W poprzednich CS'ach po dłuższej przerwie zawsze miałem problem z ogarnięciem celności i odrzutu broni. Tutaj po wieloletniej przerwie nie miałem żadnego problemu z celnym strzelaniem. Celownik podążający za odrzutem to świetne usprawnienie. Interfejs, grafika też miłe dla oka. No i bonus finansowy, bo miałem od groma skrzynek na koncie które były niegdyś warte grosze, a teraz chodzą po 40 zł. Bogactwo część główna!
Nie zgodzę się. Remake jest w zasadzie na wyciągnięcie ręki. Zaimplementować zmiany znane z HotA, odtworzyć grafikę w Unreal Engine 5, nagrać jeszcze raz soundtrack w lepszej jakości, dodać opcjonalnie wodotryski w opcjach jak animacje walki, zadbać o dobrą optymalizację na słabszych PCtach i w zasadzie tyle. Ewentualnie umożliwić graczom wybór pomiędzy dwoma trybami kamery - klasyczny 2D i ten 3D z nowszych odsłon. Przy okazji naprawić bugi i dopracować balans, może podkręcić SI, dodać jakąś kampanie i nowy zamek. Sama mechanika gry powinna pozostać jak najbardziej zbliżona do oryginału. Dużo roboty tu nie widzę dla profesjonalnego studia.
Nie zgodzę się. Remake jest w zasadzie na wyciągnięcie ręki. Zaimplementować zmiany znane z HotA, odtworzyć grafikę w Unreal Engine 5, nagrać jeszcze raz soundtrack w lepszej jakości, dodać opcjonalnie wodotryski w opcjach jak animacje walki, zadbać o dobrą optymalizację na słabszych PCtach i w zasadzie tyle. Ewentualnie umożliwić graczom wybór pomiędzy dwoma trybami kamery - klasyczny 2D i ten 3D z nowszych odsłon. Przy okazji naprawić bugi i dopracować balans, może podkręcić SI, dodać jakąś kampanie i nowy zamek. Sama mechanika gry powinna pozostać jak najbardziej zbliżona do oryginału. Dużo roboty tu nie widzę dla profesjonalnego studia.
Do plusów gry mogę zaliczyć niezłą grafikę, klimat, wręcz klaustrofobiczne lokacje, w zasadzie cały czas gracz czuje niepokój.. No i przede wszystkim udźwiękowienie! W tą grę trzeba zagrać koniecznie na słuchawkach, by odczuć w pełni ten klimat. System walki w miarę ok. Natomiast to co mnie poraża i w zasadzie sprawiło że grałem mocno zirytowany to system zapisów gry.. U mnie manualne sejwy nie działały.. Za to dwie oceny w dół.
O Gears of Wars słyszałem od ponad dekady, jednak nie grałem w oryginał. Z racji, że w Gamepass jest ta gierka to spróbowałem i nie porywa. Daję mocne 7/10 ze względu, że to jednak stara gra i w momencie gdy wyszła z pewnością robiła lepsze wrażenie. Najbardziej w te grze mnie irytuje sposób poruszania się postaci + totalnie zbędny system uzdrawiania współtowarzyszy. Skoro wystarczy podbiec i poklepać towarzysza to równie dobrze sam może wstać xD Skończyło się to tym, że odpaliłem mod, który daje nieskończone życie współtowarzyszom i więcej się tym nie przejmowałem. W sumie gra do ogrania, ale raczej nie ma co z dużymi oczekiwaniami do niej podchodzić.
Największym atutem gry jest ciekawy świat i fabuła. Fajne połączenie nowoczesnych technologii z tymi prymitywnymi. Jak przechodziłem tą grę to duża przyjemność sprawiało mi zbieranie informacji o historii Magalana i generalnie eksploracja świata.
