Takiej gry właśnie ostatnio potrzebowałem, łatwej, przyjemnej i kolorowej platformówki. Bawię sie cudownie, dziecko siedzi kolo mnie i kibicuje. Czuję błogość
Lubię tą serię ale nie jestem jakimś największym fanem. Nie spodziewałem się po tej części zbyt wiele i tyleż tez dostałem. Dla mnie jednym z problemów jest jakiś taki brak poczucia mocy naszej postaci.
Fajny przedstawicie tego typu gier (auto shooter), wzbogacony o element wydobywania surowców i wykonywania prostych misji. Kupiłem we wczesnym dostępie i na razie nie spotkałem jakiś większych problemów. Zawartości jak na Bete wydaje się dosyć sporo. Żal tylko ze nie ma polskiej wersji, chociaż w takiego typu grach można sobie poradzić bez.
Przeczytałem "Symulator życia według Soni" i szukam na liście gdzie jest ten symulator z polsko brzmiącą nazwą.
Chyba chodziło ci o Pre-Sequel bo nie znam nikogo kto by powiedział że Pre-Order (albo jak ty piszesz Pre-Oder) jest ok.
Bardzo dobrze bawiłem się przy 1 i 2. Trochę obawiałem się, po przeczytaniu opinii, że mi się ten spin-off nie spodoba ale póki co wydaje się dosyć sympatyczna. Fakt nie jestem jakimś znawca i wielkim graczem w gatunku strategii turowych ale ta gra daje mi radość. Chyba tyle wystarczy bym mógł ocenić ją na dobrą :)
No nic to jestem debilem :) Ogrywałem podstawkę jeszcze na ps4, teraz gram na XBOX SX. Nie narzekałem na premierę i nie będę narzekać na premierę dodatku. Tak jak napisał ktoś wcześniej, każdy ma prawo robić ze swoimi pieniędzmi co chce.
Ja nikomu nie zaglądam w kieszeń jak co roku wydaje kasę na FIFĘ i nie musze się tłumaczyć z preordera dodatku do gry która mi się bardzo spodobało.
Ostatnio tak dużo jest artykułów i wspominek o Gothicu, że chodzi mi po głowie żeby sobie zagrać. Pytanie czy da się w to grać na padzie? Chciałem odpalić to na Steam Decku i się zastanawiam czy będzie się dało w to grać.
Zrobiłem najgorszą, z punku widzenia gracza, rzecz. Kupiłem preorder. Na swoja obronę mam tylko tyle że to dodatek do gry którą pokochałem więc ryzyko że naprawdę będzie do dupy i pożałuje wydanej kasy jest relatywnie nieduże.
Ostatnią odpaliłem ją na Steam Decku żeby zobaczyć jak będzie chodzić i znowu wsiąkłem. Humorem i klimatem lepsza od 3. Grafika dzięki cel-shading nie zestarzała się wiele. Jeden z najlepszych jeżeli nie najlepszy looter shooter.
Powiem szczerze, że ta gra wydaje mi się za ogromną. Już czuję tą walkę z samym sobą by skupić się tylko na wątku głównym. Jeżeli mi się uda to może ja przejdę, choć pewnie będzie jak że Skyrim i Fallout 4, gdzieś po kilku godzinach po prostu odpadne.
Ogrywam na XSX i gra mi się spodobało (choć podkreślam nie grałem w poprzednie odsłony). Na konsoli są dwa tryby graficzne jakości i wydajności i proponuje grać na trybie wydajności. Utrzymuje stałe 60 klatek a w wyglądzie nie ma dużych różnic. Przy trybie jakości powinno być stałe 30 klatek a miałem wrażenie że schodzi do 20 kilku.
Może to ten nowy fealing strzelania, bardziej mięsisty niż poprzednio. Może budowa świata (mam wrażenie że mapy są bardziej liniowe) ale w tą część grało mi się najlepiej że wszystkich.
Podoba mi się że mamy teraz jakby 2 aktywne skille (w zależności od postaci).
Lekko irytują tylko czasu ładowania. Przywykłem że na next genach trwa to o wiele krócej.
Kiedy Half-life 2 wychodził w 2004 roku nie sądziłem że będę w niego grał prawie 20 lat później na konsoli. W sklepie Xboxa gra niedostępna więc pozostają tylko używki. Długo polowałem i w końcu udało się za 100 zł dorwać.
Rozdzielczość tekstur jest nieco przestarzała ale projekt poziomów, fizyka i cała mechanika wokół tej fizyki obudowana dalej daje radę, nawet w 2023 roku.
Prosta ale wciągająca jak bagno. Ciągle się coś odblokowuje. Idealna na relaks.
Sam nie planowałem kupić tej gry (a na pewno nie w cenie premierowe) ale dostałem w prezencie od Żony i jestem bardzo zadowolony. Gra uświadomiła mi jak bardzo brakuję mi liniowych strzelanek innych niż COD. Takich właśnie jak to teraz oceniają średniaków. Singularity, Wolfenstein z 2009 roku, Call od Juarez Gunslinger... tego typu gry, tak za nimi tęsknię a narazie Evil West mi o nich przypomina
Kompetentny shoter. Fajna estetyka, niezły "filling" broni, ładne poziomy.
