Aby doświadczyć ciepła i słońca chętnie wskoczyłbym do Royal Palms Resort na wyspie Banoi w Papui-Nowej Gwinei. Jest to lokacja z gry Dead Island. Tropikalna wyspa idealnie nadaję na odpoczynek od naszej zimnej rzeczywistości. Oczywiście trzeba zwrócić uwagę na panującą na wyspie epidemię zombie i być ostrożnym. Nie wiem co gorsze czy tłumy turystów przeszkadzających w odpoczynku czy hordy zombie. Aczkolwiek z tym wirusem możemy walczyć na różne sposoby i przy okazji czerpać przyjemność z uroków rajskiej wyspy.
Będzie to utwór Welcome to the Jungle grupy Guns N’ Roses. Był on puszczany w jednej ze stacji radiowym w GTA San Andreas. Myślę, że idealnie odda klimat zbliżającego się końca roku oraz początek nowego roku. Ten rok to była totalna dżungla, zwłaszcza w kontekście korona wirusa. Jeśli moich znajomych coś ominęło lub tego nie odczuli początek nowego prawdopodobnie nie zapowiada się lepiej więc utwór Witamy w Dżungli będzie świetnie pasował.
P.S Mam oczywiście nadzieję, że się wszyscy pozytywnie rozczarujemy.
https://www.youtube.com/watch?v=wBmv2NYbYCA
Myślę, że najodpowiedniejsze byłyby Zerglingi ze StarCrafta. Są to pracownicy uniwersalni i tani. Szybcy i zwinni. Prości i potrafiący współpracować w stadach. Jeśli jeden z nich się przepracuję, zaraz można go niedrogo wymienić na następnego. Produkcja prezentów jeszcze nigdy nie była tak szybka, tania i prosta.
Moim wyborem byłby Kane z serii Command & Conquer. Człowiek o nienagannej dykcji i predyspozycjach do komentowania.
Jako dowódca NOD świetnie poradził sobie z GDI więc nie będzie dla niego problemem komentowanie Turnieju Czterech Skoczni.
https://www.youtube.com/watch?v=a7Im9IMuqcw
Moim wyborem byłby Alderaan. Planeta którą omijały wojny oraz mieszkańcy, którzy nie używali siły do rozstrzygania sporów. Słowem cisza i spokój. Alderaan jest planetą o zróżnicowanym krajobrazie. Występują na niej równiny pokryte łąkami, sawanny, łańcuchy wysokich gór oraz kilka śródlądowych mórz. Nie ma tutaj też kiczowatych kurortów, ponieważ mieszkańcy wkomponowali budynki w otoczenie bądź budowali je pod powierzchnią. Dzień tutaj trwa 24 godziny a rok 365 dni więc czułbym się jak w domu. Na rozrywki też nie mógłbym narzekać. Rano jazda na nartach na stoku, po południu nurkowanie w morzu a wieczorem kolacja przy zachodzącym słońcu na sawannie. Nie można wymarzyć sobie lepszych ferii zimowych.
Gdybym zza drzwi usłyszał soundtrack z The Elder Scrolls V Skyrim na pewno bym się nie zastanawiał. Muzyka powodująca ciarki i idealnie komponująca się z zimą za oknem. Żadna muzyka nie oddawała tego klimatu gdy przemierzałem podczas śnieżycy górskie szczyty tej nieprzyjaznej krainy. Sam soundtrack trwa prawie trzy i pół godziny( a nie wypuściłbym ich dopóki nie zaśpiewali by całego) więc byłaby to najdłuższa wizyta kolędników w historii.
https://www.youtube.com/watch?v=aQeIYVM3YBM&t=42s
Zdecydowanie chciałbym zobaczyć pełnoprawną kontynuację przygód Gordona Freemana. Ile to razy czytaliście, że nowa część Half-Lifa jest w produkcji. Ile plotek przewinęło się przez te wszystkie lata. Ostatnia zapowiedź okazała się wersją na VR ale jest to światełko w tunelu dla fanów, ponieważ jest to jakiś krok do przodu dla marki. Mam nadzieję, że w przyszłym roku doczekamy się zapowiedzi kolejnej części – a jak to mówią, nadzieja umiera ostatnia.
Złoczyńcą zdolnym do zniszczenia świąt graczom to zdecydowanie Joker. Jest to postać o wysokiej inteligencji która na pewno uknułaby iście diabelski plan.