Po Elex I podszedłem do tej gry z dużym sentymentem.. I chyba tylko przez pryzmat sentymentu udało mi się dotrwać do końca gry. Gra ma niestety zbyt dużo mankamentów, by móc nazwać tą grę udaną. Rozgrywkę ratuje modyfikacja "Elex II Enhanced", bez niej raczej porzuciłbym grę jeszcze przed połową.
Plusy:
- Główna linia fabularna: w miarę ciekawa, choć oczekiwałem czegoś lepszego po Elexie I, w każdym razie samą ideę fabuły (pomijając sposób w jaki ją poprowadzono) oceniam pozytywnie
- System rozwoju postaci jest ok
- Dosyć sporo miejsc do eksploracji oraz itemów do zbierania
- Możliwość dołączenia do Albów (choć szkoda, że twórcy nie wykorzystali potencjału tej frakcji pod względem fabularnym)
- W sumie sama rozgrywka choć powtarzalna, sprawiała trochę frajdy (zwłaszcza grindowanie postaci we wczesnej fazie gry, bo później to już rozdawałem skille trochę yolo)
- Plecak odrzutowy robi robotę
Minusy:
- Potwory są z jednej strony tępe (zwłaszcza jeśli walczymy z nimi z wzniesienia lub zawieszeni w powietrzu z jetpackiem), z drugiej strony, stanowią wyzwanie (kilka ciosów, a czasem jeden i postać pada)
- System skalowania trudności
- Niektóre potwory są "OP", zwłaszcza jeden, który lubi skakać na kilkanaście metrów w górę (każdy kto grał, wie o którego bydlaka mi chodzi)
- Ruchy niektórych potworów są bardzo nierealistyczne, zero imersji
- Walka bronią dystansową bez modów to jest jakieś nieporozumienie
- Czary w Elex I wydawały się ciekawsze
- Dialogi
- Jax klnie jak szewc, nawet jeśli kierujemy się w grze "dobrymi" wyborami
- Poziom zniszczenia ma bardzo niewielkie przełożenie na grę
- W niektórych misjach, gdzie trzeba komuś spuścić łomot, z niewiadomych przyczyn potrafi rzucić się na nas całe miasto
- System znaczników na mapie jeden z gorszych jaki kiedykolwiek spotkałem. Najbardziej wkurza, gdy trzeba wyeliminować kilkadziesiąt wrogów rozrzuconych na całej mapie, a znaczniki nie znikają dopóki nie podniesie się dropa z ubitego przeciwnika
- Grafika jak na 2022 rok nie porywa
- Side questy całkiem nie najgorsze.. gdyby nie drętwe dialogi. Ja już większość zacząłem przewijać w drugiej połowie gry
- Słabo zaprojektowane frakcje, w zasadzie żadna nie jest warta uwagi. W Elex I miało to więcej sensu (choć tam też to było średnie)
- Mała imersja, trudno wczuć się w tą grę
Nie chce mi się wymieniać więcej. Generalnie wielkie nierozczarowanie grą. Nie jest to totalny paździerz i mimo wszystko nie żałuję, że zagrałem. Może przejdę jeszcze raz tą grę, tylko tym razem na totalnym zniszczeniu. Miły Jax to strasznie nudna postać.
Lukas, jak nubiłeś w Crysisie to nie znaczy, że gra była shitem. Pewnie latałeś po serwerach z jakimś nickiem Nomad(3). Crysis 1 pod względem multiplayera wyprzedzał swoją epokę i gdyby nie kosmiczne wymagania sprzętowe to lepiej by się przyjął. Akurat po Crysis Wars nie było gry, która w równym stopniu łączyła w sobie świetny movement postaci, dużą swobodę poruszania, wielkie mapy, dosyć skillowe pojedynki i zastosowanie pojazdów, w tym pancernych i lotniczych. Jedynie Battlefield dawał podobną ilość frajdy, przy czym tam poruszanie się postacią było o wiele wolniejsze. Crysis 1 to było połączenie Overwatcha pod względem sposobu strzelania i poruszania się i Battlefielda pod względem map i rozgrywki. Sporo było też elementów z późniejszych gier Battle Royale, jak otwarty świat, zbieranie punktów do wydawania na przedmioty w czasie rozgrywki, zbieranie broni po mapie. Dużym plusem Crysisa w tamtym czasie była też customizacja dodatków do broni podczas rozgrywki. To dopiero pojawiło się w Battlefield 2043 i WW3 na dobrą sprawę.
