Była to moja pierwsza styczność z tego typu grą. Absolutnie nie mogę powiedzieć, że jest to zła gra, aczkolwiek ma kilka wad, przede wszystkim mało dungeon'ów, bossy i moby powtarzalne do znudzenia. Bossy da się zabić bez utraty życia nawet na poziomie apokaliptycznym co dla mnie jest kolejnym minusem. Natomiast bronie i artefakty zostały dobrze urozmaicone, jest w czym wybierać. Farmienie również nie jest jakieś ciężkie, wystarczy odblokować sekretny level z krowami. Gra nie jest oczywiście bez bugów, zdarzyło mi się kilka razy, że postać się zablokowała i musiałem czekać aż moby mnie zabiją.
Jest to moja pierwsza gra z tej serii, więc nie mam porównania co do poprzedniczek ale moim zdaniem jest to bardzo dobra gra. Osobiście fabuła mi się podobała, co prawda w pewnym momencie się zagubiłem, ale jak poskładałem wszystko do kupy to wyszła całkiem niezła historia. Zadania poboczne - jest ich dużo, aż za dużo i w większości chodzi o to samo znajdź, zabij albo uratuj. Coś co najbardziej mnie zachwyciło - świat, wielki piękny otwarty świat, który tworzy niesamowity klimat.W grze nie brakuje pięknych widoków, które zapamiętamy na długo. Ścieżka dźwiękowa w grze tylko dopełnia ten świetny klimat w niej panujący.
Moim zdaniem jest to najlepsza część serii. Ma w sobie ten klimat, którego darmo szukać w innych grach. Fabuła może nie jest najsilniejszym punktem, ale co można wymyśleć lepszego w epoce kamienia łupanego ? Na plus otwarty świat, który jak na 2016 rok wygląda niczego sobie. Najbardziej uwiodło mnie poskramianie zwierząt i możliwość używania ich w walce oraz ujeżdżanie ich, w końcu zwiedzanie świata galopując na tygrysie szablozębnym to nie jest coś co znajduje się w każdej grze. Walka z przeciwnikami nie jest jakaś bardzo wymagająca, z wyjątkiem bossów, które potrafią zdenerować ( trudny poziom ).
Zasadniczo nie rozumiem tylu negatywnych opinii na temat tej gry. Historia małej Aloy jest zrealizowana moim zdaniem świetnie. Później fabuła się rozkręca powoli, by zakończyć również z przytupem. Otwarty świat po prostu zapiera dech w piersi. System walk nie jest wyrachowany, ale za to jest łatwy i przyjemny w obsłudze. Rywale są wystarczająco zróżnicowani i wymagający. Jedynie mogę przyczepić się do cutscenek, które są mega sztywne, brakuje w nich jakichkolwiek emocji i mimiki twarzy. Dodam, że był to mój pierwszy exclusive od Sony :)