nie wiedziałem, że każdy kto kupuję grę kupuję ja dożywotnio. przecież można grę kupić, przejść, cmoknać, że mi nie podeszła i sprzedać jako używkę za dobrą cenę. nie rozumiem tego kwękania. ja dzięki temu ogrywam wszystkie nowe gry za mniej więcej 50 zeta, więc całe to narzekanie, że gra słaba, że droga, dla mnie są bezsensowne. no ale to już wybór każdego.