Lubię grać w tą edycję myśląc, że to kontynuacja Carbona. Całkiem inny feeling gry wtedy jest :-) Gram sobie BMW M3 GTR i staram się tuningować tak auta by były spójne w stylu z wyglądem Toyoty Supry i BMW protagonisty z Most Wanted. W zasadzie to stworzyłem sobie taką "wizję" gry (mimo, że odbiega to pewnie od prawdziwego storyline).
Główny bohater zaczyna przygodę w Bayview city (NFS Underground 2), następnie wraca do Palmont City (tu brak gry, jedynie cutscenki w Carbon, gdzie jeździ Suprą), następnie jedzie do Rockport (NFS MW), stamtąd ucieka z powrotem do Palmont City (NFS Carbon). Podbija Palmont i bierze się za udział w legalnych zawodach w ProStreet pod pseudonimem Ryan Cooper (twarzy nie widzimy). Tu pasowałby The Run, ale niestety główny bohater jest znany z imienia, więc odpada. Po zwycięstwie w ProStreet wraca do nielegalnych wyścigów i udaje się do Redview County, gdzie pod pseudonimem Zephyr sieje postrach na ulicach. Jednak i z tego miasta musi uciekać przed policiantem F-8. Tak trafia do Ventura City, gdzie zaczyna się NFS 2015 :-) Jak ktoś zamierza przechodzić ponownie stare NFSy to polecam spróbować z takim Mindsetem.
Co do samej rozgrywki to NFS 2015 chyba najbardziej mi przypadł do gustu jeśli chodzi o frajdę z gry zaraz po Carbonie i Rival. Model jazdy jedynie bardziej podobał mi się w Rivals i Payback.
Z minusów to brak możliwości gry offline, prace konserwacyjne na serwerze i okrojony tuning wizualny. Fabuła niezbyt mi się podobała póki nie zagrałem w sposób opisany wyżej.
Jak ktoś nie grał to polecam :)
Grałem jakoś krótko po premierze w wersję próbną 10h, wtedy oceniłbym 3/10. Obecnie jak gra jest za darmo w Game Pass to na Xbox gra się w miarę przyjemnie. Trochę naprawili od czasu premiery. Zobaczymy, obecnie daję 6,5/10, może ocena pójdzie do gry jeśli pojawia się ciekawe dlc
Chodzi Ci o klienta CryMP? Faktycznie, serwery nadal działają i czasem grają tam ludzie. Bolączką Crysisa jest zdecentralizowana społeczność graczy. Sporo osób tęskni za tą grą, ale nie ma zbytnio z kim pograć. Może warto byśmy się jakoś zorganizowali? Można by się umówić na konkretny dzień tygodnia i wtedy wspólnie grać :-) Stworzyłem serwer Discord, możecie dołączać i zobaczymy czy coś się uda nam w tej sprawie zdziałać wspólnie: https://discord.gg/fz6PkBUafD
A temat na odcinek na YouTube faktycznie ciekawy, bo dosyć mało osób obecnie pamięta, że Crysis 1 miał może niszowego, za to z pewnością kultowego i wyprzedzającego swoją epokę tryb multiplayer, który był w zasadzie zalążkiem Battle Royal (mówię o trybie Power Struggle). Trzeba też dodać, że gra miała ciekawą mechanikę i była dosyć skillowa, nie to co drewniane call of duty. Na kanale GOL nie było ani jednego filmu na temat zapomnianego Multiplayera Crysisa.
