DA2 był kozak pod względem fabularnym, fajnie było dbać o siebie a nie ratować po raz 1000 świat przed wielkim złem. Męczył natomiast recykling lokacji, gdzie jedną potrafiliśmy odwiedzić kilka razy, tyle że np wchodziło się od innej strony.
Nagrywałem wideo z przedstawicielem payeye i wspominał, że nie ma opcji podrobić. Urządzenie trochę mieli, nie działa natychmiastowo i wykrywa czy oko jest żywe, nie wnikałem w szczegóły ale pewnie jakieś mikroruchy gałki ocznej czy coś.
Tak czy siak na tą chwilę nie do podrobienia :)
We Wrocławiu jest startupowy projekt, który wprowadza płatność okiem, nazywa się payeye, też polecam sprawdzić
ps. śmieszy mnie to jak ludzie się boją tego typu technologii, mając w kieszeni telefon, który i tak jest lepszym źródłem informacji niż jakiś czip xd
Lel, zrobiłem tę zagadkę z informacjami znalezionymi na necie i wcale nie jest potrzebny excalibur ani zachodzące słońce.
Po prostu udałem się do tej skałki o jakiejś randomowej porze, uderzyłem kilka razy wyszedłem z gry i po ponownym odpaleniu myk łuk w ekwipunku i o ile się nie mylę jakiś gość z ubi na twitterze napisał, że jest to poprawny sposób uzyskania łuku
A mnie irytuje to czytane ścian tekstu w tych izometrycznych RPG, jakbym chciał sobie poczytać to bym sobie wziął książkę
Fajnie z tymi lokacjami startowymi, od razu mi się przypomniało Dragon Age origins i świetnie zrobiony ten bajer z wyborem pochodzenia. Dziwie się że ten pomysł się za bardzo nie przyjął w innych wysoko budżetowych RPG