Dużo nowości w Game pass. Jako że dziś akurat mam wolny dzień zacząłem od Obliviona. Początkowy zachwyt zniknął, po tym jak archaizmy wzięły górę. No i w tle ściągało się to cudo. Trochę sceptycznie podchodziłem. Ale po 2 godzinach gry jestem zauroczony. Niby korytarze, ale to jak ta gra brzmi i wygląda rekompensuje z nadwyżką. No i sam przebieg fabuły jest emocjonujący. Oby tak do końca przygody. A miałem iść na plażę ????