No i pozdrawiam wszystkie osoby, które pamiętają stare dobre czasy w multiplayerze Crysis 1 oraz Crysis Wars, oraz tych, którzy pamiętają takie klany jak CeX-teaM, =CCF=, CTS, Massive Blast, FLS, xForce-Team i inne :)
Syntezatory głosu to przyszłość dubbingu. Aktorzy też na tym mogą się nieźle obłowić. Wystarczy, że użyczą swojego głosu do stworzenia próbek dzwiekowych i mogą kosić kasę z udzielonych licencji. Co najwyżej od czasu do czasu tylko dograć nowe próbki w celu udoskolenia technologii. Nagrywanie tradycyjne jest czasochłonne, a tak aktor bedzie mógł brać udział w wielu projektach jednocześnie. Przyspieszy też to proces tworzenia gier. Mam nadzieję, że to dopiero początek wspaniałej technologii. Teraz tylko czekać na w pełni fotorealistyczne silniki graficzne z udoskonaloną animacją mimiki twarzy oraz ruchu i zamiast nagrywać filmy z udziałem aktorów na scenie, będzie można je tworzyć tak jak gry czy animacje - poprzez silnik graficzny :)
Poczekam, aż będzie w dużej promocji za rok, dwa. Z tego co czytam, gra czterech liter nie urywa. Mojemu znajomemu podoba się tryb multiplayer, jednak nadal nie widzę sensu wydawania niemal 300zł, gdy raptem rok temu kupiłem za podobną cenę Modern Warfare, który jest nadal świetną grą. Szczerze to mogli spokojnie wycisnąć jeszcze dużo pieniędzy z mikropłatności w Modern Warfare, który nadal miał duży potencjał rozwojowy i wydać Cold War dopiero w 2021 roku, na tym samym silniku graficznym co Call of Duty z 2019 roku. Póki co nie zamierzam tego kupować, a może i w ogóle nie kupię, jeśli za rok wypuszczą nowego COD'a i udupią multiplayer w Cold War. Jest dziś tyle świetnych gier, niekoniecznie AAA, że dokarmianie wielkiego studia niebagatelną kwotą blisko 300zł za coś, co najwyżej powinno kosztować połowę tego, jest dla mnie nie do pomyślenia. Niech Blizzard się bardziej postara :-)
Hardline to Battlefield nietypowy. Nie tylko dlatego, że wcielamy się w oficera policji, a nie żołnierza, a z powodu sposobu opowiedzenia nam fabuły przez grę. Nie da się ukryć, że kampania jest mocno stylizowana na serial. Zamiast misji, mamy odcinki, co już wystarczająco o czymś mówi. Jeśli oceniać tą grę jak serial, jest to raczej produkcja przeciętna - z przeciętną fabułą, dialogami, bohaterem. Jest w niej też o wiele mniej akcji w porównaniu do innych Battlefieldów, choć ta zwiększa się z misji na misję. Gra do przejścia, ale raczej wątpliwe, bym do niej wrócił. W MP niestety nie grałem.
Przy takim podejściu do graczy i swojej marki Crytek niedługo będzie firmą przyrządzającą kebaby, a nie gry AAA.
Oj tam. Trzeba poczekać aż wyjdą mody na wersję Remastered, wtedy dopiero zobaczymy pełny potencjał odświeżonej wersji.
Cóż, kupiłem dziś tą grę. Bardziej z litości dla studia i by ich w taki sposób "zmotywować" do remastera Crysis Warhead (tj. bardziej jego multiplayera, czyli Crysis Wars). Odnowili jakiś czas temu w amerykańskim biurze patentowym markę Crysis Wars, więc może coś się większego kroi. Szczerze mówiąc, to mając w pamięci bardzo słabe multiplayery Crysis 2 i Crysis 3 wolałbym remaster Crysis Warsa, niż kolejną średnią część pod tytułem Crysis 4.
