Szum0n_Szyl

Szum0n_Szyl ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

11.11.2019 13:26
odpowiedz
Szum0n_Szyl
8

Choć zdecydowanie najciekawiej zapowiada się "Death Stranding", to najbardziej wyczekuję "Star Wars Jedi: Fallen Order". Liczę, że dostaniemy w końcu koherentną fabułę ze świata Gwiezdnych Wojen, bo poza "Rogue One" dawno nie otrzymaliśmy niczego, co by wzbudzało ogólny zachwyt. Przemilczę ostatnie gry DICE, a i chcące powtórzyć sukces MCU filmowe produkcje, które żerują wyłącznie na nostalgii, nie wypadają na tym tle ciekawie (poza wymienionym wyżej przypadkiem). Jedynie komiksy z nowego kanonu wzbudzają moją sympatię (dla wszystkich, którzy dotrwali do tego momentu - lećcie czytać "Darth Vader", bo to naprawdę dobry kawał historii ze świetnymi ilustracjami Cassaday'a Johna). Są jeszcze gry LEGO, ale traktuję je raczej jako przerwę od rozbuchanych megaprodukcji niż alternatywę dla gier ze SW nastawionych na historię. I tutaj wkraczają oni - ludzie z Respawn Entertainment - kumający niuanse ciemnej i jasnej strony Mocy. Szczerze powiedziawszy, nie przypadł mi do gustu żaden ich Titanfall, a i pierwsze gameplay'e nie nastrajały pozytywnie (ten wookiee z ery PS2). Jednak zapewnienia, że EA daje studiu pełną kontrolę kreatywną (ekhem, projekt Amy Henning, ekhm), pozytywne opinie z różnych targów, klimat niczym w moim ukochanym Uncharted i tak dalej, wszystko to sprawiło, że zacząłem patrzeć na ogólny obraz tej produkcji przychylniejszym okiem (ach, jeszcze wiadomość, że walkę projektuje ten sam człowiek, który dał nam fantastyczny model z ostatniego "God of War"). Liczę, że "Fallen Order" zapełni lukę między III a IV epizodem, zarysuje bohaterów, których polubimy i zaprojektuje rozgrywkę na poziomie, bo fani SW zdecydowanie na to zasłużyli. Niech jeszcze dodadzą tryb fotograficzny, bo choć grafika nie zapowiada się na przełomową, to od dawna korci mnie, żeby napstrykać mnóstwo fotek z jarzeniówką.

23.11.2018 00:26
odpowiedz
Szum0n_Szyl
8

Nie było mi ostatnio po drodze z produkcjami studia DICE. Ostatnią grą tego dewelopera, w jaką miałem przyjemność grać, było Battlefield Bad Company 2. Później przestawiłem się, pod wpływem Uncharted 2, na gry TPS. Szansą na ponowne wkupienie się w łaski FPS-ów był dla mnie Battlefield 4, lecz liczne niezałatane błędy na premierę skutecznie odstraszyły mnie od kupna tego produktu. Potem (powoli robi się z tego "cool story bro") DICE zajęło się tworzeniem Mirror's Edge Catalyst, a marka trafiła w ręce innego studia i jakkolwiek cenię sobie spojrzenie z innej perspektywy na dosyć skostniałą wtedy formułę serii, to klimat rodem z PayDay nie był w stanie przekonać moich militarystycznych przekonań do dania szansy temu tytułowi. Skok w bok w postaci dwóch nowych Battlefront'ów kompletnie mnie do siebie nie przekonał (bo choć mam schowanego głęboko w sercu Yodę, to RPG-a dobrego w uniwersum poszukuję tym wciąż). Wiem, że w 2016 wyszedł Battlefield 1 i... tutaj muszę się na chwilę zatrzymać. Miałem okazję zagrać w poprzednią odsłonę Battlefield'a razem ze znajomym. Ba, nawet przeszliśmy wspólnie kampanię dla jednego gracza (niech jego dobroć trwa wiecznie, ale niech spłonie trawiony ogniem piekielnym za pokazaniu światu mojej ułomności w posługiwaniu się myszką). Minęło trochę czasu i stanąłem przed decyzją o zakupie B1, lecz na horyzoncie zaczął majaczyć Battlefield V. Początkowo majaczył dosyć niemrawo na przejaskrawionych gameplayach, ale z czasem zyskiwał moje zainteresowanie. Zacząłem nosić się z zamiarem zakupu BV w okolicach premiery, ale kumpel nalegał, żebym wyposażył się w poprzednią część, bo będzie tańsza. I niby nawoływanie do moich patriotycznych uczuć dawnego fana niemal skłoniło mnie do zmiany decyzji, ale oto jestem teraz tutaj, piszę ten komentarz i mam nadzieję że jednak uda mi się zgarnąć najnowszą część cyklu na swoje PS4, żeby się z nią spróbować. I żeby zaprosić kolegę na pojedyncze sesje, co by odwdzięczyć się za wspólne granie u niego i skazać na wieczne męki w posługiwaniu się padem w ramach podzięki ;P

17.11.2017 16:18
Szum0n_Szyl
8

Cóż, jego córka popełniła samobójstwo i odszedł od pracy nad Justice League (dokrętki robił Wheedon i nie uratował za wiele), więc może Snyder już sobie odpuści zabawę w reżysera?

