W serii Resident Evil wystąpił chyba każdy omawiany tu setting :) Poza tym pozostawienie rzeki lawy na koniec to fajny motyw bo rzeczywiście, jak się teraz nad tym zastanowiłem... nawet jeśli to nie jest rzeka lawy to i tak jakaś huta albo coś w tym stylu.
Wymagana sprzętowe naprawdę mnie rozbawiły :) Ile RAM i VRAM miał NES? Ok, żeby nie było że się czepiam - ile RAM i VRAM miał GBA? Bo tam wydano tę poprawioną wersję z dodatkowym contentem po ukończeniu gry (nowy dungeon i profesje)
Tak szczerze gdybym dostał 1/3 gry, to wystawiłbym 1/3 oceny. Tekst recenzji wskazuje na o wiele niższą notę. Swojej nie wystawiam bo nie grałem...
Problem bardzo wysokich ocen wynika też z innego, nie opisanego w materiale "szczegółu". Jeżeli weźmiemy wszystkie gry jakie zostały wydane w opisanym okresie kwiecień - maj to czy było ich tylko 14? W ciągu 2 miesięcy wyszło zapewne ponad 200 tytułów ale recenzenci to nie roboty. Trzeba coś wybrać. Gdyby redakcja wybierała słabe gry indie, o których mało kto słyszał, jeszcze mniej osób zagra, to nikt by na GOL nie zaglądał, bo po co? Już sam fakt dobierania gier do recenzowania to swego rodzaju sito odrzucające pozycje, na które nie warto tracić czasu. Gdybym recenzował filmy, to mógłbym się np. wyspecjalizować w produkcjach Uwe Bolla. Byłaby to jednak totalna męczarnia i strata czasu. A więc zostają przykładowo gry AAA z ogromnym hype wokół nich, wydane przez doświadczonych producentów. Często są to zasłużone serie, wyrobione marki. Możemy np. narzekać na nowe CoD jako odtwórcze. Ale czy gdyby taką grę wydała inna, nieznana firma pod inną nazwą to zapewne byłaby ona oceniona dokładnie tak samo, porównana do CoD ale nie byłoby tego całego narzekania na odtwórczość i zbyt wysoką ocenę.
Uważam jednak, że skala ocen powinna być przesunięta z 8-10 na 5-10 i rozważyłbym zabranie połówek. Wskazują one tylko na wahanie, brak zdecydowania i chęć zadowolenia większej ilości czytelników. Trzeba mieć jaja, wystawić pełną ocenę i uzasadnić a nie próbować za pomocą 8,5 zadowolić i tych od 8 i tych od 9.
To już się dzieje. Gdy dostałem zaproszenie do beta-testów HotS dostałem 4 klucze. Dałem je znajomym, którzy grają w inne MOBA. Pograli... tydzień i wrócili do LoLa, SMITEa itp. Ale trzeba też zauważyć pewne pozytywy. Sam ponad rok temu zrezygnowałem z gry w LoLa ze względu na społeczność, którą można porównać do najgorszego rynsztoku. W grach Blizzarda społeczność zawsze prezentowała wyższy poziom. Niech fani LoLa, którzy uwielbiają flame spróbują HotS, trochę pograją i wracają do swojego wirtualnego świata, gdzie obrażanie innych graczy jest skillem samym w sobie.
Im bardziej się czegoś zakazuje, tym bardziej ludzie tego chcą i zrobią więcej, by to dostać. Gdyby dać możliwość grania wszystkim nastolatkom, to może część z tych, co za kilka miesięcy lub lat wyjdzie na ulice wieczorem by rabować i porywać, zostałaby w domu i grała z kolegami?
Z drugiej jednak strony kraje "zachodniego, liberalnego kapitalizmu" nie powinny się wtrącać i narzucać swojego "jedynego słusznego systemu demokracji". Takie działania przyniosły jak dotąd więcej złego niż dobrego. Taka np. Libia, gdzie prąd, opieka medyczna i edukacja były całkiem darmowe, gdzie paliwo było tańsze od wody i gdzie na własne mieszkanie mógł sobie pozwolić każdy 20 letni obywatel, stoi teraz ruiną. Nie zdziwiłbym się, gdyby USA rzeczywiście podgrzewało atmosferę w Wenezueli. W końcu jest tam ropa. Koncerny już czekają na kontrakty na wydobycie oraz odbudowę kraju (który trzeba wcześniej trochę zniszczyć).
