Żyjemy w czasach rozwoju VR. Zaczynam mocno powątpiewać czy fotele będą nam potrzebne. Ale obstawiam że ile jest zwolenników nowej technologi VR tyle jest jej przeciwników. Uważam więc że fotele gamingowe nie znikną do zera. Powiem więcej.. rozwiną się bardziej. Technologia już znana typu składanie fotela, podkładki pod łokcie etc pozostaną. Dodano by podkładki pod nogi. Siedząc 5/6 h dziennie sprawia że nie czujesz nóg. Warto by pomyśleć o podpórkach na nogi by nie drętwiały przy nocnych maratonach. Przewiduje że fotele gamingowe zmienią się w całe stanowiska gamingowe. Podpórki pod myszkę i klawiaturę wmontowane w fotel. Możliwość zamontowania kierownicy lub drążka było by miłą możliwością. Wiem że dodanie monitorów pod fotel zwiększyło by cenę kolosalnie ale jeśli wszystko było by w jednym. Biurka odejdą do lamusa. Wmontować 2-3 monitory z regulowaną wysokością i położeniem. Wszystko dało by się zmodyfikować własnoręcznie pod referencje gracza. Nazwali byście nową promocje ALL-IN-ONE. Fotel, moniotory, i miejsce na mysz plus klawiature! To były by prawdziwe gamingowe stanowisko warte uwagi za 100 lat.