johnyss
Całkowicie nie popieram piractwa, ale twoje porównanie nie jest nie trafione. W obecnej sytuacji jest tak jakby złodziej kradł sobie batonika, a tobie kupującemu uczciwie, sprzedawca rozpakowywał go i odgryzał sobie kawałek. Takie mikropłatności nie powinny pojawiać się w grze singleplayer.
Jak studio, które przy odpalaniu każdej gry musi nas zapewniać o różnorodności orientacji seksualnych, tożsamości płciowych, kolorów skóry czy przynależności kulturowej swoich pracowników (jakby kogokolwiek to obchodziło)
W czasach pierwszego AC wyznanie i przynależność kulturowa miały sens. Chcieli się obronić przed oskarżeniami, bo przecież jako "dobry" muzułmanin Assasyn zabijamy "złych" chrześcijańskich Templariuszy. W takim South Parku, który jedzie po wszystkich miało sens dodanie wstawki o orientacjach i tożsamościach płciowych. Za to w nowszych AC ten tekst jest już praktycznie "chwaleniem się", bo kontrowersji już nie wzbudzają.
Ja grałem Kassandrą (bo niby miała być kanoniczna) i trochę żałuję. Najgorsze były Igrzyska Olimpijskie. Z jednej strony pomagamy obronić przed śmiercią kobietę, która śmiała znaleźć się w pobliżu wioski olimpijskiej (a chciała pokibicować synowi), a potem Kassandra jak gdyby nigdy nic walczy z mężczyznami, wygrywa zawody i odchodzi, a nikt nie zwraca na to uwagi.
"A z tymi skrzynkami to nie jest tak, że ogłoszono, iż będą jedynie jak w Overwatchu - do skinów itd?"
Z tego co rozumiem to ogłosili, że najlepsze karty będzie można zdobyć tylko za osiągnięcia. Ze skrzynek będą wypadać tylko emotki, skórki, pozy końcowe i zwykłe karty. Jeśli tak będzie to oznacza, że gra z pay2win zamienia się w pay2win. Teraz tym płacącym nie wypadnie ze skrzynki najlepsza karta np. +20% obrażeń, a prawie najlepsza +15%, więc i tak będą mieli nad tobą przewagę. No i dzięki tym premiom szybciej zdobędą osiągnięcia i dostaną najlepsze karty. Strasznie się napalałem na tą grę, w czasie premiery Battlefronta miałem za słaby komputer, a jak kupiłem nowy to gra już praktycznie umarła.Druga część miała być lepiej dopracowana i mieć świetną kampanię (bardzo lubię kampanie w grach)- teraz multi okazało się p2w, singleplayer jeśli okaże się taki jak w tym artykule będzie słaby, a to wszystko za jedyne 210zł na PC. No niestety raczej sobie odpuszczę.
"Symulator Misji Ratunkowych"? Serio? Każda część miała normalną nazwę. Czy wszystko musi być symulatorem? Co dalej? "Symulator Żołnierza: Call of Duty: Black Ops 3" czy "Symulator Zabójcy: Assasin`s Creed VI"?
Mam głupie pytanie- jak się w tej grze walczy? Jakiś facet zatłukł mnie pięściami, mimo iż miałem nóż. Wyekwipowałem ten nóż, ale nie wiedziałem jak go użyć. Kliknąłem na ikonkę nad facetem i pojawiła się ikonka z nożem. Co mam wtedy robić?
Raczej nie zainteresuje się tą produkcją, ale pomysł jest ciekawy. Podejrzewam, że gdyby Jezus żył w naszych czasach to sam by w to zagrał ;)
Czy w tej grze występują jeszcze takie bugi- https://www.youtube.com/watch?v=Kiutn4Iv5wQ ?
Kiedy pobrałem betę wyglądało to bardzo podobnie (spełniam wymagania sprzętowe) i nie dało się grać. Teraz boję się wydawać pieniędzy na pełną wersję.
Ja tam bardzo lubię tą serię i kompletnie nie przeszkadza mi to, że wychodzi co rok. Te gry są zazwyczaj dopracowane i często różnią się od siebie (ostatnia część jest całkiem inna niż poprzednie, trylogia o Ezio była już trochę gorsza- wspaniały AC II, dobry Brotherhood i słabe Revelations). Gdyby tylko poprawili fabułę (w AC III była trochę za płytka) to byłoby naprawdę świetnie. Naprawdę wolę żeby co rok wydawali dobrą grę niż świetną co 3 lata.
Przydałoby się kilka nowych statków i wyżej wspomniany sandbox, teraz pewnie trzeba będzie czekać na jakiegoś moda wyłączającego flotę wroga- gra robi się bardzo prosta, ale zwiedzanie całych sektorów też daje dużo radości.
