Uboższa wersja Wartales? Większej głupoty dawno nie czytałem. Wartales to młodszy niedorozwinięty brat. Wystarczy wspomnieć tylko o wielkości terenu, pola bitwy, ilości broni, umiejętności, replayability. Wartales to w kółko jedno i to samo. W BB mam kilkaset godzin a Wartales to nuda i powtarzalność po kilku.
Przegrałem z 15 godzin i stwierdzam, że gra jest dobra, ale ma sporo niewykorzystanego potencjału.
Na plus:
- klimat słowiański objawiający się w tekstach i grafice
- graficznie jest nieźle
- dużo różnych postaci, które mogą być w drużynie
Na minus:
- powtarzalność
- słaby balans przydatności niektórych rzeczy. Mam wrażenie, że 1/2 rzeczy z inwentarza była zwyczajnie zbyteczna
- niby wszystkiego jest dużo (materiałow i możliwości produkcji), ale wieje trochę nudą bo ta ilość wcale nie zmienia w żaden sposób mechaniki gry.
- frakcje w grze są potraktowane po macoszemu i nie wprowadzają wiele do rozgrywki. Tak jakby były robione metodą kopiuj/wklej
Za mało miejsca, żeby opisać wszystko. Grało się miło i nie żałuję 70PLN, ale oczekiwałem czegoś więcej.
Mam w grze 27 godzin i bardzo mi się podoba. Mechanika gry klimatem i podobieństwem przypomina Fallouta, ale czy to źle? Mimo, że podobieństwa są, twórcy byli w stanie stworzyć własne uniwersum postapo i wyszło im rewelacyjnie. Klimat post-ZSRR sprawdza się nieźle. Misję są ciekawe i wielowątkowe, często odwołują się do klisz kulturowych. Czytając dialogi można się czasem uśmiać bo postacie mają cięte teksty.
Ktoś wspominał wcześniej o poziomie trudności. Gram na normalnym i nie zauważyłem zbytnich problemów. Ale na pewno bardzo ważny jest rozwój postaci. To nie jest gra, w której po pieciu godzinach będziesz tłukł największych bossów.
Na początku radzę ładować punktu w melee i speechcraft :)
Warto dodać, że twórcy cały czas pracują nad grą i dodają nowe misje i postacie. Kto wie, może wyjdzie z tego gra na miarę prawdziwego, wymagającego post-apo?
Mam w grze 27 godzin i bardzo mi się podoba. Mechanika gry klimatem i podobieństwem przypomina Fallouta, ale czy to źle? Mimo, że podobieństwa są, twórcy byli w stanie stworzyć własne uniwersum postapo i wyszło im rewelacyjnie. Klimat post-ZSRR sprawdza się nieźle. Misję są ciekawe i wielowątkowe, często odwołują się do klisz kulturowych. Czytając dialogi można się czasem uśmiać bo postacie mają cięte teksty.
Ktoś wspominał wcześniej o poziomie trudności. Gram na normalnym i nie zauważyłem zbytnich problemów. Ale na pewno bardzo ważny jest rozwój postaci.