spoiler start
Ja w sumie dalej nie rozumiem w czym niby kopia miałaby być gorsza od oryginału świadomości. W sensie pan wcieleń tyle razy przenosił swoją świadomość między ciałami,
że świadomość w kosturze (która jak rozumiem jest tą kopią) i w ciele porzuconego nie powinny się różnić
spoiler stop
Te minusy w recenzji to chyba z kosmosu wzięliście. Jak dla mnie to instalacja wiedźmina - ze względu na brak kluczy drm to było tylko włożenie płytki i czekanie - tam nic nie trzeba było robić, jak ktoś ma problemy to albo nie ogarnia albo ma problem z komputerem. Co do ścinek to trudno, żeby ich nie było jak ktoś odpala ustawienia przewyższające możliwości jego komputera - to zaleta a nie wada, że na niektórych konfiguracjach tnie, bo świadczy o tym, że autorzy dali bardzo rozbudowane opcje graficzne. Co do błędów one się zdarzają w każdej grze (nawet tak hołubiony przez redakcje skyrim miał ich ogromną ilość). I naprawdę nie rozumiem, skoro nie potrafiliście nic sensownego grze zarzucić, dlaczego gra nie ma 10 (Skyrim ma w recenzji bardziej poważne zarzuty - choćby odnośnie fabuły, a i tak ma 10/10
Gra genialne, nie rozumiem takiej ilości hejtu na nią. Fabuła jest świetna i zaskakująca niestety z momentami sporych przerw w dynamizmie akcji (III,IV,V, VI i XI rozdział -chociaż w kilka z nich grało się całkiem przyjemnie, bo toczyły się w bardzo pomysłowych i przyjemnych dla oka lokacjach (III,V)).Osobiście uważam, że o ile fabuła do VII się nie umywa, o tyle jest porównywalnie dobra a nawet lepsza niż fabuła VI, VIII czy nawet bardzo lubianej przeze mnie IV. Co do grafiki to miodne jest nawet nie tyle to, że jest ładna ( bo jest śliczna) tylko to, że jest niezwykle dobrze przemyślana, zrobiona z wyczuciem artyzmu i bardzo pomysłowa. Jeżeli nowe finale mają iść w tą stronę to ja nie mam nic przeciwko.
Ja tam myślę że porzucenie systemu turowego nie jest takim złym pomysłem gdyż osobiście jak ostatnio grałem w moje ulubione części finala (V,VI,VII) to trochę mocno zanudzały mnie walki polegające głównie na wciskaniu ataku. Oczywiście walki z bossami dalej były ekstra, a superbossy poprostu miodne, ale walki ze zwykłymi wrogami tylko mnie denerwowały - to chyba tego że odwykłem od takiego stylu rozgrywki - dlatego myślę że jeśli fabuła XV będzie na wysokim poziomie to to może być naprawdę dobra gra
Powiedzmy sobie szczerze na coopie to w dark souls wogóle nie ma zabawy :) (z resztą druga część jest wogóle prostsza), a jak smok się wzbije w powietrze to wystarczy szybko przebiec w stronę ogona (dobrze po drodze skakać żeby się szybciej przemieścić) w ten sposób bardzo szybko wyjdziemy z zasięgu
W opisie walki z ancient dragon napisaliście żeby atakować zewnętrzne strony łap co jest chyba błędną taktyką gdyż rzadziej zadajemy obrażenia i trudniej odskoczyć od łap niż jak wejdziemy pod smoka i będziemy bić w biegu prawa-lewa łapa ( nawet nie trzeba unikać ataków tylko biec do drugiej łapy). Co prawda smok może też ziać ogniem pod siebie ale robi to na tyle długo że spokojnie można wyjść spod niego
aimek1 -> tak w ogóle to przez te dwie godziny pewnie nawet nie zauważyłeś ile gry się nauczyłeś -to się widzi po dłuższym czasie, bo w grach z serii souls levelowanie postaci nie jest tak ważne jak właśnie uczenie się gry... Co do dwójki to osobiście podoba mi się mniej od jedynki ale to chyba dlatego że zdążyłem się już przyzwyczaić do świata i przeciwników z jedynki a przyzwyczajanie się na nowo do nowych przeciwników i lokacji jest procesem bolesnym :). Najbardziej chyba denerwuje mnie tak długie regenerowanie estusem tak sprzeczne z przyzwyczajeniami