Widziałem film znacznie "lepszy" od MK2. Wojna Światów 2 (z podtytułem The next wave) z 2008 roku. Do tej pory uważam go za szczytowe osiągnięcie kinematografii. Na MK2 udało mi się dotrwać do końca, na Wojnie Światów już nie... Jeżeli jesteście prawdziwymi masochistami to już wiecie czego szukać.
Jakoś nigdzie nie mogłem znaleźć informacji na temat puli nagród (nie żebym mocno szukał) ale jestem bardzo zaskoczony. TYLKO 2mln do podziału? Nawet nie próbowali konkurować z Valve (13mln jeżeli dobrze pamiętam). Poza tym oznacza to, że stawka nie wzrosła nawet odrobinę. Jednak pomysł Valve z przekazywaniem kilku % od każdego zakupu poczynionego przez graczy do puli nagród okazał się nie do przebicia.
Absolutnym mistrzostwem świata są napisy końcowe w grze Portal 2. Słowa piosenki są niezwykle humorystycznym przedłużeniem zabawnej fabuły.
[link]
Jedyny przypadek w historii gier, gdy po skończeniu gry wszedłem na yt by jeszcze raz tego posłuchać :)
Budzi skojarzenia z Child of Light ale jedyne co dobrze z tej gry wspominam to muzyka. Ori wygląda o wiele ładniej a inspiracja animacjami studia Ghibli, które ubóstwiam, jest aż nadto widoczna. Ta gra już zawładnęła moim umysłem, jak wcześniej CoL i mam nadzieję, że nie okaże się takim samym niewypałem. Nie żeby CoL była zła ale zdecydowanie nie sprostała wysokim oczekiwaniom... Będę bacznie śledził losy i odliczał dni do premiery.
Grałem w LoLa od końca 2go sezonu. Wtedy było jeszcze dużo mniej graczy a więc i o wiele bardziej przyjazna społeczność. W połowie obecnego sezonu dawałem 2-3 ignore na mecz. Dobiłem do ponad 200 ignore i stwierdziłem, że nie o to chodzi, by wyciszyć całą drużynę i polegać na samych pingach na minimapie. Poddałem się i wywaliłem grę. Tak, beznadziejne i chamskie community potrafi odebrać całą przyjemność z gry. Czekam na HotS bo przez pierwsze pół roku wszyscy będą się uczyć, będzie mniej graczy i poziom zachowania będzie zapewne w miarę ok. Ogólnie gry Blizzarda tworzą lepsze społeczności, nie wiem z czego to wynika. Potem pewnie władzę przejmie hołota i kolejna MOBA pójdzie do kosza...
W każdą grę fantasy bez wyjątku gram magami. Od starego Diablo, przez Neverwintery, Dark Messiah. Dragon Age a na Risenie 3 kończąc. Ta gra jest jakby zrobiona dla mnie :) Ale ze zdziwieniem przyjmuję, że ludzie wolą jakiegoś osiłka w zbroi z zasięgiem 2m i zazwyczaj single target dmg...
Mówiąc o zachodniej kulturze rozdzielmy to co nasze - rodzime, oraz to, co wyprodukowano w kraju gwieździstego sztandaru. Otóż właśnie ten sztandar dumnie powiewa przy pompatycznym akompaniamencie trąbki w niejednej produkcji, tak filmowej jak i w grach (Call of Duty, wcześniej Medal of Honor, czy pierwszy Company of Heroes, żeby wymienić tylko te najbardziej rozpoznawalne). Bardzo podobał mi się zabieg z drugiego CoH, gdzie główny bohater przedstawia sobą wielką amerykańskość i za to został ukarany przez swoich pobratymców z mateczki Rosji. Amerykanie nawet jak robią grę z ZSRR w roli głównej to i tak wygrywa USA :) Należy też zwrócić uwagę w jakich realiach mają miejsce mainstreamowe gry wojenne z USA. Temat terroryzmu i arabów albo Rosji (lub innych krajów - czas pokaże) wypływa zależnie od aktualnych konfliktów oraz "zapotrzebowania narodu na wspólnego wroga".
Zgodzę się z Araszem, że jesteśmy tak przesiąknięci naszą kulturą, że z jej środka możemy pominąć wzorce. Byłyby one widoczne z zewnątrz. Niby banalne Simsy pokazują nie jak wygląda życie, ale jak POWINNO wyglądać życie według zachodniego schematu.