Może to się zmieni, ale póki co nie jestem jakoś podekscytowany tą grą, choć widzę, że chyba jestem w mniejszości. Na tę chwilę to wygląda na trochę taki Delta Force.
Battlefield 2042 na pewno nie był idealny, ale jednak ta skala i epickość w postaci elementów takich jak rakieta orbitalna, wielkie statki, tornado, burza piaskowa itp naprawdę robiły wrażenie.
Jeszcze może multiplayer trailer czymś zaskoczy :)
kolega,
W jaki sposób sobie zaprzeczam? Napisałem przecież, że nie widzę żadnego sensu w zachwycaniu się czymś, co naśladuje ludzi. To już akurat są kwestie, które powinny zostać uregulowane prawnie.
Zresztą naśladowanie a stworzenie od podstaw obrazu prawdziwego człowieka to trochę inne rzeczy :)
Ciekawe byłoby pisanie przez AI reportaży :)
Człowiek też jest w stanie naśladować drugiego człowieka, stworzyć dzieło oparte na kłamstwie, w czym zatem AI będzie lepsze? Będzie szybsze, nic ponadto.
Zresztą przyznam szczerze, że nie rozumiem trochę niektórych osób piszących tutaj. Sprawia Wam jakąś przyjemność wieszczenie zagłady ludzkości? Zachwyca Was jakaś wyimaginowana perspektywa tego, że powstanie byt, który będzie pod każdym względem Was przewyższał, doprowadzając do Waszej zagłady? Jeśli tak, to chyba nie jest to do końca zdrowe rozumowanie :) Ja rozumiem, że ludzi ciągnie do zagłady ludzkości, do końca świata, jednak póki co końców świata mieliśmy już sporo, a jednak nadal istniejemy.
Jestem człowiekiem i ciągnie mnie do innych ludzi, uważam, że jest to zdrowe podejście. Zatem zamiast zachwycać się czymś, co naśladuje ludzi, wolę zachwycać się ludźmi :)
Ergo,
Chodzi o to, że każdy człowiek w jakimś stopniu utożsamia się z drugim człowiekiem, z AI raczej utożsamiać się nie da.
Człowiek jest dla człowieka źródłem inspiracji.
AI może się nauczyć idealnie naśladować człowieka, niemniej człowiekiem nie będzie. Nie będzie się rodzić, przeżywać dzieciństwa, chodzić do szkoły, pracy itp, itd. Nie będzie się można z nią utożsamiać.
Można w takim razie dojść do wniosku, że ludzkość będzie się zachwycać dziełami czegoś, co będzie naśladowało ludzi - pytanie tylko po co? Bo będzie produkować treści szybciej? Ja nie mam problemu z tym, żeby poczekać parę lat na książkę, film, grę. Często jest to bardzo przyjemny proces.
Ok, w niektórych dziedzinach, szczególnie wymagających skomplikowanych obliczeń, AI będzie lepsze od człowieka, ale zwykły kalkulator jest lepszy od większości ludzi od wielu lat, więc to żadna nowość.
Dla mnie AI nie jest zagrożeniem, chyba że człowiek postanowi stworzyć coś, co przejmie nad nim kontrolę, wtedy tak.
Dla mnie to gadanie, że AI zastąpi ludzi, a szczególnie artystów, jest kompletnie pozbawione sensu. Bo niby w jaki sposób ma zastąpić? W jaki sposób AI lepiej napisze książkę od człowieka? Książka, podobnie jak inne dzieła artystyczne, to zbiór LUDZKICH doświadczeń, emocji, przemyśleń, to także wyraz LUDZKIEJ wyobraźni. Książki napisane przez AI owszem, mogą być dla niektórych ciekawe, ale nie widzę powodu, żeby miały zastąpić te napisane przez człowieka. I co, ludzie będą jeździć na spotkania autorskie z AI i dostawać autografy od AI?
Może AI zastąpi artystów, którzy robią rzeczy masowo, to akurat całkiem prawdopodobne, ale nie zastąpi tych, którzy wkładają w swoje dzieła duszę.
