej w forum xda-developers i zainteresowałem się Cyanogen Mod. No ale niestety - posiadam wersję z początku 2012 oznaczoną literą "i", więc nie mam dużego, żeby zaszaleć w tej sprawie. Obecnie mam wgrany oficjalny i niebrandowany soft od Samsunga. Znacznie bardziej wolałbym wersję bez "i". :P
Z reguły nie słyszałem narzekań na Galaxy Ace i dobrze wiedziałem, że ten telefon nie może służyć do czegoś więcej niż do aspektów społecznościowych, tak więc nie oczekiwałem od niego mega wydajności. Ale nie spodziewałem się, że z tym telefonem może być aż tak źle. Moja dziewczyna posiada Samsunga Galaxy Y, a z tego co zaobserwowałem działa nawet lepiej niż mój Ace. Mój smartfon nie jest obciążony żadnymi zbędnymi procesami, za każdym razem staram się je wyłączać, gdy kończę użytkować daną aplikację. Nie wiem, czy mój egzemplarz jest wadliwy, czy to po prostu jakiś śmieć siedzi niepotrzebnie w oprogramowaniu. Ścinanie się przy wejściu w menu z aplikacjami nie jest raczej czymś, co napawa użytkownika pozytywnym odczuciem co do urządzenia.