1. Mass Effect - jeśli to spaprają to chyba im gardła podgryzę...
2. Torment - to samo co powyżej, ale jako mniejszemu studio dam im fory
3. FF 7 Remake - wszyscy czekają, czekam i ja. Ale z obawami po ostatnich wiadomościach
Ten rok upłynął pod znakiem gier Aaa.
1. Wiedźmin 3 - gram do dziś na ng+ i czekam z wywalonym jęzorem na ostatni dodatek
2. Batman - jako fanboy mrocznego rycerza nie mogłem dać inaczej, gra świetna tylko te czołgi bez sensu
3. Mad Max - biłem się w myślach czy nie dać PoE, ale szalony Max dał więcej odstresu po narodzinach syna i nie trzeba było tyle myśleć co przy RPG :-P
Właśnie ukończyłem więc wrzucę swoje 3 grosze do tego tysiąca komentarzy ;)
Dla mnie wychowanego na serii BG, P:T oraz I:D takie PoE jest świetnym powrotem do starych czasów kiedy nie martwił się człowiek o rachunki etc. W moim odczuciu Filary stoją pomiędzy Baldurem a Planescape jeśli chodzi o pogodzenie walki i ilości tekstu. Dla mnie bomba i już sobie ostrzę zęby na Tides of Numenera.
Jasne, że znajdziemy pewne minusy. Walka w ciasnych korytarzach jak za starych czasów potrafi wywołać pianę na pysku. O bugach głównie czytałem, sam natknąłem się może na dwa, które jednak zbyłem wzruszeniem ramion bo nie przeszkadzały specjalnie w samej rozgrywce.
Osobiście liczyłem na trochę ważniejszą rolę warowni, większe i bardziej zaludnione miasta, ale rozumiem ograniczenia z jakimi borykali się twórcy. Wybitnych oczekiwań nie miałem, miło się zaskoczyłem. W następnej części taryfy ulgowej już nie dam - chcę bogatsze lokacje, bardziej rozbudowane postaci towarzyszy (np. mega potencjał u Niezłomnego a chyba w pewnym momencie brakło pomysłu albo odwagi, żeby mocniej pociągnąć ten charakter).
Daję bardzo wysoką ocenę bo potrafię olać pewne niedoróbki i patrzę głównie na frajdę jaką dała mi sama gra. A dawno się tak dobrze nie bawiłem ;) Teraz parę dni luzu to zacznę od nowa jako totalny badass :P
Sorry Wiesiek, ale za przełożenie premiery i obawiam się, że pewne obniżenie grafiki nastąpi w stosunku do wcześniej prezentowanych grafik spadasz na drugie miejsce ;)
Na szczyt podium oczekiwań u mnie wdrapuje się PoE a na trzecim miejscu czyha Numenera. To musi być wspaniały rok dla RPG.
... warto się skusić. Osobiście czekam na drugą część, ale Cage niech weźmie do pomocy porządnego scenarzystę ;)
Podobnie jak kolega powyżej nie mogę się zgodzić z aż taką krytyką gry Beyond Two Souls. Skoro wg pana redaktora to pasztet to co należałoby powiedzieć o większości wydawanych w obecnych czasach grach? ;)
Jasne, wszyscy mieliśmy apetyty rozbuchane po Heavy Rain. Poprzednia gra Quantic Dreams była doskonała pod prawie każdym względem - fabuła, intuicyjna mechanika (poza niektórymi sekwencjami QTE jeśli chciało się grę scalakować), wyraziste postaci. Zgadzam się, że Beyond'owi sporo brakuje do poziomu HR. Sterowanie uproszczono i akurat moim zdaniem wolę jednak "bawić się grzybkiem" ( ;) ) niż na sprincie naciskać kółko, krzyżyk, trigger lewy, trigger prawy. Fabuła trochę rozłazi się miejscami, ale osobiście wolę przymknąć oko na drobne głupstwa i się dalej dobrze bawić. Spory zarzut mam jedynie, że dość szybko można się zorientować jak całość się zakończy. Natomiast absolutnie złoty medal za aktorstwo. Zarówno Defoe jak i Ellen Page pokazują jak powinno się podchodzić do tematu podkładania głosów. Mnie jak i sporą ilość moich znajomych gra wciągnęła i miało się ochotę zobaczyć co będzie dalej. Jeśli HR zasługiwał na ocenę 10/10 to Beyond na jakieś 7,5/10. Gorzej, ale nadal warto się zaznajomić z tytułem. Czekam na część drugą.