@Pan P.
Co za bzdura! Większość filmów oglądam z angielskimi napisami i jakoś każde słowo jest zawarte, nawet dodatkowe określenia westchnień i innych didaskaliów (zwykle napisy ang są dla głuchoniemych). Nic nie trzeba wycinać i literki nie latają. Faktycznie polski język jest "dłuższy" (wymaga więcej słów na określenie czegoś, dlatego tłumaczenia na polski mają więcej stron, ale raptem o 10-15%), więc te 10-15% nie robi przy napisach. Jak jakiś gówniarz tłumaczy ze słuchu i nie zna języka za dobrze, to faktycznie zrobi napisy przekazujący 30% info.
A wracając do Duke'a. Nie wygląda źle, może nie cud, ale jakoś supernowinki mi nie robią. A że liniowy to zajebiście, bo mam mało czasu na granie i jak siadam to mam ochotę się rozerwać, a nie przez godzinę szukać drzwi. Skończę sesję i idę grać. Yeah!