Szkoda, że wiele osób traktuje to narzędzie jako "zabójcę ludzkości", a nie po prostu jako ciekawy sposób na polepszenie (a może bardziej urozmaicenie?) niektórych aspektów codziennego życia.
Niektórzy chyba zapominają, że w ludziach cenimy nie tylko ich umiejętności, ale również wady. Co do powyższych wypowiedzi, ja nie chciałbym czytać newsów napisanych w pełni przez sztuczną inteligencję, chyba że na dedykowanej do tego stronie, w formie ciekawostki :)
Mnie też ogólnie rozczarowało to, że w GT7 jest tak mało kontentu singleplayerowego, niemniej gra jest naprawdę dobra i nie oczekuję, że będą do niej wychodziły ciągłe update'y. Czy ludzie w dzisiejszych czasach nie potrafią się cieszyć grą, jeśli co miesiąc nie wychodzi tona nowego contentu? Jedną z moich ulubionych gier jest Star Wars: The Old Republic, tam, jak na dzisiejsze standardy, update'y wychodzą stosunkowo rzadko i ich wielkość jest dość niewielka, niemniej gra bardzo mi się podoba i gram w nią od lat. Można? Można.
Jakaś część ludzi na pewno chce gier osadzonych w realiach II wojny światowej, jednak Activision przychodzi z pomocą, i na spokojnie, obejmując nas ramieniem, wyjaśnia, że tak naprawdę to wcale takich gier nie pragniemy, że to tylko nam się tak wydaje.
Cóż, jak widać wsadzanie kolimatorów do II wojny światowej to nie był zbyt dobry eksperyment ;)
I co, niby ma mnie to ekscytować? To jest ekscytujące chyba tylko dla pana Muska, bo może się popisać swoim "geniuszem" i odebrać wielu ludziom pracę, żeby jemu się na koncie zgadzało :)
Ja tam wolę mieć kontakt z ludźmi, a nie maszynami :)
Zresztą i tak takie rozwiązanie będzie opcjonalne i zanim wejdzie do Polski, minie jeszcze spooro czasu :)
No i super, niech gra się rozwija :)
Fajnie byłoby, gdyby bardziej rozbudowali kawiarnię i dodali więcej menu, ale o tym niestety chyba nie ma żadnych wiadomości :(
Mnie ten pass jest zupełnie obojętny, bo i tak nie będę z tego korzystał (stawiam na jakość, a nie ilość - kupuję wszystko w wersjach pudełkowych), ale skoro ma to przyciągnąć graczy do PlayStation, to może i dobrze. Chociaż może wcale niekoniecznie :)
Cóż, ostatnio przesiadłem się z PC na PlayStation właśnie ze względu na to, że robią dobre gry dla jednego gracza i że wydają je w wersjach pudełkowych, ale skoro oni od takiej polityki powoli zaczynąją odchodzić, na co wskazywałoby parę ostatnich wiadomości, to PlayStation przestanie być dla mnie w jakikolwiek sposób atrakcyjne.
Nie rozumiem tych ludzi. Zamiast cieszyć się z tego, że są w jakiś sposób unikalni i kontynuować tę politykę, to będą kopiować to, co robią inni, bo czyjaś metoda przynosi większe zyski.
To jest właśnie problem bogatych ludzi - im jest zawsze za mało. Normalny człowiek dostaje co miesiąc tę samą pensję, a ten jak każdego miesiąca nie ma więcej, to żyć z tym nie może. A pogodzić się z tym, że ktoś ma więcej? Nie ma takiej opcji.
I niestety ta żądza pieniądza psuje wiele fajnych rzeczy.
Mimo wszystko mam nadzieję, że jednak PlayStation pozostanie PlayStation, a nie zmieni się w nędznego (bo podrobionego) PC albo Xboxa :) Niech każdy będzie unikalny na swój sposób :)
To, że ta gra jest wyłącznie single player, to plus, bo gdyby miała tryb multiplayer, wtedy brak mikropłatności byłby raczej niemożliwy.
