Splinter Cell Blacklist jest solidne prawie pod każdym względem.Problem tkwi w średniej fabule oraz powielaniu mechanik żywcem wyjętych z assassinów.Przy czym żadna z wad nie wpływa znacząco na odbiór gry. Rozgrywka została świetnie zaprojektowana, a historia -ciekawie opowiedziana.Przez kilkanaście godzin spędzonych z tą produkcją, nie nudziłem się ani chwili.Na każdym kroku napotykałem nowe wyzwania związane z budową poziomu lub modyfikacją jednej z mechanik.Na plus należy również zaliczyć system skradania i masę gadżetów wzbogacających i tak zróżnicowany już wachlarz możliwości taktycznych.
Magnum Opus Hidetaka Miyazakigo.Prócz bezbłednego projektu niemal każdego elementu gry, cech*jącego działa japończyka, Bloodborne oferuje coś więcej:drugie dno, a ściślej mówiąc-wybitną fabułę, której sens został głeboko ukryty tak podczas promocji, jak również-w samej grze.Zgłębianie wiedzy, prowadzącej do fascynujących odkryć, łączenie wątków i subtelnie podanych informacji w całość, poznawanie lore czy, rozgryzanie wieloznaczych metafor-wszystko, idealnie wpasowane w rozgrywkę i okraszone klimatyczną oprawą, tworzy jedno wielkie dzieło sztuki.Dla zaangażowanych graczy pozycja obowiązkowa!
Uncharted3,wprowadza sporo unikalnych rozwiązań ale rdzeń rozgrywki,choć znacząco usprawniony i wzbogacony ciekawymi pomysłami,pozostał bez zmian.Gra wydaje sie bardziej złożona i immersyjna - głównie za sprawą ogromnej ilości szczegółów przejawiających się w każdym jej aspekcie,począwszy od animacji,na budowie lokacji kończąc.Reżyseria i kreacja postaci utrzymuja najwyższy poziom,przy czym sama fabuła jest miejscami niespójna.Nowe mechaniki są pomysłowe lecz niedopracowane,a niektóre,zabiegi narracyjne,zwyczajnie źle wpisują się w całość opowiadanej historii
Podobnie jak w pierwszej części,rozgrywka polega przede wszystkim na skakaniu po platformach i intensywnym mordowaniu zastęów wroga.Druga odsłona przewyższa jednak swoją poprzedniczkę w kazdym aspekcie.Wiekszego znaczenia zyskała narracja,która tym razem została dobrze wkomponowana w gameplay.Pełne szczegółów,klimatyczne lokacje są pomysłowo zaprojektowane i wykonane z rozmachem-dzieki czemu w końcu wyglądają wiarygodnie.Za sprawa rozbudowy mechanik,gra nabrała więcej głębi ale tempo akcji ciągle jest źle wyważne:za duzo walki( z nienaturalnie mocnymi preciwnikami),mało eksploracji i zagadek.
Kiedy Uncharted debiutowało na PS3,zawchycało rozmachem oraz innowacyjnymi rozwiązaniami.Najwieksze wrażenie robiły:oprawa graficzna,animacje,świetnie wyreżyserowane cutsceny i przede wszystkim-utrzymana w klimacie kina przygodowego opowieść.Niestety,gra bardzo mocno sie zestarzała-nawet pomimo znacznego upgrade'u graficznego.Najgorzej wypada monotonna, pozbawiona głębi rozgrywka.Elementy platformowe,podobnie jak sekwencje walki,zwyczajnie nudzą i frustrują.Co więcej, obie te aktywności wykonujemy,niemal bez przerwy, na wyglądających jak sztuczne makiety poziomach.
Tworząc gre wzorowaną na Soulsach,CI Games wysoko zawiesiło sobie poprzeczkę.Zadaniu udało się sprostać,choć do mistrzowskiego poziom sporo zabradało.Lordsy są mniejsze prostrze i pod wieloma względami również gorsze od gier FromSoftu. Niemniej jednak ciągle pozostają piekielnie grywalne.Twócy skupili się na mechanice walki,obudowując ją szeregiem złożonych systemów, nadających grze głębi.Świetnie wypadły również animacje, level design i oprawa audiowizualna. Walki z bosami są fajne,choć nieco za łatwe. Rodzajów wrogów,podobnie jak lokacji jest zbyt mało,a fabuła to jedynie nieistotne tło.
