seba1818

seba1818 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

05.07.2017 15:13
1
seba1818
31

@EgonBnody
Właśnie wydaje mi się, że to nasz ukochany nierząd tam żyje. A w moim przypadku dlaczego ta rzeczywistość ma być alternatywna?

05.07.2017 10:52
seba1818
31

@Egonbnody

Jestem ciekawy jak prokuratura zareagowała by na podobną stronę za tego rządu. Wjazd na chatę murowany. Co do Wprost. O ile pamiętam, to policja chciała zabezpieczyć dowody w sprawie NIELEGALNYCH podsłuchów. Szkoda, że ta nowa, lepsiejsza prokuratura nie jest dalej w stanie ukarać winnych w tej sprawie. Może dlatego, że ktoś z kręgów rządzących jest w tym umoczony? W kwestii wolności słowa. Wolność słowa nie jest prawem do powiedzenia wszystkiego. Nie można wyzywać ludzi, tego wolność słowa Ci nie zapewnia. Oczywiście możesz kogoś nazwać np. złodziejem, ale pod jednym warunkiem. Masz na to dowody. To jest tak samo jak ogólnie z wolnością. Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innego człowieka.
Wracając do miesięcznic. Masz racją, też nie podoba mi się blokowanie tego zgromadzenia. Ale zauważ jedną rzecz. To się nie zdarzało dopóki rząd nie zmienił prawa o zgromadzeniach. Oczywiście było demonstrację przeciwników, ale jak sam napisałeś mieli do tego prawo. Zresztą śmieszy mnie nazywanie tego spotkaniem modlitewnym. Modlitwy i wspominania ludzi, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej tam jak na lekarstwo. Jest tylko czysto polityczne wystąpienie naczelnika. I to też mi się nie podoba. Druga sprawa. Na miesiącznicy widzimy tysiące policjantów, gdzie na manifestacjach opozycji policji nie ma. I jeszcze minister mówi, że to co widzimy na filmach, to nie jest prawda, tylko to biedny, Bogu ducha winny narodowiec został brutalnie zaatakowany przez staruszków z demonstracji kodu.

05.07.2017 09:06
seba1818
31

@Lord
O ile pamiętam, ten ranking był oparty na danych sprzed władzy PiS. A ograniczenia wolności już są. Jak choćby ustawa o zgromadzeniach właśnie. Obawiam się że jeszcze chwila i będziemy obrazki typu Niemcy lata 30-te obserwować i u nas. Bo jakże to śmią Kaczorkowi jego "modlitwy" smoleńskie zakłócać...

A co do Antosia, to ciężko uwierzyć że wariatem nie jest po jego wypowiedziach. A daleko mi do bycia młodym...

03.07.2017 22:15
1
seba1818
31

Mylisz się. Nikt się nie śmieje z katastrofy smoleńskiej, tylko z kabaretu, który w związku z tą katastrofą zafundowali nam miłościwie nam rządzący. A ten obrazek mówi o tym wszystko. A właśnie swój rozum mamy i ten o to właśnie rozum powoduje, że słuchanie kolejnych rewelacji niejakiej komisji może wywołać tylko jedną reakcję... Alternatywnie można iść się upić, bo na trzeźwo słuchać tego trudno.

18.04.2017 18:06
2
seba1818
31

"Co do piractwa, to posiadanie gier, filmów itp na własny użytek nie jest w Polsce nawet wykroczeniem."

Jeśli mówimy o grach i ogólnie oprogramowaniu to jesteś w błędzie. Cytując prawnika z niebezpiecznik.pl: "Samo ściąganie muzyki i filmów mieści się w dozwolonym użytku prywatnym, natomiast pobieranie oprogramowania już nie. Już bowiem samo uzyskanie programu komputerowego bez zgody osoby uprawnionej (bez odpowiedniej licencji) stanowi przestępstwo z art. 278 § 2 kodeksu karnego."

Więc rzeczywiście nie jest wykroczeniem, a przestępstwem.

18.04.2017 06:20
seba1818
31

Bo sobie na to ciężko zapracował na przykład?

17.04.2017 23:18
seba1818
31

Rzeczywiście niespecjalnie się różni. 1 PLN to jakieś 0,23 Euro. Właściwie to możemy sobie zaokrąglić w górę i będziemy mieć 1 - 1. Kto nam zabroni?

17.04.2017 23:01
seba1818
31

Czyli uważasz, że sprawiedliwość społeczna polega na tym, że ktoś kto uczciwie pracuje, ciężką pracą osiągnął jakiś tam poziom życia ma być za to karany wyższymi cenami, a patologia przepijająca 500+ ma płacić mniej? Bogacą się ci, co się o to starają, próbują coś w życiu osiągnąć. Ci co uważają że im się wszystko należy są biedni. I to jest sprawiedliwość społeczna.
Co do cen gier, to jest też trochę tak, że piractwo jest dużo mniejsze niż kilka lat temu. Dzięki czemu wydawcy też mogą sobie pozwolić ma wyższe ceny, a klienta dalej znajdą. Z drugiej strony hobby takie jak granie jest i tak tanim hobby. Dobry model w skali 1/48 to około 200 zł. Do tego potrzeba farby, klej itp - powiedzmy koło 100 (wiadomo nie zużyjesz wszystkiego na jeden model). Trzeba by ten model jakoś fajnie zdetalizować, więc kupujemy jakieś dodatki żywiczne czy fototrawione - kolejne 100 - 200 zł. Więc granie wychodzi i tak tanio.

28.10.2016 18:34
seba1818
31

Według Steam Community: "Update: Please note that if you do not complete your Skyrim + all DLC bundle until October 28th, your free upgrade to Skyrim Special Edition may take up to 36 hours to apply to your account." Więc możliwe że musisz tylko trochę poczekać.
http://steamcommunity.com/games/489830/announcements/detail/586983381621095056

03.04.2016 20:05
seba1818
31

Po pierwsze PiS nie działa w granicach prawa, tylko je wielokrotnie złamał i dlatego są protesty. Jeżeli byłoby wszystko w granicach prawa, to mogłoby się to nie podobać przeciwnikom PiS, ale na tym by się to skończyło. Może napisz gdzie tą równowagę widzisz. Rząd PO rządził przez 8 lat, więc naturalnym jest że większość sędziów oni przegłosowali. Jednak też na dużą część głosował też PiS. Jeżeli by mieli jakieś wątpliwości na temat tych kandydatur, mogli głosować przeciw. Tak, nic by to nie zmieniło pewnie, ale teraz PO nie miało by argumentu. A co PiS zrobił po dojściu do władzy? Po pierwsze prezydent nie przyjął przesięgi od sędziów wybranych przez poprzedni sejm. Po drugie przegłosował niezgodnie z jakimikolwiek procedurami swoich (w tym część, która brała udział w tych głosowaniach jako posłowie PiS). Po czym przyjął ustawę, która całkowicie paraliżuje Trybunał. I to również z pominięciem jakichkolwiek procedur.
A że Trybunał ma wpływ na stanowienie prawa, to jest dla Ciebie niespodzianką? Chyba jest to jego podstawowa funkcja. Trybunał jest po to, żeby nie pozwalać na stanowienie złego prawa, które np. ogranicza swobody obywatelskie.

03.04.2016 19:56
3
seba1818
31

A co to ma wspólnego z próbą wymuszenia na kobiecie urodzenia dziecka będącego owocem gwałtu? Co ma wspólnego z tym, że nawet jak ciąża będzie zagrażała jej życiu, to nie będzie można dokonać aborcji? I z tym, że nawet jak już we wczesnej ciąży będzie pewność, że dziecko będzie co najwyżej warzywkiem, to i tak będzie musiała to dziecko urodzić? Może powiesz mi co to wszystko ma wspólnego z islamem?

03.04.2016 19:16
seba1818
31

Nawet jeżeli PO dało pretekst, to nie znaczy, że PiS miał prawo zrobić to co zrobił. Ktoś niedawno podał ciekawe porównanie. To tak jakby ktoś nie na kogoś krzywo popatrzył, a w zamian został ciężko pobity.

03.04.2016 19:14
seba1818
31

Dlaczego niby jest śmieszny? To że PO działało według i w granicach prawa a w PiS z prawa i sprawiedliwości zostało tylko "i" jest argumentem śmiesznym? Nie wiesz co powiedzie, bo nie da się obronić tego co PiS wyprawia.

03.04.2016 19:12
1
seba1818
31

@Tworzymy Gre

O ile się nie mylę, to u nas nie panuje prawo szariatu. Więc TE panie protestują przeciw wprowadzeniu takiego prawa w naszym kraju. Dlaczego według Ciebie miały by protestować w kraju islamskim?

03.04.2016 17:28
seba1818
31

Nie ma to jak wyrwać z kontekstu dwa zdania z początku wypowiedzi i z jej końca. PiS pro level.

03.04.2016 16:52
seba1818
31

Zauważ Lutz jeden drobny szczegół. Nawet jeżeli było tak jak piszesz, to Tusk robił to zgodnie z prawem (nie liczę tych dwóch, bo sędziami i tak nie zostali). Natomiast Kaczyński i sp. spłodzili ustawę, która była od początku uważana za niekonstytucyjną i żadne głosy opozycji, czy też środowisk prawniczych nie skłoniły ich do zmiany tych przepisów. Ponadto nie kto inny jak rząd PiS nie publikuje orzeczeń TK. Co się poprzedniemu rządowi nie zdarzyło. Prezydent rości sobie prawo do oceny, który sędzia był wybrany właściwie, rząd ocenia co jest wyrokiem, a co nim nie jest. Naprawdę chcesz to dalej porównywać?

31.03.2016 17:53
seba1818
31

@ wysiak
Bronisz tego pomysłu, więc może napisz mi co jest złego w obecnej ustawie? Czy ktoś zmusza kogoś o takim światopoglądzie do stosowania aborcji? Czy zgwałcona kobieta MUSI wyskrobać dziecko? Czy tylko MOŻE? Dlaczego nie zostawić tej decyzji sumieniu kobiety?
Sam jestem przeciwnikiem aborcji, ale są sytuacje, że jest to najlepsze wyjście. Czy myślisz że zgwałcona nastolatka będzie kochała swoje dziecko, które każdego dnia będzie jej przypominało o tym co się stało? Może tak. Dlatego to powinna być jej decyzja. Tak samo jeśli chodzi o zagrożenie życia. Pewnie pamiętasz Agatę Mróz? Ona mimo wszystko wybrała, żeby mieć dziecko. Zaryzykowała swoje życie, ale miała do tego prawo. Dlaczego to prawo odbierać innym? Myślisz że lekarze czekają tylko na to, żeby sobie coś wyskrobać? Jeżeli tak, to nie powinni nimi zostać. Nikt też nie zmusza lekarza żeby dokonał aborcji. Jedyny wymóg jaki na nich ciążył to odesłać do innego lekarza.
Może mi powiesz co dobrego wynikło z tego, że doktor Chazan odmówił aborcji? Może to, że rodzice dziecka przeszli przez piekło? Czy te kilkadziesiąt minut życia tego dziecka (w cierpieniu) było tego warte?

28.03.2016 20:19
1
seba1818
31

Bo jeszcze nie wyszły, a może jeszcze nie zdążyli ich zrobić. Ale nie mam żadnych złudzeń, że będą. Choćby byli najuczciwsi, to zawsze ktoś chętny na zarobek na boku się znajdzie. Tylko tak naprawdę to pisałem właśnie o tej wymianie kadr. Przypominam, że PiS krytykował takie zachowanie poprzedniego rządu (słusznie zresztą, zgadzam się że Ci ludzie muszą gdzieś pracować, ale może nie koniecznie na stanowiskach w firmach państwowych). Po zmianie władzy przestało im to przeszkadzać.
Piszesz, że Trybunał był taki lojalny wobec PO. Może jakieś przykłady tej lojalności? Bo z tego co wiem, to wiele ustaw im odrzucili. Dziwna ta lojalność. Przecież główny argument PiS, to że PO też nie stosowała się do wyroków TK, bo 48 ustaw nie zostało poprawionych. Czyli lojalny TK odrzuca 48 ustaw. Ciekawa lojalność.

"Jak nowy dyrektor przychodzi do firmy to najczesciej robi czystke wsrod swoich zastepcow po poprzedniku."

Kiepski to dyrektor, który wyrzuca potencjalnie kompetentnych ludzi, bo ich nie zatrudnił.

Lutz: zchowac rozsadek ???? haha no nie moj drogi to nie na tym forum.

Dlaczego nie? Co nierozsądnego jest w pytaniu przeciwnej strony, co się podoba w nowych rządach i dlaczego? Może zacznij stosować jakieś sensowne argumenty w dyskusji. Wtedy możemy zacząć do czegoś dochodzić. Bo do tej pory argumentów po stronie obrońców rządu jest jak na lekarstwo. Na prawdę wiele osób tu czeka na to. Mogła by z tego wyniknąć ciekawa dyskusja.

28.03.2016 20:07
seba1818
31

Bo może "odpowiedzi w odpowiedzi" było mało. Czepiłeś się afer. Pytanie padło "gdzie ta naprawa?". Na tym właśnie problem polega. Tej naprawy nie widać. Jeżeli rzeczywiście PiS zacząłby coś naprawiać, nie byłoby tego wątku. W tej chwili "naprawa" polega na tym, że krewni nowej władzy dostali dobrą pracę. Rząd ma w dalekim poważaniu konstytucję i zrobił z publicznej TV, nomem omem, dom publiczny. Ja jeszcze rozumiem puszczanie opinii różnych "ekspertów", ale jeżeli gość, którego zadaniem jest jedynie przeczytać wiadomości zaczyna je interpretować wg. jedynej słusznej linii, to jest coś nie tak. Więc jeszcze raz pytanie, co uważasz za dobre w zmianach dokonanych przez PiS i dlaczego? I oszczędź proszę argumentów typu, bo PO. Rozmawiamy w tej chwili o rządzie obecnym, nie poprzednim.

28.03.2016 19:44
2
seba1818
31

Ktoś rwie szaty o 500+? Ja tylko słyszałem, że nie podobało się to, że nie jest to na każde dziecko, jak było wielokrotnie podkreślane przez panią premier Szydło w czasie kampanii. Jeszcze byłoby ok, jakby przyznali, że niestety w tej chwili nas na to nie stać i musimy ograniczyć. Tylko zamiast tego zaczęli bezczelnie kłamać, że to od początku tak miało być.

Z werdyktem TK w sprawie składek można się zgodzić. Z tego co pamiętam z orzeczenia, Trybunał stwierdził, że tak czy tak, jest to danina publiczna i rząd ma prawo decydować gdzie te pieniądze się znajdą. Z tą daniną nie ma chyba żadnych zastrzeżeń. Składkę płacić musimy tak czy tak. A na wysoką emeryturę też nie liczę, czy to będzie z ZUS, czy skądkolwiek indziej. Jeżeli sam się nie dorobię, to gówno będę miał.

