
Boję się, że kontynuacja rozpocznie się od "kanonicznego" zakończenia. Nie lubię takich rozwiązań, po co w ogóle udawać, że jest jakaś inna droga? Niech tego nie robią. Błagam. Uwielbiam historię swojej Shepard, niczego bym w niej nie zmieniła, w tym finału.