Talos111

Talos111 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

11.12.2020 00:13
odpowiedz
Talos111
2

Mass Effect 3 - Reaper Chase. Ten rok jest dla nas wszystkich ciężki, tak jak ciężkie są czasy Ziemian współczesnych Shepardowi. Wejście w Nowy Rok z tym utworem grającym z głośników byłoby bardzo symboliczne, z jednej strony przejmujące, ale jednocześnie budujące i dające nadzieje. Wszak myślę, że wszyscy znamy historię komandora, który mimo trudów (2020 rok), uratował galaktykę (co, miejmy nadzieję, będzie odzwierciedlał rok 2021).

09.12.2020 19:25
odpowiedz
Talos111
2

...ani złoto, ani drogie kamienie, a parostatek, który wyruszył swego czasu w piękny rejs. Statek ten pływał w górskiej jaskini po podziemnych, acz zadziwiająco głębokich słodkich wodach. Jego załogę stanowiła grupa nieumarłych marynarzy z tatuażami na kościach. Kościotrupy poruszały się w rytm melodyjnej muzyki, zaskakując nas swoją gibkością i zręcznością. Byliśmy bardzo zaskoczeni, zawsze myśleliśmy, że martwiaki to sztywniaki. Nic bardziej mylnego. Po pokojowej reakcji na nasz widok i zaproszeniu nas na imprezę, uznaliśmy, że (nie)życie to bal nad bale.

07.12.2020 22:09
odpowiedz
Talos111
2

Moim zdaniem najlepszą grą do kooperacji, szczególnie w dobie zimy naznaczonej pandemią, jest Divinity: Original Sin 2. Gra, która sama w sobie jest świetnym RPG, zyskuje jeszcze bardziej w trybie współpracy. Ciężko nie uśmiechnąć się, podkładając kumplowi czy rodzeństwu kradziony miecz do ekwipunku, a następnie donosząc na "złodzieja" straży. Może to zaowocować kłótnią i groźbami, ale od czego są Święta, jeśli nie od wybaczania sobie nawzajem? Właśnie dlatego jest to idealny czas, aby zagłębić się z drugim graczem w świecie D:OS2, nie pozabijać się wzajemnie, a następnie podzielić opłatkiem.

06.12.2020 19:46
odpowiedz
Talos111
2

Moim zdaniem, grą która idealnie obrazuje możliwość szybkiego zarobku jest stary i poczciwy tytuł z 2003 roku - "Piraci z Karaibów". Co prawda nie jest do końca uczciwe, ale wykorzystuje się tu błąd gry, a nie żadne kody. Idąc do dowolnej tawerny, można było spotkać szukających zarobku, chętnych do zwerbowania potencjalnych członków załogi. Co ciekawe, kiedy wychodziliśmy z dialogu z nimi, nie zgadzając się na żądane przez nich pieniądze, a następnie rozpoczynaliśmy dialog od nowa, wymagana przez nich kwota malała. Powtarzające ten manewr dochodziliśmy w końcu do momentu, kiedy zgadzali się dołączyć praktycznie za darmo, a następnie sami oferowali nam pieniądze za zatrudnienie ich. W ten oto sposób marynarz, który chciał dołączyć do nas za, dajmy na to, 1000 sztuk złota, w końcu zostawał członkiem naszej załogi osobiście płacąc nam na przykład 10 000 (oczywiście suma mogła być większa, w zależności od ilości czasu poświęconego na "perswazję"). I kto dalej uważa, że pracodawcy ponoszą koszt na utrzymanie pracowników? ;)

