Niestety kolejna bardzo słaby FM. Niestety od czasu Chamionship Manager nie doczekał się on godnego następcy. Jednak Sega powinna zacząć współpracę z kimś kto ma jakiekolwiek pojęcie o piłce nożnej bo wygląda to dość żenująco. Faktem potwierdzającym znajomość twórców jest to że w pierwszym sezonie grałem w finale LM z... Tottenhamem. Drużyną która pewnie przez najbliższe 300 lat nie będzie w stanie nawet zbliżyć się do europejskiego finału nie mówiąc już o finale LM. To co było mankamentami w 2016 nie zostało poprawione w 2017. Gry praktycznie się niczym nie różnią za wyjątkiem składów. Dużo pracy jeszcze przez tą grą aby można było ją nazwać "grywalną" lub symulatorem. Chyba trzeba odstawić na kilka lat tą grę i wrócić do niej na emeryturze. Może wtedy będzie ciut lepiej
Parodia piłki w czystej postaci. Co roku EA wypuszcza śmieszną grę i nazywa ją "piłkarską". Niestety w tym roku jest tak samo. Co roku gra zawiera mnóstwo błędów. A podstawy piłki nożnej nie są zachowane w żadnym stopniu. Taki żenujący obraz daję nam Fifa 17. Rozegrawszy ponad 100 meczy, mogę stwierdzić że gra ma błędy w każdym możliwym miejscu. 95 % bramek jakie straciłem nie byłym moją "zasługą", lecz fatalnych błędów gry. W kolejnej części z rzędu łatwiej jest strzelić bramkę naciskając przycisk szybkości niż po zbudowaniu akcji podaniami, które co roku wyglądają koszmarnie. Podsumowując kolejny odgrzany przez EA kotlet. I po raz kolejny jedynie można się nim "zatruć" a nie delektować się "smakiem" oraz przyjemnością. A szkoda bo liczyłem, że może jednak ten rok będzie inny... Ocena 2/10. I tak chyba na wyrost
Parodia piłki w czystej postaci. Co roku EA wypuszcza śmieszną grę i nazywa ją "piłkarską". Niestety w tym roku jest tak samo. Co roku gra zawiera mnóstwo błędów. A podstawy piłki nożnej nie są zachowane w żadnym stopniu. Taki żenujący obraz daję nam Fifa 17. Rozegrawszy ponad 100 meczy, mogę stwierdzić że gra ma błędy w każdym możliwym miejscu. 95 % bramek jakie straciłem nie byłym moją "zasługą", lecz fatalnych błędów gry. W kolejnej części z rzędu łatwiej jest strzelić bramkę naciskając przycisk szybkości niż po zbudowaniu akcji podaniami, które co roku wyglądają koszmarnie. Podsumowując kolejny odgrzany przez EA kotlet. I po raz kolejny jedynie można się nim "zatruć" a nie delektować się "smakiem" oraz przyjemnością. A szkoda bo liczyłem, że może jednak ten rok będzie inny... Ocena 2/10. I tak chyba na wyrost
Parodia piłki w czystej postaci. Co roku EA wypuszcza śmieszną grę i nazywa ją "piłkarską". Niestety w tym roku jest tak samo. Co roku gra zawiera mnóstwo błędów. A podstawy piłki nożnej nie są zachowane w żadnym stopniu. Taki żenujący obraz daję nam Fifa 17. Rozegrawszy ponad 100 meczy, mogę stwierdzić że gra ma błędy w każdym możliwym miejscu. 95 % bramek jakie straciłem nie byłym moją "zasługą", lecz fatalnych błędów gry. W kolejnej części z rzędu łatwiej jest strzelić bramkę naciskając przycisk szybkości niż po zbudowaniu akcji podaniami, które co roku wyglądają koszmarnie. Podsumowując kolejny odgrzany przez EA kotlet. I po raz kolejny jedynie można się nim "zatruć" a nie delektować się "smakiem" oraz przyjemnością. A szkoda bo liczyłem, że może jednak ten rok będzie inny... Ocena 2/10. I tak chyba na wyrost