Crytek niestety ma chyba dział marketingowy pełen amatorów o wątpliwym talencie i rozeznaniu w branży gier. Marketing przed premierą dwójki i trójki był nawet spoko (choć dostaliśmy worek z ziemniakami, zamiast zapowiadanymi diamentami), a już późniejsze działania tego studia to jakieś nieporozumienie. Niestety chyba zbyt bardzo chcieli dorwać swoją część "konsolowego" tortu i się z tej pazerności jedynie najedli wzrokiem, bo żadna z ich późniejszych gier nie stała się hitem na dłuższą metę. Potencjał tego studia widzieliśmy najbardziej w Crysis 1 i Far Cry 2, później to już linia pochyła i spoczęcie na laurach. Powinni powrócić do tego swojego "rewolucyjnego" charakteru i zrobić prawdziwie realistyczną grę, a nie remaster na pół gwizdka. W dzisiejszych czasach mogli by np. pójść w technologię VR. Wyobrażacie sobie przemierzać taką dżunglę w Crysisie w wirtualnej/rozszerzonej rzeczywistości? Jeszcze jakby to miało sensowne sterowanie to przebój murowany.
Robi wrażenie, jeśli jest dobrze wykorzystany. Np. w tym trailerze od 2:16
https://www.youtube.com/watch?v=KOu4RSMouU0
(Crysis Remastered 4k In-Engine Teaser @ Official CRYENGINE 5.6 Tech Trailer (2019))
Remaster jak remaster, ale mam nadzieję, że odnowią także multiplayer. Crysis 1 posiadał moim zdaniem jeden z najciekawszych i bardzo innowacyjnych multiplayerów jak na tamte czasy, a i dziś ciężko mi znaleźć grę, która dawałaby tyle frajdy i jednocześnie należała do tych bardziej wymagających pod kątem skilla. Niestety większość osób kojarzy jedynkę jedynie jako benchmark, a prawdziwym skarbem tej gry był multiplayer i tryb Power Struggle. Myślę, że premiera Coda 4 przyczyniła się do tego stanu rzeczy. Sam pewnie spędziłem co najmniej z 8000 godzin przy tej grze (licząc z Crysis Wars). Mam nadzieję, że wiele w mechanice gry nie zmienią i nie zrobią z tego drewnianej strzelanki pod konsole jak Crysisa 2 i 3. Pozdrawiam tych, co grali w Jedynkę w czasach jej świetności. I tych, którzy pamiętają CeX-teaM ;)
Losowe hasła to głupota. Zapomni się masterhasła do programu/sejfu i dupa.
Kiedyś w książce Lifehacker był podany ciekawy sposób na bezpieczne hasło.
Dzielicie hasło na dwie części - jedna stała, która się nie zmienia, a druga związana ze stroną. Ta zmienna część, to mogą być dwie pierwsze samogłoski w adresie/nazwie strony, albo spółgłoski, itd. Przykład poniżej dla gry online:
$SpRyC14rz$YO
Łatwo zapamiętać i trudne do złamania :-)
Oby były turnieje LAN jak w Codzie 4. Trzymam mocno kciuki za tą grę, bo ostatnia jaką grałem z jakąś przyjemnością to MW3 i BO2.
A ile masz lat? I słyszałeś o takim czymś jak wiek metaboliczny? Poza tym istnieją różne typy budowy ciała - endomorfik, ektomorfik, mezomorfik. Jak jesteś ektomorfikiem to faktycznie możesz żreć nawet tylko fastfoody, a i tak ledwo przytyjesz.
Kebab nie tuczy, tak samo jak nie tuczy Big Mac.