Pomysł zaczerpnięty z DayZ wydaje mi się chybiony, bo opiera się na tym, że dwie spotykające się postacie nie są w stanie się dogadać (za wolne pisanie, bariera językowa, brak mikrofonu), w Falloucie i tak spotyka się bandytów. Mi najbardziej nie podoba się "prymitywność" niektórych aspektów tej gry, dotyczy to także Skyrima- przydałyby się jakieś cutscenki, filmowość i większa liczba NPC. Wielka historyczna bitwa, zmieniająca losy USA- Bitwa o Anchorage w Falloucie 3 to walka w której uczestniczy jakieś 10 osób. Tak samo w Skyrimie- porównajcie sobie oblężenie w Wiedźminie 2 (sam początek gry), a oblężenie w Białej Grani. Brakuje mi też jakiś sensownych relacji z NPC- dlaczego nie mogłem np. romansować z Sarą Lyons? Czemu nie mogłem prowadzić z nią jakiś dłuższych sensownych konwersacji? No i skoro spędzam całe godziny w towarzystwie jakiś postaci, to dlaczego prawie nic o nich nie wiem, tylko jakiś krótki rys historyczny i tyle. Przydałyby się rozmowy jak w Mass Effect i możliwość stworzenia większej drużyny, w Falloutach i Skyrimie musiałem grać na modach umożliwiających przyjęcie większej ilości towarzyszy co rekompensowałem sobie zwiększeniem poziomu trudności. I ostatnia rzecz jaka by się przydała- jakieś sensowne miejsca, w których można wydawać kapsle- tj. ulepszenia domku w Megatonie w Falloucie 3. Ale dlaczego nie pójść dalej? Skoro jestem taki bogaty to czemu nie mogę go ulepszyć z zewnątrz? Teoretycznie z odpowiednimi funduszami byłbym w stanie nawet ozdobić dom marmurem i hebanem. Można by też wprowadzić pomysł z tworzeniem własnej organizacji, ulepszanie bazy, zatrudnianie ludzi, wykonywanie misji i możliwość wyboru czym ta organizacja będzie się zajmować- napadanie na karawany, okradanie ludzi w miastach, tropienie bandytów, handel między miastami, zbieranie przedwojennych technologi itp.
Czy ja dobrze rozumiem? Gra na Xbox i Playstation jest tańsza niż ta na PC?
Bardzo interesujący materiał. Właśnie teraz gram znowu w tą grę i jestem zafascynowany przedstawionym światem i strojami (chyba pierwsza gra w jakiej zainteresowałem się strojem, niebędącym jakimś rodzajem pancerza lub skąpym wdziankiem jakiejś kobiety :P ). Dodam jeszcze, że moment w którym Eric Gangnon przemówił głosem Kacpra skojarzył mi się z przedstawieniami szkolnymi w którym ktoś przeprowadzał wywiad z np. "Adamem Mickiewiczem" :) Niemniej bardzo spodobał mi się ten filmik, choć zabrakło mi trochę ujęć z samej gry, które pokazałyby jak pomysły te pokazano w praktyce. Do dziś nie wiedziałem, że prowadzicie taką serię na tvgry, ale bardzo mi się ona podoba i mam nadzieję, że będziecie tworzyć dalsze materiały.
Gra ma to do siebie, że to my podejmujemy decyzję, a nie autor książki. Wprawdzie w The Walking Dead wiele wyborów tylko bardzo nieznacznie modyfikowało rozgrywkę, ale między przeczytaniem o tym jak ktoś strzelił do dziecka-zombie, a podjęciem takiej decyzji w grze i zobaczeniem jej konsekwencji jest spora różnica.
Jak dla mnie udźwiękowione kwestie bohatera to zły pomysł. Fallout powinien być grą w której byłbyś w stanie grać samym sobą. Stworzyć twarz w miarę podobną do własnej oraz podejmować decyzje zgodne ze swoimi przekonaniami (ale żeby nie był to czarno-biały wybór jak w Mass Effect między dobry/neutralny/zły, a taki "szary" jak w Wiedźminie gdzie jedni idą ścieżką ludzi inni nieludzi i obie te grupy nie mogą zrozumieć dlaczego ktoś wybiera drugą opcję) i w tym kierunku powinni iść twórcy. Obcy głos mógłby burzyć tą imersję, a jak napisał makak997- i tak trzeba najpierw przeczytać swoją kwestię.