Mimo że nie jest to pozycja idealna, to gra się naprawdę przyjemnie, i to nie dlatego, że rewolucjonizuje rynek w jakikolwiek sposób. Po prostu ma przyjemny gameplay i, co najważniejsze, świetny i niepowatrzalny klimat.
Jeśli ktoś próbuje tę grę porównać w tabelce excelowej do konkurencji, to nie dziwne, że nie potrafi zrozumieć entuzjazmu recenzentów :)
Przegrałem w tę grę już blisko 10 godzin i ani razu nie byłem zachęcany do tego, by za coś zapłacić, dlatego zdziwił mnie bardzo tytuł tego posta.
Jak najbardziej jestem przeciwny mikropłatnościom i szkoda, że zostały one dołączone do tej gry, no ale cóż, mam nadzieję, że nie będą one doskwierać w przyszłości. Na razie, jak parę osób powyżej, nie mam problemów z brakiem kredytów w grze, a samochody dostaje się co chwila. Zobaczymy, jak to będzie dalej, kiedy trzeba będzie zbierać na te najdroższe auta :) Mnie tam nie przeszkadza, że trzeba będzie poświęcić dużo czasu, żeby zdobyć jakiś super samochód, tylko dużo fajniej byłoby bez świadomości, że można też wydać pieniądze i mieć to od razu :)
Ja tam się w sumie niczego więcej nie spodziewałem. Chyba takim ostatnim tchnieniem SWTOR był Knights of the Fallen Empire (przy tej ekspansji byłem naprawdę podekscytowany), teraz to już tylko kombinują, by zmotywować graczy do levelowania nowych postaci, co nie jest takie złe, ale raczej nie świadczy dobrze o ich zasobach ludzkich i finansowych :)
Mnie ten serial nie jest do niczego w życiu potrzebny, dlatego nie będę go oglądał.
W zupełności wystarczą mi książki Tolkiena i filmy Jacksona.
Prawdopodobnie nikomu nie jest potrzebny, ale kaskę trzeba zarobić, więc wmówi się ludziom, że właśnie tego potrzebują :D
Ja "Mroczne widmo" bardzo lubię i dopiero parę lat temu dowiedziałem się, że ten film jest znienawidzony... Do głowy by mi to nie przyszło :) Nie licząc oryginalnej trylogii, to moja ulubiona część.
No jednak moim zdaniem VR izoluje dużo bardziej niż "normalne granie". Grając "normalnie" masz jednak cały czas to poczucie dystansu od wirtualnego świata i stały kontakt z rzeczywistością, natomiast grając w VR możesz się praktycznie zatracić w tym wirtualnym świecie.
Ja jestem graczem od 20 lat i idea VR z jednej strony może jest ciekawa, ale jest też niepokojąca, dlatego ja obstaję przy "klasycznym" graniu :)
Popieram w 100%.
Dobrze, że są jacyś znani ludzie, którzy też krytykują tę ideę, bo myślałem, że z naszym światem jest naprawdę źle :D
Hmmm... Mnie tam przyjemnie się gra, mimo paru niedociągnięć (która gra ich nie ma?) i paru nowych elementów, które nie do końca mi odpowiadają. Może po prostu wynika to z tego, że miałem paroletnią przerwę od tej serii + nie miałem jakichś przeogromnych oczekiwań :)
Mnie się przyjemnie gra w nowego BFa, choć dodanie bohaterów rodem z Siega uważam za pomysł, delikatnie mówiąc, niezbyt pasujący do koncepcji całej gry. Strasznie mnie wkurza to kopiowanie rozwiązań z innych gier i tworzenie "bezpiecznego" produktu, który się sprzeda, szczególnie że BFy raczej nie mają problemów ze sprzedażą. Umówmy się, że te zabiegi nie ulepszają gameplay'u, bo często wracam do gier typu BF2 czy CS 1.6, gdzie nie ma tych wszystkich "nowych rozwiązań", i gra mi się równie dobrze jak 10-15 lat temu.
