Doatosuj gre do jednego płaczącego streamera - strać 90% populacji pozostałych graczy.
O ile w przypadku cheaterów wszyscy są zgodni, ale opinia ludzi ktorzy maja czas 18 godzin dziennie siedziec przy kompie nigdy nie wnosi nic dobrego.
Z jednej strony to to samo, co od lat robią takie firmy jak Bethesda czy Rockstar wydając coraz to kolejne edycje Skyrima, czy GTA tylko że bardziej agresywne i w pewnym sensie zmuszające ludzi do wydania kasy.
Z drugiej ten wyłudzający pakiet trzeba kupić tylko jeżeli chce się grać na oficjalnych serwerach, ale przecież są miliony nieoficjalnych hostingów itp.
Z trzeciej to podejście pokazuje, że ARK 2 nie wyjdzie co najmniej do 2026 roku, bo w 1 gra mega dużo osób.
No tak, czyli trochę to wygląda tak, że jedni mogą a drudzy nie.
Co wchodzę na twitcha to 80% streamów prezentuje się tak:
10-20% ekranu gry, 80-90% kamerka z zoomem na dojce.
Nie wspomnę już o kanałach z body painingiem, gdzie labadziary legitnie popylają z gołymi cycami przykrytymi farbą. Inna panna wyciąga cyc i pokazuje sutki dostając bana na... 3 dni.
Potem pojawiają się setki artykułów jak to streamerki mają trudniej, trudniejszy start, ciężkie życie i inne takie sratytaty...