Całkiem przyjemny FPS, ma pewne niedociągnięcia, jak kłopot z przejściem przez drzwi, jeśli leży w ich wejściu zabity wróg czy czasami brak możliwości pominięcia przerywników, w tym tego na zakończenie gry, gdy już idą napisy... Dobrze dobrana muzyka, całkiem przyzwoita grafika i intrygująca fabuła o nieoczekiwanym zakończeniu. Taki trochę lepszy przeciętniak.
Spróbuj tego ustawienia:
Panel Sterowania > System > Zaawansowane > Ustawienia pod Wydajnosc > Zapobieganie wykonywaniu danych (DEP) > Lara Croft Tomb Raider: Legend
Jeśli gry nie będzie na liście to dodaj manualnie jej plik .exe
Znalezione na forum cdaction.
To bardziej strzelanka niż survival horror. Bardzo dobra grafika, wsparcie ze strony partnerki i jej duża autonomia w działaniach. Dobre udźwiękowienie. Momentami irytowała praca kamery, zbyt mała walizka na przedmioty i czasem AI przeciwników szwankowało, przez co stawali się nader łatwym celem.
Gra monotonna, powtarzalna, w lokacjach typu jaskinie, wąskie przejścia praca kamery utrudnia prowadzenie walki. Graficznie poprawnie, dźwiękowo także. Było wspomniane w komentarzach, że to może być taki przerywnik w oczekiwaniu na lepszy tytuł i z tym się zgadzam. Raczej na krótkie 30-40 minutowe rozgrywki, chyba, że prowadzimy atak na obiekt - wtedy trzeba walczyć aż do jego zdobycia, inaczej "zabawa" zacznie się od samego początku.
Graficznie bardzo atrakcyjna, dobrze dobrana oprawa muzyczna i dźwiękowa, nietuzinkowa fabuła. Brak mapy, brak oznaczenia pozycji przeciwników, osłony, które można niszczyć lub niedające dostatecznej ochrony dodają realizmu grze. Momentami praca kamery mogła drażnić lub zachowanie naszego partnera, gdy przysłaniał sobą przeciwników.
Graficznie, dźwiękowo i humorem całkiem przyzwoicie, ale po dłuższym graniu rozgrywka staje się nużąca i powtarzalna. Są elementy łamigłówkowe, ale to nie ratuje przed nudą. Podobnie jak elementy czysto zręcznościowe. Gra nie wzbudza ciekawości do dalszego pokonywania jej etapów.
Przyjemnie się gra. Jest inna od wcześniejszych części. Jest ewidentny ukłon w stronę starszych fanów w postaci odnajdywania ukrytych skarbów i sekretnych przejść, co było charakterystyczne dla Wolfenstein'a 3D. Graficznie wygląda bardzo dobrze, oprawa dźwiękowa, fabuła są ciekawe. Jest także grywalna, gdyż ma się ochotę do niej wrócić po jakimś czasie.
Nadal grywalna mimo swojego wieku. Sporo ciekawych rozwiązań i gra na naprawdę wysokim poziomie. Interesująca fabuła. Trochę irytująca celność przeciwników, zwłaszcza tych na wieżyczkach. Błędów w grze nie było, przynajmniej u mnie. Ciekawa rzecz z save'ami - jeśli graliśmy w starszą wersję gry lub w innej wersji językowej to gra nie pozwoli na ich załadowanie w nowszej wersji lub w innej wersji językowej.
Graficznie prezentuje się wybornie. Dźwięk, oprawa muzyczna, także są na wysokim poziomie. Teksty są zabawne, tak jak w komiksach. Jednakże po jakichś 30 minutach zachwytu zaczyna strasznie wiać nudą. Najpewniej wynika to z powtarzalności zadań. Są pewne urozmaicenia, ale to za mało, by nie robić sobie przerwy od gry po jakichś 30-40 minutach grania. Inną rzeczą są błędy w grze, np. nieotwieranie się drzwi do następnej lokacji lub obracająca się w kółko kamera przy skokach Spidermana. Część zadań, gdy postać leci, można wykonać prawie bez jej przemieszczania podczas lotu/spadania.