Osobiście mam nadzieję, że pojawi się ta galaktyka z ludźmi. Jest to wg. mnie najlepiej wykreowany świat, bijący na głowę np. Gwiezdne Wojny. Każda rasa ma swoje plusy i minusy, każda jest świetnie stworzona i opisana- dodam że ze znacznie większą przyjemnością czytało mi się o kulturze asari niż etrusków :P Co do sequela- chciałbym zauważyć, że wg. teorii indoktrynacji (w którą wciąż wierzę), jedynym poprawnym zakończeniem było to "czerwone" (zniszczenie Żniwiarzy)- tylko po tym zakończeniu mieliśmy krótką scenkę jak ktoś w pancerzu N7 bierze wdech w gruzach miasta. Podejrzewam, że gdyby jednak Bioware odwołał się do tej teorii (nie wiem niestety czy dalej jest to możliwe po Extended Cut) mielibyśmy najlepszy twist fabularny w historii gier. Dodam, że w zakończeniu ME2 Shepeard mógł/mogła zginąć, a było to normalne zakończenie gry. Teoria indoktrynacji zakładała, że wybranie zakończenia niebieskiego i zielonego to zindoktrynowanie i ostateczna przegrana Sheparda. I mam jedno pytanie- kto stworzył ten świat? Tak jak Levine jest "ojcem" Bioshocka, a Cage "ojcem" Heavy Raina, to kto jest "ojcem" Mass Effecta?
Co ja bym dał za taki porządny, prawdziwy brutalny piracki sandbox. Z jakimś wskaźnikiem reputacji, możliwością handlu, cywilnymi statkami (w ACIV mieliśmy postać Stedea Bonnetea, wprawdzie został on później piratem, ale czemu w ciągu całej gry napadałem tylko na statki "złych" Hiszpanów i Anglików, a nie widziałem takich kupców?) itp. A szczerze mówiąc najbardziej brakuje mi tego wskaźnika reputacji. Wyobraźcie to sobie- pirat dżentelmen, na wspaniałym błyszczącym, pięknie ozdobionym statku z uśmiechem wchodzący na pokład wrogiego statku i "proszący" grzecznie o wydanie ładunku (coś a'la "Kup pan cegłę"), albo pirat tak przerażający jak Czarnobrody, na pomalowanym na czarno okręcie z czarnymi żaglami i wisielcami na rejach wyłaniający się z mgły i plujący do wroga ogniem ze wszystkich dział bez ostrzeżenia. Mogła by z tego wyjść naprawdę dobra gra. W Black Flag trochę słabo zrealizowany był pomysł na to co zrobię ze statkiem po jego zdobyciu- trzy opcje, trzy animacje (strasznie irytowała ich powtarzalność), a żadna nie pozwalała na "ozdobieniu" rei trupami, albo przeciągnięciu wroga pod kilem (coś jak w "Czarnej Banderze" Komudy [tak btw. polecam tą książkę- fikcja, ale ze wspaniałym brutalnym klimatem]). Klimat tej gry bardziej przypominał "Piratów z Karaibów", był zdecydowanie za grzeczny). Rum, krew, seks i morskie bitwy- to byłby hit.
Nawet nieźle się prezentuje, chyba nawet lepsze od ACIII Freedom Edition. Gdybym nie dorwał pre-ordera edycji cyfrowej za 45 zł to może bym się nawet skusił na kolekcjonerkę.
Mam do was jedno pytanie. Czy PS4 będzie mieć jakąś swoją wersję Kinecta czy tylko Move ? Move był znacznie dokładniejszy, ale wydaje mi się, że przy niektórych grach (np. tanecznych) lepiej mieć Kinecta.
Trzy odpowiedzi i trzy razy pojawił się Lenovo Y580. Moglibyście mi w takim razie powiedzieć co powinno w nim być, żeby dało się z niego komfortowo korzystać. Chodzi mi o kartę graficzną, procesor, RAM itp.
Ogólnie nie ma tragedii. Niestety Night Prowler ma rację. Arab bez akcentu brzmi dziwnie. Poza tym uwielbiam Ellen Page, więc wolałbym jej prawdziwy głos. Gdybym mógł sam zagrałbym z angielską wersją, a potem najwyżej z Polską, ale mojej rodzinie i znajomym (nie mówią dobrze po angielsku) poleciłbym wersję PL
Witam
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że kompletnie nie znam się na sprawach sprzętowych, kartach graficznych, procesorach, ilości RAMu itd. Nie wiem która karta jest lepsza od której, jaka ilość RAMu jest wymagana do gry itd. Byłbym wdzięczny jakbyście mówili do mnie w miarę przystępny sposób (tzn. jak do debila :P ).
Wyjeżdżam na studia i w związku z tym potrzebny mi jest jakiś rozsądny laptop do pracy i grania. Preferowałbym laptopa z 64 bitowym Windowsem 7. Chciałbym, żeby dało się na nim bezproblemowo uruchomić najnowsze (tj. Rome II, Battlefield 4 i dobrze by było, żeby poszły na nim przyszłe gry [jak np. Wiedźmin 3, GTA V]) tytuły na przyzwoitych detalach. Cena między z 2000-3000 z hakiem
Byłbym wdzięczny gdyby ktoś mógł mi doradzić odpowiedni model, a jeśli znacie jakiś dobry sklep/ sprzedawcę na allegro, gdzie mógłbym go dostać w dobrej cenie to też prosiłbym o namiary.