Inside jest produkcją wybitną w swej prostocie. Wszelkie aspekty-począwszy od rozgrywki, przez grafikę, na fabule kończąc-opierają się na minimalistycznych, lecz bezbłednie zaprojektowanych rozwiązaniach. Rdzeń mechaniki ograniczono do 3 prostych akcji: biegu, podskoku i chwytu, jednak oryginalnych rozwiązań gameplayowych nie brakuje do samego końca. Co więcej, wszystie aktywności są świetnie wkomponowane w świat gry i stanowią ważny element narracji. Wyborny klimat, piękna oprawa, niejednoznazcna fabuła oraz bezbłędna reżyseria, dopełniają obraz całości jako dzieła jedynego w swoim rodzaju.
+Przepiękna, fotorealistyczna oprawa graficzna
+Klimat
+Projekt artystyczny
+design lokacji
+genialna muzyka i udźwękowienie
+proste, lecz pomysłowe zagadki dobrze komponują się z gameplayem i narracją
+sam sposób porwadzenia narracji, zachowany balans pomiedzy swobodą eksploracji, a opowiadaną historią
+intrygująca fabuła....
-...która, choć ciekawa i niebanalna, okazuje się mało rozbudowana
-chwilami bywa monotonna przez backtracking - szczególnie dla nieuważnych graczy
-za mało sekwencji detektywistycznych
-końcowy zwrot fabularny jest ciekawy i nawet zaskakujący, ale nie do końca pasuje
The New Order można opisac jednym wyrażeniem: jest to gra kontrastów. W zasadzie kazdy jej aspekt, począwszy od fabuły, skończywszy na balansie rozgrywki i opraiwe audiowizualnej prezentuje się nierówno. Z jednej strony mamy genialną mechanike strzelania, angazujący sposób prowadzenia narracji, zapadających w pamięc bohaterów, przepiekny prejekt artystyczny świata, świetną reżyserie i dialogi, . Z drugiej jednak - głupiutke Al, źle zbalansowaną rozgrywkę, naiwną fabułę, kilka powtarzalnych poziomów, ubogi arsenał, a także, miejscami, brzydką grafikę. Ostatecznie jednak: bawiłem się świetnie.
+
Po raz kolejny: więcej Dishonored.
Wraz z poprzednim dodatkiem, The Brigmore Witches oferuje zawartośc porównywalną z pełnoprawna produkcją, a przy okazji opowiada całkiem ciekawą historie.
Ciekawy bohater
Piękne, klimatyczne, orginalne i zmyślnie zaprojektowane lokacje.
Zawiera sporo informacji wzbogacających uniwersum (które dzieki temu jest jeszcze bardziej intrygujące)
Nowa umiejętność bohatera i mechanika spaczonych amuletów
-
pozostawia niedosyt
bez ogrania podstawki i pierwszego dodatku - nie ma sensu
słabej jakości tekstury i niektóre obiekty
jest dość krótka
Plusy:
Więcej Dishonored!
trzy, obszerne misje rozgrywające się w nowych lokacjach
level designe
warstwa artystyczna lokacji
ogrom, klimatycznych, zwiększających immersję szczegółów w otaczającym gracza świecie
zdubbingowany bohater
nieco poszerza lore świata i tłumaczy kilka nieścisłości
Minusy:
zmarnowany potencjał głównego bohatera i całej warstwy fabularnej
brak znaczących modyfikacji w mechanice
Zakończenie, choć trochę zaskakujące, nie budzi żadnych emocji.
Dodatek nie stanowi zamkniętej historii, a jedynie jej pierwszą część (druga została opowiedziana w odrębnym DLC).
