Coś faktycznie jest na rzeczy, mówiąc o przeniesieniu się na inną platformę (pc->konsola).
Również łapię się na tym, że czekam tylko na te DUŻE premiery, czyli z 4-5 gier w roku maksimum. Czasami zdarzą mi się bloki typu 2-3 w miesiącu, ale to raczej w ramach nadrabiania zaległości ostatnich kilku lat. Niby mamy teraz wysyp gier indie, Kickstarter nie próżnuje, tylko że nie mam już takiego ciśnienia na masowe testy gier. Łapie się na podglądanie letsplejów poprzez Youtube i nie rozumiem osób śmiejących z się takiego sposobu poznawania gry.
Kiedyś wszystkiego było mniej, dzieciaki miały naprawdę mało kulturowych/popkulturowych bodźców z Zachodu (telewizja - raczej średnio, kino - raczej nie szalało jeszcze formą). Sam zacząłem miesiąc temu kupować na Allegro archiwalne numery Secret Service, Neo. Nic przypadkowego, w końcu lata 90. zasiały legendarnymi tytułami w grach komputerowych. Najpiękniejszy był ten okres mojego dzieciństwa, w którym zbierałem prasę komputerową, nie posiadając nawet komputera ;) Ale za to jak wyobraźnia pracowała!
Relacje męsko - damskie jako wymagany wytwór produkcji casualowych (panie dokładają swoje liczby do statystyk) czy raczej naturalna i świadomoma ewolucja gameplayu? That is the question...
Faktycznie da się odczuć przyśpieszenie wydarzeń, ale raczej w sposób życiowo nieprzewidywalny, aniżeli nieprzemyślany :)
Nie jestem w stanie uszeregować epizodów według ich poziomu, moim zdaniem lepiej odbierać tę grę jako poszatkowaną całość, epizody to tylko taka zasłona dymna :)
No i muzyka niezawodnego Bear'a McCreary jak zawsze klimatyczna...
Poprawka do artykułu: na fotce nie ma "głównego antagonisty", tylko jeden z bossów, tak się składa że przed ostatni...
Hmm...ze świeżego doświadczenia polecam produkcję Alan Wake od Remedy. Te same cuda jak w wypadku Max Payne, tyle że jeszcze mocniej, intensywniej. Od momentu kiedy skończyłem grę, walczy ona na osobistym podium z Mafią, w kategorii "the most awesome game story ever". No i te zajebiaszcze DLC (The Signal, Writer) do Alana, czysty surrealizm.
Jestem ciekaw czy ROJOwładny chciałby przygotować materiał/research o obecności pisarzy przy tworzeniu gier. Tzn. czy zawsze się pojawiają, jak wygląda specyfika takiej współpracy, jak wiele od nich zależy, itd.
O! Wyzwanie!
ME2 słuchałem i czytałem dość dokładnie, kto o zdrowych zmysłach miałby skipować Thane'a lub Garrusa?