P.S. Ktoś polecał mi ostatnio następującego laptopa-
Lenovo G-580
I5 3230 3gen
Pamięć 6 GB
HDD: 1 TB
Graf: GT 645 2GB
System do wyboru- Win 7 i Win 8
Cena-2299
Co o tym sądzicie? Nadaje się to do grania czy nie za bardzo ?
Pozdrawiam
Niech zrobią coś z "biegaczami" w trybie watahy. Oznaczam cel, podchodzę do niego po chichu, czekam, aż wskoczy mi "incognito", cieszę się myśląc o tym, że dostanę min. 700 punktów, a tu nagle wbiega jakiś sprinter i zabija za 100. Drużyny z czterema ogarniętymi randomowymi graczami, są niewiarygodnie rzadkie.
Wszyscy tak teraz gadają o nowym "centrum rozrywki" od Microsoftu, że nie zauważyłem, że ta gra ma premierę. Bardzo niedobry termin.
Konsole powinny służyć do grania, a nie być "centrum rozrywki". W tej generacji kibicuję PS4- Sony jest biedniejsze od Microsoftu, a jeśli PS4 będzie lepsze (a na to się zapowiada) to firmy finansowo się wyrównają. Gdyby Xbox wygrał, a Sony zbankrutowało, mielibyśmy monopol Microsoftu (a to by nie wyszło nikomu na dobre). Mimo wszystko najlepsze jest PC :D, a zanim Sony dzięki grom exclusive (Heavy Rain, Beyond: Two Souls, The Last of Us- tylko dla nich warto mieć konsole).
Zobaczcie sobie jeszcze te zdjęcia http://www.joemonster.org/art/21775/Z_imprezy_dla_graczy_na_okladke_pudelka
@up Dokładnie. Trójka była absurdalna, ale pod tą absurdalnością kryła się całkiem ciekawa fabuła. Grając w SR3 stworzyłem sobie postać, którą polubiłem i starałem się rozumieć jakimi motywami się kieruje i dlaczego. Starałem się, żeby była stosunkowo normalną osobą w nienormalnym świecie (co oczywiście nie przeszkadzało mi od czasu do czasu pozabijać ludzi w strojach maskotek podczas jakiegoś programu telewizyjnego). Grając w co-opie z kolegą zauważyłem, że on od fabuły woli pobiegać nago po mieście zabijając policjantów i cywili kijem bejsbolowym- dildem i warczeć jak zombie zamiast mówić. Jego wybór, wg. mnie dużo stracił, ale niestety teraz czwarta część będzie wymarzoną grą dla niego, a ja niestety nie znajdę tego co uwielbiałem w tej serii- stosunkowo realnego świata (w porównaniu do tego co będzie w 4 części) i ciekawej fabuły z dużą ilością humoru.
Fajny materiał, jak dla mnie zabrakło sceny z palenia pola marihuany, poza tym jest ok.
[31]
Zobacz sobie kalendarz na jej stronie. http://lindseystirlingviolin.com/calendar/ Tam masz rozpiskę i adresy stron.
[21]
Nie doczytałeś ;) Wcale nie wygrała. W tekście masz: "Doszła aż do ćwierć-finałów..."
Wg. mnie nawet dobrze, że się jej nie udało. Gdyby wygrała, zniszczyłaby ją komercja.
P.S Wiecie, że w lipcu będzie w Europie (niestety we Włoszech) ?
Fajnie, że o niej piszesz, od paru dni, cały czas słucham tylko jej utwory ;) Do moich ulubionych dodałbym jeszcze: http://www.youtube.com/watch?v=vCaOS3TAjbI&feature=channel&list=UL i http://www.youtube.com/watch?v=pRPOztxXWlQ&feature=relmfu
Nie ma ktoś przypadkiem w miarę fajnego save-a w którym wybrał współpracę z zakonem i oddał dziecko Triss ?
Niestety na 22" monitorze nie wygląda to dobrze. Żeby przeczytać co jest w okienku, które pojawia się po najechaniu kursorem na jednostkę trzeba było się nieźle nagimnastykować (okiem). Nie wczytuje się też zbyt szybko, ale mimo wszystko filmik fajny.
Mnie rozwalają DLC do Mass Effecta 2. Grę na PC (nową) kupiłem za 30 zł. Mogę do tego dokupić 1600 punktów, które mogę wymienić na DLC. Najgorsze jest to że 1600 punktów kosztuje 60 zł, a do kupienia wszystkich dodatków potrzebuję co najmniej dwa takie zestawy.