Rozwalają mnie te wojny pomiędzy graczami na różnych platformach. Ja osobiście gram i na tej i na tej i kupuje sobie to co lubię i na co chcę. Na PS4 (a wcześniej na x360) mam wykupiony abonament za śmieszne pieniądze i gierki pobieram automatycznie siedząc w pracy. Jak mam ochotę a przede wszystkim czas to pogram sobie na konsoli, jak żona ogląda telewizję czy robi inne bzdety, odpalam sobie PCta (a dokładnie podchodzę do niego, bo rzadko zdarza mi się go wyłączać) i tu robię sobie to co zechce. Prawda jest taka ze te tak zwane "wojny" prowadza jakieś śmieszne niepracujące "dzieci", którym żal dupę ściska wydanie 27 zł.