Mimo wad całkiem przyjemnie się w nią grało. W grze są błędy, ale nie są one mocno uciążliwe i pozwalają ją ukończyć. Może kłuć w oczy fizyka ragdoll i drażnić zaskakująca momentami celność oponentów, ale wpleciono w zwykłego FPSa elementy zręcznościowe rodem z Tomb Raider'a (wspinanie się w określonych momentach, zwisanie na gzymsie) co stanowi pewien przerywnik w ciągłym wciskaniu LPM. Oryginalna fabuła dawała spore możliwości rozwinięcia gry i częściowo to wykorzystano, ale sądzę, że można było z niej wycisnąć więcej. Stąd też minusem gry jest jej długość, około 4-5 godzin. Nie jest to żadna rewelacja, ale jeśli się trafi w okazyjnej cenie to można zaryzykować.
Dobra gra. Graficznie prezentuje się lepiej niż PG czy PGII, ale nadal AI potrafi dać w kość. Być może za sprawą możliwości jednostek jakimi dysponujemy gra się jakoś łatwiej niż w PG czy PGII. Tak czy inaczej - godna polecenia.
Świetna gra. Daje dużą liczbę potyczek między samolotami oraz między statkami. Oczywiście misje na lądzie też są wykonywane. W dalszych etapach gra staje się wybitnie wymagająca. Graficznie wygląda trochę lepiej niż PG czy PGII. Można do niej wracać wielokrotnie. Zawsze godna polecenia.
To jest świetna gra turowa. Posiada naprawdę imponującą liczbę misji/plansz do przejścia. Wymaga niezłego kombinowania i skupienia na utrzymaniu jednostek, które mają spore doświadczenie. Jest to tytuł z rodziny PG, ale totalnie inny. Początkowe misje, dość łatwe, są ledwie preludium do późniejszych wielogodzinnych lub nawet kilkudniowych potyczek, jeśli przebieg bitew nie przebiegł po naszej myśli. Grę śmiało można polecić.
Świetna gra jeśli chodzi o FPS. Grafika, fabuła, dźwięk, grywalność, możliwość manipulowania czasem, łamigłówki zręcznościowe - wszystko pierwszorzędne. Dawno już FPS mnie tak nie wciągnął jak ten. Singularity, która jest grą podobną do tej, nie przekonała mnie do siebie. Tę grę można z czystym sumieniem polecić.
Początek gry dość obiecujący. Pierwsze misje, gdy walczymy z nazistami, całkiem w porządku. Natomiast dalsze, gdy walczymy ze stworami z piekieł, już nie przypadły mi tak do gustu. Była to chyba próba upodobnienia tej gry do Dooma III, ale nie wyszło. Graficznie różnie, raz całkiem przyjemne widoki, innym razem raziło topornością. Ponadto w mojej wersji był kłopot z wyświetleniem obrazu po ponownym uruchomieniu gry, gdyż po załadowaniu zapisu potrafił pojawić się, i to dość często, czarny ekran. Dźwięk w pierwszych misjach w porządku, potem, gdy atakowały hordy istot z piekieł był nijaki.
Klasyk. Fantastyczna kontynuacja. Pojawiają się nowe jednostki, nowe misje i lokacje. Mechanika gry nie uległa drastycznej zmianie. Graficznie podobna do pierwszej części. Nadal potrafi wciągać na wiele godzin i sprawić, że nie czuje się upływającego czasu. Podobnie jak pierwsza część - zawsze godna polecenia.
Klasyk wśród gier turowych. Przy pierwszej styczności z tą grą nie wszystko rozumiałem i często misje kończyły się klęską, ale z czasem przyszło doświadczenie i lepsze zrozumienie mechaniki gry oraz możliwości jednostek. Potrafi wciągać na godziny grania, nawet w tyle lat po premierze, a się nie czuje, że aż tyle czasu upłynęło. Miło jest do niej wracać co jakiś czas. Gra zawsze godna polecenia.
Ładna, baśniowa grafika, muzyka dobrze dobrana do otoczenia, ogólnie całkiem przyzwoity hack'n'slash. Z czasem jednak może wydawać się zbyt monotonny i tak jak na początku potrafił wciągnąć na kilka godzin, tak później czas gry skracał się do 30 minut lub godziny. Jest oczywiście opcja kontynuacji przygód po ukończeniu głównego wątku. Można pograć, ale późniejsza część - Torchlight 2 - jest lepiej dopracowana.
Pamiętam, gdy zagrywaliśmy się w nią na Amidze kolegi. Świetna grafika, muzyka, pomysłowość, łamigłówki oraz zabawne teksty. Teraz można ją ukończyć choćby na emulatorze, gdzie jest możliwość zrobienia zapisu stanu gry. Albo po staroszkolnemu - zginąłeś - wklepuj hasło do poziomu :) Przyjemne wspomnienia z dzieciństwa wracają...