Są to po prostu dania wysokokaloryczne, ponadto z dużą ilością niezbyt zdrowego tłuszczu. Ponadto często spożywane są ze słodkimi napojami (puszka Coca-Coli ma w sobie 8 łyżeczek cukru, więc średnia cola w Maku ma już 16 łyżeczek). Cukier ma zaś wysoki indeks glikemiczny, co dodatkowo sprzyja tyciu. Można jeść kebaby i nie tyć, po prostu trzeba wyliczyć kalorie i ograniczyć cukry i inne węglowodany o wysokim indeksie glikemicznym.
Naucz się strzelać to Ci nie będzie brakowało :D
Poza tym jak podniesiesz koreańskiego kałacha (FY-71) to z pewnością amunicji Ci nie zabraknie ;)
Trzeba było zejść po prototyp przenośnej wyrzutni atomowej (TAC Gun) i wtedy po zniszczeniu wieżyczek statku obcych mogłeś namierzyć go atomówką i zniszczyć ;p Moim zdaniem obcy fajna rzecz w tej grze, aczkolwiek ci z Crysis 2 i Crysis 3 nie za bardzo mi się podobały. Jakby Crytek utrzymało taki klimat jak z "Crysis 2 - The Wall Trailer" to by było kozacko ;) Aczkolwiek brakowało mi strzelania do Koreańców :P
Najlepszy w tej grze był multiplayer. Szkoda, że Gamespy wyłączyło serwery, a Crytek nie zapewniło alternatywnych. Tzn. cały czas się da grać, ale na hoście społecznościowym (Germancrysis com albo CryMP net). Singleplayer też w porządku, w 2007 roku AI stanowiło spore wyznanie. Dziś jest nieco łatwiej (tak jak ze wszystkimi starymi grami), aczkolwiek poziom trudności delta nadal potrafi dać w kość. W sumie Crysis był moją ulubioną grą (wraz z Crysis Wars). Odnoszę wrażenie, że Crytek jak i branża gier nie do końca wykorzystała potencjał płynący z tej produkcji. Multiplayer też był na swój sposób rewolucyjny, olbrzymie mapy i ciekawe cele misji, nie dało się nudzić, a jedną mapę można byłoby rozgrywać godzinami. Przez pewne proste zabiegi multiplayer przestał być liniowy i raczej się nie nudził, zwłaszcza, że z miesiąca na miesiąca poziom trudności na serwerach rósł, a po kilku latach starzy gracze byli nie do zabicia przez tych nowych ("Nomadów"). W sumie brakuje mi dziś takiej gry jak Crysis, raczej nie ma już takich shooterów, gdzie mamy tak wielką swobodę działania, nawet Battlefield 1 w porównaniu do Crysis to ciasna gierka ;) No i scena klanów była czymś wspaniałym i wyjątkowym. I to wszystko w cieniu oficjalnego esportu. Prawdopodobnie małą popularność Crysis zawdzięcza Modern Warfare'owi, które wyszło w tym samym roku.. Mam nadzieję, że ktoś kiedyś stworzy grę, która będzie kontynuatorem tego tytułu. Może musimy poczekać na rozwój VR? Wyobraźcie sobie grę, która będzie pod względem graficznym takim samym szokiem, jakim był Crysis, a do tego wszystko będzie w technologii Wirtualnej Rzeczywistości ;)
Naucz się grać bocie, a nie "cheatery z snajperkami". Charterów jest tyle samo co w innych multiplayerach świeżo po premierze.
Co tu dużo mówić. Gra Rewelacja!
Jedna gwiazda odjęta za cenę.
220 zł to powinna kosztować jakaś edycja specjalna, a nie zwykła.
Zapowiada się fajnie..
Ale NFS 2015 też się fajnie zapowiadał...
Pewnie znów schrzanią optymalizację i zaspamują grę
dodatkowo płatnym contentem. Nie mam wysokich oczekiwań do tej gry. Preorderu napewno nie złożę, a czy kupię, to się już okaże po recenzjach i po gameplayach. NFS 2015 nie kupiłem i się cieszę. Grałem trochę na Origin Access, ale bez jakiegoś wyższego polotu, ot taka sobie gra. Jakby jeszcze nie było tych durnych cutscenek w gimbo-gangsta klimacie albo co chwilę dzwoniących nerdów, to może by się dało grać. Mam nadzieję, że w Payback nie zrobią takiej lipy.
