Underrail
Age of decadence
Fallout 1.5 resurrection
Chociaż pewnie masz ograne to i tak polecę, bo to chyba najfajniejsze tytuły rpg jakie ograłem w ostatnich latach.
Suikoden 2 i FF7 to były moje ulubione tytuły z PS1. Jednakże obecnie po ograniu remaku FF7 muszę stwierdzić, że fabuła tam podana już tak do mnie nie trafia jak kiedyś. Oczywiście to wciąż dla mnie świetny tytul, ale za dzieciaka chyba strasznie się w to wkrecalem i podchodziłem emocjonalnie, teraz to już taka bardziej rozrywka, a ładunek emocjonalny mam bardziej w hellblade czy tlou. Ludzie się zmieniają i myślę, że taki Suikoden ponownie ogrywamy, czy jego spadkobierca to już może nie być mój klimat. Czasami chyba lepiej pozostawić stare tytuły w spokoju i zostać przy pięknym wspomnieniu niż wracać do niego i zderzać je z rzeczywistością.
Ja osobiście jestem trochę przytłoczony ilością contentu na początku gry. Wszechobecne wiadomości, samochody duchy, eventy, różne rodzaje punktów, jakieś sezonowe wydarzenia.. Niby tyle do roboty, a przez to aż nic mi się nie chce. Może jestem stary i taki natłok powiadomień mnie po prostu irytuje, ale wolał bym jakiś powolny wstęp, każdy rodzaj wyścigu i dopiero jakąś wrzutka na mapę z tymi całymi fajerwerkami. Nigdy w żadną forze nie grałem, a ostatnie wyścigi przy których się dobrze bawiłem to td unlimited 1, a wcześniej stare gran Turismo czy most wanted. Raczej wolę erpegi, ale chciałem trochę pojeździć i sprawdzić ta forze po świetnych opiniach, no i jeździ się wyśmienicie ale czuję się jak bym był w kolorowym świecie jakiegoś adhd nastolatka.
Widać, że gry zaczynają od muzyki i grafiki, bo na pewno nie od scenariusza i budowania fabuły, a wielka szkoda. Jednak jeżeli przy Starfield będę się bawił tak dobrze jak przy Skyrim to ok. Martwi mnie bardziej Fallout 5 w ich rękach, bo jako wielki fan pierwszych części tylko NV mogę uznać za udaną część. Nie rozumiem dlaczego jeżeli F5 ma wyjść za 5+ lat to nie mogą znowu Obsidianowi zlecić kolejnego Fallouta bez cyferki, nawet niech będzie na starym silniku jak Outer worlds. No i oby power armor był endgamowym pancerzem, bo to jedna z rzeczy która kompletnie zabijała klimat F4.
To tak jakby powiedzieć, że Terminator 3 jest lepszy od 1 i 2 bo tamte się strasznie postarzały, a 3 ma lepsze efekty tylko fabuła leży i wątki poboczne są nudne.
@ Bejuk
Ja mysle jak koledzy i chyba to ty nie lapiesz ocb. GRATIS dostalem gierke w ktora gra sie z przyjemnoscia, wylosowalem sobie druzyne i wyruszylem robic questy/zwiedzac swiat. Mam wbite 30h ponad, a dopiero ruszylem 1 quest w drugim swiecie. Powtarzam ZA DARMO!
Obecnie za nowa gre na 30h+ na ps4 musial bym wywalic 250zl + dlc po 100. Tutaj ponoc dostaniemy co jakis czas kolejne krainy z questami ZA DARMO.
Caly ten grind, resin, 5* postacie to jak platne weapon packi do gier czy skiny. Nie potrzeba tego do szczescia w ogole. ja nawet nie lubie backtrackingu w grach wiec nawet nie mam zamiaru bossow po 10 razy do bolu zabijac.
Zobaczymy co bedzie dalej, ale jezeli gre bedzie sie dalo przejsc, przynajmniej czesc fabularna (bez spiral abyss i innych dodatkowych aktywnosci) bez upgradowania postaci za kase to czapki z glow przed firma, ktora jak wyjda wszystkie krainy na przelomie 2 lat (czy ile tam to beda ciagnac) da mi pewnie ponad 200-300h zabawy za darmo .