Oczywiście największym "ficzerem" jest humor ale od razu trzeba zaznaczyć że nie jest on dla każdego. Jest mocno wulgarny i miejscami prostacki ale fani Ricka i Mortiego poczują się jak w domu.
No i gra jest dostępna w Game Passie, czyli można bez strachu spróbować.
Podchodziłem do gry kilkukrotnie i ciągle się odpisałem od prologu. W końcu z braku czegokolwiek do grania dałem jej więcej czasu i jestem zachwycony. Nie jest to mesjasz gier i ma bardzo wiele wtórnych pomysłowy ale walka, strzelanie jest dla mnie tak cholernie satysfakcjonujące. Tak dawno nie odpaliłem gry która by mnie wciągnęła na dłużej... Dla mnie Super
Nowy tryb graficzny 60 FPS na Xbox Series S...
Matko nawet sam nie wiedziałem jak tego bardzo potrzebowałem.
Niby przeszedłem na PS4 i na Series S ale w 60 klatkach czuje się jak bym w nową grę grał.
Nigdy nie kupowałem FIFY ale od pewnego czasu co roku w nią gram (chodzi oczywiście o EA Play, a potem Game Pass Unlimited). I jasne to jest u podstaw ciągle ta sama gra. Tak jak CoD, Battlefield, NFS itp.
Ale co złego jest w tym że człowiek lubi grać w to co zna? I co jest złego w kupowaniu "tego samego" co roku?
Pewnie wielu z nas ma taką serie gier którą kupiła na kilka platform, ja na pewno mam, także nie widzę problemu by kupować tą samo grę co roku jak ma się ochotę i pieniądze.
Tak FIFA to co roku ta sama gra, tak co roku w nią gram i co roku jestem zadowolony. Czemu mam się tego wstydzić?
Kilka miesięcy temu wypróbowałem darmową wersje na Androidzie (nie wiem czy jest wersja płatna) i nawet mi się spodobała.
Ostatnio dodali ja do Game Passa i z ciekawości wróciłem.
Bardzo relaksująca gra, odczucia mam mniej więcej podobne jak przy graniu w ETS2 na PC.
Spokojna, monotonna rozgrywka z powolna progresja i satysfakcją po wykonaniu zlecenia.
W swej kategorii gier 9 jak najbardziej zasłużona.
Przeszedłem kilkukrotnie na PS4 ale teraz jak sprawiłem sobie Series S nie mogłem się powstrzymać i kupiłem ponownie. Przeskok z konsoli poprzedniej generacji był olbrzymi.
Odkąd do Game Pass dodali odświeżonego Mass Effect'a to głównie on zajmuje mi wolne chwilę w czasie weekendu. Na razie jestem na etapie pierwszej połowy pierwszej części.
Poza tym spróbowałem grę RUSH: Przygoda ze studiem DisneyPixar. Mam małego syna i sprawdzam jakie gry w przyszłości mógłby ogrywać sam lub ze mną ;)
Świetna gra. Od poprzednich CoJ się odbiłem a tą część poprostu uwielbiam. Przeszedłem na Steam, przeszedłem na PS3, miodzio.
Same znakomite promocje, idealne dla polskiej klasy średniej.
Tak jak powiedział bodajże Gambrinus w którymś ze swoich materiałów, Cyberpunk to super liniowa gra dla jednego gracza na siłę wrzucona do otwartego świata i te obowiązkowe ficzery z gier otwartego świata (i ich brak) ciągnie CP2077 w dół.
Grałem na Ps4 i potwierdzam. Jedna z tych gier w których klimat jest niemal namacalny.
Zmartwiłem się że dwójka wyjdzie tylko na PC i XBOX i że nie będę jej mógł sobie ograć na PlayStation ale tak się potoczyły moje koleje losu, że przesiadłem się na XBOX-a i teraz już czekam z wypiekami na twarzy.
Jedynka mi się strasznie podobała, ogrywałem ją kilkukrotnie. Teraz czekam na 2 i to będzie chyba jedna z nielicznych gier którą kupie tuż po premierze. Już samo więcej tego samego by mnie przekonało a że będą fabularne wybory może sprawić że wciągnę się na jeszcze dłużej niż przy 1
Dołączam się do stwierdzenia. Szkoda że tak długo czekam na jej powrót i chyba już raczej się nie doczekam. (Half-Life Alyx niestety nie grałem i nie mam na czym grać )
O tak początek Half-Lifa był dla mnie za małolata czymś tak dziwnym i "anormalnym" że aż mnie zainteresował.
No i Mass Effect 2 tak jak piszę Szefoxxx idealny mix emocji i reżyserii.
Wiem że dużo ludzi narzekało na tą nową wersję ale mi się podobała. Czekam na nową.
Jestem (byłem?) fanem 3 pierwszych części które obejrzałem jak byłem nastolatkiem. Animatrix był dla mnie idealnym uzupełnieniem uniwersum. To pewne że nowa część nie będzie miała podejścia to oryginalnej trylogii nie mniej liczę na dobre efekty specjalne i garść pseudofilozoficznego bełkotu w którym zakochałem się za młodu.