04.09.2017 22:24
Szum0n_Szyl
8

Sebastian_DamnGoodGamer ale za "Serca z kamienia" i "Krew i wino" się płaciło.

21.08.2017 00:15
Szum0n_Szyl
8

Pewnie Kleopatra, bo było wspomniane, że zamordowała ją asasynka (jak jestem w błędzie, to popraw).

17.06.2017 22:27
odpowiedz
Szum0n_Szyl
8

Błąd. David Cage stworzył "Karę" jako demo technologiczne na PS3.

11.05.2017 12:17
Szum0n_Szyl
8

Obstawiałbym konferencję Microsoftu skoro RDR 2 ma pokazać "prawdziwą moc" Project Scorpio.

01.05.2017 09:55
2
odpowiedz
Szum0n_Szyl
8

Szkoda, że nie wezmą się za jakąś inną postać z DC Comics. Chyba wolał bym, żeby ten nowy Batman był jednak usytuowany w uniwersum wykreowanym przez Rocksteady.

08.05.2016 13:34
odpowiedz
Szum0n_Szyl
8

No dobra, tą obietnicą zdobycia gry mnie przekupiliście. Jako zagorzały konsolowiec, co to pecetowymi portami gardzi, mam jedynie do wyboru Uncharted 4 oraz Shadow of the Beast. I gdyby nie fakt, że zaopatrzyłem się w "Trylogię..." na PS4, jestem graczem bądź co bądź młodym i zapatrzonym w pędzącą na łeb na szyję akcję i że mój portfel nie jest bez dna, to wybrałbym SotB. Tyle, że sprawy wyglądają inaczej, więc... Nathan Drake wygrywa. Teraz się głupio zapytam: Dlaczego? Bo po genialnym The Last of Us wierzę Druckmanowi jak samemu sobie (a nawet bardziej), bo jak patrzę na wybuchy, to nie przychodzą mi na myśl smutne wspomnienia z "Transformersów" Baya, bo wiem, że znajdę tam ulubione postacie, niewymuszony humor i świetne interakcje z otoczeniem, bo lokacje rozsadzą mi mózg nie tylko pod względem grafiki, lecz także z powodu ich wielkości i szczegółowości, bo się jeszcze na Naughty Dog nie zawiodłem i nawet chłodno przyjęte U3 spowodowało u mnie atak niekontrolowanych pozytywnych emocji, bo jest to produkcja, w której polski dubbing nie sprawia, że mam ochotę się pociąć niczym piętnastoletnie emo (choć początkowo trudno mi było uwierzyć, że główny bohater, to reinkarnacja króla Juliana, bo jest to gra robiona z sercem i zapałem, napędzana ogromną ilością hypu, wysokimi notami w Metacriticu oraz spoilerami w internecie, które swym czujnym okiem omijam. No po prostu kocham za niesamowite doznania podczas grania!

05.05.2016 12:13
1
Szum0n_Szyl
8

Przecież twórcy mówili od samego początku, że wybory będą miały zerowe znaczenie. Ich funkcją ma być rozbudowanie niektórych wątków. Według Ciebie to minus, że w grze nie znalazło się miejsce na rozwój postaci. Widać bardzo lubisz taki system w grach, ale Uncharted to seria, która już dobrych parę lat na rynku się znajduje i powszechnie wiadomo o tym, na jakich elementach Naughty Dog lubi się skupiać, na czym im zależy (detale, interakcje z otoczeniem/postaciami, filmowość w dobrym tego słowa znaczeniu, ciekawa historia itd.). A downgrade... Cóż, polecam oglądnąć filmik Quaza o downgradzie, gdzie jest wyjaśniona różnica pomiędzy celowym pogorszeniem grafiki, a tym koniecznym. Swoją drogą nie ma co szukać minusów na siłę. Takie gry jak ta, to swego rodzaju doświadczenie, więc najlepiej samemu wypróbować. Wszystkie dotychczasowe recenzje zachęcają. :)

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl