Mój wybór podyktowany został znajomością twórczości Andrzeja Sapkowskiego - która to chcąc nie chcąc była porównywana z elementami gry.
Wiedźmin 3 jest grą świetną nie idealną - bo takich gier nie ma. Cieszy duża dbałość o dialogi w którym znaleźć można i szczyptę złośliwości i powagę i ekscentryczny humor charakterystyczny dla poszczególnych bohaterów a wszystko okraszone "wiejskim klimatem".
Fabularnie jest także świetnie, dążymy do końca ze świadomością spełnionego obowiązku wobec zniszczonych wojną krain, ale także możemy się pobawić.
Rozbroiła mnie szczególnie popijawa wiedźminów.
Dużym plusem jest praca nad zwalczaniem błędów w grze, poprawianiem jej stabilności i wydajności.
Mój wybór tym samym nie dotyczy tylko gry ale całokształtu.
Jago drugą wybrałem Pillars of Eternity z prostej przyczyny. Jako osoba dorosła wychowałem się na dziełach Black Isle i Wizard of the Coast co powodowało naturalne zainteresowanie produkcją, która zapowiadana była jako nawiązanie do nich.
Każdy przecież lubi sobie powspominać poczuć jak to dziecięciem będąc bez żadnych ograniczeń typu praca i rodzina ( oczywiście ograniczenia traktuję jako zmianę przyzwyczajeń i trybu życia) zagrywał się z wypiekami na policzkach w Baldura czy KOTOR-a, chłonąc każdy krzaczek wirtualnego świata.
Gra nie zawodzi, nieco zaskakuje specyficzny klimat ale szybko można się przyzwyczaić do problemów nurtujących bohaterów.
Z radością przyjąłem bogactwo tekstów, które należało przebrnąć aby zorientować się w sprawie - i konieczne było "czytanie ze zrozumieniem" co dzisiaj jest sporym problemem w szkole.
Nie grafiki się tu szuka ale klimatu i on jest jak nigdzie.
Trzecia pozycja w świetle wcześniejszych wyborów może zaskakiwać Mortal Combat X. To jest akurat typowy "odmóżdżacz" i tej roli sprawuje się jak należy. Nie ma to jak po ciężkim dniu w pracy w godzinę skuć mordy komuś wyobrażając sobie, iż jest to .... ktoś nielubiany.
Pozdrawiam.