Zacząłem coś podejrzewać, kiedy okazało się, że nie muszę płacić za testowanie nieukończonej gry
Ciężko się to ogląda bezpośrednio po przejściu gry. Kilkanaście godzin z Ellie i teraz muszę sobie wmawiać, że ten kapeć z ekranu to ta sama postać. Przynajmniej nie jest czarna...
Panie, to nie Ulica Sezamkowa. Smród będzie się za wami ciągnął przez lata, pewnie do końca kariery w branży. Internet nie zapomina, a wy na zawsze pozostaniecie twórcami tego epickiego nieporozumienia, jakim był Concord. I bardzo dobrze, ku przestrodze.
Chyba wszyscy już mają gdzieś tę grę. Kto się nie mógł doczekać, ten kupił bubla i się rozczarował. A tych bardziej cierpliwych zniechęciły opinie popremierowe. Skoro w tym Stalkerze poza dopracowaniem brakuje też sensu, a nawet klimatu, to nie ma się nad czym zastanawiać. Szkoda.
Ale dałem się sfrajerzyć. Oddajcie moje 300zł naciągacze! A Blizzard przegrał z GGG jeszcze zanim wyszło PoE2. Jeśli chcą znów się liczyć, powinni olać D4 i wrócić do rozwijania D2R. Nawet nie muszą się wysilać, wystarczy zerżnąć rozwiązania z PD2. Sam jestem graczem, który byłby gotów zostawić PoE2 i wrócił do faktycznie wskrzeszonego i rozwijanego D2R.
To Gothic - więc mam zamiar zbierać wszystko tylko po to, żeby mi się to nie przydało aż do końca gry
Dałbym Ci plusa, ale mam zbyt niski ranking na forum na nowym koncie. Stare mi zbanowali za pisanie takich komentarzy, jak ten Twój powyższy
Gameplayowo lepsza niż część pierwsza. Poprawili to co było do poprawy i dało się to odczuć. Jeśli chodzi o mechanikę to grało mi się przyjemniej niż w jedynkę - chociażby czołganie sporo zmieniło. Graficznie też rewelacja. Delektowałem się widoczkami, nie pędziłem przed siebie, eksplorowałem i doceniałem pracę projektantów - tym sposobem wyszły niecałe 33 godziny rozgrywki na normalu. Fabularnie jako całość bardziej cenię TLou1, ale 2 też miała dobre i mocne momenty. Fajnie było zagrać w przygodówkę-korytarzówkę tak wysokiej jakości.
Ocena w okolicach 8,5-9. Jednak minus dwa oczka za to, że od pewnego momentu wydarzenia i fabułę gry napędzały decyzje wynikające z kryzysu tożsamości płciowej, co jest raczej absurdalne w świecie po apokalipsie, gdzie każdy dzień to walka o przetrwanie i strach o życie swoje i bliskich. Od tego momentu opowiadana historia straciła na wiarygodności i ciężko było wierzyć w decyzje i motywacje bohaterów, co uniemożliwiło ponowne wejście w stan immersji. Dziewczynka poczuła się chłopcem i przez to zaczynają umierać ludzie, a opowiadana historia zakręca o 180*? Nosz kaman, to nie zestarzeje się dobrze. Szkoda, że to poszło w tym (już coraz mniej) modnym kierunku, bo wolałbym od początku do końca przeżywać tę historię, niż patrzeć na nią z przymrużeniem oka, przez postępowe okulary. Związku dziewczyn się nie czepiam, bo zostało to przedstawione w sposób niepsujący odbioru historii. A na pewno daję plusa za pokazanie wydarzeń z dwóch perspektyw w taki sposób, że w pewnym momencie już nie wiedziałem, czy aby na pewno Ellie jest tą bohaterką, której kibicuję.