Świeżym okiem to można było spojrzeć na Prostreet, Hot Pursuit,
Shift, The Run, Most Wanted 2012, Rivals... Ale ile można? Obecnie wydaje się "to samo" opakowane tylko w (nie zawsze) ładniejszą grafikę, coraz bardziej upośledzony gameplay i system prowadzenia auta, coraz bardziej zawiłe menu i coraz bardziej tragiczną optymalizację. Niech już tej grafiki tak nie ulepszają, niech zrobią kontynuację Carbona (na podstawie oficjalnej książki twórcy fabuły), albo nową serię w klimacie Most Wanted z 2005 roku. Lepsza optymalizacja, prostsze menu, prawdziwy tuning, a nie jakiś podrabiany, muzyka w stylu Most Wanted i Carbon i podobny gameplay. Jakby dali famę, że wypuszczają kontynuację NFSMW i Carbona to by mieli rekordową sprzedaż i odświeżyliby serię..
Most Wanted (2005) miał najlepszą grafikę jeśli chodzi o klimat
i kolorystykę. Natomiast jeśli chodzi o sam postęp grafiki,
to moim zdaniem najładniejsza dotąd była w Rivals,
albo w tym NFS 2015 z odpowiednią korekcją kolorów i modyfikacjami. Natomiast jeśli vlad8011 lubisz Most Wanted i Carbon to twórca fabuły wydał książki będące kontynuacją :)
Na polskim forum poświęconym Most Wanted jest udostępnionych kilka darmowych rozdziałów.
Dotąd wydano już dwa tomy (pierwszy tom w 2015, drugi w 2016). Obecnie w sierpniu ma się pojawić trzeci tom.
Książka jest kosmiczna, świetny materiał na grę, ale oczywiście pewnie się nie doczekamy takiej gry, a można sobie wyobrazić jak wielkie zainteresowanie by wzbudziła i tym samym dochody dla studia ;)
Crytek się chyba pogubiło.
Crysis 1 i Crysis Wars to były bardzo dobre tytuły,
bardzo popularne, pomimo, że miały olbrzymie wymagania sprzętowe. Do dziś niektórzy w to graja pomimo, że oficjalne serwery są wyłączone. Te dwie gry miały świetny potencjał esportowy, Crytek mógł to wykorzystać i rozwijać Crysis Wars,
zamiast tego zostawili grę po piątym patchu.. Wystarczyło
wprowadzić grę na "salony" esportu, jakieś zawody czy coś.
Zamiast tego zrobili Crysis 2, który też był dobrą grą, ale nie oszukujmy się, nie było tego efektu "wow" co przy Crysis 1.
Niestety panowie z Crytek chyba obrali strategię "kasa z konsol" co im zbytnio na dobre nie wyszło. Jak ta firma chce się odbić od dna to powinna stworzyć grę na bazie swojego najlepszego produktu - Crysisa, czyli osadzoną w świecie tej gry, ale tym razem posłuchać się graczy, posłuchać się weteranów tej gry, popatrzeć też na inne tytuły, na co ludzie narzekają i czego oczekują I IM TO DAĆ. Zrobić grę dobrze zoptymalizowaną, z miarę fajną grafiką, prostym, szybkim, intuicyjnym menu i przede wszystkim z dobrym gameplayem, tak jak w Crysis Wars. Zamiast wydawać grę za 50€ wydać za 20€ i wprowadzić do gry mikropłatności oraz rynek ze skinami do broni, nanokombinezonu itp. coś na kształt CS:GO. No, ale niestety jeszcze kilka lat musi minąć zanim pójdą po rozum do głowy. Mają świetny silnik, świetny zespół, świetne doświadczenie.. tylko chyba wizji im brak.