Co do posła PSL, to raczej był to Kłopotek.

28.03.2016 19:10
2
seba1818
31

Zrozum jedno. Nikt tu nie zaprzecza, że przekręty były. Z tym tuszowaniem, to już różnie było, bo prędzej czy później każda afera wyjdzie. Problemem jest to, że dobra zmiana robi dokładnie to samo. Nie wiem, czy na większą, czy mniejszą skalę, ale na pewno w tempie błyskawicznym. I jak się bronią? Przecież Ci ludzie muszą gdzieś pracować. Jeszcze nie tak dawno obrzucali gównem któregoś posła PSL, który powiedział dokładnie to samo. Szczyt bezczelności i hipokryzji nie uważasz? Myślisz, że za chwilę nie wyjdą afery "dobrej zmiany"? Będzie dokładnie to samo.

28.03.2016 19:02
2
seba1818
31

"Zawłaszczanie państwa czyli obsada każdego politycznego fotela swoimi, którzy następnie przelewali państwowe pieniądze do swoich w sektorze prywatnym. To za co tak krytykujecie PiS, choć nawet nie osiągnął pewnie i 10% obsady swoimi, a w sektorze prywatnym nigdy nie da rady. "

Głowy sobie uciąć nie dam, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa pobili PO i PSL w cztery miesiące z tym zawłaszczaniem. Co do sektora prywatnego, to JESZCZE nie zawłaszczyli, ale już rozpoczynają ofensywę. Choćby z ziemią. Jeszcze zostało napisane dużymi literami specjalnie, jakby ktoś miał nie zauważyć.

"TK czyli w pewnym momencie bodaj 14 na 15 sędziów z nadania PO."

Na ilu z tych sędziów głosował także PiS? Wtedy byli cacy, teraz to już peło?

"Antykomor obezwładniony przez ABW. "

Dzieciak poszukiwany przez policję za napisanie "Dupa" w toalecie. Poza tym uważasz, że jest w porządku publikowanie gry, w której strzela się do prezydenta Twojego kraju?

"Sikorski i jego hołd pruski to ledwie przykład pierwszy z brzegu. "

Aż zadałem sobie trud znalezienia tego wystąpienia. Oto fragment związany z tym rzekomym hołdem:

"Po pierwsze, prosimy Niemcy o to, aby otwarcie przyznały, że są największym beneficjentem obecnych porozumień i tym samym, że to na nich ciąży największy obowiązek, aby porozumienia te przetrwały.

Po drugie, doskonale zdajecie sobie sprawę z tego, że nie jesteście niewinną ofiarą rozrzutności innych. Wy również łamaliście Pakt Stabilności i Wzrostu, a Wasze banki lekkomyślnie kupowały ryzykowne obligacje.

Po trzecie, ponieważ inwestorzy sprzedają obligacje państw najbardziej zagrożonych i szukają bezpiecznych inwestycji, Wasze koszty pożyczania pieniędzy są niższe niż w przypadku normalnej koniunktury.

Po czwarte, jeśli gospodarki Waszych sąsiadów zwolnią lub załamią się, wy także przez to ogromnie ucierpicie.

Po piąte, mimo zrozumiałej awersji do inflacji, Niemcy powinny przyznać, że zdają sobie sprawę z tego, że ryzyko rozpadu jest obecnie coraz większe.
Po szóste, że z racji rozmiarów i historii Waszego kraju, ponosicie specjalną odpowiedzialność, aby chronić pokój i demokrację na naszym kontynencie. […]

Co, jako minister spraw zagranicznych Polski, uważam za największe zagrożenie dla bezpieczeństwa i dobrobytu Europy dziś, w dniu 28 listopada 2011 roku?

Nie jest to terroryzm, nie są to talibowie, i już na pewno nie są to niemieckie czołgi. Nie są to nawet rosyjskie rakiety, którymi groził Prezydent Miedwiediew, mówiąc, że rozmieści je na granicy Unii Europejskiej. Największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa i dobrobytu Polski byłby upadek strefy euro.

I domagam się od Niemiec tego, abyście - dla dobra Waszego i naszego - pomogli tej strefie euro przetrwać i prosperować. Dobrze wiecie, że nikt inny nie jest w stanie tego zrobić. Zapewne jestem pierwszym w historii ministrem spraw zagranicznych Polski, który to powie: mniej zaczynam się obawiać się niemieckiej potęgi niż niemieckiej bezczynności. Niemcy stały się niezbędnym narodem Europy.

Nie możecie sobie pozwolić na porażkę przywództwa. Nie możecie dominować, lecz macie przewodzić reformom."

"Na stanowiskach głównie reprezentacyjnych brak należytej reprezentacji to owszem klęska na całej linii. "

I tu się zgadzam. Nie mamy w tej chwili nikogo kompetentnego na takich stanowiskach.

28.03.2016 12:37
seba1818
31

To secretservice myślisz, że Duda w końcu zostanie prezydentem? Na razie robi wszystko, żeby nim nie być.

26.03.2016 20:22
odpowiedz
1 odpowiedź
seba1818
31
Wideo

Jeśli chodzi o Twin Peaks to może ta?
https://www.youtube.com/watch?v=EIrodEp0_CU

15.03.2016 06:40
seba1818
31

@Kylo Ren

A jakiż to program ma ten PiS? Bo chyba nie ten, który prezentowali w czasie wyborów? Jakoś nie widzę żeby ten program realizowali. Wręcz przeciwnie, zaczęli zajmować się oddaleniem nas od Europy. Powiesz mi na czym polega ta dobra zmiana? Może oślepłem na starość i nie widzę? Na prawdę, podaj chociaż kilka argumentów na to, że to co robią wpłynie dobrze na czyjeś życie w Polsce. Chcę żeby mi to ktoś z wyborców PiS w końcu wytłumaczył. Mam nadzieję, że nie wymagam zbyt wiele.

15.03.2016 06:36
seba1818
31

Wiesz, wystarczy że nie zagłosowaliby na prezesa i świtę. Czyli na ludzi, dzięki którym prestiż Polski poleciał na pysk w ciągu kilku miesięcy, którzy wygadują bzdury o zamachach nie podając na to żadnych dowodów. I na koniec na ludzi, którym się teraz znowu ubzdurały jakieś testy broni elektromagnetycznej. Słysząc to wszystko dalej uważasz, ze rządzą nami ludzie zdrowi psychicznie? A może jedynym argumentem dla Ciebie są dalej te ośmiorniczki, oderwanie od koryta itp.? Pragnę Cię szybko zapewnić, że w moim życiorysie nie znajdziesz żadnego stołka załatwionego przez żadne pelo, czy inne staroczesne, jak to nazwałeś.
Pisałeś wcześniej, że głosowałeś na PiS, żeby oderwać to złe pelo od folwarku, który sobie stworzyli. Nie martwi Cię, że PiS robi dokładnie to samo? Hipokryzja, czy podwójne standardy? Może zmienisz zdanie, jak ostatecznie zostaniemy jak Korea Północna? Naprawdę musisz się obudzić w PRL2, żeby coś zaczęło świtać?

14.03.2016 20:34
seba1818
31

@secretservice

Drobny cytat z tłumaczeniem, bo widzę że z tym czytaniem ze zrozumieniem to jednak tak średnio.

"Wynik 7,09 nie odzwierciedla kwestii wolności obywatelskich i procesu wyborczego oraz pluralizmu w kraju. W pierwszym i drugim przypadku Polska uzyskała oceny równe krajom z czołówki rankingu (9,12 i 9,58). Udział w życiu publicznym w Polsce określa jednak współczynnik 6,67, funkcjonowanie rządu wystaje ledwie ponad połowę skali (5,71), a poziom kultury politycznej w Polsce (4,38) odbiega od standardów prawie wszystkich bez wyjątku demokracji świata."

Czyli podsumowując: jeśli chodzi o wybory i tak popularny ostatnio pluralizm dostaliśmy noty bardzo wysokie (jak to, przecież wszystkie wygrane przez PO wybory były sfałszowane, a pluralizm w mediach istnieje dopiero od grudnia!!!). Funkcjonowanie rządu... uuuu, kiepsko. Kultura polityczna nie istnieje, więc taki wynik nie może dziwić. Zapytam się więc, co ten artykuł miał nam udowodnić? Może to, że mimo krzyków Kaczyńskiego z wyborami u nas było jednak ok? Podobnie z pluralizmem? Że obecny rząd jest do niczego (ciężko się nie zgodzić - powiem nawet że o kilka długości wyprzedza ten z lat 2005-2007). Co do kultury politycznej, jak już napisałem, nikogo przekonywać nie trzeba. Jak to określiłeś - guano. Głębokie.

14.03.2016 20:06
seba1818
31

@secretservice

Już Ci Flyby napisał jaki popełniłeś błąd w swoim myśleniu. Czyżby w prawdziwie pluralistycznej telewizji powiedzieli to trochę inaczej, a po znalezieniu linka z tego strasznego tefauenu nie poczytałeś? Jak się dobrze w tym linku rozejrzysz, to zobaczysz również inny ranking, w którym to Polska jednak trochę awansowała. O dziwo pewnie dla niektórych wypowiadających się w tym wątku (ach te złe przetargi) chodzi o walkę z korupcją.
Zresztą z treścią podanego artykułu trudno się nie zgodzić biorąc pod uwagę wypowiedzi miłościwie nam rządzących. Gorszy sort, oskarżenia o zdradę Polski, mówienie o zamachu, kiedy nie pokazuje się żadnych dowodów to potwierdzających. I tak, PO też swoje ma za uszami, żeby nie było że złe tylko w Pisie widzę. Chociaż Pawłowicz nic nie przebije, nawet Niesiołowski nie ma startu.

14.03.2016 19:21
seba1818
31

@secretservice

Wcale nie twierdzę, że poprzednie rządy były wspaniałe. Wręcz przeciwnie, przegrana w wyborach im się po prostu należała. Tylko widzisz, żadna ustawa PO-PSL nie łamała w ewidentny sposób prawa. Nikt by nie protestował, gdyby PiS trzymał się prawa i robił rzeczywiście dobre zmiany. Na razie nie spełnili w pełni żadnej obietnicy wyborczej. 500+ miało być na każde dziecka. Nie był to skrót myślowy, bo każde było podkreślane niejednokrotnie. I w sumie nawet się z tego cieszę, że akurat tej obietnicy w pełni nie spełnili, bo nas na to po prostu nie stać. Nie chcę się za 2 lata obudzić w drugiej grecji.
Co do Trybunału, to też się mylisz. Tak, mało się o Trybunale mówiło, ale swoją robotę robili. Powołujesz się na 48 ustaw, którymi się poprzedni rząd nie zajął. Ale chwilę, czy to przypadkiem nie oznacza, że te 48 ustaw Trybunał uznał za niezgodne z konstytucją? No chwila. Koronny argument zwolenników tego rządu, to taki, że Trybunał jest na usługach PO. Może jednak tak nie do końca?
Co do wcześniejszego udzielania się. Masz rację, nie udzielałem się. Ale wcześniej nie działy się takie jaja w tym kraju. Nie było idealnie, ale kraj się rozwijał. Widzę to na przykładzie firmy, w której pracuję. Zatrudnienie w czasach tych strasznie złych rządów wzrosło ponad dwukrotnie (około 300 osób jest zatrudnionych więcej). Firma musiała sporo podnieść pensje w związku z konkurencją na rynku pracy.
Ale wracając do protestów. Nie pamiętasz już jak Jarek krzyczał, że w Polsce nie ma demokracji? A demokracji nie było, bo biedaczyna przegrywał wybory. Dlaczego? Bo wszyscy pamiętali jego wcześniejsze rządy. Niestety pamięć jest ulotna. Przed wyborami często w pracy rozmawialiśmy o polityce. Nie byliśmy w gronie znajomych zgodni. Koleżanka ostro broniła PiS-u. Jakoś ostatnio przestała...