Całkiem niezła, choć początek fabuły powoli się rozkręcał. Dużym zaskoczeniem był moment, gdy ma się wrażenie, że gra ma się ku końcowi, a tu zwrot akcji i gramy dalej. Można przy niej spędzić wiele godzin, choć ma nudniejsze czy też bardziej monotonne sekwencje. Graficznie niezła, muzyka w porządku, ale lepsza była w pierwszej części. Przerywniki ładnie animowane. Ogólnie, warto w tę część zagrać
Fabularnie bardzo ciekawa. Historia w jakiej bierze udział dowodzony nami kapitan Shepard jest mocno wciągająca. Przerywniki świetnie animowane. Muzyka elektroniczna doskonale podkreślająca fantastyczny klimat. Nieco irytujące było jeżdżenie pojazdem Mako, ale strzelanie z niego sprawiało dużą frajdę. Jak dla mnie lepszym rozwiązaniem było też szukanie surowców na planetach poprzez kliknięcie na planetę i wybranie opcji Badanie. Ogólnie gra godna polecenia.
Dobra kontynuacja. Trzyma klimat pierwszej części, aczkolwiek element grozy nie jest już tak wysoki. Pozostałe elementy, jak grafika, muzyka, dźwięki, fabuła nadal na wysokim poziomie. Graficznie mocno nie różni się od jedynki. Nasza postać ma do dyspozycji inny zestaw pukawek niż ta z pierwszej części. Zmieniono sposób przejmowania kontroli nad kamerami, wieżyczkami, botami - ułatwiono go, ale nie uważam tego za plus, gdyż element napięcia związany z łamaniem zabezpieczeń osłabł. Ogólnie odnosi się wrażenie, że rozgrywka stała się łatwiejsza. Warto jednak zagrać dla poznania dalszej historii.
Świetna gra. Klimat, muzyka, dźwięki, grafika, sterowanie, fabuła - wszystko na bardzo wysokim poziomie. Walki z Big Daddy'm potrafiły przyprawić o gęsią skórkę i wywołać przyspieszone bicie serca. Podobnie jak starcia z Houdini'm. Klaustrofobiczne pomieszczenia, gdyż całość rozgrywa się w podwodnym kompleksie, momentami unosząca się mgła, przygaszające światło, ciche skradanie się za Big Daddy'm - wszystko to wzmagało tylko element grozy. Biorąc pod uwagę wcześniejszych przeciwników to starcie finałowe poszło nader gładko - i to byłby jedyny minusik.
Całkiem przyzwoita fabularnie, historia ciekawa, nie było totalnej sztampy. Oprawa dźwiękowa bardzo dobra, graficznie jak na tamten czas nie jest źle. Czuć klimat Dzikiego Zachodu, może poza jazdą na koniu. Można grać dwoma rożnymi postaciami posiadającymi różne umiejętności i posługujących się różnymi broniami, aczkolwiek i tak najczęściej się wojuje pistoletem i karabinem. Z irytujących rzeczy można wymienić dość dużą celność przeciwników i to co miało być chyba dużą atrakcją i nowością - pojedynki. Mnie raczej irytowały niż sprawiały frajdę.
Klasyk. Pamiętam, gdy zagrywałem się w niego na PCecie i NESie (właściwie PEGASUSie). A także to, gdy mogłem zaimponować kuzynowi, gdy słabo znając wówczas angielski, wiedziałem jak go przejść, gdyż w telegazecie ktoś zamieścił sposób przejścia gry :) Mile było wrócić do tej pozycji. Zerkając od czasu do czasu w Walkthrough można przejść dość szybko - około 1,5 godziny.
Ma niezły klimat, opowiadana historia jest ciekawa, ma alternatywne zakończenia. Graficznie i dźwiękowo jest OK. Z racji słabej optymalizacji potrafi się momentami przycinać, także na porządnych jednostkach i chyba jest to też czasem przyczyną kłopotu z zapisaniem stanu gry. Powoli się rozkręca i potem długo trzyma w napięciu, aczkolwiek trzy ostanie rozdziały są mocno spokojne.
Nie jest zła, ma swój klimat, zwłaszcza, gdy się wybierze japońską wersję dźwiękową. Graficznie prezentuje się dobrze, ale jest już trochę słabiej na dużym zbliżeniu. Oczywiście inspirowana takimi grami jak seria Commandos, Desperados czy Robin Hood, ale jakoś nie powala z nóg. Są pewne nielogiczne rzeczy, jak zwrócenie uwagi na nas przez przeciwnika ze względu na hałas jaki zrobimy, podczas gdy trwa ogólne zdobywanie twierdzy. Nie przemawia do mnie też gra na czas jako jedno z osiągnięć.