Widze to tak, ze na x moze troszke lepsza grafika, ale na ps4 lepsze wczytywanie obiektow z dalszych odleglosci. Jezeli ludzie z branzy chwala bardziej ssd niz teraflopy to cos musi byc na rzeczy. Marketingowo rzeczywiscie X wypada lepiej, ale moze to byc wlasnie tylko zaslepianie ludzi wiekszymi cyferkami podzespolow. Najbardziej boli mnie ta wsteczna komaptybilnosc bo jednak mam wiele tytulow do ogrania jeszcze z ps4 I jak by to nie dzialalo odpowiednio to zakup ps5 przeloze gdzies o rok.
Moze jestem z epoki dinozaurow, ale moj hype ogromnie opadl. Bylem pewien, ze BG3 bedzie wygladal jak Pillarsy, nowy Torment, a dostajemy Divnity 3. W ogole w tym nie czuje klimatu Baldura. Nawet interfejs nie nawiazuje do oryginalu. Brak pieknych klimarycznych portretow. Ciekawe czy od zasad D&D tez odeszli... Gdyby gra nie nazywala sie BG3 to ok. Ale widze, ze dostaniemy Divnity z pozyczona historia I lokacjami z uniwersum Baldura.
Szkoda, ze Obsidian tego nie robi. Kupie jak stanieje, a na razie wroce chyba do Pillarsow. Gry oczywiscie nie skreslam, ale klimat I styl DOS srednio mi podszedl, duzo bardziej Pillars czy Tyranny.
Oby chociaz fabularnie tego nie skopali I usuneli swoj specyficzny humor.
Ja bym jakis spis indie eRPeGow do pogrania poczytal. Ostatnio gralem w 2 perelki Underrail i Age of Decadence i szukam w co nastepnego mozna pograc. Moze juzery wiedza? :)
11h za ponad 200zl? Pogram na pewno, ale wstrzymam się aż ceny spadną bo po prostu nie warto...
Kupił bym jedynie jak by Enderal wyszedł na PS4 bo ile można te same questy robić, bez sensu.
Powie mi ktoś czy w Diablo 3 na ps4 mogę grać normalną kampanię offline tak jak to było w Diablo 2? Bo z chęcią bym zagrał, ale nie grywam online i nie wiem czy kupować.
Przeżyję wszystkie 'potworki' jakie nam serwuje Square ostatnio tylko żeby nie zepsuli remaster FFVII, chyba dawno na nic tak nie czekałem, aż mi się łezka w oku kręci jak wspominam oryginał.
Kupię tylko jak zrobią kompatybilny mod Enderal, bo jeszcze nie grałem, a samego Skyrima w oryginale już ograłem tyle, że mam dość.
Uważam tak samo jak kolega. Na początku byłem zachwycony, ale po kilku godzinach gry już praktycznie nie było co robić i powtarzalność była gorsza niż w nowej Mafii. Projekt z wielkim potencjałem, jednak bardzo małą zawartością.
W tym roku odpoczywam od FIFY i postawiłem na PESa. Na razie gra się super, jednak poziom trudności vs AI jest dość niski nawet na superstar. Czekam obecnie na OF od pesuniverse.
Może ktoś polecić już jakieś dobre OF, które wyszły?
Q3A był zawsze moim ulubionym shooterem, ale teraz już chyba jestem za stary na takie napierdzielanie myszka na maxymalnych obrotach robiąc rocketjumpy ;) Na pewno wypróbuję, bo myślałem że nowy Doom w multi będzie dobry, a niestety bardzo się zawiodłem i do Q3 nie ma dla mnie startu mimo wielkiej różnicy wieku.
Akurat jedna z bardziej oczekiwanych przeze mnie gier. Grafika też mnie nie uraczyła, ale jak dla mnie to możemy się graficznie cofnąć do Civ2, a ważne żeby tylko AI poprawili i urozmaicili rozgrywkę. Wciąż jednak bardziej czekam na nową Europę Universalis, bo tych DLC już mam dość.
Wreszcie Fallout, a nie jakaś kupa jak 4. Jestem w Imperial City i właśnie mam starcie z Nicole u boku Arana i ciągle gamonia zabijają i nie mogę tego przejść. Szkoda, że jej żołnierze ogarniają, że do niego trzeba strzelać, a Arana do robotów nawalają downy...
Powstrzymam się jeszcze z miesiąc bo pewnie jakieś patche czy fixy powychodzą i wyruszam na pustkowia.