14.03.2016 17:56
odpowiedz
10 odpowiedzi
seba1818
31

Czytam ten wątek (łącznie z wcześniejszymi) i nie mogę wyjść z podziwu jak niektórzy bronią przegranej sprawy. Secretservice domaga się merytorycznych zarzutów. Co prawda prawnikiem nie jestem, ale trochę latek już mam i w szkole uczyli czytać ze zrozumieniem. A więc może na początek trochę historii:
1. 25 czerwca sejm przyjmuje ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Pracę nad ustawą trwały około 2 lat. Zaangażowany był w nią między innymi prezes Trybunału. Wyprzedzając zarzuty, że jak to!!!! Pracował nad ustawą według której miał później orzekać? Skandal!!!. Właściwie to... nie. Chcielibyście żeby nad zmianami w np służbie zdrowie pracował rzeźnik? Wyprzedzam następny zarzut o tym, że mimo współpracy Trybunały ustawa okazała się niekonstytucyjna. Otóż nie, jedyny zakwestionowany przepis został dodany przez posła PO. Jak to mówią, tonący brzydko się chwyta.
2. Sejm na podstawie nowej ustawy wybiera 5 sędziów (3 jak najbardziej zgodnie z prawem).
3. Prezydent Andrzej Duda łamie prawo nie przyjmując ślubowania od wybranych sędziów. Zasłania się tym, że wybrani oni zostali niezgodnie z prawem. Częściowo ma słuszność, albowiem 2 zostało rzeczywiście tak wybranych. Jednakże ustawa korzysta z domniemania konstytucyjności. Prezydent nie ma żadnych uprawnień żeby to oceniać. Przypominam również, że skarga PiS-u została wycofana. Dopiero PO składa skargę, na podstawie której Trybunał uznaje przepis pozwalający wybrać dwóch sędziów za niekonstytucyjny. PiS założył, że i tak zmieni ustawę, więc odpuścili ze skargą. To tym bardziej oznacza, że Prezydent powinien ślubowanie przyjąć.
4. Nowy sejm uchwala uchwałę o braku mocy prawnej (sic!) ustawy poprzedniego sejmu. Nie mają do tego absolutnie żadnego prawa.
5. Sejm wybiera nowych 5 sędziów trybunału, Prezydent przyjmuje ślubowanie w nocy.
6. Sejm uchwala nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Prace nad ustawą trwają kilkadziesiąt godzin. Już na etapie prac wszystkie organizacje prawnicze w Polsce zwracają uwagę na niekonstytucyjność szeregu artykułów zawartych w tej ustawie. Podczas prac w senacie biuro analiz sejmowych równa ustawę z ziemią w wystąpieniu trwającym około 45 minut. Z tego około 30 minut zajęło omówienie najcięższych zarzutów. Mimo tych wszystkich głosów senat ustawę przyjmuje właściwie bez poprawek.
7. Prezydent pomimo głosów, że ustawa jest niekonstytucyjna podpisuje ją. Będąc z wykształcenia prawnikiem powinien ją odesłać bezpośrednio do Trybunału celem zbadania. Jednak jak wiadomo "im myśleć nie kazano".
8. Minister Waszczykowski kieruję prośbę do Komisji Weneckiej o zbadanie ustawy.
9. Trybunał Konstytucyjny bada nową ustawę i orzeka jej niezgodność z konstytucją w całości. Głównie ze względy na tryb prac nad ustawą. Przypominam, że została ona "przeprocesowana" jako projekt poselski, dzięki czemu nie były konieczne konsultacje. Orzeka również że kilkanaście artykułów tej ustawy jest niezgodnych z konstytucją. M.in. ustawa zawiera takie artykuły jak:
a) zwiększenie pełnego składu sędziowskiego do 13 sędziów w celu przyspieszenia prac Trybunału. Może mi ktoś wytłumaczyć jak to, że w danej chwili może pracować jeden skład zamiast np 3 ma przyspieszyć działanie sądu?
b) Orzekanie większością 2/3 głosów. Bardzo logiczny przepis. Załóżmy że sąd orzeka w składzie 9 osobowym. 4 sędziów orzeka, że ustawa jest niezgodna z konstytucją, 5 że zgodna. Trybunał nie jest w stanie wydać orzeczenia, bo żadna ze stron nie ma 2/3. Wygląda mi na paraliż, czyż nie?
c) Trybunał według ustawy musi orzekać według kolejności wpływy spraw. Taki przepis może mieć tylko jeden cel, żeby Trybunał nie mógł orzekać w sprawie "kfiatków" sadzonych przez miłościwie nam panujących. A wyobraźnie to oni mają.
10. Miłościwie nam panujący rząd stwierdza głosem pana Zbyszka (sorry, ale w jego przypadku minister mi przez klawiaturę nie przechodzi) i premier Szydło (tudzież znanej konstytucjonalistki po administracji Beaty Kempy), że to było tylko spotkanie przy kawusi a nie rozprawa. Jednocześnie cały polski świat prawniczy (i nie tylko), z wyjątkiem 8 "ekspertów" PiS-u twierdzi inaczej. Proponuję pani premier jednak pana Zbyszka nie słuchać, bo właśnie nie opublikowanie orzeczenia może skończyć się Trybunałem Stanu.
11. Komisja Wenecka równa ustawę z ziemią, ale to też pewnie spotkanie przy ciasteczkach. W dodatku jakichś obmierzłych lewaków. Prezes wie lepiej.

Wystarczy argumentów, czy mam kontynuować? Zostały jeszcze stanowiska wg klucza partyjnego (tak wiem, że nie tylko oni, PO i PSL robiło to samo, SLD również, ale podobno teraz miało być inaczej...). Inne ustawy przyjęte przez sejm są też mocno podejrzane. A dobrej zmiany jak nie było, tak też i nie ma.

19.11.2015 22:24
odpowiedz
seba1818
31

[7] szczególny przypadek debila-fanboja-trolla czyli eglume i próbującego z nim rozmawiać samsona

To całkiem ciekawe, bo ja to widzę dokładnie odwrotnie. Widzę samsona, który nie przyjmuje do wiadomości najprostszych faktów i eglume, który z uporem godnym lepszej sprawy próbuje się z tymi faktami przebić.

[8] Ja piszę o ogólnej sprzedaży, która przez 7 lat dobiła ledwo do 4 mln

Do 4 mln dobija tylko na Steam. Jak już napisano Ci pierdyliard razy, gry Rockstara w wersjach pudełkowych NIE SĄ zaliczane do tej ilości, bo po prostu pod Steam sie NIE PODPINAJĄ. Co ważniejsze kwestie napisałem dużymi pogrubionymi literami w nadziei, że uda Ci się wreszcie skupić i przeczytać ze zrozumieniem. Zdaję sobie sprawę, że pierwszy raz może być bolesny, ale po odrobinie wprawy myślenie przestaje boleć.

18.11.2015 22:18
odpowiedz
seba1818
31

[115] Gdzie Ty widzisz w wypowiedzi eglume manipulację? Ja tu widzę tylko Twoją manipulację. Przede wszystki pisał o GTA V, której to gry wersja pudełkowa nie była żadnym kluczem Steam. Owszem, dostawało się kod, ale był to kod do Rockstar Social Club. Tak więc w tym przypadku ma całkowitą rację. Żaden egzemplarz sprzedany w pudełku nie został wliczony do ilości egzemplarzy posiadanych przez użytkowników Steam. Po drugie, nie odpisałeś o tych rzekomych 30$ jakie to kosztują gry PC w wersji premierowej. Kilka przykładów:
GTA V: http://www.amazon.com/Grand-Theft-Auto-V-PC/dp/B00KVXB5YQ/ref=sr_1_1_twi_sof_2_twi_sof_3_twi_gam_3?s=videogames&ie=UTF8&qid=1447881185&sr=1-1&keywords=gta+v
Wiedźmin 3: http://www.amazon.com/Witcher-3-Wild-Hunt-PC/dp/B00WTI3SGO/ref=sr_1_1_twi_cd__1?s=videogames&ie=UTF8&qid=1447880750&sr=1-1&keywords=the+witcher+3+pc
Fallout 4: http://www.amazon.com/Fallout-4-PC/dp/B00YQ2MM2M/ref=sr_1_1_twi_gam_1?s=videogames&ie=UTF8&qid=1447881225&sr=1-1&keywords=fallout+4+pc
Total War: Rome 2: http://www.amazon.com/Total-War-Rome-2-PC/dp/B00BQZ5EWW/ref=sr_1_1_twi_gam_1?s=videogames&ie=UTF8&qid=1447881252&sr=1-1&keywords=total+war+rome+2

Nijak nie widzę owych 30$. O zgrozo jest to dokładnie taka sama cena jak wersji konsolowych (oprócz Rome 2, wstawiłem żeby nie było że nie ma exów na PC, przy których tzw.next geny nie dostałyby ataku serca (procesora w tym wypadku)).
Także jeżeli chodzi o sprzedaż gier konsolowych jakiś czas po premierze ma sporo racji. Dlaczego? Ano dlatego, że większość kupuje wtedy używki (z czego deweloper ma dokładnie 0). Jak wiadomo, na rynku pecetowym używek nie ma (nie uważam tego za zaletę, żeby nie było) więc deweloper cały czas zarabia. Oczywiście jest piractwo, ale mówimy w tej chwili o sprzedaży. Poza tym, piractwo też jest najwyższe w okolicy premiery.

18.11.2015 09:07
odpowiedz
seba1818
31

[100] pokaż mi choćby jedną grę AAA na PC kosztującą 30$ w momencie premiery. Nawet u na w tej chwili ciężko kupić (oficjalnie, nie piszę o allegro itp.) gry za mniej niż, w przeliczeniu 40$. A mimo wszystko ceny mamy niższe niż na zachodzie. Co do exów, to racja, jest ich mało. Dlaczego? Bo za PC nie stoi żadna firma, w której interesie byłoby wydawanie exów. Producenci konsol nie zarabiają na sprzęcie, tylko właśnie na grach. Zresztą podaj jakieś ciekawe exy na konsolę w tej chwili. Bloodborne, The order? Juz wole Total war, czy choćby football managera. Zresztą skoro według Ciebie tworzenie gier na PC nie jest opłacalne, to dlaczego coraz więcej tytułów czysto konsolowych na PC wychodzi? Taka drobna sprzeczność widzę w Twoim myśleniu.

12.10.2015 23:13
odpowiedz
seba1818
31

[164] Pytanie zatem dlaczego ludzie jednak preferują jazdę próbną (przetestowanie auta) a nie opierają się na recenzjach, opiniach itd. ?

Na prawdę nie widzisz różnicy pomiędzy zakupem gry komputerowej, a samochodu? Podpowiem Ci, samochód kupujesz w cenie około 400 gier (oczywiście piszę o nowym). Samochód musi się prowadzić dobrze. Jeżeli tak nie będzie, możesz spowodować wypadek i zginąć/zabić kogoś. Jakie zagrożenie stanowi gra? Naprawdę liczę na Twoją inteligencję.

To, że Ty się nie interesujesz i nie słyszałeś, to nie oznacza, że czegoś takiego nie było. Zainteresuj się, a nie przyprawiaj komuś gęby, ok?

No to przecież się zapytałem. Odpowiedzi nie było, więc wniosek jest jasny: hejt.

Widocznie nie rozumiesz pewnych rzeczy i nie znasz przypadków losowych w życiu które mogą spowodować, że nie uda Ci się wyrobić w czasie. Patrzysz wyłącznie przez pryzmat końcówki swojego nosa.

No rzeczywiście to strasznie dużo roboty. Zajmuje 2 minuty? Grasz, nie podoba się/nie działa zadowalająco, wypełniasz formularz i święto. Musisz się przespać z problemem żeby podjąć decyzję czy Ci się gra podobała, czy też nie?

Tak jak wyżej, tylko końcówka swojego nosa. Ja nie miałem problemów, to pewnie nikt inny też nie.

Skoro cytujesz, i masz o coś pretensje, to cytuj w całości. Napisałem jasno, że wiem o co chodzi. Jaki mają związek z tym piraci? Naprawdę tego nie wiesz. To ja już nie liczę na inteligencję w pierwszym cytacie. Może wytłumaczę w takim razie. To mają piraci do DRM-ów, że są. I to, że kradną cudzą pracę. I przez to producenci muszą chronić swoją własność. Racja, skuteczność tych rozwiązań jest dla nas, zwykłych graczy, problematyczna. Jednak skoro te rozwiązania są stosowane, to muszę się opłacać. Uważasz, że wprowadzają je żeby uprzykrzyć życie legalnym użytkownikom? Racja, pirat sobie poradzi, ale może przez ten czas ileś tam ludzi zdecyduje się zakupić wersję legalną.

10.10.2015 20:09
odpowiedz
seba1818
31

[162] Skoro ja mam wąskie horyzonty, to co można powiedzieć o Tobie wierzącym w zamach, na który nie ma absolutnie żadnych dowodów. Mówisz o wraku i czarnych skrzynkach. Co według Ciebie miał zrobić rząd żeby je odzyskać skoro Ruscy nie chcą ich oddać? Zrobić nalot na Moskwę? Duda mógł z liścia Putinowi strzelić, ale nie wykorzystał okazji. Bądźmy poważni, jeżeli zechcą oddać, to oddadzą. Nie, to może Kaczyński z Macierewiczem i 500 lat płakać i nic im z tego nie przyjdzie. I taka ciekawostka na koniec. Pisałeś o propagandzie. Jeszcze niedługo przed wyborami miał zaufanie 70% społeczeństwa, które uważało go za dobrego prezydenta. Propaganda PiS-u sprawiła że zostały z tego zgliszcza (ich prawo - kampania to kampania). Jeżeli tyle ludzi nagle stwierdziło że się kompletnie mylili w jego ocenie, to było propagandowe mistrzostwo świata. Założę się że Putin przegląda notatki.

10.10.2015 17:24
odpowiedz
seba1818
31

Argumentów brakło?

09.10.2015 23:06
odpowiedz
seba1818
31

[155] 1. - Każdy może stanąć do przetargu i go wygrać.
2. Słyszałem tylko o koncercie Madonny za pieniądze ministerstwa sportu, więc nie wiem o czym piszesz.
3. Jak wiesz, nie mieszkam w Warszawie, tylko w mieście dużo mniejszym i biedniejszym. Widocznie koledze na pracy nie zależy. Też zaczynałem za gówniane pieniądze, teraz zarabiam całkiem ok. Radzę pouczyć się statystyki, będziesz wtedy widział różnicę między stopą bezrobocia, a średnią zarobków. W międzyczasie nie mamy o czym rozmawiać.
4. Rząd nie daje pracy. Ok, daje, urzędnikom i tak zwanej budżetówce. Pracę dają pracodawcy. Nierentowne firmy się zamyka. Bo wiesz kto by dopłacał do państwowej firmy, która przynosi straty? Bingo, my wszyscy. Zauważ również że właśnie przeszliśmy ogólnoświatowy kryzys. I ciesz się z tego procenta, bo inni na minusie jadą.
5. No właśnie wolę nie mieć za rządzącą partię, która zrobi nam drugą Grecję. I nie, nie chodzi o to żeby kogokolwiek okłamywał. Czasem trzeba trzymać język za zębami. Zaślepienie widzę tu tylko u jednej osoby, która dała się nabrać na mistrzowską propagandę. Nawet w zamach wierzysz.
6. Rozpędź się samochodem do około 200 km/h i uderz w taką małą sosenkę. Zobaczymy co zostanie. Po drugie, skrzydło samolotu ma dużo delikatniejszą strukturę niż samochód. Samolot nie rozbił się o tą sosenkę zresztą. Podejrzewam, że na wysokości 500m mieliby szansę wyciągnąć, ale jeżeli poniżej 100m tracisz część skrzydła to po prostu samolot przechyla się na tą stronę (aerodynamika się kłania). Nie mieli najmniejszych szans. Przy uderzeniu skrzydłem o ziemie samolot przy takiej prędkości po prostu "zmieliło".
7. Te gruzy mają się całkiem dobrze, skoro pomimo kryzysu gospodarczego mamy jednak wzrost.
8. Ależ on obiecywał już natychmiast. Zaraz po objęciu urzędu. Czyżby pan prezydent nie wiedział że będzie tylu głosów potrzebował?
9. Jasne, w miastach zawsze będzie niższe bezrobocie. Najwięcej firm jest w miastach. To zrozumiałe. Jednak bezrobocie spada w całym regionie. I oczywiście, że nie ma pracy dla każdego. Jak ktoś rzucał kamieniami na szkołę, to sorry Gregory. Nawet na tym forum widać. Niech jakaś gra nie ma spolszczenia to od razu płacz. Angielski to podstawa w tej chwili. Bez tego ciężko dobrą pracę znaleźć.

[157] Zadzwoń może do Ubi. Kiedyś miałem problem z AC2. Kupiłem pudełko w Empiku i tak sobie czekało aż skończę pierwszą część. Okazało się że kod był użyty (gra była zafoliowana). Pogadałem, kazali odesłać im grę, po kilku dniach przysłali nowy egzemplarz. Na pewno szybciej załatwisz telefonicznie niż przez ticket.

09.10.2015 18:11
odpowiedz
seba1818
31

[153] Autostrady zrobione na odwal się?

