Nareszcie....po latach wyrzeczeń i ciężkiej pracy osiągnęłam cel.
Ja Maria Salomea Skłodowska herbu Dołęga ,kobieta naukowiec ,absolwentka Sorbony.
A przecież to tylko pozory,mit w który wierzą naiwni ludzie.
Mój Ojciec Władysław Skłodowski ,tęgi umysł matematyczny już w młodości wtajemniczył mnie że nasz ród od wieków należy do Zakonu Templariuszy,tajnej organizacji ,która intrygami i zakulisowymi politycznymi rozgrywkami rządzi światem.
I z nieskrywaną dumą mogę teraz stwierdzić,iż to dzięki mnie mamy szansę pokonać Assassinów i władać światem po swojemu.
Po co walczyć o urządzenia pozostawione przez Pierwszą Cywilizację ,skoro mój umysł potrafi tworzyć i odkrywać .Rad i Polon ....tysiące godzin w laboratorium i w końcu mamy w ręku coś co leczy i zabija.A co lepiej z ludzi robi niewolników jak nie strach i nadzieja......
Naiwny Piotr ,zakochany i wpatrzony we mnie pomagał jak mógł w odkryciu ,dumnie przechwalając się ,że jego żona pracuje dla dobra ludzkości.Owszem dla dobra ,ale dobra w rozumieniu Zakonu.Jemu służę wiernie tak jak moi przodkowie.
Mundus vult decipi, ergo decipiatur- Świat chce być oszukiwany, niechże więc będzie!