plusy:
Powrót do realiów II Wojny Światowej
Widowiskowe, zrealizowane z rozmachem oscryptowane sceny akcji
Świetnie zrealizowane przerywniki filmowe
Garść ciekawych sekwencji w misjach fabularnych, polegających na czymś więcej niż tylko strzelaniu
Stosunkowo dojrzała i nie najgorzej opowiedziana historia
kilka chwytających za serce momentów
minusy:
Prostacka mechanika poruszania się i strzelania
Kiepskie animacje
głupie AI
Pod względem gameplayu - znaczący krok wstecz względem kilku poprzednich odsłon
słaby początek kampanii
małe, sztucznie ograniczone lokacje
sporo niezgodności historycznych
+
kreacja świata i klimat oddający ducha książki
warstwa artystyczna lokacji, postaci i elementów otoczenia
świetnie zaprojektowane, zróżnicowane uzbrojenie
przyjemny, dopracowany model strzelania
ogrom szczegółów zwiększających immersję i autentyczność świata (ładowanie latarki, mechanika maski gazowej, ekonomia)
tryb Stalkera zwiększa realizm i utrudnia rozgrywkę - jest wymagający, trzyma w napięciu lecz nie frustruje
kilka WYBITNYCH momentów wgniatających w fotel
-
słabe AI
liczne uproszczenia fabularne, słaba narracja
bywa chaotyczna przy otwartych starciach
niedopracowane skradanie
Pierwsza część Bioshocka bez wątpienia przetarła szlaki na poletku game designu - stąd można ją uznać za kamień milowy w branży gier wideo.Developerzy z Irrational Games, bazując na mechanikach starego już wtedy System Shocka, stworzyli dzieło będącą źródłem inspiracji dla kolejnych twórców.W 2007 roku ich sposób prowadzenia narracji, kreacja świata przedstawionego i reżyseria akcji, były czymś zupełnie innowacyjnym. Dodajmy do tego światną historie, klimat, oryginalny setting, projekt poziomów, masę umiejętnie dawkowanych mechanik i ogrom szczegółów, a dostaniemy jedną z najlepszych gier ever
Plusy:
Świetnie zaprojektowane, angażujące questy, z trudnymi wyborami moralnymi i niebanalną historia
klimat
technicznie jest zaledwie dobrze, ale jeśli chodzi o aspekt artystyczny - gra wymiata
Ogrom elementów w świecie, które - choć nie zawsze powiązane są z wątkiem głównych - pogłębiają immersję, powodując, że Praga wydaje się autentyczna, a my chłoniemy historie poprzez obcowanie z nią
Spory wachlarz możliwości Jensena oraz dobry projekt lokacji pozwalają na eksperymentowanie z mechaniką i wykonywanie zadań na wiele sposobów.
Minusu:
Słabe AI
Zakończenie
długie ekrany ładowania
drewniana
Z tych informacji wynika, że gra pod kątem mechaniki mocno inspirowana będzie ostatnim Dragon Agem. Tylko, ze zamiast kierować Inkwizycją staniemy na czele LUDZKOŚCI. Mam nadzieję, że twórcy wyciągnęli chociaż wnioski i nie dostaniemy kolejnej produkcji przepełnionej powtarzalnymi zadaniami i bezsensownymi znajdźkami rodem z MMO. Jak uda się połączyć pseudo otwarty świat z dobrze opowiedzianą Fabułą, to ja jestem kupiony. Potencjał jest ogromny, starczy jedynie dobrze wykorzystać jedno z najlepszych uniwersów w grach. Więc błagam BioWare, nie spierdzielcie tego :(
Ja ciągle licze na to,że owym niezapowiedzianym projektem jest Fallout. Zarówno Leonard Boyarsky jak i Tim Cain odegrali kluczowe role w produkcji dwóch pierwszych części Fallouta, więc może szykuje się powrót do korzeni i dostaniemy kolejną część w rzucie izometrycznym. Jak dla mnie byłoby to najlepsze co mogliby zrobić, ale produktem w stylu New Vegas również bym nie pogardził :D
Plusy:
Genialny projekt lokacji zachęca do eksploracji i oferuje wiele dróg do celu.
Przyjemna mechanika poruszania się, skradania i walki.
Możliwość realizacji celów misji na kilka sposobów.
Realne działania gracza mają wpływ na świat i zakończenie.
Warstwa artystyczna świat.
Intrygujące uniwersum...
Minusy:
...Które zostało bardzo słabo nakreślone.
Fabuła jest przeciętna, stanowi jedynie pretekst do wykonywania kolejnych misji.
Rozmyte tekstury.
Głupie Al.
Niespójna narracja powoduje dysonans pomiędzy fabułą, a mechaniką.
Ubogi wachlarz umiejętności i gadżetów.
Dla mnie najważniejszą premierą listopada i jedną z najważniejszych w roku jest Fallout 4. Jestem fanem gier RPG z otwartym światem bo pozwalają wczuć się w klimat wykreowanego świata dając graczowi wolnośc w podejmowaniu decyzji i prowadzenia rozgrywki. Uniwersum Fallouta jest niesamowicie spójne, pomysłowe i oryginalne co widać we wszystkich częściach gry. Bethesda potrafi robić gry z gatunku RPG i udowodniła to przy okazji Fallouta 3 lub Skyrima, który wciągnął mnie na dobre kilkaset godzin. Liczę, że Fallout 4 będzie produkcją na najwyższym poziomie zarówno pod względem narracji, fabuły, mechaniki jak i konstrukcji świata. Czekam z niecierpliwością na 10 listopada z nadzieją, że najnowsza produkcja bethesdy przebije jakością i rozmachem Skyrima i Wiedźmina 3,a przynajmniej będzie równie genialna. Jak na razie wszystko na to wskazuje.