Ale wiesz, że to nie rząd je robił na odwal się, tylko firmy, które wygrały przetarg? Bo nie liczy się jakość, tylko żeby było najtaniej.

...zrobienie z narodowego boiska estrady?

Ale wiesz, że stadion nie służy tylko i wyłącznie sportowi? To, że organizowane są na nim koncerty jest dla mnie, cytując klasyka, "oczywistą oczywistością".

czyli to że kumpel majac fach w łapie (elektryka) nie może znaleźć pracy nazywasz spadkiem?

Statystyki pokazują spadek bezrobocia z 18% na 10%. Ale oczywiście to się nie liczy, bo Twój kumpel nie może znaleźć roboty. A może mu tak po prostu wygodnie i jak Ferdek Kiepski uważa że "dla kogoś z jego wykształceniem w tym kraju roboty nie ma"? Niech poszuka, tylko tym razem tak na serio.

Do tego rozumiem że 100 tysięcy polaków które wyjechało w ostatnim czasie to taki wymysł mediów a słowa ludzi że nie ma tu do czego wracać siedzących za granicą i wypowiedzi tych co tu siedzą jeszcze to nic nie znaczące farmazony "krzykaczy z pisu" jakby to lewica określiła?

Nie, Ci ludzie wyjechali, ale przede wszystkim dlatego, że tam się po prostu zarabia więcej. I jak pisałem tu wcześniej, to nie jest akurat kwestia rządu. Mamy za sobą 40 lat siedzenia pod butem ZSRR. Możesz to samo powiedzieć o Wielkiej Brytanii? Bo z tego co ja wiem, to przez ten czas oni się spokojnie rozwijali. Ciężko nadrobić taki czas.

To w takim razie kolego powiedz, komu ufasz?

Z polityków? Nikomu. Co do błędów, to chyba już co niektórzy zapomnieli ten błąd naprawiony 2 kadencje temu. Ja mam pamięć dobrą. Więc wolę już żeby dalej ta władza była (mimo wszystkich błędów, które popełnili), niż dopuścić do władzy ludzi niezrównoważonych. Co do prezydenta Dudy (tak, napiszę prezydenta, bo nim jest, chociaż osobiście na niego nie głosowałem - co się pewnej partii w przypadku poprzedniego prezydenta nie zdarzało), to tak, wiem że w tym wypadku ma rację. Ale jego obowiązkiem jest dbanie o prestiż kraju, który reprezentuje. A z tego zadania do tej pory wywiązywał się skandalicznie słabo.

...końcu prawdy na temat zamachu z 2010 na najważniejsze osoby w Państwie

Jakieś dowody na tą tezę? Oprócz oczywiście urojeń pana Macierewicza, który to podobno ma tyle dowodów, których nikt jeszcze nie widział. A może przekonały Cię "eksperymenty" na puszcze po coli? Proszę Cię, bez żartów.

Błagam siejesz propagandę większą niż "Mateczka Rosija" a oni podobno nie mają sobie równych w propagandzie...

Tak, są w tym dobrzy. Ale u nas też mamy dobrą propagandę. Tyle ludzi uwierzyło, że żyjemy na gruzach, chociaż jak okiem sięgnąć ani cegiełki nie widać.

Mój głos pójdzie na władzę która nie planuje spełniać zachcianek dopiero po wygraniu wyborów...

Popatrz, po Twoim poście byłem pewny, że zagłosujesz na PiS, ale to zdanie zdecydowanie temu przeczy. Bo nie kto inny jak prezydent Duda głosi wszem i wobec że spełni SWOJE obietnice tylko w przypadku jak PiS wygra wybory. Bo przecież to nie jest w jego kompetencji jako prezydenta. Tylko dlaczego nie wspominał o tym w czasie kampanii? Wtedy mógł wszystko, teraz oczekuje od rządu, który jest jego planom przeciwny, że zrobią to za niego. To nie jest nawet śmieszne już.

A i powiedz mi jedno w jakim mieście mieszkasz?

Proszę bardzo. Mieszkam w Rzeszowie. I tu też pracuję. Tak zwana Polska B (jak nie C). Za granicą byłem na delegacji, nigdy nie czułem potrzeby wyjeżdżać tam za pracą. I wcale nie krzyczę, mówię tylko to co widzę.

Tak na koniec, chętnie bym podyskutował, ale wydaje mi się, że to nie jest odpowiedni wątek na taki temat. Problemu piractwa nie rozwiąże żaden rząd. Można zmienić to tylko zmieniając podejście ludzi do piractwa.

05.10.2015 22:59
odpowiedz
seba1818
31

[146] Ale nie jest ważne, czy producent musi produkt ponownie wyprodukować, czy wystarczy że dostarczy Tobie, jako klientowi ciąg cyferek i literek. Nie masz prawa tego kraść. To jest morał z tej bajki.

[147] Po drugie, wskazałem jedynie, że w przypadku samochodów istnieje coś takiego jak "wypróbowanie produktu".

Masz pełno recenzji, opinii innych gracz, w końcu gameplay'ów na internecie. Jest to wystarczające żeby wyrobić sobie opinie na temat stanu technicznego gry i tego, czy zapewni Ci rozrywkę.

Zależy o jakim rządzie mówimy. ;p Poza tym, ropa tanieje, a u nas wymyśla się dodatkowe podatki zapasowe, dzięki czemu paliwo drożeje, pomimo iż cena ropy spada. Rozumiem, że to też nie wina rządu? może krasnoludków?

Nie słyszałem o żadnym nowym podatku ostatnio, czyżby mnie coś ominęło? A może tylko taki hejt, bo tak?

(...)i liczyć się z tym, że jak się nie wyrobimy w czasie, to produktu nie możemy już zwrócić.

Czyli co? Boisz się, że nie zdążysz przejść gry nim termin zwrotu minie? 24 godziny od pierwszego uruchomienia jeżeli dobrze pamiętam.

W związku z tym mam dla Ciebie takie pytanie: W kogo uderza ten DRM? w legalnych użytkowników, czy piratów?

Jako legalny użytkownik stwierdzam, że nie miałem do tej pory absolutnie żadnych problemów z jakimkolwiek DRM-em. Jedyny problem, to padnięte serwery w dniu premiery gry. Zagrałem dzień później, świat się nie zawalił. Ale tak, rozumiem o co Ci chodzi. Ale za to podziękujemy tylko i wyłącznie piratom. I dlatego też na każdym kroku takie zachowanie będę tępił.

[148] Co się zmieniło? Wszystko? Ktoś tu wyśmiał autostrady. Może nie są idealne, ale są. Tak, zdarza im się zakorkować w lecie. Dlaczego? Taka bieda, że tyle ludzi stać na wakacje. Te stadiony też wyśmiane (tak apropo rozrywki, gry to nie koniec świata). Spadek bezrobocia o prawie połowę (i nie jest to tylko kwestia wyjazdów - jak pisałem wcześniej, jedna firma, w której akurat pracuję zatrudnia w tej chwili 2 razy tyle pracowników co 8 lat temu - i nie jest to 10 osób tylko około 250). I nie jest to propaganda rządu, tylko coś, co widzę sam na co dzień. Z czego osobiście nie raz skorzystałem. I nie zrozum mnie źle, nie jestem sercem i duszą za PO, bo widzę też ich wady. Co do najbliższych wyborów wiem tylko jedno. Nie zagłosuję na pewną partię opozycyjną, która aktualnie prowadzi w sondażach, bo im po prostu skrajnie nie ufam. I w tym braku zaufania utwierdzają mnie z dnia na dzień. Reszta ma takie same szanse na mój głos (no z wyjątkiem jednaj prowadzonej przez pewnego europosła, który to miał unię rozwalić, ale zasnął). No i wyszło politycznie, ale trudno.

05.10.2015 06:27
odpowiedz
seba1818
31

[141] Tylko gra komputerowa nie jest oprogramowaniem zrobionym na zamówienie konkretnego klienta, który za ta już zapłacił. Więc bajeczka, jak to bajeczka kompletnie oderwana od rzeczywistości.

[142] Wyjechali, bo może tak źle im było zacząć za mniejsze pieniądze, żeby po jakimś czasie zarabiać już lepiej? Żeby zarobki były wyższe nie wystarczy państwo, które będzie podwyższać najniższą krajową, tylko zdrowy rynek pracy, gdzie to pracownik będzie dyktował warunki. I taki rynek pracy powoli mamy. Przynajmniej jeśli chodzi właśnie o branżę software'ową. Przykład? W firmie, w której pracuję w ostatnim roku odeszło z pracy 100 programistów, co wymusiło na pracodawcy podniesienie pensji, żeby ten trend zatrzymać. Z drugiej strony, w ciągu 8 lat które przepracowałem w tej firmie zatrudnienie wzrosło dwukrotnie. Do ponad 500 osób. A że mamy tak durne prawo o zamówieniach publicznych jak mamy, to niestety mamy najdroższe autostrady. Tak, wiem że to jest już w kwestii rządu.
I przypomnę Ci jeszcze, że ta produkcja wszystkiego kończyła się tym, że państwo musiało dopłacać ogromne kwoty do tych jakże potrzebnych zakładów. Co także przyczyniło się do tego, w jakim miejscy w tej chwili jesteśmy. Zresztą tak samo jak w tej chwili z kopalniami, które są w poważnej części nierentowne.

04.10.2015 22:58
odpowiedz
seba1818
31

[129] Cities: Skylines będzie doskonałym przykładem.

Jakieś konkrety?

[130] Żeby nie zobaczyć jak się kraj zmienił, to trzeba być naprawdę ślepym. I nigdzie nie powiedziałem, że wierzę Tuskowi, tylko nie znoszę jak ktoś mi wmawia, że to co widzę nie istnieje.

[132] Dlaczego porównujesz legalną jazdę próbną, do "sprawdzenia" gry na piracie? W przypadku legalnej jazdy próbnej masz na to zgodę producenta/sprzedawcy. W przypadku grania na piracie tej zgody nie masz. Zasadnicza różnica.
Nie jest akurat winą rządu, że jak ropa drożeje, to drożeje również paliwo, ale odwrotnie już nie są skorzy na obniżki.
Na Originie możesz przetestować bez zakupu. Nie wiem czy wszystko ale część gier na pewno można. Poza tym, coraz częściej stosowane są otwarte bety. Wiadomo, że to nie jest pełny produkt, ale można się zorientować, czy gra się podoba.
Co do DRM-u, to niestety, ale całkowitą winę ponoszą tu piraci. Uważasz, że wydawcy dodają DRM z czystej złośliwości? Dbają o swój interes. Jeżeli nie byłoby piractwa, nie byłoby również DRM-ów.

[133] Piractwo jak najbardziej dotyczy również tych najbardziej rozwiniętych krajów.

[134] Ale skoro to marketingowe gówno, to po co piracić? Nie lepiej zostawić w spokoju, żeby nie śmierdziało? Nie sprzeda się, nie będzie nawet zainteresowania na torrentach, to może ktoś przejrzy na oczy, że zbłądził.

[135] Że niby na konsolach patchy nie ma? W porównaniu z konsolami, to steam jest cudem techniki jeśli chodzi o update'y. I nie, dla zwykłego, legalnego użytkownika nie stanowi on żadnej uciążliwości. Wręcz jest bardzo wygodny.

03.10.2015 16:55
odpowiedz
seba1818
31

[123] Wytłumacz mi w jaki sposób producent gry może zaoferować produkt lepszy od tego na torrentach, skoro to jest ten sam produkt?

[125] swoją drogą, dlaczego część zdania jest w języku ojczystym, a druga część zaś w języku obcym?

Bo... tak?

Zajmuję się tematem, bo jest mi bliski z racji zainteresowań (grafika, także w aspekcie gier wideo), więc to logiczne, że komentuję, prawda?

Dziwne podejście do piractwa, jak na kogoś, kto sam się zajmuje tworzeniem czegoś. Może zmienisz zdanie, jak problem dotknie Cię osobiście.

A i jeszcze taka mała uwaga odnośnie gier z serii Lemmings. Na Amidze niemal same piraty miałem, także i wspomniane Lemmings były "lewymi kopiami", a dziś autorzy gry o sympatycznych i głupiutkich stworzonkach stoją za sukcesem serii GTA. Cholera, myślicie, że moje piracenie przyczyniło się do sukcesu GTA V? ;-)

Jak już, to przyczyniłeś się do upadku tej całkiem sympatycznej serii. A tak na poważnie, to były to całkiem inne czasy i kupno oryginalnych gier graniczyło z cudem. Pamiętam, jakie oczy zrobił sprzedawca w sklepie komputerowym jak kupowałem Railroad Tycoon na Amigę. Wtedy kupowało się dyskietki i mówiło sprzedawcy co ma na nich nagrać.

[126] Oczywiście, to co piszesz jest prawdą. I ten trend na szczęście powoli się odwraca. Coraz częściej jesteśmy traktowani jako poważny rynek. Ale z drugiej strony, ta wyższa sprzedaż oznacza też coraz wyższe ceny.

03.10.2015 15:28
odpowiedz
seba1818
31

[111] Otwórz oczy i przestań wierzyć w to co Ci Kaczyński wmawia. Mieszkam na podkarpaciu, czyli tam gdzie wciąż jest słabo jeśli chodzi o zarobki, ale ślepy nie jestem i widzę ogromny postęp w ciągu ostatnich lat. Co do trudności w piraceniu to też jest prawdą, bo o ile mi wiadomo dalej konsole nowej generacji nie umożliwiają tego.
Co do DLC, kupuj jak stanieje. Prosta sprawa. Nie raz kupiłem, ale nigdy nie dałem za to pełnej ceny. Oczywiście mówimy tu o DLA, które dodają jakąś zawartość do rozgrywki, bo na te typu zbroja dla konia leję ciepłym moczem.
[113] Czyli mówienie prawdy w oczy, to jest wywoływanie wojenki? Brakło argumentów?
[114] Takiego ferrari nie trzeba kraść, aby go przetestować. Ba! można to robić parokrotnie. Czego nie można powiedzieć o grach...

Powoli to wchodzi też do gier. Napisałeś wcześniej, że demo pozwalało zagrać wiele razy. Skoro grasz wiele razy w demo, to kup tą grę, najwidoczniej Ci się spodobała. Moim zdani dobrą inicjatywę zapoczątkowało (o zgrozo dla co niektórych) EA umożliwiając zagranie przez określony czas. Wystarczy żeby zobaczyć czy gra się podoba i jak działa.

Chyba, że po "spiraceniu" gry i sprawdzeniu czy mu działa i się podoba, zdecyduje się na zakup. Jeśli nie, to i tak grać chyba nie będzie, więc producent ani nie zyskuje, ani nie traci.

Chyba że spiraci i przejdzie. Bo po co ma kupować skoro ściągnął?

