IMHO problem nie tyle w godzeniu czy niegodzeniu się z porażką, bo ja też nie lubię przegrywać (no bo kto lubi), ale w sposobie, jaki się to okazuje. Problem tryhardów moim zdaniem leży w tym, że tryhardzenie zazwyczaj idzie w parze z byciem toksycznym.
Ja na przykład, jak mi nie idzie, to po dwóch, trzech meczach kończę grę i idę robić coś innego. Tryhardy natomiast zaczynają jęczeć, strzelać fochy, obwiniać wszystkich dookoła, obrażać współgraczy i ich matki.
To tego tryhardy wprowadzają bardzo nerwową atmosferę, przez którą po prostu odechciewa się grać innym.
No i jeszcze jeden, już poruszany problem - nie każdy ma czas na ciągłe siedzenie przed kompem i podnoszenie skilla, bo niektórzy pracują, mają rodziny i obowiązki, którym muszą podołać. Dlatego zamiast grać po 4h dziennie grają 2h w tygodniu. Nie rozumiem jednak, dlaczego mieliby rezygnować z gry, bo jakiś sfrustrowany nastolatek będzie niezadowolony, że z powodu ich braku skilla przegra mecz.
spoiler start
Lampion znajduje się na stosie zegarów w okolicy wejścia do schronu z kotwicą. Żeby się tam dostać trzeba najpierw ogarnąć misję ratunkową w okolicach punktu kontrolnego Logistyka w sektorze zamkniętym
spoiler stop