04.12.2020 20:56
odpowiedz
Talos111
2

Eivor, będąc profesjonalistą, przygotowania do zadania począł czynić już z samego rana. Grzebiąc wśród w większości śmieciowego ekwipunku, zbieranego jak leci podczas łupieżczych wypraw, odrzucając dziesiątki generycznych elementów pancerza, których nie zdążył jeszcze opchnąć żadnemu z handlarzy, znalazł to, czego szukał. Elitarna czapka Mikołaja, od spodu wzmocniona podwójnie hartowaną midgardzką stalą, z pomponem wywołującym przerażenie wśród jego wrogów i ceremonialnymi rogami, które przeczuwał, że z jakiegoś powodu staną się kiedyś klasycznym symbolem wikingów.
Uzbrojony po zęby, owłosiony po nogi, najedzony po żołądek i pożegnany przez mieszkańców swojej wioski, Eivor wyruszył na z pozoru błahą, aczkolwiek tak naprawdę ważną wyprawę. Jak bowiem wiadomo, jak Ziemia szeroka i płaska, Święta to dla wikingów najważniejszy czas w roku.
Bohater szedł niestrudzenie, szukając unikalnego drzewka przez 7 dni i 7 nocy. Znaleźć choinkę nie było tak łatwym zadaniem jak znaleźć koszyczek od Zajączka Wielkanocnego, gdyż na skutek "drwalskiej" polityki wioski (swoją drogą, zarządzonej przez samego Eivora), okoliczne lasy zamieniały się w puste pola. W końcu jednak oczom jego objawił się obiekt jego snów, nektar jego serca, pieśń jego duszy - choinka. Cała na biało (gdyż ostatnio padał śnieg).
Z siłami zrodzonymi z entuzjastycznego odkrycia, Eivor dobył swój wierny topór, ulepszony wcześniej przez wioskowego kowala, i z donośnym "hej! kolęda, kolęda!" na ustach pobiegł ściąć drzewko. Nawet nie wiedział, kiedy wylądował twarzą w żółtym, kwaśnawym śniegu. Błyskawicznie podniósł się na poznaczone igłami nogi. Myślał, że śni, kiedy wzrok jego spostrzegł krwiożerczą, potężną bestię szczerzącą się do niego szyszkami, a bestiariusz natychmiast zaktualizował się o jodłę pospolitą. Rzucił się do ataku po raz drugi, niczym berserker Odyna skupiający się jedynie na pokonaniu przeciwnika, jednak iglak zręcznie parował i kontrował jego ciosy. W pewnym momencie wiking dostrzegł lukę w jego paradzie i wznosząc triumfalnie donośny okrzyk ku chwale bogów Asgardu - wpadł w pułapkę chytrego niemilca. Uwięziony w ramionach choinki, analizował i wspominał swoje życie, które miało się niechybnie skończyć. Znowu lądując twarzą w śniegu, tym razem białego, odwrócił się na plecy, wypluł szyszkę z ust i przyjrzał się swojemu przeciwnikowi, podłej jodle, która okazała się być niczym Yggdrasil z nordyckich legend. Pojednawszy się z przodkami, przygotował się na jej finalne uderzenie. Choinka podskoczyła, mierząc konarem w jego ozdobioną świąteczną czapką, pozbawioną już pomponika, głowę.
Eivor obudził się z krzykiem, a suchość w ustach przypomniała mu o zbyt dużej ilości wypitego w nocy grzanego wina z cynamonem, goździkami i miodem. Rozejrzawszy się po pokoju, zobaczył piękną, ogromną jodłę pospolitą, którą ściął i ozdobił anglosaskimi elementami uzbrojenia przed dwoma dniami. Posprzątawszy ciecz, która niewiadomym sposobem musiała znaleźć się pod nim w nocy, pobiegł niczym dziecko odpakowywać prezenty.

21.09.2014 22:08
odpowiedz
Talos111
2

@UP Ja tak samo. Specjalnie skracałem opowieść żeby zmieścić się w tym przedziale. Chyba, że mogę wydać resztę jako "dlc" :)

21.09.2014 17:57
odpowiedz
Talos111
2

Ja mam pytanie. W treści regulaminu było napisane, że praca ma zawierać maksymalnie 3000 znaków, jednak na stronie konkursu było napisane, że opowiadanie ma się składać z 10-15 zdań. Czy przekroczenie tego limitu (zdań) też sprawiało, że opowiadanie nie było przyjmowane?

19.09.2014 22:57
odpowiedz
Talos111
2

Tamtego lata przyjmowaliśmy obelgi i błogosławieństwa z tą samą obojętnością. Maszerowaliśmy na północ, a wokół nas kraina obracała się w popiół. Byłem jednym z ostatnich Szarych Strażników wyszkolonych przez Bohatera Fereldenu. Wielu zdradziło nasz zakon, podążając za Barstenem, jednym z naszych dowódców, który zatruł ich serca swoją herezją. Po tym wydarzeniu, jak i plagach, które dopadły nas później, nasza i tak nieliczna organizacja praktycznie przestała w Fereldenie istnieć. Została nas tylko garstka. Wszyscy myśleliśmy, że po Piątej Pladze nie spotka nas już nic gorszego, myliliśmy się jednak. Ludzie na północy zaczęli umierać. Początkowo w małych wioskach, później nawet we większych miastach. Wszyscy - mężczyźni, kobiety i dzieci - ginęli, mając tajemnicze stygmaty w kształcie węża na szyjach. Siostra Leliana wraz z Morrigan - towarzyszki Pogromcy Arcydemona i króla Alistaira - po krótkiej, acz stanowczej, wynikającej z odmiennych racji na temat pochodzenia tajemniczego zjawiska sprzeczce, zdecydowały się wysłać mnie z moim oddziałem na północ, gdzie prawdopodobnie wszystko się zaczęło. Niestety, tą samą trasę co my musieli obrać wcześniej Barsten i jego heretycy - wielu ludzi na nasz widok uciekało rzucając siarczyste przekleństwa i obelgi pod naszym adresem. Bardziej rozsądni widzieli w nas jednak swoją ostatnią nadzieję i błogosławiło nas, czasami udostępniając nawet suche miejsce do spania.
W końcu dotarliśmy do naszego celu - a przynajmniej tak nam się wydawało - ciemnej jaskini, przed którą postanowiliśmy odpocząć. Jednak nasz spokój zakłóciły tajemnicze dźwięki dobiegające z mroku otchłani...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl