Wybrałem cospley BlackElf ponieważ z każdego zdjęcia kipi piracki klimat. Zaczynając od tego co rzuca się od razu w oczy, to pieczołowitość w oddaniu wystroju karczmy, elementów ubioru i uzbrojenia. Nie jest to robota na pięć minut, a na wiele dni przygotowań, by oddać jak najbardziej realistyczne wrażenie. Jednak to co przyciąga do tej galerii to sama postać. Cosplayerka wpasowała się w tą rolę idealnie oddając swą mimiką wszystko co piękne w klimacie pirackim jak i w klimacie standardowego Assassin's Creed. Kobieca niewinność i delikatność, połączona z zabójczą i niespokojną naturą. Cynizm i pewność siebie bijąca do mnie ze zdjęcia 3 i 4 połączona pomimo wszystko z tajemniczością i stoickim spokojem sprawia, że nie możemy oderwać wzroku przed dłuższą chwilę, no może nawet dwie. Uważam, że jak najbardziej BlackElf stanęła na wysokości zadania i oddała przed nasze oczy galerię, która odznacza się nie tylko olbrzymią dbałością o detale, ale i elementy aktorskie sprawiając, że przez moment możemy uwierzyć, że mamy przed oczami prawdziwego, niebezpiecznego asasyna, gotowego i do walki, i do szklanki.