Akurat ten motyw religijny jest w swojej idei kozacki, bo uwzględnia siły nadnaturalne i opiera o zupełnie inne założenie historyczne religii chrześcijańskiej. Tam Jezus nie dał się ukrzyżować, ale w ostatniej chwili złamał krzyż, zastąpił z niego i ogniem oraz mieczem wyciął wszystkich. Inne wersje są herezją. W tej rzeczywistości, demony, czarna magia i aniołowie, którzy są bezlitośni istnieją naprawdę, a Mordimer jest właśnie inkwizytorem świętego oficjum. Więc takie religious fiction naprawdę spoko.