Fajna sprawa bo może wyciągnąć na dwór i zmusić do kąpieli wielu małych nerdzików. Taki może i po Ingress kolejny krok w stronę przyszłości gier? Mnie to nie rusza, może dlatego bo kompletnie nie rozumiem fenomenu pokemonów, ale sam pomysł z rozgrywką w terenie, zwiększeniem kontaktów międzyludzkich dla domowych graczy etc. bardzo fajny.
Cholerna Bethesda, mało im że zrobili strzelankę z Fallouta to jeszcze się do ludzi przyp... Jedyne co im wyszło to że porozumieli się z Obisidianem co do NV. Co do moda czekam niesamowicie. Wciąż tak raz na rok przechodzę sobie obie części Fallouta, chyba moje ulubione gry po dzień dzisiejszy.
Mordimer na wielkie TAK w postaci przygodówki. Co do reszty jestem średnio przekonany. Czekam na jakiegoś Sandboxa w świecie Gry o Tron bo tam jest wielkie pole do popisu, tylko trzeba by to z głową zrobić.
Moją 1 grą w klimatach dzikiego zachodu było Lost Dutchman Mine, choć tam bardziej chodziło o gorączkę złota. O Outlaws jakoś nie słyszałem przeszło gdzieś bez echa, a widzę że pograł bym kiedyś :)
PoE było świetne więc czekam na Tyranny z niecierpliwością. Marzy mi się jeszcze żeby ktoś się zabrał za Arcanum 2, albo zrobił odrębny tytuł z podobną mechaniką i światem magii i technologii.
Trybu fabularnego pewnie nawet nie odpalę. W Fifie gram tylko sezony online i oba tryby kariery offline. Zamiast skupiać się na pierdołach jak tryby fabularne mogli by więcej popracować nad rozgrywką czy chociaż takimi elementami jak wpływ pogody na zachowanie piłki. Ciągle jakieś tryby fut, karty piłkarzy, pierdoły, fabuły, a przecież w grach sportowych to co naprawdę się liczy to rozgrywka i tam bym chciał zmiany, a nie w oprawie. Jedyna zachęcająca wiadomość to nowy silnik i mam nadzieję, że poprawią wreszcie AI, a nie że gram z cracovia na klasie światowej, a ona klepie jak Barca. Niech różne drużyny grają różny futbol bo to psuje przyjemność z gry SP.
Teraz mam PS4, może dobra opcja będzie z tym Scorpio bo pewnie pod koniec przyszłego roku można już się będzie przesiąść w rozsądnej cenie na 4K i do tego dokupić takiego eXa. Wtedy 2 konsole i już brak problemów z Exami ;)
Nigdy nie zrozumiem jak można mieć zajawkę na takie gry jak symulator busa czy tira, przecież to tak jakby iść do nudnej pracy za którą nam nawet nie płacą :D
Nie mogę się nagrać od 3 dni, a dopiero fabuła się rozkręca bo jacyś ludzie bez twarzy atakują. Świetna gra i po bardzo średnim rpg, a może powiedzmy po niezłej strzelance Fallout 4 wreszcie doczekałem się godnego następcy starych części. Wcześniej bardzo liczyłem na Wasteland 2, ale skończyłem przygodę na dzieciach atomu, troszkę było nudno, że tak powiem. Natomiast Underrail dla mnie kozak ogromny i na razie wszystko na plus. Gram sobie PSI i bawię się przednio, choć można się czasem nieźle nadenerwować. Za to wreszcie jak za starych czasów gra się sama nie przechodzi i wykonanie poszczególnych questów czy zabicie przeciwników daje tego 'banana' na twarzy. Jestem oczarowany :)
Tylko FFVII, tak powtórzę po kolegach BIEDA straszna. Ciekawy byłem jeszcze Ace Combat, za dzieciaka fajnie się tam latało na PSX, ale trailer wygląda bardzo biednie.
planeswalker -> Rzeczywiście :) Coraz lepiej, ciekawym kiedy Sephirotha pokażą. Tyle lat czekałem czy odświeżą mojego pierwszego erpega na PSX, a tu tak ni z gruszki ni z pietruszki. Do tego teraz będę mógł wyłapać wszystkie smaczki w tekście bo i angielski lepszy niż za lat szczenięcych. Ehh.. nakręcam się coraz bardziej ;)
Dreszcze aż mnie przeszły. Klimat VII czuć bardzo mocno i to się chwali. Walka mam nadzieję, że nie ulegnie zmianie, albo jak ulegnie to tylko minimalnie. Komendy widać po staremu, paska limit break nie zauważyłem tylko. Zresztą też minęło wiele lat jak grałem w VII. Do tego mam nadzieję na ciekawsze ujęcia w lokacjach, a nie na korytarzowe TPP. Ogólnie na +, ale nie chcę się jeszcze za bardzo nakręcać bo ostatnio studia idą na uproszenie z efekciarstwem, a nie zniosę jak by uprościli takiego klasyka.