Jego pierwsza faza zakładałaby zniszczenie smaku wigilijnych potraw poprzez np. dolanie do barszczu octu, dodawanie za dużej ilości (bądź podbieranie składników) podczas przygotowywania ciast przez co wychodziłyby zakalce, polanie karpia ketchupem itp.
W fazie drugiej zająłby się prezentami. Delikatnie otwierając każdy prezent, wyjmował zawartość a na jego miejsce wkładał: kawałek cegły, kostkę węgla, ziemniaka, starego buta bądź jakiegoś innego starocia.
Faza trzecia zakładałaby odcięcie domowników od telewizji i Internetu. Wszystko po to aby po raz kolejny nie oglądać ,,Kevina samego w domu’’ i zepsuć tę tradycję.
Ostatnia faza, kiedy już wszyscy chcieliby usiąść z tej rozpaczy polegałaby na podłożeniu na każdym krześle ,,poduszki-pierdziuszki’’.
Joker świętowałby zwycięstwo a domownicy płakali z tak żenującego żartu.
Moją propozycję byłby Radrakan z Falloutów czyli zmutowany karaluch. Może nie jest to apetyczne danie ale w czasach globalnego ocieplenia to bardzo ekologiczne jedzenie. Owady są łatwe w hodowli, jest ich dużo i nie mają dużych wymagań. Są bogatym źródłem białka przez co stanowią konkurencję dla tradycyjnego mięsa. Jako danie np. smażone w cieście w głębokim oleju świetnie sprawdziłby się na Wigilijnym stole.
Większość z nas grała w gry związane z wojną w Wietnamie. Czy to strategia czy strzelanka zawsze pomocny na nacierających na nas wrogów okazywał się precyzyjny nalot z napalmem. Jeśli ta broń była skuteczna na przeciwnika w dżungli lub lesie to myślę, że świetnie poradzi sobie z hordami śniegowych bałwanów które pod wpływem wysokiej temperatury po prostu wyparują.
Dzisiaj w Sparcie, dzisiaj w Sparcie
Wesoła nowina:
Że Hera złośliwa, że Hera złośliwa
Porodziła syna
Kratos się rodzi, od wściekłości chodzi!
Harpie już grają, tytani witają,
Meduzy śpiewają, minotaury klękają-
Wojnę, wojnę ogłaszają!
Moim wyborem byłby Nathan Drake. Padło na bohatera serii Uncharted, ze względu na jego doświadczenie jako obieżyświata. W trakcie podróży po świecie nabył sporo doświadczenia z różnymi kuchniami świata, dlatego moja pomoc ograniczyłaby się do wykonywania jego poleceń. Myślę, że różnorodność i połączenie przepisów świątecznych pierniczków z różnych części świata wywołałoby zachwyt u jury konkursu.
Jako, że moja rodzina dość duża odpowiednią grą będzie Tekken. Razem z rodzeństwem w latach 90 ogrywaliśmy różnej maści bijatyki m.in. Mortal Combaty. Niestety rodzicom raczej falality się nie spodobają, dlatego padło na troszkę cywilizowany tytuł. Tego typu gry świetnie się nadają rodzinne spotkania. Nie są skomplikowane i z doświadczenia wiemy, że nawet osoba która nigdy nie miała w ręce pada w ręce i będzie naciskała losowe klawisze może w to grać (a nawet wygrywać ). Każdy również może wybrać swoją postać co ułatwia grę. Moja mama na pewno z chęcią ,,skopała by nam tyłki’’ za te wszystkie razy kiedy nie posprzątaliśmy pokojów albo nie pomyliśmy naczyń :)
Do zadania został oddelegowany Franklin. Z całej trójki jest on najbardziej zrównoważony psychicznie. Pozostała dwójka jest delikatnie mówiąc – nerwowa. Spotkanie w przedszkolu przebiegło pomyślnie – Franklin jako najmłodszy z całej trójki znalazł z dziećmi wspólny język. Zamiast kolęd, wszyscy śpiewali popularne piosenki hip-hopowe, dzieci otrzymały prezenty. Spotkanie było tak udane, że został zaproszony od razu do kolejnego przedszkola co raczył skomentować cyt. ,, ah sh**** here we go again’’.
Dla mnie grą, przy której naprawdę było mi zimno był Lost Planet. Gra o wiecznej zmarzlinie gdzie twoim wrogiem było zimno oraz różne stwory zamieszkujące planetę. To poczucie zagrożenia spowodowane brakiem schronienia przed zimnem przy jednocześnie możliwym atakiem jakiegoś monstra było bardzo klimatyczne.