[117] Czyli wszyscy producenci gier powinni je tworzyć charytatywnie, bo państwo bezprawnie ich chroni przed bodu ducha winnymi piratami. Liptonowi się należy. Bo tak.

[118] Bezprawnie pozbawiasz grupę ludzi należnych im pieniędzy za dostarczenie Ci wielogodzinnej rozrywki. Pasuje do definicji kradzieży? Według Ciebie, jeżeli zawołasz powiedzmy hydraulika, który dokona u Ciebie naprawy i powiesz, że właściwie to mu nie zapłacisz, bo stwierdzasz, że jednak tego kranu używał nie będzie, to nie będzie to w pewnym sensie kradzież?

I nie piszcie o moralnym aspekcie tak zwanego piractwa, no jasna cholera, ale kto jak kto winien wiedzieć, że branża gier wideo to taki kurwidołek, gdzie dupa każdego gracza jest traktowana przez wydawców jak dobro publiczne w dzielnicy czerwonych latarni. Mało dostaliśmy spierdolonych portów?

Nie graj, problem solved. Skoro to taki, jak to ująłeś, "kurwidołek" - po co się w nim grzebać? Zbieraj znaczki.

03.10.2015 12:25
odpowiedz
seba1818
31

[106] Nie jesteś zadowolony z ich usług, to po prostu nie graj w ich gry. Proste. Ja nigdy nie miałem problemu z Uplay. Tak zdarzyło się, że serwery padły. Jak wszędzie zresztą. PSN, czy xbox live nigdy nie padł? I widzisz, to że wydawca stosuje taklie formy zabezpieczenia, to właśnie wina piratów. Sam sobie podkładasz głowę pod topór piracąc.
[107] Z tego co wiem, to problemy wydajnościowe w Unity spowodowane były przez multi. Ciężko wyłapać tego typu problemy jeśli ma się powiedzmy 200 testerów. Inaczej to będzie działać, jak połączy się pół miliona osób. Więc tak, jest to jak najbardziej możliwe. I wiem to z tzw. autopsji, bo sam przy oprogramowaniu pracuję. Co do Batmana, to też nie jest tak że działał jak kupa u wszystkich. Sam grałem w dniu premiery i było ok. Czasem przycięło przy jeździe batmobilem. Ale było to jak najbardziej grywalne. Dlaczego nie działało u sporej części graczy? Nie wiem. Gryzące się oprogramowanie? Konfiguracja kompa? Może być różnie. Zdarzały mi się w pracy problemy, że u klienta coś nie działało, bo miał ustawioną czcionkę na 125%. Albo jakąś niestandardową rozdzielczość ustawioną. I nie kłócę się z nikim. Jeżeli wymianę poglądów uważasz za kłótnię, to powodzenia. Wydawało mi się zawsze, że od tego jest forum. Czy usprawiedliwiam wydawców? Nie, ale po części mogę ich zrozumieć. Uważasz, że gry są obecnie niedopracowane. Po co się męczyć i inwestować w wersję, którą duża część sobie po prostu ukradnie? Następnym razem jak natrafisz na gówniany port, podziękuj takim użytkownikom jak KrolmTheOnlyOne, którzy uważają, że jak gra im się nie podoba, to mogą ją spiracić. Bo przecież się nie podoba, więc czuję się upoważniony do ściągnięcia pirata i skończenia gry. Ale nie będzie się przy tym dobrze bawił. To w ramach protestu przeciw Uplay.

03.10.2015 11:08
odpowiedz
seba1818
31

[90] Na steam możesz udostępnić grę znajomemu, więc w czym problem? Oczywiście Ty wtedy nie pograsz, ale samochodem też nie pojeździsz.
[95] Kolejna perełka i źródło wiecznej mądrości. Skoro te gry z Uplay są takie gówniane, to po co je piracisz? Czyżby jednak były na tyle mało gówniane, że jednak chcesz w nie zagrać? A może po prostu jesteś masochistą i lubisz się w tym gównie babrać? Ale wtedy zapłać, bo za przyjemności się płaci. Od tego masz różne fora, recenzje itd. żeby te niedokończone gry i oszustów omijać. NIE MUSISZ GRAĆ NA PREMIERĘ. Pogrubiłem, żebyś wiedział na czym się skupić. Przepustki też nikt Ci nie każe kupować. Zainteresuje Cię, to kup. Nie, to olej. I tak, zgadzam się, że gry są w tej chwili łatwo dostępne i jeżeli poczekać trochę to bardzo tanie. Więc piractwo jest w tej chwili kompletnie nieuzasadnione.

03.10.2015 10:26
odpowiedz
seba1818
31

[85] Między testowaniem samochodu w salonie, a testowaniem gry z torrentów jest zasadnicza różnica. A jest nią zgoda producenta.
[87] Mylisz się, nie ma takiego zapisu w żadnym prawie. To że jakiś pirat dodał Ci taką notkę ni oznacza że jest ona zgodna z prawem.

03.10.2015 10:04
odpowiedz
seba1818
31

[75] Wybacz, zamierzałem napisać to bardziej ogólnie, a wygląda że wyszło za bardzo osobiście. Jeszcze raz wracając do zwrotów. Na Steam i Origin możesz zwrócić bez podania przyczyny. Bo Ci się np gra nie spodobała. Ponadto na Origin dają możliwość zagrania przez jakiś czas bez płacenia (czyli de facto jest to jakaś forma dema). A co do samego zrobienia dema, to widocznie jest to po prostu zbyt kosztowne. Nie wystarczy wyciąć fragmentu gry i voila. Musi nad tym posiedzieć kilku programistów. A w czasach kiedy terminy gonią, każdy jest na wagę złota przy głównym projekcie. Nie musisz się opierać też na filmikach wypuszczonych przez producenta. W sieci jest pełno gameplayów zrobionych przez graczy, gdzie możesz zobaczyć jak na prawdę gra wygląda i jak działa na sprzęcie zbliżonym do Twojego. Wystarczy poszukać.
[77] No popatrz, a wszyscy płaczą, jak nie ma spolszczenia. Bugi będą. Gry są coraz bardziej skomplikowane i nie da się ich uniknąć. Co więcej, nikt nie jest w stanie ich wszystkich znaleźć w czasie procesu testowania. To co mogą "przeorać" testerzy w ciągu całego procesu produkcji, gracze zrobią w pierwszy dzień grania. Tylko i wyłącznie swoją ilością.
[79] Podaj mi więc statystyki w jakiej ilości gry z denuvo by się sprzedały bez niego. Nie masz? A to przykre, więc skąd taki wniosek? Może sprzedała by się zaledwie połowa z tego? A może tylko 100 tyś nie wytrzymało i kupiło. Tylko te 100 tyś to jest kilka milionów $. Mało?

02.10.2015 23:20
odpowiedz
seba1818
31

[72] Mylisz się o to bardzo. Po pierwsze, ściągając grę z torrentów jednocześnie sam uczestniczysz w rozsyłaniu jej do innych użytkowników. Ok, załóżmy że Ty tej gry byś tak nie kupił. Ale powiedzmy, że 10 osób ma na tą grę takie ciśnienie, że jednak kupi. Czyli przyczyniasz się do tego, że jednak nie kupią, bo po co, skoro można mieć za darmo? Czyli jednak producent stracił, prawda? Po drugie, nawet jeżeli taki klient nie kupiłby gry teraz, bo na przykład go nie stać (ale kompa z GTX 970 to się już ma), to całkiem możliwe, że gdyby nie było piractwa, zakupiłby tą grę za jakiś czas na wyprzedaży. Po trzecie, nie wiem dlaczego wszyscy zakładają, że piracą tylko biedni. Kompletna bzdura.
Co do wypróbowania gry, tu też coraz częściej piractwo nie ma sensu. Dlaczego? Bo można w coraz większej ilości serwisów grę zwrócić (Origin, Steam, GOG - chociaż w tym przypadku, o ile dobrze pamiętam, musi mieć to uzasadnienie techniczne, czyli gra za nic na świecie nie chce u Ciebie ruszyć). Więc możesz grę zakupić i jeżeli Ci się nie spodoba, to jest dostępna możliwość zwrotu. Poza tym, jak już wcześniej pisałem, jest na tyle dużo możliwości na to, żeby sobie przed zakupem wyrobić zdanie na temat danej gry, że nie ma to żadnego usprawiedliwienia. Tak, wiem że gry tam są droższe, ale jeszcze niedawno nie było w ogóle takiej możliwości. Więc jednak zmiany idą w dobrym kierunku.
Zgadzam się tylko z tym, że problem się zmniejsza (do zanikania to mu jednak jeszcze daleko). Zmniejsza się dlatego, że ludzie jednak w całej tej "ruinie" którą mamy podobno w kraju jednak mają coraz więcej pieniędzy na rozrywkę (co już Gambrinus wcześniej napisał). Drugim czynnikiem jest to, że powoli do ludzi jednak dochodzi, że ile byś nie znalazł wymówek, to jest to jednak kradzież. Korzystasz z owoców czyjejś pracy bez jego pozwolenia. Nie wynagradzając go za to. I nie będzie tu żadnym usprawiedliwieniem, że "gry som teraz suabe". Skoro są słabe, to znajdź sobie inną rozrywkę, po co się męczysz? Po trzecie, po co się męczyć z piratem, skoro kupując oryginalną wersję korzystam z szybkich serwerów, nie ma problemów z patchowaniem itd.?

02.10.2015 18:45
odpowiedz
seba1818
31

[55] Teraz sobie patrzę... Heroes VII - 133,9 na Gry-Online... Każe Ci ktoś kupować na Steam? Zostań developerem, zobaczysz to to łatwo i przyjemnie się zasuwa po kilkanaście godzin dziennie, bo termin goni, a kod w lesie.

[56] Dowód że akurat wycięte? A może od samego początku zaplanowane jako DLC? Poza tym, ktoś Cię zmusza do zakupu "zbroi dla konia"? Czy Twoje odczucia płynące z kilkudziesięciu godzin rozrywki na braku tej zbroi bardzo ucierpią? Tego kompa z co masz w sygnaturce też ukradłeś, bo Cię nie stać? Bo jeżeli Cię stać na taki sprzęt, to wybacz, ale nawet cena na Steam nie powinna Ci być straszną.

02.10.2015 18:01
odpowiedz
seba1818
31

Dereteremior - pisałeś, że piracenie, to nie kradzież. Zgadza się, nie kradniesz niczego fizycznie. Okradasz autora tego kodu z jego tysięcy godzin spędzonych na pracy nad tą grą. Powiesz pewnie, że on swoje za tą grę i tak zarobił. Pewnie tak. Ale może miał dostać premię za dobrą sprzedaż. Może przez to, że gra nie sprzeda się dobrze straci pracę. Załóżmy, że 3 mln spiraciło grę. Niech tylko 10% z tego zamiast korzystać z torrentów, kupiło grę. Załóżmy, że dostają 30$ od egzemplarza. 9 mln, to już niezły budżet na następny projekt.

Sasori666 - jeżeli nie stać Cię n te 100 zł, czy nawet 150, kup za jakiś czas. Gry bardzo szybko tanieją. Pół roku Cię nie zbawi. Nie rozumiem tego pędu do zagrania w dniu premiery.

Raptor42 - poczekaj, aż będzie kosztowała 25 zł. Problem solved.
Marabura - niestety, ale to bzdura. Stać kogoś na komputer, który uciągnie nowe gry, a nie stać go na grę? Proszę, nie żartuj. Nawet jeżeli by tak było, to jeszcze raz. Gier jest tysiące. Ograj pierwsze starsze tytuły, na które Cię stać, bo można kupić za grosze. Przez ten czas te nowe gry już też za grosze będzie można kupić. Ale nie, trzeba we wszystko zagrać w dniu premiery.

Antixus - masz pełno możliwości sprawdzenia, czy gra ruszy na Twoim sprzęcie (zaczynając od wymagań systemowych, a na różnego rodzaju postach na forach i gamplayach kończąc). Znowu tylko wymówka.Co do Dying Light grało mi się od premiery przyjemnie i większych spadków nie zauważyłem.

28.09.2015 13:30
odpowiedz
seba1818
31

[17] tyle to się ma do sprzedaży poza steamowej, że cała ta sprzedaż była właśnie poza steamowa. Nie znam takich danych i mogę się tu posłużyć jedynie logiką. Skoro 3 mln sprzedały się wyłącznie na steam, to logicznym jest że w tysiącach innych sklepów na świecie ta sprzedaż również niska nie była. Zwłaszcza że ceny były w wielu przypadkach niższe.

25.09.2015 16:35
odpowiedz
seba1818
31

[15] Po pierwsze Marcinku nie rozmawiamy tutaj o wersji pirackiej, tylko "cfaniackiej". Po drugie, zamiast pisać głupoty na forum, to weź się proszę za książkę z języka polskiego, bo czytając Twoje posty włos się jeży na głowie.

25.09.2015 16:31
odpowiedz
seba1818
31

[12] W odróżnieniu od Ciebie nie potrzebuję podbudowywać swojego ego. Jeżeli wersja steam była dostępna wyłącznie na steam, to całkiem logicznym jest, że w innych sklepach sprzedało się równie dobrze, o ile nie lepiej. Chociażby weźmy pod uwagę nasz rynek, gdzie wersja pudełkowa była tańsza od cyfrowej (nie licząc już nawet wersji steam). Żeby nie było, że u nas taniej, bo taki rynek. Chociażby GMG też oferował wersję cyfrową (RSC) taniej niż steam. Oczywiście wiem, że są tacy, którzy wolą zapłacić więcej żeby mieć wersję steam, ale jednak większość woli taniej.

25.09.2015 13:48
odpowiedz
seba1818
31

Jeżeli ktoś sprzedaje same płyty bez kodu gog, to znaczy że masz do czynienia z cwaniaczkiem, który ten kod wykorzystał i sprzedaje same płyty.

25.09.2015 13:44
odpowiedz
seba1818
31

[8] z tym że wszędzie, z wyjątkiem steam, wersja cyfrowa była podpinalna pod RSC. Więc jak Twoja logika (czy tam ekonomia) czyje się teraz?

07.09.2015 13:12
odpowiedz
seba1818
31

[92] spokojna Twoja rozczochrana. Od momentu zakupu do uruchomienia gry zeszło mi niecałe 30 minut. Gdzieś czytałem, że komuś na ps4 się 2 godziny instalowało, wiec nie martw się o nas.

01.09.2015 19:04
odpowiedz
seba1818
31

[1452] Jak na razie za mną 81 minut gry, skończyłem prolog. Przede mną dopiero otwarty świat, bo prolog jest maksymalnie, do bólu liniowy. Jeśli chodzi o warstwę techniczną gry, to jest bardzo dobrze. Grafika wygląda świetnie i trzyma jak na razie żelazne 60 fps-ów. To takie wstępne wnioski.