W nowym BF'ie podobają mi się przede wszystkim mapy, klimat i dodatek tornad. Gameplay, nie licząc paru "nowych ulepszeń", jest mniej więcej taki sam jak zwykle, więc wiadomo, że przyjemny :)
Tak, najpierw stworzy metaverse, a potem sieć szpitali psychiatrycznych. Ma chłopak głowę na karku, nie ma co :)
Remaster - ok, pod warunkiem, że albo jest rozdawany za darmo posiadaczom oryginalnej gry, albo kosztuje naprawdę niewiele. Czasami nachodzi ochota, żeby pograć w starą grę, ale po jej odpaleniu często napotyka się szereg problemów związanych z brakiem kompatybilności.
Remake - bardzo delikatny temat, jak dla mnie. Idea w sumie fajna, ale musi być to naprawdę dobrze zrobione, żeby osiągnęło zamierzony efekt. Osobiście bardzo się nakręciłem na remake KotOR'a, ale prawdopodobnie będzie to rozczarowanie.
A ja już czekam na moment, kiedy w Tomb Raider wcieli się jakiś aktor.
Co tam Tomb Raider, wolałbym obejrzeć Anię z Zielonego Wzgórza z męską rolą, to by było coś!
Tak maszyny zastąpią ludzi, jak Crysis z 2007 roku miał fotorealistyczną grafikę :)
Myślę, że to dobre porównanie, bo pamiętam, jak ludzie mówili, że ta gra wygląda jak rzeczywistość, a nawet lepiej. A czy teraz wygląda już tak fotorealistycznie? :)
Jeżeli brać pod uwagę tylko wydajność, koszty i tak dalej, to owszem, można by sądzić, że kiedyś wiele prac zostanie przejętych przez komputery (choć to też wątpliwe).
Jednak trzeba brać pod uwagę jeden bardzo istotny czynnik: ludzi ciągnie do ludzi. I nawet jeśli komputer zrobi coś szybciej i wydajniej, to ja i tak wolę chodzić do warzywniaka, gdzie mogę sobie pogadać z panią właścicielką, pojechać taksówką, w której mogę pogadać z taksówkarzem i tak dalej, i tak dalej...
Komputer jest w dzisiejszych czasach czymś towarzyszącym człowiekowi i tak powinno zostać.
Te całe wizje przyszłości przejętej przez roboty są dla mnie śmieszne i nadają się jedynie na dobrą książkę/ciekawy film.
Ludzie w ciągu kilkuset lat nie obalą miliardów lat rozwoju natury, choć pewnie niektórym wydaje się, że tak ;)
Heh, czyli widzę, że nie tylko mnie nie za bardzo podchodzą te nowe dodatki. Zdecydowanie najbardziej lubię oryginalną fabułę, tę do 50 levela. Niepotrzebnie wprowadzili te wszystkie "filmowe ujęcia", bo trochę popsuli klimat (tak to się kończy, gdy chce się poprawić coś, co jest dobre). Mimo wszystko nadal bardzo lubię tę grę :)
Moim zdaniem jedna z najlepszych gier ostatnich lat. Beta była bardzo przyjemna. Jeżeli uda im się wyeliminować wszystkie niedociągnięcia, będzie można grać przez wiele lat :)
Mówiąc szczerze, nie rozumiem, czemu budżety rzędu 100 milionów dolarów są taką rewelacją w świecie gier. Moim zdaniem wszystkie topowe gry powinny mieć dostęp do takich funduszy. W przemyśle filmowym budżet w granicach 100 milionów dolarów to coś powszechnego.
@amigo2000: Moim zdaniem SimCity ma bardzo wiele fajnych rozwiązań, jednak zamiast próbować jakoś rozwijać tę grę, Maxis porzuciło projekt. Tak jak wspomniał Fett, od ponad pół roku nic już właściwie się z tą grą nie dzieje. Można jeszcze ostatecznie wierzyć, że przygotowują jakiegoś dużego patcha, ale to bardzo wątpliwe.
Haha, uwielbiam takie newsy. "Nasza firma zwolniła 1500 pracowników, ale nie martwcie się, to dobre wieści! W ten sposób będziemy mogli się lepiej rozwinąć i skupić na naszych produkcjach!"
Producenci gier chyba naprawdę uważają nas za idiotów.
