A psychofani cdp i tak będą gadać, że to wina konsol, pomimo że gra była robiona od samego początku gdy tylko zeszła generacja miała swoją premierę. Niektórzy nie mogą przeżyć tego, że CP77 jest kompletnym bublem, który co więcej jest gorszym RPGiem od W3 w kwestii dialogów i ogólnej dojrzałości projektu. Tylko w polszy jest taki syndrom sztokholmski do wychwalania tej gry patrzeć przez pryzmat studia, które co prawda zrobiło wcześniej wybitną grę, ale teraz dało ciała po całości.
Gracze nie są tak sprzedajni jak większe redakcje, które wystawią same 9 i 10 byleby dostać w przyszłości dostęp do informacji i zaproszenia prasowe.
Ehhh ciągle coś. Od dawna widać, że ewidentnie nie działa tam zarządzanie projektem. Oby bańka na tę grę w końcu pękła.
Brakuje Army3. Po ponad 350 godzinach nadal ciężko ogarnąć te nieintuicyjne mechaniki i skróty klawiszowe.
Świetny artykuł! Obecnie gry stawiają na tempo akcji, które nie pozwala się kompletnie zanurzyć w świecie przedstawionym. Na szczęście od czasu do czasu wyjdą takie perełki jak RDR2. Jednak z tą dojrzałością jest taki problem, że nie chodzi o cierpliwość i chęć głębszego przeżycia gry a najzwyczajniej część osób może nie mieć tyle czasu, aby w trakcie przechodzenia gry spędzić wiele godzin na oglądaniu tych monotonnych, nic nie wnoszących do gameplayu animacji otwierania szafek itp.
Jestem właśnie po ogrywaniu drugiej alfy i szczerze nie dziwi mnie fakt słabej przedsprzedaży. Ta gra wygląda jak reskin BF1 a i gameplay nie jest tak angażujący jak w BF2/BC2/3/4. Zapewne sprzedażowo ten Battlefield przegra z CODem a na pewno z RDR2.
Wyjdzie pewnie szybciej niż Dzieje Khorinis.