Zgadzam się z tobą, też wierzę w tego Far Cry'a. Od 5 się odbiłem. Parę godzin grałem i nigdy nie wróciłem. Brakowało mi tam właśnie (jakiegokolwiek) charakteru naszej postaci. Myślę że jako taki (protagonista) najlepiej "napisany" był w FC4.
W czwórce właśnie były podwaliny pod "nieliniowość" a bo to główną misję robiłeś dla Amity albo dla Sabala którzy mieli sprzeczne interesy. W ogólnym rozrachunku to i tak nic nie zmieniało ale dawało dobry pretekst, wciągało. Chciałbym żeby w FC6 też to było i by może udało się to zrobić lepiej.
Byłoby spoko. Pierwszy Venom nie był dziełem bardzo złym i miał swoje momenty (myślę że czerpiał po prostu na tą samą dolegliwość co Liga Sprawiedliwości z 2016). Wspólne dzieło może być niezłe.
Mam nadzieję że sprzęt okaże się sukcesem. Wydaje mi się że to właśnie taki sprzęt jaki bym chciał mieć.
Nie mam miejsca na komputer stacjonarny, gram od kilku lat tylko na konsoli i trochę tęsknie za PC.
Wiem że zostaje niby laptop ale to dalej jest sprzęt duży.
A właśnie taki sprzęt mi się marzył, na którym mógł odpalić sobie ETS2 bez komplikacji, w przyzwoitej płynności i jakości grafiki. 30 minut worzenia "tirem" w łóżku przed spaniem. To byłby relaks
Ograłem demo na PS4 i bardzo mi się spodobało. Co prawda nie mam komputera który będzie w stanie pociągnąć tą grę ale kto wie może kiedyś...
Multi w 3 faktycznie było dosyć miłe ale chyba tylko dlatego że miało fajną podstawę fabularną z singla.
W remaster zagram bez względu czy to będzie faktycznie remaster, remake czy tylko czcionki podmienione bo jestem ślepo, nieobektywnie, beznadziejnie zakochany w serii Half-Life. Wiem że to pewnie nostalgia ale cóż zrobić?
Mam nadzieję że przy takiej grafice będzie to w miarę dobrze chodzić na PS4, bo chciałbym ją ograć.
Korzystałem pod koniec życia tej usługi ale nie miałem czasu poznać bliżej tej usługi. Ciekaw jestem czy Sony faktycznie chce wypuścić nową wersję.
Dla mnie, nie ma nic złego we wprowadzeniu fabuły w trybie kariery w grach sportowych. Nawet najbardziej sztampowa i głupawa daje mi jakieś ramy, początek i koniec kampanii.
Innym graczom może ona przeszkadzać bo faktycznie chyba we wszystkich przypadkach jest ona (fabuła) tak przerysowana, pretensjonalna i niemądra ze można mieć dość.
Ja mam po prostu duża tolerancję na kicz w grach.
Dead Space to jedna z nielicznych gier survival horror którą przeszedłem, polubiłem i zapamiętałem. Nie wiem jak się zestarzała, nie odpalałem jej od 10 lat i chyba wolałbym nie przypominać sobie. Pamiętam że scena otwierająca grę, pierwszy widok na USG ISHIMURA zrobiła na mnie tak piorunujące wrażenie, że do dziś ja wspominam.
Zmiany w najważniejszym dla mnie trybie Kariery spowodowały że grało mi się naprawdę dobrze.
Oceniam grę nie technikalia. Udało mi się w nią grać, udało mi się ją przejść więc nie będę narzekał.
Poprawa oprawy nie jest znacząca a dodatkowo zmiana silnika odbiera pewną funkcjonalność gry ale sama gra jak najbardziej przyjemna.
Pamiętam jakim objawieniem był dla mnie Mirror Edge, ten parkour w grze wydawał mi się idealny doputy nie odpaliłem Daying Light... To wrażenie prawdziwości we wspinaniu i biegu. Klimat wymarłego miasta i naprawdę straszne noce. Gier o tematyce Zombie jest na pęczki, dobrych nie tak wiele ale Dying Light zalicza się do tych najlepszych.
Blue Shift ciężko nazwać dużym dodatkiem. Wiele modów do Half-Life zawiera więcej treści niż on. W dzisiejszych czasach takie coś jak BS wyszło by jako płatne DLC, nie mniej to wciąż stary dobry Half-Life. Dobrze zaprojektowane mapy i większy nacisk na postacie poboczne. Miły deser po głównym daniu.
Już przy okazji Niedokończonego Łabędzia studio Giant Sparrow pokazało mi że ma coś niespotykanego do powiedzenia ale dopiero historia Edith Finch tak mocno się we mnie wryła. Tak powinien wyglądać "symulator" chodzenia. Bez dłużyzn, z silnym ładunkiem emocjonalnym tak byśmy po skończeniu zastanawiali się co przed chwilą przeżyliśmy...