Dyskusja na temat porównań BL3 do BL2 i BL1, która się nigdy nie kończy i w której nikt nie wygra! Bo jakże wygrać logiką z pięknymi wspomnieniami!
BL1/BL2 odniosły taki sukces odniosły, bo były "inne" albo zrobiły coś lepiej od całej reszty gier, które ukazały się wcześniej. Gracze po raz pierwszy doświadczyli coś czego wcześniej nie było i to sprawiło, ze zapałali do tego taką fascynacją i miłością. Niestety jak to stwierdził Krwiopijca, świat poszedł naprzód, minęło 20 lat i możliwe, ze teraz taki wyidealizowany BL jaki znają weterani RPG, teraz znikł by przy natłoku innych tytułów.
To działa trochę jak oglądanie starych filmów, ikon XX wieku. Obejrzenie przez kinomaniaka "Casablanki" albo "Obywatela Kane", teraz z punktu widzenia kilkudziesięciu lat rozwoju filmu i tysięcy tytułów, już tak nie zachwyca.
Ja zazdroszczę tym co dopiero wchodzą w świat rpg. Doświadczenia i setki ogranych tytułów wcale nie pomagają w tym by się cieszyć z dobrze zrobionej gry.
Sam ufam Larian i jestem przekonany ze BL3 będzie dobrą zabawą.