Dla mnie jest tylko jedna gra NiOh 2. Dynamiczna sieczka na pełnym powerze. To lubię.
A co to znaczy:"jeśli myślisz o poważnym graniu"? Dla mnie poruszanie postacią za pomocą przycisków na klawiaturze jest niepoważne. Jest niezwykle karkołomnym wyczynem, który o wiele bardziej frustruje niż daje przyjemność z zabawy. Gałką pada sterujesz całkowicie intuicyjnie i to jest wg mnie dużo bardziej poważne.
Dziwne to Twoje zdanie.
Nie skreślaj The 100. Później jest jeszcze lepiej. Ja łyknąłem niedawno całe 6 sezonów na raz i ciągle mało :D
Z tej skromnej listy najbardziej lubię "The 100". Za przekozacki klimat, świetne postaci (Lexa - mistrzostwo świata), ciągłe napięcie, zażyłości i różnorodność środowisk.
Uwielbiam też "Drak", za ciężki i mroczny klimat, niesamowicie zakręcone losy bohaterów, spójność zależności kolejnych wydarzeń i dawajcie w końcu ten trzeci sezon!!!
No i porownanie Death Stranding do RDR2, smieszne.
Bardzo śmieszne. Kolejna kiczowata gra od Rock Star, sztucznie i na siłę rozwleczona rozgrywka, klimat cienki jak skóra na kaszance, fabuła płytka jak kałuża, przereklamowana i tanio żerująca na wcześniejszych gniotach z serii GTA. Bleeeee, ohydztwo.
Co innego Death Stranding. Jak można tak cudownie metafizyczną przygodę porównywać z tandetą dla mas.
Ile by ludzie nie powtarzali w kółko tego mylnego sloganu o kurierze, czy podróży z punktu A do punktu B, to Death Stranding jest pozycją magiczną, hipnotyzującą, z głęboka fabułą i zmuszającą inteligentnego gracza do refleksji. Jest cudowną grą o naszych słabościach.
Podpisuję się pod Twoim postem. A autor tego artykułu, z całą pewnością nie skończył Death Stranding. Może "przeszedł" na You Tubie? Gdyby uczciwie ją ukończył, to nie pisałby takich dyrdymałów.
No właśnie. Bloodborne może nie na pierwszym, bo to zarezerwowane dla przesadnie rozwleczonego Wieśka, ale w pierwszej trójce śmiało powinien być.
Z rozkoszą łykam wszystko, co dotyczy tego genialnego tytułu. Za Bloodborne 2 - oddałbym duszę diabłu. W oczekiwaniu na sequel (którego mam nadzieję kiedyś się doczekamy) pogrążyłbym się w tym niezwykle klimatycznym świecie. Tylko gdzie szukać tego komiksu? W EMPiK'u ?
drenz napisał: "Najpierw z konsol zawędrowała casualizacja rozgrywki,". Ty tak naprawdę? Czy udajesz? Takich jak ty, to gdzieś taśmowo produkują czy jak? To na blaszakach była i wciąż jest casualizacja rozgrywki. To blacha jest domeną setek tysięcy popierdółkowatych giereczek dla półmózgów. Ślepy jesteś, czy udajesz głupiego? Gdzieś ty siedział przez ostatnie kilka lat? W piwnicy?
Ja najbardziej czekam na Ghost of Tsushima, NiOh 2 i Oddworld. Na pewno zagram tez w Resident Evil 3. W sferze marzeń pozostaje Bloodborne 2. Podpisałbym cyrograf z diabłem dla tego kozaka.
Przekozackiego Bloodborne'a chyba nic już nie przebije. No może, gdyby zmajstrowali Bloodborne 2
W Days Gone grało mi się tak świetnie, że wbiłem platynkę. Może nie jest fenomenalna, ale trzeba przyznać, że potrafi wciągnąć.
Ja za samego Bloodborne'a 2 dam 3 tyś. Bez konsoli. Niestety raczej Miyazaki nie uszczęśliwi fanów taką perełką.