Ten "Hunt: Showdown" mnie zbytnio nie przekonuje...
Jestem fanem Crytek i ich gier, albo przynajmniej byłem do czasu aż nie spieprzyli Crysis 3 patchami, ale ten Hunt na razie średnio się zapowiada. Jednak jestem dobrej myśli, może dadzą nam coś ciekawego.
Nie pisałem o singlu a o multiplayerze. Singiel to tylko 1dniowa
wprawka do multi. A żeby zrozumieć jak wspaniały był multiplayer
trzeba w niego trochę pograć. CS COD BF3 w porównianu do CryWars
to banalne gry. Prawdziwy teamplay i adrenalinę zapewniał
POWERSTRUGGLE.
Crysis 1 i Crysis Wars były i są najlepszymi grami Cryteku.
Dawały one ogromną swobodę ruchu w sterowanie, lepsze
zastosowanie Nanosuitu, piękną grafikę, idealny design broni,
i przede wszystkim rewolucyjny multiplayer.
Tryb PowerStruggle jest najlepszym stworzonym trybem w historii
gier! Długie i fascynujące podboje i zmagania na lądzie,
wodzie i w powietrzu. Mozliwość kupna wyposaźenia i dostosowywania
go podczas rozgrywki, duża gama pojazdów, broń nuklearna.
To wszystko wraz z budową gry i swobodą ruchu sprawiały że ta gra
cudowna. Do tego bardzo skillowa. Jednym z wiekszych atutów
Pierwszych crysisów była możliwość prowadzenia ognia nozoom
i rewelacyjne zastosowanie lasera. Swoboda strafe sprawiała źe grało
się cudownie. Na dodatek mozliwosc sciagania map i modow w grze,
tworzenia serwerow dedykowanych z pelnym dostem sprawiało ze
tysiace modow stalo dla nas OTWARCIE I ZA DARMO. Na dodatek mamy
program do moddingu na Dvd z grą.
Crysis 2 natomiast jedyne co miał lepszego od jedynki to fabułę.
Reszta to komercyjny, lowskillowy zlagowany i zbugowany SYF z
Nierealistycznym designem broni. Cry1 dawal nam do wyboru
Male mapy SRednie i ogromne. C2 daje małe mapy dla 18 graczy i do
Tego bez powerstruggle. Dlatego C2 tylko pół roku wytrzymał w
Esporcie. No jeszcze C2 mial dobra optymalizacje ale za to
Okrojona grafike dzieki konsolom. Mam nadzieje ze crysis 3
Budową bedzie przypominał bardziej Warsa niź codofieldowego
Crysis 2.
No i dla mnie 2x lepsze od Coda MW i Battlefielda razem wzięte.
Oczywiście co kto lubi. Bo w jednych grach skill opada na drugie miejsce, a na pierwszym stoi kampa, kto pierwszy zobaczy ten wygra, 1 seria z karabinku = zgon, a inni wolą grę w której potrzeba dużych umiejętności żeby być top i to właśnie ofiaruje Crysis 2:)
Crysis 2 jest świetnie zoptymalizowany.
Mój 5 letni komp Crysis 1 na max detalach ciągnął z 20 fpsami.
Tutaj mam ponad 40 cały czas :)
To grajcie w jedynkę łosie :d
Ściągnijcie graficzne mody i wyobraźcie sobie że to C2 ^^
Co tam gadacie :P
Grafika jak na razie zwala na kolana szczególnie ta z trailera.
Dobrze, że ulepszyli system zniszczeń obiektów, bo w jedynce był kiepski.
Co do fabuły to zatrudnili profesjonalnego pisarza więc może być z tej hicior
( w co nie wątpię po jedynce!)
Najbardziej oczekuję większego stopnia trudności bo ten z jedynki był za łatwy.
Już w I.G.I projekt się trudniej grało niż w to :P