Jak Zakopane to góralska gwara:
Co wom powiym to wom powiym ale wom powiym . Do Zakopanego jadymy z Janosikiem bo to swój chop i honornik. Z gry bodojze z 1994 roku (piykny rocnik). Piyrwyj pudymy na Krupówki , tamoj bedymy zbujować rombanicą, bidnym zabroć bogotym oddoć albo na obyrtke. Za dutki fasiągiem pojadymy do gazdy zryć oscypek i kulasa. A jak Janosik nie bydzie bromblować to moze gazda pozwoli opić się pelenką. Mom nadzieja, że niys hajducy nie zawrą u policmajstera. Hej !
Witam. Czy można zamieścić dwa zdjęcia, tej samej osoby, w tym samym miejscu tylko z dwóch perspektyw. Redakcja wybrałaby zdjęcie które bardziej się jej podoba ? Pozdrawiam
Chryste co za dziecko Microsoftu. Jak ja bym dostał tak po pysku od Microsoftu (premiera konsoli i jej wspieranie w Polsce ) to bym podziękował za takie coś i do konkurencji a ten jeszcze drugi policzek nastawia. Dobre :)
paul oren's to nowe wcieleniem tego trola co kiedyś bronił zaciekle Xboxa 360 a teraz gdy Xbox one osiąga dna broni bo jakby ta konsola niewiadomo czym była. Pozdro.

Witam oto moja praca konkursowa pt. Fort Tv-gry. Na murach stoją Del i Kacper :). Pozwolę wstawić sobie cztery zdjęcia ponieważ na jednym zdjęciu nie jestem w stanie ukazać go w całości. Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie. Pozdrawiam ;)
Witam. Moja propozycja to powrót do klasyków. Brakuje na Tv-gry jakiegoś programu z starszymi tytułami gier, który byłby robiony w regularnych odstępach czasowych np.raz w tygodniu. Chciałbym aby na stałe zawitał on na Tv-gry. Mógłby się nazywać ,,Stare ale Jare ". Pozdrawiam :)
Moim zdaniem nastepny Bioshock mógłby odbywać się w 1820 r. Byłaby to scena na statku, który odkrywa Antarktydę. Kolejnym rokiem byłby 1840-1841 r. Były to lata badań naukowych kontynentu. Na nowym lądzie odkryto dziwne minerały o kórych nic ludzie nie wiedzieli. Jako, że badania były tajne do wiadomości publicznej podano tylko kilka mało istotnych wiadomości a odkrycie minerałów zachowano w tajemnicy. O kolejnych wyprawach badawczych wiedzieli tylko nieliczni, na Antarktydzie rozpoczęto budową baz, ośrodków badaczych. Po kilku latach odkryto, że minerały mogą zasilać maszyny, leczyć z różnych choróba. Przebywanie z poblizu minerałów u niektórych ludzi powodowało zmiany w mózgu przez stawali się bardziej inteligentni, wyostrzały się zmysły. Po tym odkryciu postanowiono zbudować tam miasto w którym, najbogatsi mogliby żyć i korzystać z dobrodziejstw minerałów.Zaczęto tworzyć wynalazki, które były tylko w tym mieście, było one o kilkadziesiąt lat do przodu w rozwoju w porównaniu z resztą świata. Miasto stało się niezależne i odizolowało się od reszty świata. Po tym zdradzono tajemnicę miasta i minerałów. Postanowiono wysłać wyprawę w celu zbadania co sie wydarzyło na nowym kontynencie. Po przybyciu na miejsce miasto wyglądało jak po wojnie. Okazało się, że wchłanianie energi z minerałów przynosi też efekty uboczne w postaci przeróżnych mutacji przez co ludzie mieszkający zamienili się w szaleńców pragnących minerałów. Ludzie mordują siebie na wzajem dla najdrobniejszego kawałka. Naszą rolą będzie zniszczenie miasta aby to szaleństwo się nie rozprzestrzeniło na inne kontynenty. Po mieście przemieszczalibysmy się specjalnymi kolejkami linowymi i urzywalibyśmy broni palnych. To moja opinia :)

Oto moja praca. Została wykonana techniką wycinanka - wklejanka. Jest to ekipa tv-gry jako assassynii podczas rewolucji październikowej. Pozdrawiam
Jaki był pana wkład w grę Medal of honor: Warfighter i w czym pan pomagał przy produkcji gry?