Mnie F4 się bardzo podoba, gra wciągnęła mnie jak ostatnio jedynie chyba Pillars czy Skyrim. Wiadomo nie jest to F2, ale nigdy nim nie miał być. Widać, że Bethesda idzie w inną stronę i raczej nic z tym nie zrobimy. Rzeczywiście jest parę żalów np. okrojone dialogi, brak wyborów. Tak wielki świat, a tak liniowa historia. W NV grałem kilkoma postaciami (dobry, zły, różne frakcje, haker, włamywacz itp.) Tutaj 1 postacią można zrobić wszystko i nie będzie po co wracać do Bostonu.
Być może mody pomogą bo chciał bym np. budować osiedla dla bandytów, a nie osadników. Niech atakuje je BoS itd. Ta liniowość zdecydowanie nie wyszła Bethesdzie, ale za to klimat, eksploracja i budowa świata, 'simsy' wciągają cholernie i mam syndrom przed spaniem, a może jeszcze jedna lokacja, a może jeszcze tutaj coś dobuduje itd. Dawno nie spędziłem przy żadnej grze tyle godzin po premierze i to mówi samo za siebie. Jak fabuła i możliwości były by na poziomie NV czy (można pomarzyć) F2 to była by to najlepsza gra w jaką grałem.
Ja sobie chyba odpuszczę, 1 część od połowy przechodziłem już na siłe. Ciągle to samo, idź przed siebie, skacz, strzelaj. Rambo Lara do mnie nie przemawia, wolałem stare części gdzie czułem klimat zagadek, odkrywania tajemnic etc. Jak mam grać w takie coś to wolę poczekać na U4.
Najśmieszniejsza jest ta wasza walka na hype/hate. Co wy macie 10 lat, żeby się sprzeczać czy Bethesda jest spoko czy nie itd., tak samo jak FIFA/PES. Przecież każdy gra w to co mu się podoba, gusta są różne, a każda gra ma swoje wady/zalety. Wrzućcie na luz i dajcie się cieszyć z grania innym. Rozumiem konstruktywną krytykę czy pochwały z sensem, ale tutaj już wszyscy z was ocenili grę która jeszcze nawet nie wyszła. Chill!
@Vegost - Dzięki wielkie. Poczekam na nowego Battlechesta i się pewnie zaopatrzę. Tyle już czekałem, aż wyjdą wszystkie części to wytrzymam trochę dłużej. Pozdrawiam.
2 pytania.
Polecicie jakieś streszczenie fabuły 1 części i dodatku (np. film YT, jakiś txt, może być po angielsku) bo już trochę temu się w to grało.
Czy jest w planach wydanie całej trylogii 2 części SC w jakimś fajnym pakiecie czy muszę osobno kupić każdą z nich?
Wie ktoś czy jeszcze gdzieś da się zamówić wersję ze steelbookiem? Były na allegro po 250zł, ale się spóźniłem, teraz została aukcja za 350, a to trochę przesada...
Śmieszne, że każdy następny pokaz tej gry jest co raz gorszy. To tak jak by z gotowej, super wyglądającej gierki zabierać co chwilę po 1 cegiełce. W przyszłym roku będzie wyglądać jak Minecraft :D
Muszę zagrać, właśnie przechodzę starego Syndicate, bo był jakiś czas temu za darmo na origin. Jedna z 1 gier w jakie grałem na Amidze. Jednak teraz trochę denerwuje toporność rozgrywki, ale klimat nadal jest świetny.
Nie ma co się dziwić, że dubbing PL jest taki kiepski jeżeli aktorki nagrywały go nie znając fabuły. Strasznie nie profesjonalne podejście osób odpowiedzialnych za nagrania, bo jak można dać aktorowi kartę z tekstem i kazać nagrywać nie wiedząc nawet jaka jest obecnie sytuacja w grze etc.