01.09.2015 17:17
odpowiedz
seba1818
31

[1450] Niby tak, ale osobiście nie ryzykowałbym bana na swoim koncie. Za dużo do stracenia. Wolę już wydać te 60 euro.

01.09.2015 17:04
odpowiedz
seba1818
31

[1448] Spieszmy się grać w gry, tak szybko banują... Tak tylko piszę żebyś się nie zdziwił jak Ci zniknie z konta.

A tak w ogóle to dzięki wszystkim. Przez was wydałem 60 euro na grę. Napisałby który, że to crap, to bym poczekał. Za cholerę nie idzie już znaleźć wersji na PC w żadnym sklepie. No ale za 25 minut pogramy.

[1447] Z tego co wyczytałem na facebooku cdp.pl, to zrezygnowali z wersji pc bo kosztowała by za dużo około 260 zł. Ciekawe skąd muve miało taniej...

31.08.2015 23:24
odpowiedz
seba1818
31

[34] Co do wydawcy, to nie tak dawna sprawa, czyli THQ. Przykłady studiów zamkniętych przez finansowe problemy (bądź też przez nie zmieniających właścicieli): GT Interactive, Looking Glass Studios, Kalisto Entertainment, JoWood, Infogrames, New World Computing. Tylko kilka przykładów spośród setek.
Programista może dostaje pieniądze za napisanie programu, ale to wydawca musi mu te pieniądze zapewnić (czyli zainwestować). Musi mu kupić licencje na korzystanie z silnika, różnego rodzaju aplikacji graficznych, służących do programowania itd. Takie licencje nie kosztują przysłowiowego $, tylko znacznie więcej. Pomnóż to razy, załóżmy, 100 (czyli takie średnie studio). Koszty, koszty, koszty, a zarobku przez kilka lat nie ma. Jeżeli uważasz, że to takie proste, to proszę, zastosuj się do swojej "obrazkowej" porady z tego postu i pomyśl jeszcze raz. I tak do skutku.
I proponuję sobie doczytać czym jest wolny rynek, bo widzę że nie masz o tym najmniejszego pojęcia. To że jakiś produkt (a gra, czy inne oprogramowanie takim produktem jest) można sobie swobodnie kopiować, nie oznacza że masz prawo używać go za darmo. Ktoś poświęcił na to kupę czasu i pracy. Zasługuje na swoje wynagrodzenie. A piracąc po prostu mu to wynagrodzenie odbierasz.
[41] Właśnie Ty jesteś największym frajerem. Dlaczego, przecież masz za darmo. "Wyruchałeś" wydawcę. Tylko dzięki takim jak Ty, następnym razem wydawca zastanowi się, czy inwestować więcej pieniędzy. Po co? I tak spiracą, nie ma co się szarpać. A zysk musi być. Więc zaoszczędźmy na tej nowej, zajebistej mechanice wymyślonej przez naszego genialnego dyrektora kreatywnego, bo będzie kosztowało za dużo, a nie zapewni nm takiej sprzedaży żeby się zwróciło.
[47] Czyli uważasz, że przykładowo, kradzież nie powinna być karana, bo zabezpiecza czyjeś interesy i jest to sprzeczne z wolnym rynkiem? Tak, piractwo jest mniejsze. Ale dalej daleko mu do marginesu. Racja, gier typowo single player jest mało. Ale tych tytułów, dla których multi jest tylko dodatkiem jest już całkiem sporo. Kupując gry, jak Mass Effect, czy jakiś assassin masz tak na prawdę w głębokim poważaniu multi. Co najwyżej zagrasz z ciekawości.
[48] To sobie zakoduj Wiedźmina 3, wtedy nie będę miał do Ciebie żadnych pretensji.
[50] Też nie raz wypowiadałem się negatywnie na temat piractwa. I też jak byłem młody i głupi, nie widziałem w tym nic złego. I od dobrych kilku lat kupuję tylko oryginalne gry. Właśnie czekam na recenzje MGSV i Mad Maxa. Tego drugiego pewnie kupię jutro, jeżeli okaże się dobrą grą. Z MGS-em poczekam, bo i tak chciałbym ograć wcześniejsze części. Jeżeli chodzi o muzykę, to korzystam z Deezera (tak, płatnego, bo często korzystam z odtwarzania off line). Filmy - najczęściej HBO Go (bo i tak płacę za HBO, więc mam w pakiecie), ostatnio też dzięki kodowi z CDA dowiedziałem się o Chili, które ma fajną ofertę. Jak na moje potrzeby filmowe wystarczy spokojnie.
[54] To sobie zakoduj grę i graj.
[56] No właśnie chce nim dobrowolnie dysponować nie pozwalając Ci go używać jeżeli nie zapłaciłeś za to. I co to za gestapowskie metody według Ciebie?
[60] A może po prostu wiedzą, ile pracy to kosztuje? Nazwij się jeszcze bogobojnym katolikiem.
[63] Jeżeli nasyłają policję, to na złodzieja, a nie potencjalnego klienta. Co do patentów, to uważasz, że jeżeli każdy mógłby bez problemu używać czyjegoś wynalazku, to byłoby lepiej? Na prawdę, weź ten młotek, bo go potrzebujesz. Załóżmy, że firma wydaje miliony $ na rozwój produktu. Żyjemy w pięknym świecie lipt0na. Nie ma patentów, więc konkurencja kupuje sobie ich produkt i kopiuje. Dzięki temu, że nie wydali tych milionów $ mogą sprzedać produkt taniej (świetnie, konsument jest najważniejszy, radujmy się). I co zrobi ten wynalazca? Cóż, pewnie zbankrutuje. A nawet jeżeli nie i ma jeszcze kasę na dalszy rozwój, to po prostu powie: pierdolę to, poczekam aż inni coś wynajdą i ich skopiuję. I mamy piękną stagnację. Dobrze że nikt na to nie wpadł kilka tysięcy lat temu, bo ten młotek musiałbyś sobie ze skały wyciosać żeby się nim walnąć.
[64] Nie, to niech poczeka, aż gra stanieje. Kilka miesięcy go nie zbawi.
[66] Nie, to jest już podwójna głupota. Krok bliżej do alkoholizmu i jeszcze kradzież.
[75] A dlaczego miałby rezygnować z zysku? Sam nie byłby w stanie wyprodukować na tyle dużo, żeby zarobić tyle co za tą licencję.
[78] Ale przecież zachęcił Cię do kupna... Spiraciłeś tylko dlatego, że mogłeś. Skoro spiraciłeś, to znaczy że produkt wzbudził Twoje zainteresowanie.
Tak, kod programy, to informacja zapisana w odpowiedni sposób. Ferrari to też trochę metalu i plastiku poskładane w odpowiedni sposób.
[88] Oczywiście, że można to zmienić. Choćby poprzez uświadomienie, że te gry nie biorą się z powietrza i programiści też jeść muszą.

27.08.2015 17:46
odpowiedz
seba1818
31

[3] Osobiście czekam na recenzje i opinie o grze. Klimat mnie interesuje, ale czy kupię, i kiedy to zrobię okaże się po premierze.

27.08.2015 17:44
odpowiedz
seba1818
31

[8] A nie uważasz tak bo...? Zainstalowałeś w ogóle? Popracowałeś chociaż 5 minut? Z tego co pamiętam Twoje posty, to nie. Więc może najpierw sprawdź, a potem się wypowiadaj czy uważasz tak, czy inaczej. Ja zainstalowałem i nie widzę potrzeby powrotu do poprzedniego systemu. Działa ok, a tyle wymagam od systemu operacyjnego.

27.08.2015 14:24
odpowiedz
seba1818
31

Może poczekaj z takim pytaniem aż gra wyjdzie i ktoś w nią w ogóle zagra. Mamy Ci powróżyć ze szklanej kuli? We wtorek premiera, więc będą pierwsze recenzje i opinie graczy.

27.08.2015 09:15
odpowiedz
seba1818
31

[29] milion zostało AKTYWOWANYCH na gog, nie oznacza to, że tam zostały te kopie zakupione.

24.08.2015 17:33
odpowiedz
seba1818
31

[135] Jak mówiłem mania prześladowcza. Dostrzegam zagrożenie, ale jest tak samo duże, jak to, że meteoryt uderzy Cię prosto w głowę. Wejdź sobie w ustawienia steam i zobacz ile mają serwerów pobierania. Bez globalnego kataklizmu nie masz się o co martwić. Po drugie, dokładnie tak jak piszesz, to korporacja która zarabia grube miliony na tym co ma w tej chwili. Weźmy taki rynek. Pierdółkowata skórka na broń do CS:GO. 2200 sztuk sprzedanych w 24 godziny. 1 cent za sztukę ląduje u Gabe'a. 22$ dziennie za jedną najtańszą skórkę.

24.08.2015 06:32
odpowiedz
seba1818
31

[131] E-booki - używam i sobie chwalę, szczególnie w podróży.
MP3 - tu mogę się zgodzić, ale jak ktoś nie ma słuchu absolutnego, to i tak różnicy nie zauważy.
Serwery - pewnie, że utrzymanie kosztuje, ale taki Steam zarabia na nich takie pieniądze, że koszty utrzymania są przy tym pomijalne. I takie serwery nie stoją w jednym miejscu, więc nawet zniszczenie jednej nie wpłynie na dostęp do gier tych milionów.
Może ludzie i są głupi, ale niektórzy mają do tego jeszcze jakąś manię prześladowczą.

23.08.2015 12:16
odpowiedz
seba1818
31

[129] A myślisz, że mi się "automagicznie" taka linia pojawiła? Nie, zamówiłem kablówkę i, popatrz jakie dziwy, ZAŁOŻYLI MI. A dlaczego telefon stacjonarny? O kablówkach słyszał? Albo o firmach, które oferują podłączenie kablowe do internetu?

23.08.2015 11:12
odpowiedz
seba1818
31

[127] Mieszkasz w Warszawie i masz internet przez modem? Jakieś skłonności masochistyczne? Wybacz, ale mieszkam w dużo mniejszym mieście i za internet 100 Mb/s bez żadnego limitu i płacę niecałe 50 zł. Potrafię jeszcze zrozumieć kogoś, kto mieszka na wsi i naprawdę nie ma możliwości żeby ten szybszy internet założyć. Ale nie w dużym mieście, gdzie możliwości jest pełno.

22.08.2015 22:36
odpowiedz
seba1818
31

[27] Dlatego nie zaprzeczam, że problemy były. Zresztą napisałem poprzednio, że nie u wszystkich, co nie oznacza, że wszystko było pięknie. Mam nadzieję, że dadzą radę grę połatać, bo jest to całkiem fajna gra (skoro ją mimo problemów skończyłeś, to chyba nie zaprzeczysz). Co do Unity, to zagrałem dopiero w styczniu i muszę przyznać, że gra działała świetnie, jeśli chodzi o płynność. Co znowu nie oznacza, że nie miała problemów na początku.

22.08.2015 19:59
odpowiedz
seba1818
31

[24] Ja tam widzę około 7 tyś pozytywnych i niecałe 9 tyś negatywnych, więc nie tylko u (polskich) graczy gra działa dobrze.

22.08.2015 12:23
odpowiedz
seba1818
31

[123] czyli uważasz, że autor tego materiału powinien przed jego nakręceniem nabawić się schizofrenii i kłócić się ze sobą, która opcje jest lepsza? Od tego mamy właśnie forum, żeby podyskutować po obejrzeniu materiału.

22.08.2015 12:18
odpowiedz
seba1818
31

[16] Niektórzy widocznie mają szczęście i u nich gra działa dobrze. Ja też nie narzekam na większe spadki a gram ze wszystkimi detalami włączonymi. Widocznie kwestia szczęścia, lub też gra gryzie się z czymś, czego nie mam :)

19.08.2015 23:36
odpowiedz
seba1818
31

Zwracam honor. Rzeczywiście mój błąd, że przeczytałem wątek trochę po łebkach w trakcie pisania postu.

19.08.2015 21:43
odpowiedz
seba1818
31

[95] Troszeczkę chyba za daleko poszedłeś ze swoimi wróżbami. Jeśli chodzi o samochody, to raczej nigdy tak się nie stanie. Dlaczego? Bo w przypadku samochodów (i innych rzeczy fizycznych) zarabiają nie tylko na sprzedanej sztuce. Dolicz do tego części zamienne. Kupując samochód nie odłożysz sobie kilkudziesięciu zł miesięcznie żeby za jakiś czas kupić. Z grą możesz tak zrobić. Więc producentowi samochodu bardziej opłaca się sprzedać części samochodowe do tego używanego samochodu niż nie sprzedać nic. Bo jak Cię nie stać na nowy samochód, a nie będziesz mógł kupić używanego, to będziesz korzystał z transportu publicznego. Tak samo np. producenci drukarek zarabiają przede wszystkim na eksploatacji urządzenia, a nie jego sprzedaży.
Co do samej odsprzedaży gier na steam, to oczywiście masz rację. Kwestia zaimplementowania funkcjonalności. Nawet mają już miejsce, gdzie taki handel mógłby się odbywać i na którym mogli by również zarabiać ściągając prowizję od transakcji. Zresztą powoli ten rynek normalnieje, może doczekamy się i tego.

19.08.2015 19:28
odpowiedz
seba1818
31

Ja już od dawna pudełek praktycznie nie kupuję. Po pierwsze: wygodniejsza jest dystrybucja cyfrowa. Chcę kupić grę, idę na stronę jakiegokolwiek sklepu, do koszyka, szybki przelew/paypal i 2 minuty później grę podpinam pod steam/cokolwiek innego i niedługo później mogę zagrać. Nie zagraca mi nic pokoju. Nie muszę szukać gdzie ja tą płytę położyłem (jakbym miał znaleźć konkretną grę z tych, które mam w tej chwili na steam w pudełku, to bym się chyba szybciej pochlastał). Jasne, że może się okazać że steam na chwilę padnie i nie będę mógł gry ściągnąć (chociaż nie pamiętam takiej sytuacji w ostatnim czasie), czy uruchomić gry. Z uruchomieniem to też zależy od gry, bo pewnie większość działa bez problemu off line. Nie obchodzi mnie, ze to licencja, czy jak to niektórzy piszą, wypożyczenie gry. Niektóre gry mam ładne kilka lat i jakoś nie mam żadnych problemów z dostępem do nich. Steam kliedyś padnie? Możliwe, ale nie w najbliższym czasie. Zresztą nawet jak padnie, to na 99% będzie podobnie jak z przenoszeniem gier z GfWL. Książki też wolę kupićw wersji cyfrowej. Z reguły są tańsze (może niewiele, ale jednak - trzeba wiedzieć gdzie szukać). Nie zajmują miejsca w pokoju (a nie mieszkam w wypaśnym 100m2 domu, tylko w małym mieszkaniu) i wygodniej się czyta na dobrym czytniku.