Jak na razie w 2019 mam dla siebie dwa pewniaki: Resident Evil 2 i Metro Exodus. Najbardziej oczekiwaną grą jest dla mnie jednak Death Stranding, lecz czy wyjdzie w tym roku? Pewności nie mamy.
Najprzyjemniej grało się w Bloodborne'a. Demon's/Dark Souls'y były pierwsze - ok. Jednakże bardzo się cieszę, że Hidetaki Miyazaki wykorzystał cały potencjał doświadczenia zdobytego podczas tworzenia tejże serii i wykreował mega klimatyczny świat BB. Okrasił go czarnym humorem, poluzował "kajdany" naszej postaci, podkręcił tempo i luzacko popuścił wodze fantazji. Nasz Tropiciel nie porusza się już tak ociężale i mozolnie jak postać w DS'ach. Walki są dużo bardziej dynamiczne, a przez to bardziej emocjonujące. I największy feler Dark Souls'ów - leczenie. W BB trwa jedną sekundę, w DS o godzinę za długo, a to często bardziej irytuje niż daje przyjemność. A bossowie w Bloodborne - klękajcie narody. Po wygranej walce z Sierotą Kosem, majtki nadają się już tylko do wyrzucenia. Tam nie ma nawet co prać.
Przeczytałem jednym tchem i .....chcę więcej. Niestety nie ma z czego, wszak materiału źródłowego jak na lekarstwo. Autor popełnił tutaj profesjonalną trepanację wszystkich czterech zwiastunów i w bardzo przystępny sposób nam to wszystko poukładał. Wielkie dzięki !
Co do samej gry, to od pierwszego zwiastuna śledzę każde nowe info z rozdziawioną gębą. Hideo Kojima jest niewątpliwie nietuzinkowym geniuszem naszych czasów (obok Akiry Yamaoki czy Fumito Uedy) jeśli chodzi o "zwichrowane" pomysły. Pomysły osobliwe i oryginalne, których bardzo brakuje współczesnym grom. A tutaj mamy wyborny klimat. Osobiście uwielbiam taką ciężką, melancholijną poezję, jakiej doświadczamy na zwiastunach Death Stranding. Pozostaje nam jeszcze trochę poczekać. Dobrze, że po drodze dostaniemy wskrzeszonego Resident Evil 2.
Klimat fajny. Taki mix Quake z Obcym. Tylko ci obcy tacy trochę za humanoidalni . Taczka amunicji, osiem giwer i speed run przez mroczne poziomy. Typowy "omóżdżacz"? Czasami przyjemnie zrelaksować się taką jazdą. Ciekaw czy będzie też można "apgrejdować łepona", hehe
A ,mnie takie właśnie klimaty o wiele bardziej pasują, aniżeli tropikalne Banoi i Palanai. Enyłej, Dead Rising 3 szykuje nam ostrą jazdę w koszmarnym otoczeniu. To lubię. Trzymam tylko wszystkie kciuki, aby pozycja ta ukazała się również na X360.
Pierwszy Dead Rising był i chyba jest dla mnie jedną z najlepszych gier na X360. Przeszedłem go z 9 razy, a i tak nie udało mi się zrobić go na całe 1000 GS (brakuje mi 20 pkt). Ogrom możliwości masakrował. Fajne zadania poboczne, przebieranki, multum broni i abstrakcyjne czasem ich zastosowanie nie pozwalało odejść od konsoli. Druga część niestety w ogóle mi nie podeszła. W sequelu twórcy poszli już za bardzo na łatwiznę. Mam wielką nadzieję, że "trójka" zaserwuje nam klimat przez wielkie "K".
Pierwszą część przeszedłem ze cztery razy, hehe. Kapitalny, typowo japoński klimat, odjechane akcje sexownej Bayo i szeroki wachlarz jej umiejętności, to główne zalety tej pozycji. Grało mi się równie przyjemnie co w Devil May Cry 3 i 4. Mam nadzieję, że Bayonetta 2 pokręci tyłeczkiem także na stacjonarnych konsolach Sony i MS.