Świetna grafika, muzyka, klimat, wciągająca fabuła. Spore lokacje i jest ich kilka. Owszem, są błędy, ale nie wpływają one negatywnie na kontynuowanie gry. Najprzyjemniejsza rzecz to rozjeżdżanie zombiaków, zwłaszcza w krajobrazie egzotycznej, przepełnionej słońcem, piaskiem i palmami, wyspie. Dobrym pomysłem było wprowadzenie postaci Ryder'a White'a - poznajemy tę samą historię, ale z innego punktu widzenia.
Bardzo dobra strategia z turowym trybem walki. Sporo godzin grania. Dużo ważkich decyzji do podjęcia wpływających na przebieg fabuły. Graficznie bardzo dobrze. Niestety nie ustrzeżono się błędów, które momentami były irytujące, gdyż nie pozwalały lub utrudniały popchnięcie głównego wątku. Tak czy inaczej warto sobie w nią popykać.
Całkiem dobry dodatek dodający kilkanaście godzin grania. Przeciwnicy dość wytrzymali. Niełatwe decyzje do podjęcia, choć sądziłem, że nasza reputacja w tej lokalizacji będzie miała większy wpływ na finał w podstawce. Dochodzi tu możliwość paraliżowania/obezwładniania przeciwników bez ich zabijania. Aczkolwiek w pozostałych lokacjach bronie obezwładniające ze Steeltown średnio się sprawdzały.
Przyjemnie się grało. Wprawdzie część druga wydaje mi się lepszą, ale i ta prezentuje się bardzo dobrze i graficznie i fabularnie. Gra oferuje sporą liczbę wyborów przed jakimi staną nasi bohaterowie. Decyzje te będą miały wpływ na przebieg poszczególnych zadań pobocznych jak i na główny wątek, w tym jego zakończenie. Trafiło się parę małych błędów, zmuszających nawet do ponownego załadowania zapisu, ale i tak można polecić grę tym, którzy lubią klimaty post-apokaliptyczne.
Całkiem przyjemna gra, z ładną grafiką, ciekawą fabułą i bardzo dobrym polskim dubbingiem. Motywy muzyczne może nie były szalenie urozmaicone, ale wprowadzały stosowny klimat.
Gra jest ciekawa tylko na początku, gdy walczymy z Irakijczykami. Potem jest już sztampa. Graficznie nierówno. Są momenty, że wygląda w porządku, by potem razić swymi niedoskonałościami jak choćby przenikaniem się elementów lub postaci z innymi obiektami (moment dostawania szczepionki i pani doktor wtopiona w biurko). Liniowość może być, ale fabuła powinna wówczas wciągać - tu tego zabrakło, więc jest drętwo. Skrypty, które momentami nie chcą się uruchomić i trzeba powtórzyć od ostatniego punku kontrolnego lub zmieniać ustawienia grafiki poprzez ich zaniżenie, a nawet z opcją uruchamiania w oknie. Kilka typów broni, ale i tak zostaniecie zapewne przy Colt M4A1. Muzyka jest, nie przeszkadza w grze, dźwięk - może być. Co można powiedzieć na koniec? Grasz na własne ryzyko.
Gra jest ciekawa tylko na początku, gdy walczymy z Irakijczykami. Potem jest już sztampa. Graficznie nierówno. Są momenty, że wygląda w porządku, by potem razić swymi niedoskonałościami jak choćby przenikaniem się elementów lub postaci z innymi obiektami (moment dostawania szczepionki i pani doktor wtopiona w biurko). Liniowość może być, ale fabuła powinna wówczas wciągać - tu tego zabrakło, więc jest drętwo. Skrypty, które momentami nie chcą się uruchomić i trzeba powtórzyć od ostatniego punku kontrolnego lub zmieniać ustawienia grafiki. Kilka typów broni, ale i tak zostaniecie przy M4A1.
Jeśli nadal chcesz dać grze szansę i spróbować ją ukończyć to w opcjach grafiki wybierz uruchamianie w oknie i zmniejsz ustawienia Anisotropic filtering (AF) lub Anti-aliasing (AA). U mnie to podziałało. Inna opcja to zmniejszenie frame rate do max 60 za pomocą Rivatuner Statistics Server (RTSS). Jeśli to nie pomoże to szukaj tutaj pomocy pcgamingwiki[dot]com/wiki/BlackSite:_Area_51. Z przodu chyba wiesz co wpisać.