[1] cyfryzacja gier już nastąpiła. Widać to po coraz mniejszym udziale wydań pudełkowych. Co do Steam'a, to dlaczego niby mieli by banować konto? Na to trzeba sobie zasłużyć. Nie kupujesz gier w szemranych sklepach, to nic Ci nie będzie.

[9] No to zdejmie. I co z tego? Jak mam grę na koncie, to Gabe może się kłócić z kim chce. Nie raz już jakaś gra "wypadała" ze Steam'a, co nie znaczy że Ci, którzy grę mieli stracili nagle do nie dostęp. Więc argument z dupy. Co do cen, to zgadza się. I powiem że będzie jeszcze gorzej, bo nasza kochana Unia planuje ujednolicić ceny "dóbr" cyfrowych w całej Unii (na pewno nie na niższym poziomie, tylko na 60 euro). Więc pewnie od przyszłego roku, żeby kupić grę taniej, trzeba będzie kupić pudełko (o ile i te ceny się nie zmienią, a jużteraz do tego dążą).

[15] Nie szybciej było ściągnąć?

[22] A co komu po Twoim numerze konta? Bo najwyżej tyle by się z tego przelewu dowiedzieli. Na marsie się chowałeś przez ostatnie kilka (dziesiąt) lat? O ile jeszcze rozumiem obawę przed podawaniem numeru karty kredytowej, to obawa przed zrobieniem przelewu jest dla mnie objawem choroby psychicznej.

[28] żeby ktoś ukradł mi konto steam, musiałby pierwsze mieć mój telefon. Mało prawdopodobne. Nawet mniej niż włamanie do mieszkania i wyniesienie kolekcji płyt.

[32] Ty w dalszym ciągu myślisz że kupując wersję na płycie staje się ona Twoją własnością? Licencja jak najbardziej Cię obejmuje niezależnie od nośnika.

[38] trudno się z tym nie zgodzić. Z punkty widzenia klienta jest to duży minus, że gry nie można odsprzedać. Ale trudno się dziwić też wydawcy, że próbuje rynek wtórny zlikwidować. Dla nich to niczym nie różni się od piractwa, bo tak czy inaczej nie zarobią.

[39] Przewagę masz taką, że kupując grę wspierasz ludzi, którzy spędzili kawał czasu żeby ten produkt stworzyć. Dzięki temu rynek się rozwija, bo wydawca ma pieniądze na inwestycje. Piracisz, nie narzekaj ma coraz słabszą jakość gier, bo przyczyniłeś się do tego.

[45] zrozum, że w przypadku oprogramowania nie ma czegoś takiego jak własność. Kupując płytę, kupujesz de facto licencję na użytkowanie danego oprogramowania (którą to MUSISZ zaakceptować, żeby wogóle to oprogramowanie zainstalować).

[62] A co w tym dziwnego? Mając internet 100Mb ściągasz około 45 GB danych w godzinę (a to nie jest w tej chwili jakiś strasznie szybki internet). Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nadal nie wszyscy mogą mieć takie łącze, ale z roku na rok sytuacja jest coraz lepsza.

[69] Zawsze można kupić kartę prepaid (w wersji cyfrowej :)) i problem z głowy. Nie raz tak robiłem.

[72] Jest standardem, ale nie u nas. Zazwyczaj kupując wersje cyfrową dostajesz kod w dniu premiery.

[75] Zgadzam się. Ostatnio chciałem pograć w Morrowinda i dupa, płyta pęknięta.

[77] Ciekawe. Ostatnio zmieniałem kompa. Wystarczyło przenieść katalog Steam na dysku zewnętrznym i wszystko było gotowe do uruchomienia.

[86] Nie wiem co brałeś, ale rzuć to. Jakim cudem można mówić o monopolu jeżeli jest kilka konkurencyjnych platform? Do Twoich argumentów dodam jeszcze: płyta pękła, porysowała się i napęd nie czyta, napęd padł, szczur Ci przegryzł kabel od zasilania i spalić Ci kompa przez spięcie... A moment, to wtedy płytę możesz sobie na lusterku w samochodzie powiesić.

18.08.2015 12:53
odpowiedz
seba1818
31

[26] głąbem to Ty właśnie jesteś. Wystarczy przeczytać Twój post. I to nawet już nie o treść chodzi (chociaż to też), ale w jaki sposób go napisałeś. Widząc takie posty z całego serca kibicuje MS, żeby to piractwo zablokował, bo może dzięki temu ktoś taki jak Ty skupi się na nauce, a nie grach.

14.08.2015 16:23
odpowiedz
seba1818
31

[32] Co do pierwszego się zgodzę, konsola jest tańsza. Co do wygody to bzdura totalna. Na PC klikasz 2 razy ikonkę i grasz. I co z tego, że GTA miało 7 płyt, jak nie trzeba ani jednej do gry. Jedynie co najwyżej do instalacji, chociaż jak ktoś ma dobrego neta, to szybciej będzie ściągnąć z serwera Rockstar.

14.08.2015 10:00
odpowiedz
seba1818
31

[18] Proponuję zapoznać się z terminem "zazwyczaj", bo najwyraźniej nie masz pojęcia co oznacza. Zazwyczaj gry wychodzą równocześnie na wszystkie platformy. Zdarzają się wyjątki, jak GTA V (tylko opóźnienie zazwyczaj jest góra miesiąc). Zazwyczaj też nie można jakości gier na PC wiele zarzucić. Batman jest wyjątkiem (i tu też zależy, bo u mnie działa bez problemów).

13.08.2015 06:29
odpowiedz
seba1818
31

[47] Racja, ale czy zawsze bierzesz udział w ankiecie? Ja od jakiegoś czasu nie miałem. Statystyka jest statystyką, może być tych użytkowników z kartami 4 GB 6,5 mln, a równie dobrze i 8.

12.08.2015 17:56
odpowiedz
seba1818
31

[31] No to właśnie napisałem, że tych, którzy posiadają nowoczesny sprzęt jest statystycznie na steamie 7 mln. I to są tylko tacy, którzy mogą odpalić gry w pełnych detalach i FHD. I dla tej grupy właśnie konsole spowalniają rozwój. W poprzednim poście podałeś przykład Crysisa. Tak, miał wysokie wymagania, ale można było bez problemu w niego zagrać na słabszym sprzęcie. Wiesz, na pc są tzw. ustawienia graficzne. Teraz nie zagrasz na "pełnym wypasie", ale kiedyś kompa zmienisz i spokojnie pójdzie.
[35] Wyniki ankiety pokazują że jest około 30 mln posiadaczy komputerów, którzy są w stanie zagrać w jakości oferowanej przez konsole, lub wyższej. I nie jestem "jednoplatformowcem szukającym hamulcowych rozwoju". Dla mnie to nawet lepiej, bo wystarczy zmienić sprzęt raz na kilka lat, żeby się cieszyć wysoką jakością grafiki w grach. I jeszcze Twoje wypunktowanie:
1. Jak już puci napisał, nie każdy gra w gry AAA. Niektórym wystarczą proste gierki f2p, które nie mają kosmicznych wymagań. Nie wszystkich też stać na sprzęt hi-end, więc grają na tym, na co mogą sobie pozwolić. Ale w dalszym ciągu jest te 30 mln.
2. A czego Ty się spodziewałeś, że wszyscy na raz się rzucą na windowsa 10? Minęło 2 tygodnie od premiery. Ankieta dotyczy lipca (data premiery to 29 LIPCA). Niechby nawet ankieta została przeprowadzona 1 sierpnia, to mamy całe 2 DNI na przesiadkę. Może uważasz w takim wypadku, że powinno być 100% na windows 10?

11.08.2015 23:24
odpowiedz
seba1818
31

[26] Widocznie się to jednak opłaca. Może procentowo grupa posiadająca sprzęt pozwalający grać w najwyższych detalach nie jest duża (mówię o FHD), ale zobaczmy: załóżmy że jest 100 mln użytkowników Steam (były informacje nawet o 125, ale niech będzie ładna okrągła liczba). Według tego co widzę na Steam w tym momencie: około 7% posiada karty z 4 GB pamięci. Możemy śmiało założyć, że są to gracze hardcorowi, którzy odpalają gry w najwyższych detalach. 7%, czyli 7 mln użytkowników. Całkiem nieźle. Ale ok, nie wszystkich stać na te najdroższe karty. Czyli weźmy może dodatkowo ludzi z 2 i 3 GB. Możemy założyć że też spokojnie w nowe gry mogą pograć, może nie w najwyższych detalach, ale jednak FHD + średnio wysokie większość powinna ogarnąć. Następne 25 mln, czyli łącznie mamy ponad 30 mln potencjalnych klientów na nowe gry. Nie opłaca się? Oczywiście nie oznacza to, że wszyscy się rzucą na każdy tytuł. Po pierwsze, normalny człowiek, który ma jakieś życie nie ogra wszystkiego. Po drugie, każdy ma inne preferencje, jeśli chodzi o gry, a śmiało można powiedzieć że to właśnie na PC oferta, jeśli chodzi o gatunki jest najszersza. Opłacać się opłaca i to coraz bardziej. Świadczy o tym choćby to, że większość gier AAA w tej chwili wychodzi na wszystkie platformy.

04.08.2015 17:13
odpowiedz
seba1818
31

Nim wszyscy zaczniecie tak najeżdżać na Konami, to przeczytajcie proszę jaka jest mentalność Japończyków jeśli chodzi o pracę. I tak ogólnie jak to w tym kraju wygląda. Z naszej strony to rzeczywiście wygląda jak obóz koncentracyjny, ale dla nich jest to norma.

30.07.2015 08:35
odpowiedz
seba1818
31

[107] dlaczego Ci nie działa w full detalach? Sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie. W którym momencie? Pisząc słowo laptop. Nie wiem jaką masz konfigurację, bo takich laptopów jest pierdyliard, ale zazwyczaj grafika w takich laptopach nadaje się co najwyżej do Excela. Ale zgadzam się, z optymalizacją jest różnie. Ale dotyczy to też niestety konsol. Nie raz widziałem posty użytkowników konsol opisujące spadki fpsów.

29.07.2015 22:08
odpowiedz
seba1818
31

Programowanie, to taka dziwna dziedzina, że czasem naprawiając jedną rzecz, psujesz jednocześnie 3 inne. Dlatego zdarza się, że patche poprawiają jakieś błędy, ale pojawią się po takim patch nowe. Dlatego nie ma gier/aplikacji bezbłędnych. Jeżeli pracujesz nad jakąś załóżmy grą 5 lat, to przez ten czas pojawiają się nowe technologie, o których nikt nie śnił nawet, kiedy pracę nad grą zaczynałeś. A przykładowo w momencie wydanie gry są "must have". Co wychodzi z takich gier w wiecznej produkcji widać na przykładzie Duke Nukem Forever. Według tego co piszesz, to powinna być gra idealna. A wyszło słabo. Właśnie dlatego, że świat poszedł naprzód i trzeba było zmieniać kilkakrotnie koncepcję. Więc po pierwsze: pracując zbyt długo nad grą tracisz finansowo. Po drugie: zostajesz w tyle technologicznie, bądź też musisz robić wszystko od początku, żeby to nadrobić.

29.07.2015 20:03
odpowiedz
seba1818
31

warass - oczywiście, że gier na premierę nie kupuje się na Steam. Przynajmniej w naszym kraju, bo na zachodzie cena jest taka sama na Steam, jak i w innych sklepach. Ale nawet kupując wersję pudełkową, w 90% przypadków pod Steam i tak musisz podpiąć. Wyjątkiem w ostatnim czasie był Wiedźmin i GTA V. Więc nawet nie kupując gry na Steamie, korzystasz z jego zalet. Zresztą nawet ceny u nas powoli zbliżają się do cen zachodnich. Więc niedługo może się okazać, że nie będzie żadnej różnicy.

29.07.2015 19:58
odpowiedz
seba1818
31

Absolutnie nie piszę, że robi to na złość. Po prostu nie wie kiedy odpuścić. W tej branży perfekcjonizm nie jest zaletą. Choćbyś pracował nad aplikacją lata, to i tak bugi wyjdą.

29.07.2015 18:26
odpowiedz
seba1818
31

Tylko te piękne czasy, jak to nazwałeś, "rzeźby" dawno już minęły. Nie pamiętam, kiedy ostatnio musiałem zrobić coś więcej niż po prostu zainstalować grę i grać. Owszem, problemy się zdarzały, ale wyłącznie w grach starszych. Zazwyczaj rozwiązanie polegało w takich przypadkach na uruchomieniu w trybie zgodności i/lub jako administrator. Też nie mam wiele czasu na granie, bo mam też inne czasochłonne hobby (modelarstwo), lubię przeczytać czasem książkę, czy gdzieś wyjść z domu. I nie tracę go na walkę z kompem. Jeśli jest tak jak piszesz z aktualizacjami i instalacją na nowych konsolach, to w tej kwestii konsole dorównały w tym momencie PC.

29.07.2015 18:17
odpowiedz
seba1818
31

Oczywiście każdy z nas chce jak najlepszych gier. I tak jak napisałem, można przenieść premierę o jakiś czas. Ale w końcu trzeba tą grę wydać. Bo w przeciwnym wypadku nie zwrócą się koszty jej wyprodukowania. Widocznie cierpliwość Konami się wyczerpała. Co do tytułów, które wymieniłeś, to Unity w momencie gdy w tą grę grałem chodziła bardzo dobrze (styczeń). Batman na moim kompie działa ok (ale rozumiem tych, co mają z nim problemy, nie na darmo został wycofany ze sprzedaży - i w tym przypadku gra też była przenoszona), Wiedźmin 3 nie sprawiał mi od początku większych problemów, a gram od premiery. I też zaliczył solidną obsuwę. Nawet redzi się wypowiadali, że nie udało im się wszystkiego zaimplementować, ale grę wydać musieli, bo po prostu nie było ich stać na kolejne przesunięcie premiery. Masz rację, taki to jest biznes, że nie zawsze da się wydać grę idealną. Czasem trzeba iść na pewne ustępstwa.

29.07.2015 16:51
odpowiedz
seba1818
31

warass - tak jak pisałem, mam doświadczenie tylko z PS3, jeżeli na PS4 jest tak jak piszesz, to duży postęp. Jak wygląda sprawa updateów? Tak jak napisał not2pun w [99]?
not2pun - nie pamiętam, żebym instalował jakąkolwiek grę ze steam z płyty. Nawet jeżeli kupiłem wersję pudełkową, to po prostu podpinałem do Steam i ściągałem. Szybko i bez problemu.

