Po co pisać "twórcy Subnautica..." w artykule o grze która swoim charakterem całkowicie odbiega od wspomnianej Subnautica? Debilizm. PS to nowe coś to jakaś kupa.
Zapomnieliście dodać że pewnie będzie to takie samo gówno jak pierwsza część która na najmocniejszym Xbox series X zalicza ciągle lagouty i wysypy gry do dasboarda. Super opcja w grze online w której wszystko chce cie zabić. Ciągłe utraty dino bo wywaliło grę.... Czekam na Bug Ark 2 z utęsknieniem. Kocham Ark i nienawidzę za to gówniane niedopracowanie.
Nie mogę się doczekać. Wreszcie będę miał pretekst żeby sobie odpuścić ten badziew.
Pierwsza i druga część były genialne. Ale jeśli w trzeciej nie pojawi się co operacja online to ja już nie pojawię się w tym universum. Odgrzewanie kolteta i to w pojedynkę to średnia zabawa.
Olbrzymie wrażenie zrobiły na mnie sceny w których Yenefer "ukrywa" się wśród szarych tłumów miasta w swojej "szpiegowskiej" świecącej purpurze. Nawet postać z bajki powinna zdawać sobie sprawę z tego że wyróżnia się w tym tłumie. I to chowanie twarzy pod purpurowym kapturem, takie naturalne i nie budzące podejrzeń....
No bo przecież nic nie jest tak ważne w konsoli STACJONARNEJ, jak jej waga. Koniecznie musi być jak najlżejsza żeby meblom było lżej. Japońce już calkiem zgłupiały.
Ale żenada. Twórcy gier hmmm a raczej byli twórcy gier zamiast tworzyć nowe tytuły sprzedają frajerom odgrzewane kotlety i jeszcze robią z tego święto. Tragedia. Każdy kto lubi tą serię już ją posiada i dawno ograł całą zawartość. Zamiast wciskać ludziom dodatkowe piksele w starociach powinni zająć się tworzeniem nowych gier. Tak wlasnie traci się szacunek graczy.
Nie bardzo rozumiem w czym problem. Gra rozgrywa się w otwartym świecie i kazdy gra po swojemu. Jeżeli są naiwniacy i popelniają błąd zawierzając łowcom niewolników to już ich problem. Podam przykład innej gry : Ark Survival (PvP). Tutaj można schwytać gracza i przetrzymywać go w klatce tygodniami ( dbajac jedynie o jego jedzenie i picie). Schwytanemu pozostaje cierpliwie czekać, pójść na układ, poprosić członków swojego plemienia o odbicie albo wykupieni bądź stworzyć nową postać tracąc przy tym cały postęp rozwoju postaci i zaczynając od zera. Nikt tu nie mowi o oszustwie....
Zaznaczę że jeszcze nie przeszedłem do końca gry (Xbox Series X) ale na obecnym etapie nie rozumiem tej fali hejtu. Wynika ona moim zdaniem po pierwsze z tego że ludzie zbyt wiele obiecywali sobie po tym tytule a po drugie z faktu że odpalali grę na mikrofalówce jakimi są Xbox One i PlayStation4. Oczekiwanie że tak rozwinięta produkcja będzie na tym sprzęcie działała przynajmniej tak dobrze jak inne tytuły wydane w ostatnim roku było błędem i naiwnością. Jeżeli gry mają robić postęp to nie zrobią tego na leciwym sprzęcie. CD Project popełnił tylko jeden błąd - wydał grę na te zabytki. Wystarczyła odpowiednia kampania NIE DLA TOSTERÓW i byłoby git.
Przesunęli by premierę o pół roku to wszyscy by obrzucili ich gnojem. Wydali grę, teraz obrzucanie gnojem że ma błędy.... Ja mam grę i jestem zadowolony (bo w nią nie gram, zagram jak będzie w lepszym stanie po kilku poprawkach) nie jestem napalonym żbikiem 12- który nie ma co robić i swiat mu się zawali jak mu gra craschuje. Poczekam i zagram.
