@Kaszanka9, Oj, jaka szkoda że do koła tak pełno bezmózgów. Zauważyłeś, że nawet nie potrafisz się poprawnie wyrażać po polsku? I po twojej wypowiedzi miałbym kierować się jakością tej gry? Myślę że to bardzo dużo mówi. Tak, możesz mieć rację, nie grałem w nic 20 lat, chodzę do gimnazjum, i moją ulubioną grą do tej pory było Farm Simulator. Tak, masz rację, też się cieszę. Życzę udanej zabawy w twoich ulubionych grach z jakże rewolucyjnym AI.
@Dragon_666, zauważ proszę, że twórcy gry nie powiedzieli że Obcy w ogóle nie jest oskryptowany. Mówili jedynie, że jego ZACHOWANIE nie jest skryptowane, i to jest absolutną prawdą. Dzisiaj po południu miałem ubaw z mojego brata, który jeszcze nie miał przyjemności zagrać, i myślał że wyolbrzymiam, i że można po prostu przebiec do docelowego punktu. Więc pobiegł sobie, powiedziałem mu żeby z tym uważał, więc się schował. Ale było za późno, narobił tyle hałasu, że po 5-10 sekundach podłużny łeb wpadł do pomieszczenia sprawdzić o co biega. Wyraz twarzy mojego brata - bezcenny. I to jest właśnie świetna gra. Najbardziej podoba mi się to, że on czuje twój zapach lub słyszy twój oddech - w każdym bądź razie, jeśli podejdzie zbyt blisko szafki, to cię zabija. Jeśli stanie dalej, to zazwyczaj cię omija.
@Kaszanka9 , widzę że niezła z ciebie kaszana. Może grasz na easy, to zrozumiałe że będą uproszczenia, haha. Żenujący jest twój opis i brak spostrzegawczości. Jedyny element który jest w obcym oskryptowany to sceny w których ma się pojawić. Cała reszta należy do genialnej AI. Tak, genialnej. Bo tak inteligentnego przeciwnika w grze nie widziałem jak do tej pory. On cię naprawdę szuka, słyszy, czuje. Za każdym razem gdy zrobisz hałas, zjawia się i sprawdza co to było, nie siedzi w jednym miejscu, a gdy w jednym miejscu za dużo robisz hałasu, potrafi jeszcze bardziej krążyć w twoim otoczeniu, jak hiena. Nie mówiąc o tym że ukrycie się w szafce to tylko powierzchowne schronienie, bo jeśli tylko podejdzie zbyt blisko, od razu słyszy lub wyczuwa twoją obecność, jesteś stracony. GE-NIAL-NE!
Niestety, ale ta recenzja to same kłamstwa. Ostrzegam zainteresowanych - nie czytajcie tych głupot. Spędziłem przy grze już 5 wieczór, i muszę przyznać że niewiele tytułów robiło na mnie takie wrażenie. Podstawą jest oczywiście granie na hard'zie, jakoże to w zasadzie jedyny poziom na którym zachowanie obcego jest bliskie "rzeczywistego". AI to absolutna rewelacja, obcy czuje cię, słyszy, szuka. I nie odpuści, jeśli zrobisz fałszywy ruch, nie masz żadnych szans. Do tego jest niesamowicie nieprzewidywalny, zmienia tempo. Potrafi znikąd przyspieszyć, gdy coś wzbudzi jego podejrzenia, i pojawia się za rogiem niemal z nikąd. Dlatego nigdy nie czujesz się pewnie, a wiele rzeczy które robisz generuje pełno hałasu - otwierające się drzwi, szafki, czy przemieszczanie się wewnątrz szybów, nie mówiąc o czujniku ruchu, który od razu go zwabia. Do tego niesamowicie nieprzewidywalny scenariusz - nawet jeśli czujesz że tu zapewne stanie się to lub tamto (jak to w "Hollywood"), to jednak inne szczegóły potrafią cię tak zaskoczyć że masz ochotę wyskoczyć ze skóry. Do tego Alien pojawia się w grze non-stop, w zasadzie cały czas musimy mieć oczy wokół głowy i uważać żeby się nie pojawił. Grywam w gry dosyć często, i wiem co mówię.
Martwi mnie tylko to że on chodzi po podłodze. Obcy zawsze był komandosem-akrobatą i potrafił kryć się np siedząc na suficie itd. Obawiam się że będzie trochę za głupi (z tego co widzę to ty byś mógł polować na niego bardziej).
Witam wszystkich, ja właśnie przeszedłem BF4. Po pierwsze muszę zaznaczyć że to moje pierwsze podejście do strzelanek militarnych od czasów COD4:MW! I jeden z wniosków jakie wyniosłem to że... "już mi się znudziło!", chociaż grałem w zasadzie pierwszy raz. Osobiście się totalnie zawiodłem. Fakt - animacje i grafika wbijają w fotel, ale na tym się kończy... Cała mechanika gry jest taka sama - snajperowanie do ukrywających się po kątach przeciwników na szerokim polu pokrytym zgliszczami, albo wysadzanie czołgu z RPG. To w zasadzie całe streszczenie gry. Co najbardziej może żenować - grę przeszedłem... w jedno popołudnie, ale już w połowie czułem się znudzony, ciągle to samo, wszystko przewidywalne, no i oczywiście - jeśli jesteś na mości to nastaw się na to że albo się zawali, albo coś wybuchnie i oczywiście wszyscy wpadniecie do wody. No.. i oczywiście wszyscy przeżyjecie. I tak w kółko. Niestety, ale poziom gier podobnie jak filmów - pikuje w dół z niewyobrażalną szybkością skupiając się na efekciarstwie, a nie na grywalności, rozrywce etc etc etc. Szkoda.
Ludzie, użyjcie trochę mózgu. Scena kiedy siedziała za skrzynkami trwała 5-7 sekund. To że się na nią od razu nie rzucił nie znaczyło że jej nie czuł. To też zwierze, a nie robot z czujnikami. Jakoś chyba to napięcie musi być zrobione, gdyby miał być wszechwiedzący to gry też być by nie mogło. Tak ciężko ruszyć głową. Jak to polaczki, tylko komentować potrafią, ale żadnemu się palcem kiwnąć nie chce. Umiesz lepiej? Zrób lepszą grę, albo stul dziób i siedź grzecznie.