Można się pruć, że mało zawartości jak na edycję ostateczną a można też było poczekać właśnie na nią, z ostatnim dużym patchem, w wersji takiej jak powinna być od początku, zapłacić za to 170zł, po czym cieszyć się jedną z najlepszych gier jakie kiedykolwiek powstały, bez traumy wspomnienia jak to wyglądało na premierę :D Polecam takie spokojne życie.
Tak. Bo ma coś, co w zupełności rekompensuje niedoskonałości i sprawia, ze bawię się lepiej niż przy kolejnych farkrajach czy kolofdjutach
Technicznie czy grywalnościowo może i jest przeciętnie, ale humor i generalne odklejenie zawyżają ocenę lekko dwukrotnie. Spędziłem 1,5h oglądając cały pełnometrażowy film w telewizorze w domu bohatera. Pistolet oglądał go ze mną. Nie mam uwag.
Gra wygląda jak z 2005 a na XONE S tnie się jakby najnowszego CoD próbować odpalić na GTX960. Poza tym bugi bugi bugi, niektóre wymagające nawet resetu planszy a sama gra okrywcza jak kostka rosołowa. Gdyby to kosztowało dwie dychy, ocena mogłaby być nawet pozytywna, ale ca cenę jak Rayman Legends, to zwyczajnie kiepski żąrt.
Opinie na Steamie przytłaczająco pozytywne, dziesiątki tysięcy ludzi zachwyconych, gra wciąga jak ruchomy piasek wymieszany z heroiną, pixel art jest ładny jak diabli a to dopiero wersja 0,00001.
Awangarda fanów z GO:
aLe BrZyDkA gRaFiKa DaJe hUrRrRdUrRr 3,5
Tak powinno się robić DLC. Zupełnie nowy styl a przy tym wszystko co dobre w B2. No i długość więcej niż satysfakcjonująca!
Takie trochę Super Saiyan Densetsu z lepszą grafiką za to gorszym systemem walki i bardziej liniowe :( Potencjał był na coś niesamowitego a to się nudzi paru godzinach :(
Jezu, 4h słabej jak trzylatek po chemioterapii gry za cenę tytułu AAA ;/ Brakuje tylko mkropłatności do pełni dna
Nie jest idealna, ale na pewno nie zasługuje na aż tak słabą ocenę.
Mocno widać, że twórcy lubią Fallouta i Mass Effect i trochę Bioshocka. Technicznie co prawda to w najlepszym wypadku 2010, ale na to nigdy nie zwracałem szczególnej uwagi, nie w erpegach.
Fabuła w miarę ciekawa, questy poboczne jakoś szczególnie odkrywcze nie są, ale jest ich na tyle niedużo, że nie nudzą. Nienatarczywy ale fajny humor. Dialogi w miarę. Po prostu kolejne niezłe pierwszosobowe rpg, z bronią palną. Ja się bawiłem całkiem dobrze.