@klatka123: Uważasz, że Ukraina i Rosja są piękniejsze od Skandynawii? To ciekawe.
Uniwersum Star Wars zasługuje na top 10 metacritic. Mam nadzieję, że dzięki tej grze i filmowi w końcu zaczną powstawać jakieś porządne produkcje (dorównujące jakością wykonania grom Rocksteady). Niestety przeciętne Star Wars: The Old Republic nie jest w stanie w pełni mnie usatysfakcjonować.
@DM: Zależy, o jakich możliwościach mówimy. Jeśli chodzi o wyobraźnię, to wiadomo, że współczesne realia dają większe pole do "popisu", nie mówiąc już o przyszłości. Natomiast jeżeli chodzi ciekawość konfliktu zbrojnego, to uważam, że IIWŚ byłaby dużo lepsza. Zauważ, że przez to, jak rozwinięte są dzisiaj militaria, wojna na większą skalę praktycznie nie ma sensu.
@Mortalking: Zgadzam się w zupełności. Strzelanki zdecydowanie powinny wrócić do IIWŚ, zarówno Battlefield, jak i Call of Duty. Realia IIWŚ dają dużo więcej możliwości niż współczesne.
A co do DICE, to przecież oni tworzą teraz Battlefront, więc chyba nie tak do końca poświęcają się kolejnemu Battlefieldowi :)
Ani jednej wiadomości o CS:GO? O LoL pisaliście mnóstwo, kiedy sezon zbliżał się do końca...
@jaalboja: Cała idea tej gry opiera się na ciągłym balansowaniu rozgrywki i dodawaniu nowych postaci ;) Spójrz na to, co Riot robi dla e-sportu. Żadna inna firma tak się nie udziela.
Ja ogólnie nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem LoLa, ale po tym, jak nieco zmienili grafikę, zacząłem grać od czasu do czasu.
Super :) Nie mogę się doczekać, kiedy wyjdzie. Graficznie bardzo przypomina przygodówki Pendulo.
Może drogie panie nauczą się w końcu trochę pokory :) Ja tam się cieszę z tego przepisu i uważam, że im więcej stron wprowadzi coś takiego, tym lepiej. Wszedłem na parę streamów popularnych "tłiczerek" i poziom gry, jaki one prezentowały, był naprawdę niski. Jedyne, co przyciągało uwagę, to właśnie te biusty. 3/4 czatu się śliniło tylko. "Jaka ty wspaniała!", "Wyjdź za mnie!". Żałosne po prostu.
@Asmodeusz: Haha, dokładnie. Większość dziewczyn na twitchu jest tak słaba, że tylko w ten sposób może przyciągnąć widzów.
Myślę, że potrzebujemy jeszcze przynajmniej 20 symulatorów kosmicznych, bo przecież jeden czy dwa nie wystarczą.
@Meno1986: Dziwne, że jak EA przejmuje jakieś studio, to nagle zaczyna ono "partolić" gry :)
@Child of Pain: Jesteś tak żałosny, że aż niedobrze mi się robi od Twoich komentarzy. Pracujesz w Blizzardzie czy co?
Lubię polskie dubbingi do bajek czy serialów Disneya, ale to jest po prostu tragedia. Dobrze, że udostępnili nam taką "opcję".
@destructivex: Powiem tyle: grając w tę grę, czuję się, jakbym naprawdę był na boisku, czego nie odczułem w żadnej odsłonie Fify. I nie jestem żadnym fan boyem, daleko mi do tego. Owszem, gra jest napakowana różnego rodzaju bugami, ale to nie zmienia faktu, że naprawdę jest super.
Jeśli chodzi o fizykę, jest to najlepsza gra o piłce nożnej w historii. Czuję się, jakbym naprawdę był na boisku.
Żal mi patrzeć na Wasze żałosne komentarze. Wracajcie do swojej ukochanej Fify, pieprzeni ignoranci.
@casual/hardcore: Przygodówki są brzydkie? Oj, to chyba nie grałeś w The Next Big Thing (ani w żadną inną grę Pendulo)...