A ja mam nadzieję, że gra będzie czytelna i przedmioty które możemy podnieść z ziemi, nie będą zupełnie zlewały się z tłem. Zwłaszcza te fabularne. Chyba że ich lokalizacja będzie dobrze opisana w dialogach/notatkach. Bo mam uczulenie na korzystanie z poradników, ale błądzenia z powodu złego projektu gry nie lubię w równym stopniu. Wkurza mnie bieganie wzdłuż ścian, czy mebli i patrzenie czy jakiś obiekt się podświetli, bo wszystko jest tak szczegółowe, albo ukryte w cieniu, że przestaje być widoczne.
Wszyscy pisali, że Star Wars Outlaws to nieudana gra. To nieprawda! Ja też w to uwierzyłem, ale postanowiłem sprawdzić samemu. I wiecie co? Warto dać szansę tej produkcji. W końcu to Gwiezdne Wojny. Ocena 8/10 potwierdza, że to super gra! Wydanie drugiego dodatku to idealny moment na wyrobienie własnej opinii.
(komentarz sponsorowany)
Ten koleś w żółtych okularach ciągle mi się wyświetla i zasłania ekran u góry. Da się to jakoś zablokować na telefonie??
"Każda decyzja i zachowanie zdają się tu mieć znaczenie dla dalszego przebiegu historii. Dlatego warto je przemyśleć, do czego zawsze ma się okazję, bo akcja toczy się nieśpiesznie". Jesteście największym portalem o grach. Może zatrudnijcie kogoś do korekty tekstów.
Ekipa Kronik Myrtany udowodniła, że da się zrobić wspaniałą grę "za darmo". Panowie od Holstin rzeźbią gierkę na której planują zarobić, ale w tym czasie sympatycy mają ich utrzymywać, tak? Wsparcie, nie wsparcie, nazywajcie to jak chcecie, ja uważam że po prostu zostaliśmy przyzwyczajeni do żebractwa. Wyciąganie ręki po jałmużnę zostało znormalizowane. Kilka lat temu nie prosiliby o pieniądze, tylko na nie zapracowali.
Super ranking. Na pierwszym miejscu gra o której mało kto słyszał, bo coś tam w tej grze było. Na siódmym miejscu KCD2, które wyszło dwa miesiące temu - no faktycznie, tylko sześć gier w historii, wywarło od niej większy wpływ na branżę.
Kaszanka, a nie ranking.
W swoim krótkim, 15sto letnim życiu doświadczyłem już 48 reebootów spidermana. Nie jest źle. Widać ta historia nie ma do zaoferowania nic więcej, niż sam jej początek.
Na razie do gry dekady daleko. Redaktor naczelny miesięcznika Gimbler, ociera pot z czoła
Czyli planowali sprzedawać dodatek z założenia niewarty swojej ceny? Ale uznali że i tak by im się to nie opłacało? XD
Ale zaśmierdziało Blizzardem, nosz k*** co za czasy, co za bezczelność, co za traktowanie graczy/nabywców jak idiotów.
James Potter największym rasistą serii - przez całą szkołę dręczył czarnego Snape'a, za jego fascynację czarną magią.
Z chęcią dałbym plusa kilku komentarzom, ale mam "zbyt niski ranking na forum".
GOL przestańcie mi blokować kolejne konta za wyrażanie swojej opinii. Z chęcią bym chwalił waszych redaktorów, ale no cóż, nie jest dobrze. Czy może mam was zawsze oceniać na 7.0, bo jesteście dużym portalem o grach?
"Posortowane zostały według wyniku uzyskanego w serwisie Metacritic". A dlaczego wg Metacritic, a nie GOLa? Przecież macie własny, wiarygodny system oceniania gier
Stawianie się w roli ofiary w relacji sprzedawca-kupujący. Za dużo tego w ostatnich latach, już chyba nikt się na to nie łapie. Co dalej, granie na współczuciu? "Kupujcie nasze gry, mamy rodziny na utrzymaniu"?
Zdecydowany regres technologiczny. Przecież już mieliśmy obsługę 8K w konsolach. Ale serio, ćwierćwiecze XXI wieku i wciąż rozmawiamy o 30fps w kontekście najnowszych konsol?