CD Project popełnił jeden zasadniczy błąd. Wydał grę nie zaznaczając że żeby skorzystać z plynnej niczym nie zakłóconej rozgrywki należy ją odpalać na właściwym sprzęcie. Każdy oczekuje super nowej, innowacyjnej gry a gdy wyjdzie taka na rynek ci sami ludzie narzekają że gra ledwo "chodzi" na ich tosterach. Nie bez powodu premiera gry odbyła się tuż po premierze nowych konsol. Każdy kto łudził się że ich leciwy sprzet podoła wymaganiom gry jest naiwniakiem i powinien ponieść tego konsekwencje. To jak kupować 18" felgi do malucha wiedząc że nie będą pasować.
Jutro będzie artykuł : "Niezadowoleni posiadacze Commodore C64 żądają zwrotu pieniędzy za Cyberpunk 2077 - powód, brak napędu CD w Commodore". Gram w Cyberpunk i moje wrażenia są świetne. Oczywiście nie próbowałem jej uruchamiać na Xbox One ( choć mam go jeszcze w domu i stoi obok One X) odrazu zainstalowalem na Series X. Nie mam żadnych zastrzeżeń do wydajności, gra działa płynnie, żadnych zacięć. Skąd pomysł że nowa tak rozbudowana gra nie będzie sprawiała kłopotów na sprzęcie z początku dekady? Nigdy bym jej nie kupił posiadając tylko Xbox One czy jeszcze gorzej jakieś PS4.
W patologi którą ty nazywasz sportem gość wyróżnia się kulturą i inteligencją. To jak powiedzieć "ta świnia jest najczystszą ze świń"....nic dodać nic ująć.
Koleś powinien zapłacić im za reklamę.... Wczesniej nawet nie wiedziałem że ktoś taki istnieje... A tu proszę darmowa promocja....
Nie wiem co ich dziwi.... Gra jest we wczesnym dostępie i nikt kto ją uruchamia nie skupia się na personalizacji postaci. Bardziej chcą wyklikać "dalej" "dalej" zeby przejść do samej rozgrywki i poznać same mechanizmy gry.... Bo przecież jak wyjdzie "pełna wersja" to i tak zagram od zera..... To tak oczywiste że fakt powstania tego "artykułu" uwłacza inteligencji jego autora....
Oczywiście że tak. Tyle że jeśli wchodzisz do gry tak jak ja ze stałą ekipą (wiek 30+) to naprawdę nie ważne kto jest po przeciwnej stronie. Bawicie się razem i macie z tego frajdę po ciezkim dniu w pracy.
Dwadzieścia lat gralem zawodowo koszykówkę. Teraz brakuje mi rywalizacji, gry zespołowej, współpracy i radości ze wspólnych zespołowych sukcesów. Obecna praca uniemozliwia mi planowanie amatorskich spotkań sportowych ale lukę tą wypełniają u mnie wlasnie gry multiplayer/co-op w ktorych mogę rywalizować z innymi, współpracować z drużyną w celu osiągnięcia zwycięstwa. Daje mi to sporo satysfakcji i radości a przy tym poznałem naprawdę sporo ludzi. Więcej, poznalem ludzi którzy mieszkają niedaleko mnie i spotykam się z nimi również w realu. Oczywiście doceniam również tytuły fabularne ale nie są one priorytetem gdyż w graniu cenię wlasnie najbardziej kontakt i współpracę z innymi ludźmi. Mam 42 lata i nie uważam mojej pasji za marnowanie czasu. Zmarnowalbym czas robiąc coś czego nie lubię, czegoś co mnie nie relaksuje i uważam że granie jest taką samą a może i lepszą rozrywką niż czytanie książek (choć również lubię) czy ogladanie filmow i modnych obecnie seriali.
Niedawno odkryłem zalety podstawki. Swietna zabawa. Ciekawe lokacje, farmienie, crafting, survival + fabuła i wyraziste zakończenie. Wszystko na 5 gwiazdek. Czekam z niecierpliwoscią na wersję Xbox Below Zero.
Rozumiem że gry-online.pl to teraz taki "Pudelek" wśród serwisów dla graczy?