Uważam, że gra w perfekcyjny sposób oddaje klimat lat 80-tych. Stare, dobre seriale o policjantach... Każdy dzień urozmaicał rozgrywkę, było także wiele zabawnych tekstów (choćby te komisarza), do samego końca trzymała w napięciu (sama końcówka to majstersztyk), przez to bawiłem się świetnie. Ciągła walka z czasem sprawiała, że realnie brałem udział w życiu ulicy i dokonywałem wyborów, czy zachować się jak porządny glina czy też nie. Pojawiały się również smaczki związane z Polską oraz z tamtym okresem. Gra została dopracowana i wyszło całkiem sensowne klikanie po całym ekranie. Polecam!!!
Lubię tylko te gry, które znam, stąd moje głosy na wersje z kolejnym numerem: FIFA 17 – by przekonać się, o co jeszcze można wzbogacić i urozmaicić 90 minut na trawie (no i mam z kim grać); American Truck Simulator to może nie będzie ETS 3, ale Kalifornia (Frisco!) za oknem szoferki stanowić będzie miłą odmianę dla oka; Mirror's Edge Catalyst czyli czarno-biały świat z czerwonymi krawędziami, bo każda okazja do poważniejszego miejskiego parkuru, trudniejszego niż murek przed blokiem, jest cenna.
Moje głosy w dużej części są „niezależne”: Her Story - przez sentyment dla monitorów z tamtej epoki, których sam używałem (ale nie w policji!) oraz za doskonałą native-speakerkę; Life is Strange - świetna wielowątkowa fabuła, mnóstwo emocji, idealny soundtrack, wciągająca opowieść, czego chcieć więcej; Prison Architect – naczelnik Alcatraz czy dowódca Guantanamo a może stanfordzki eksperyment Philipa Zimbardo? do wyboru, do koloru…