Ale macie problemy 5 czy 10sek. Pamiętam jak z kolegami siedziałem na amidze i 10min zmienialiśmy dyskietki żeby jedną walkę trwającą 2min w MK2 zagrać :)
Całe szczęście sprawdziłem i mam jeden save sprzed samego wejścia do studni. Mój Boski Śmierci już czeka na dalsze przygody :D Jednak szkoda, że dodatek jest w międzyczasie, a nie po przygodzie bo jednak zżera mnie ciekawość co będzie dalej i co z tym dzieckiem co przypadkiem je zabrałem ze sobą hehe.
Jak przeszedłem czy da się importować drużynę? Czy muszę grać od nowa czy tam powiedzmy jakiegoś starego save'a odpalać. Bo chyba jedyny save jaki mam to ten przed ostatnim bossem, a stamtąd już się nie da wrócić.
Cieszy, że można zwiększyć poziom trudności, bo jednak podstawka na normalu była za łatwa (tylko adrowy smok był wyzwaniem). Mogłem w sumie zacząć na trudniejszym poziomie, ale 2 raz już nie chciało mi się przechodzić.
Z tego co rozumiem to nie jest to kontynuacja, tylko wydarzenia dzieją się jakby w międzyczasie? Czyli da się importować drużynę po zakończeniu gry czy trzeba jakiegoś starszego save odpalać?
Strasznie to wygląda w tej chwili. Najbardziej razi mnie AI, które nie widzi co się z boku dzieje, nie zwraca uwagi na dziwne zachowania agenta itd. Już pierwsza scena w kuchni gdzie kucharz jest ślepy i cały czas wykonuje ten sam ruch, a łysy sobie biega dookoła - tragedia. Takie coś to może 10 lat temu by przeszło, ale trochę trzeba iść do przodu z czasem.
Rzeczywiście taki shit? Grał ktoś jeszcze? Bo myślałem czy nie kupić, bo wciąż marzy mi się coś jak Carnivores 2, w którego zagrywałem się całymi nocami.
Carol dodał bym do +, dobrze wygląda w roli psychopatki, aż upiekł bym z nią ciasteczka. Bardziej mnie wkurzała w roli rambo.
Natomiast do "-" dodał bym męża fightera, który zamiast korzystać z argumentów, nagle ni z tego ni z owego wpada i 'przypadkiem' idealnie poderżnął niczego winnego męża tej Deanny czy jak jej tam. Chyba tylko po to, żeby scenarzyści nie musieli się męczyć za dużo jak ją przekabacić na stronę Ricka.
Dodatkowo te czubki wilcze w ogóle mnie nie przekonują. Może rozwiną to jakoś w następnym sezonie, ale jak na razie to wyglądają na bandę poj... łbów, którym nie wróżył bym za długiego życia w takich warunkach.
Walka kijkiem dziadka murzynka też mnie nie urzekła, ale już przyzwyczaiłem się przymykać w TWD oko na takie klasyki.
Tak jak pisze khmer dzisiejsze RPG są łatwe do przesady. Pamiętam jak w Icewind Dale przed walką ze smokami całą drużynę odpowiednio rozstawiałem, brałem eliksiry wszelkiej maści itd., a teraz grałem w takiego Dragon Age i poluje na smoki jak na podrzędne jaszczurki. Mam nabite już 70h gry zabiłem 5 smoków i odechciewa mi się grać bo jeszcze ani razu moja cała drużyna nie zginęła, max 2 postacie, zaraz wskrzeszone przez mojego maga. Bez przesady, gra się nudzi bez wyzywań. Do tego zwiększenie trudności wcale jej nie zwiększa, a tylko wydłuża czas walki. Dzisiaj zabieram się za Wasteland 2 mam nadzieję, że będzie lepiej.
Więc jak szukacie tematów to już mam 2,5 :) NPC na przestrzeni czasów, Poziom trudności na przestrzeni czasów i gdzieś na dokładkę lvl scaling.
Bardziej interesuje mnie jakość tego filmu, niż to czy będzie to kontynuacja 1,2 czy Prometeusza. Oby reżyser poszedł w klimat, a nie wybuchy i efekciarstwo co ostatnio jest na topie. Oglądając trailery najnowszych filmów człowiek może się za głowę chwycić bo wszędzie nadludzie (jak np. Hitman) czy jeden wielki rozp... (jak np. MadMax).
