Planujesz przejść Mass Effect lub Wiedźmina jako bezwzględny drań, ale potem NPC patrzy na Ciebie smutnymi pikselowymi oczami i od razu wybierasz najmilszą opcję dialogową.
Jesteśmy tak uwarunkowani społecznie, że boimy się obrazić fikcyjną postać z kodu źródłowego. Nasze sumienie to najdziwniejszy bug w systemie.