Gambrinus84 -> Zawsze możecie pomyśleć o jakimś gościnnym występie w waszym programie (np. tego kolegi co o serii FF robił filmiki). Taki choćby 2-3 minutowy występ z niusami o jrpg w tym przypadku czy jakieś inne wstawki (takie 3 grosze szeryfa :D) zawsze mogą urozmaicić wasz program. Zresztą w naszych czasach wszelkie 'featy' są na fali. Pozdrawiam i wyczekuję kolejnych materiałów.
Dobry materiał, jednak zabrakło mi bardzo przykładów z jrpg, gdzie także mieliśmy wiele różnych systemów rozwoju postaci.
Osobiście Fallout 2 stawiam na najwyższym miejscu podium. Zresztą jest to moja ulubiona gra. Nigdy nie mogłem się przekonać do Tormenta, pierwsze miasto już mnie jakoś odrzucało. Może nie moje poczucie humoru. Zdecydowanie bardziej Baludry, gdzie właśnie wyjątkowe było to ile dawało levelowanie, a i tak spotykało się takiego Drizzta i było pozamiatane bez glitchy ;) Bardzo też podobał mi się rozwój w Arcanum, szczególnie sam fakt podziału magii i techniki.
Lvl scalling, jak najbardziej może być jako następny temat (szkoda, że poprostu nie poruszyliście tego tematu w tym materiale), jednak dodał bym do tego coś jeszcze.
Natomiast na taki pełny materiał zachęcam do zrobienia czegoś o towarzyszach w erpegach i rozwoju ich osobowości z biegiem czasu, wprowadzaniu dialogów między nimi, a nie traktowania ich jak słupów np. w Elder Scrolls.
Kitana "she's my girl, where she goes I go" ahh te nerdy :D
Swoją drogą Kitana z kijkiem Jade jakoś mi nie podchodzi, na szczęście są 2 inne wersje.
Nie mogę się doczekać. Jak sobie przypominam godziny spędzone przy Baldursach to, aż mnie dreszcz przechodzi.
Myślę, że mechanika i dialogi będą stały na wysokim poziomie. Najbardziej obawiam się czy w grze będzie odczuwalny klimat, który w BG pochłonął mnie po całości.
Panie redaktorze, a nie da się z tego łuku strzelić do niczego nie spodziewających się mieszkańców wioski żeby sprawdzić co się stanie?
Westland 2 ponieważ oprócz serii Fallout brakuje postnuklearnego świata w którym czuć zepsucie, a życie nie jest czarno-białe tylko ma wiele odcieni szarości. Jako, że produkcją zajmują się także twórcy klasycznych Falloutów czekam na niezapomniany humor w stylu poszukiwaczy świętego granatu czy puddingu ze szczurów IYNWIM.
"Raj dla naszych wewnętrznych, uśpionych odkrywców, którzy na co dzień mogą odkryć co najwyżej nowy produkt na półce w supermarkecie." - genialne :)
Myślę, że ekspolaracja będzie miła, ale na kilka, może kilkanaście godzin. Mogli by dodać chociaż jakiś edytor 'ala' minecraft żeby można było sobie jakiś posąg czy coś własnego stworzyć na nowo odkrytej planecie, co by zadziwić nowo przybyłych.
Bloodborn niczym Nightmare Creatures z PSX. Czekam bo klimat może być niesamowity. Obcy jakoś graficznie nie rządzi, ale może mieć to coś. Asasyni może wreszcie od czasu 2 części mnie przekonają do siebie. Do tego Mortal, Dragon Age, The Order no i oczywiście Wiedźmin - będzie w co grać.
PS. Bethesda była na Gamescom?
Kiedy konferencja Bethesdy? Jakieś szanse na chociaż małe info o nowych Fallout lub ES?
Gra przypomina mi Nightmare Creatures, tyle że z nową oprawą graficzną. W oryginał zagrywałem się jeszcze na PSX. Oby Bloodborn był równie dobry
Ja jestem bardzo zadowolony, ponieważ PS3 sprzedałem parę lat temu i nie miałem okazji zagrać w tą gierkę. Teraz planuje zakup PS4 i The Last of Us to największy 'must have' z gier które dotychczas wyszły na PS4.