29.07.2015 16:43
odpowiedz
seba1818
31

Z jednej strony, jako gracz, cenię takie podejście twórcy. Z drugiej, tak jak pisze Zorpen, firma nie może bez końca przesuwać premiery gry, bo twórca jest niezadowolony z jej stanu. Każdy miesiąc po planowanym terminie premiery, to są miliony dolarów straty dla firmy. Bo trzeba ludziom zapłacić. Można to tolerować do pewnego czasu (zawsze wlicza się w planie wydawniczym możliwość, że coś pójdzie nie tak i trzeba będzie premierę przesunąć), ale nie można tego ciągnąć w nieskończoność. Bo im dłużej produkcja trwa, tym mniej firma zarobi na takim tytule (możesz sobie aenwu pisać, że pieniądze nie są w życiu najważniejsze, ale do ciężkiej cholery rozmawiamy tutaj o biznesie, a nie o dziele sztuki - jeżeli Kojima chce zrobić dzieło sztuki, niech wyłoży swoje pieniądze i niech siedzi nad grą nawet do usranej śmierci). Konami interesuje zysk. To wszystko, takie jest "prawo dżungli". Pewnie, że chcą wypuścić jak najlepszy produkt, bo dzięki temu następna część też się dobrze sprzeda. Zrobią crapa, to następnej gry też nikt nie kupi. Ale dochodzi się do momentu, że grę trzeba wydać, czy szanowny twórca jest z niej zadowolony, czy nie. Bo po prostu przestaje być opłacalne. Najwidoczniej tutaj doszło do różnicy zdań. Niekoniecznie chodzi o to, że Konami chciało wpłynąć na grę jako taką. Rozumiem Kojimę jako twórcę (i osobiście chciałbym żeby było takich ludzi więcej), ale rozumiem też Konami jako jego pracodawców.

29.07.2015 14:41
odpowiedz
seba1818
31

[93] po pierwsze zainstalować i tak musisz. I trwa to dłużej niż na PC (pisze tu o ps3, z innymi konsolami doświadczeń nie mam). Po drugie, w większości przypadków na PC po prostu ściągasz najnowszą wersję ze steama i grasz. Na ps3 instalujesz grę, uruchamiasz ją, konsola daje Ci w pysk wiadomością, że musisz ściągnąć 15 patchy, wiec je ściągasz. Restartujesz grę, by znowu dostać w pysk instalacją tych patchy. I dopiero grasz. Po czym tydzień później chcesz zagrać, a tu następny się pojawił i zamiast rozerwać się po pracy znowu dostajesz w pysk. Na steamie instalują się one same w czasie kiedy ja robie coś innego. Więc gdzie ta wygoda konsoli?

29.07.2015 08:28
odpowiedz
seba1818
31

[24] po pierwsze podaj jakiś dowód, że zostało to wycięte. A może po prostu od początku było to tak zaplanowane? Skoro miałeś, jak to pięknie ująłeś, wyjebane na te dodatki, to skąd ten ból duży teraz? Jak mam na coś wyjebane, to mam... wyjebane. I nie skarżę się całemu światu, że wydali za późno. I co Cię obchodzi, że ktoś chce zapłacić 10 dolarów za skórkę dla konia? Wydaje Twoją kasę? Nie. Czy ta skórka ma wpływ na gameplay? Również nie.

28.07.2015 18:12
odpowiedz
seba1818
31

UV - To ja chyba też normalnym graczem nie jestem, bo zazwyczaj gram na PC, ale kupiłem PS3 właśnie żeby pograć w exy. Ja tu nic nie normalnego nie widzę, więc może mnie oświecisz. Gram na PC głównie ze względu na wygodniejsze sterowanie. W 90% przypadków klawiatura + myszka sprawdzają się dużo lepiej. W pozostałych przypadkach nic nie stoi na przeszkodzie żeby podłączyć pada z PS3 i na nim grać. Więc dla mnie konsola nie ma absolutnie nic do zaoferowania oprócz właśnie exów. Co do cen gier, to oczywiście masz rację. Taki trend (mówimy o naszym rynku, bo na zachodzie te ceny są równe) można zauważyć mniej więcej od premiery nowej generacji konsol. Nie mówię, że one się do tego przyczyniły oczywiście, bardziej chodzi o to co też napisałeś, czyli granie u nas się powoli "cywilizuje". Powoli do graczy dochodzi, że lepiej zapłacić za grę i wesprzeć twórców (choćby na wyprzedażach) niż piracić. Co do samego tematu wątku, to to czy jest w co grać zależy właśnie od perspektywy. Dla kogoś, kto traktuje konsolę jako główną platformę do gier, to oczywiście gier jest masa i każdy coś dla siebie wybierze. Dla kogoś takiego jak ja... Cóż, jest bieda. W tej chwili zainteresowało mnie może ze 3 gry, z czego jedna wyszła. Oczywiście w takim przypadku kupno konsoli nie ma sensu. Jeżeli sytuacja się zmieni, to pewnie zaopatrzę się.

Niedzielny Gracz [51] - takich bzdur to ja już dawno nie czytałem. Więc uważasz, że kupując komputer za 5 tyś nie stać mnie na konsolę za 1,6? I jeszcze [60] - Porównanie jeszcze głębiej w lesie. Czyli idąc Twoim tokiem rozumowania kombi jest droższe od Ferrari? Chyba będę musiał odwiedzić salon Ferrari. Niech stracę, wymienię moje kombi na jakikolwiek model. Jeżeli mamy trzymać się Twojego porównania, to raczej PC niech będzie tym kombi, a konsola to raczej skuter, którym możesz się wybrać na przejażdżkę. Co do samej sprzedaży, kolejna bzdura. Gry na PC sprzedają się coraz lepiej, co zauważają sami deweloperzy (niby skąd coraz więcej gier jest sprzedawanych na wszystkie platformy?). Weźmy choćby takie Dark Souls 2 (gra TYPOWO konsolowa). Niedawno był tu artykuł o sprzedaży tej gry. I okazało się że na PC sprzedało się mniej więcej tyle samo, co na konsolach (biorąc pod uwagę że pod konsolami mam na myśli 2 4 urządzenia, to na PC sprzedało się najlepiej). Ta różnica w sprzedaży jest coraz mniejsza i będzie maleć. I jeszcze jedno, gry na PC nie są tańsze. Ok, są, ale tylko w małej ilości krajów (jak np JESZCZE Polska).
[61] W obecnych czasach, jeśli mówimy o prostocie obsługi gier, to nie ma różnicy między PC, a konsolami. Obecnie na PC, jedyne co musisz zrobić to podpiąć grę pod Steam, kliknąć instaluj i potem graj. Właściwie wszystko Steam robi za użytkownika.

28.07.2015 14:24
odpowiedz
seba1818
31

[5] Skoro nie można, to powiedz mi dlaczego od 8 lat przy okazji wystawiania faktury składam też oświadczenie o przekazaniu praw autorskich? Podobnie jak około 500 innych osób pracujących w tej samej firmie. Więc jeszcze raz. Kojima wykonywał tylko swoją robotę, za którą otrzymywał wynagrodzenie. To, że będzie dopisek, czy go nie będzie, to czysty marketing i nie ma nic wspólnego z prawami autorskimi. W creditsach na pewno Kojima się pojawi. Jak setki innych osób, które nad grą pracowały.

28.07.2015 12:49
odpowiedz
seba1818
31

[1] jedyne co może zrobić, to się ładnie po japońsku ukłonić i opuścić budynek jak już skończy się mu umowa czy kontrakt. Jest pracownikiem firmy, czy też ma z Konami kontrakt, co oznacza, że nie ma żadnych praw do chociaż jednej literki w kodzie gry. Nie twierdzę, że Konami robi dobrze, bo moim zdaniem tylko na tym straci, ale mają do tego pełne prawo.

22.07.2015 14:23
odpowiedz
seba1818
31

[634] co do kwestii kultury na forum nie mamy o czym dyskutować, bo w tej kwestii się zgadzam. Może jak napisał aenwu chama kultury nie nauczysz, ale z doświadczenia wiem, że jeżeli dyskusja jest prowadzona na argumenty, to i trolli jakby mniej. W kwestii popularności, to niestety jakość postów nie ma tu żadnego znaczenia. Zgadzam się, że na ilości 600 postów i są one w większości rzeczowe. Ale problem w tym, że nabijanie je w 3. To właśnie świadczy o popularności. Osobiście życzył bym sobie zęby inne wątki trzymały taki poziom merytoryczności jak ten, ale to nie zmieni faktu ze MGS jest mniej popularny. Choćby liczby które podałeś. Piszesz ze seria sprzedała się w 25 mln sztuk. To mniej niż samo GTA V na konsole starej generacji. Nie przeczę, że seria jest popularna. Skądś ta sława Kojimy się wzięła. Ale nie jest tak popularna w naszym kraju. A piszemy na forum portalu przeznaczonego na nasz rynek.

22.07.2015 13:46
odpowiedz
seba1818
31

[144] To o czym piszesz jest spowodowane ogólnie brakiem moderacji na tym forum. Jedyna jej forma jaką zauważyłem jest wątek, gdzie sami użytkownicy zgłaszają naruszenia regulaminu. Ale nie możesz mieć o to pretensji do redaktorów portalu, którzy na forum są takimi samymi użytkownikami jak Ty. Co do popularności gry, to wyznacznikiem może być właśnie ilość postów w wątku o danej grze (co zresztą opisałem w moim poście w wątku MGS). Jeżeli ktoś ma wgląd w ilość odsłon danego newsa na stronie, to taka informacja tez może być wyznacznikiem (a podejrzewam, że redaktorzy dostęp do takiej informacji mają).
Co do ostatniej części wypowiedzi, to zgadzam się z UV-em jeśli chodzi o sens, bo zdanie ze nie ma w co na PS4 grać jest co najmniej kontrowersyjne. Jednak szanowny redaktorze może trzeba to było napisać w trochę inny sposób.

22.07.2015 13:12
odpowiedz
seba1818
31

[631] nie piszę, że on zrobił dobrze pisząc to co napisal, ale jeżeli zgłasza się do kogoś pretensje się o brak kultury, to pasuje pokazać przede wszystkim swoim zachowaniem jak to powinno wyglądać. Może akurat coś się nauczy. Co do wiedźmina, to podałem go jako przykład gry popularnej, co właśnie przekłada się na ilość newsów o niej. Co do ich jakości, to zdarzają się lepsze i gorsze, bez względu na tytuł gry.

22.07.2015 07:11
odpowiedz
seba1818
31

Panowie, krytykujecie redaktorów GOL-a, ale zastanawiam się tak naprawdę za co? To, że jest tyle newsów ile jest? I tak jest ich dużo jak na zainteresowanie wywoływane przez tą grę. Niech tu przykładem będzie chociażby sam wątek o MGS. Jesteśmy właśnie na stronie 4 tego wątku. W większości posty piszecie we 3. Porównajcie sobie to chociaż do GTA V, czy wiedźmina. GTA V - wątek przed premierą 49 stron (zgadzam się, w większości syf, ale pokazuje skalę zainteresowania grą), wątek popremierowy 15 stron. Wiedźmin 3 - 39 stron postów. Możecie pisać, że te gry są słabe (chociaż nie są, to żę nie trafiły w wasz gust nie oznacza od razu że to crapy). Fakt jest faktem, że wywołują zainteresowanie na stronie, więc redakcja o nich pisze. Co do kultury na forum, to cóż, trudno się nie zgodzić, że jest jaka jest. Problemem jest to, że nie trzyma tu nikt standardów. Chociaż z drugiej strony, to Yoghurt był i tak delikatny jak na standardy panujące na gol-u. Sami też się w ostatnich postach nie popisaliście, chociażby celowo przekręcając nick.
[627] Dlaczego dodatki do wiedźmina miały by się recenzji nie doczekać? MGS V na pewno też się doczeka, więc nie bardzo rozumiem do czego pijesz. Czy te dodatki mają mniejszą wartość? Bo Ciebie nie interesują?

21.07.2015 15:58
odpowiedz
seba1818
31

Yadin i Phantom Pain
Portal pisze o grach, które są najbardziej popularne i najwięcej ludzi je kupi. Phantom Pain jest jednak niszą, dlatego i wiadomości o nim mniej. Osobiście jestem grą zainteresowany, chociaż decyzję o zakupie podejmę po premierze. Po pierwsze nie wszystkie rozwiazania gameplayowe do mnie przemawiają, a po drugie afery wokół Konami i Kojimy tez nie nastawiaja pozytywnie. Jeżeli chodzi o tych psychofanów, to coś w tym jest. Nikt nie płacze co chwila ze jest mało wiadomości o wyczekiwanej przez nich grze tylko wy. Po drugie, śledzę wątek pecetowy o grze i nie widziałem jeszcze żeby ktoś w każdym poście odliczał czas do premiery, a wy robicie to nagminnie. GOL nie jest jedynym źródłem informacji, jeżeli jest wam mało, to jak ktoś już napisał, może trzeba tych informacji szukać na forach, czy też portalach tematycznych związanych z daną grą.

11.07.2015 16:49
odpowiedz
seba1818
31

[28] Więc dlaczego mamy liczyć razem, skoro nie jest to jedna platforma? Bo Ty tak powiedziałeś?

10.07.2015 23:43
odpowiedz
seba1818
31

[25] Uruchom np grę z XBONE na PS4. Jeżeli Ci się uda, to zgodzę się z Tobą że konsole liczymy razem. Jeżeli się nie uda, to są to oddzielne platformy.

09.07.2015 18:58
odpowiedz
seba1818
31

[91] Bo niestety większość laptopów do gry się nadaje średnio. Te, które są do gier przystosowane kosztują dużo i raczej FHD już obsługują. Co do dual screenów, to też może być różnie. W statystykach masz primary display resolution. Czyli równie dobrze może mieć drugi monitor, ustawiony jako secondary, bo np często korzysta z laptopa bez podłączania monitora (wygodniej, bo nie trzeba wszystkiego przestawiać za każdym razem - coś o tym wiem, bo mam laptopa firmowego i zazwyczaj go wykorzystuję w pracy przy biurku, więc monitor jest ustawiony jako primary, ale jak trzeba czasem z domu się połączyć, to ustawienia wyświetlania leżą). Więc mogą korzystać w grach z monitora - logiczne, bo chyba zgodzisz się że lepiej grać na 23 calach niż na 15 - a w innych przypadkach używają wyświetlacza z laptopa. A w tym wypadku statystyki tego nie obejmą. W przypadku statystyk wielomonitorowych mamy tylko sumaryczną rozdzielczość, więc ciężko cokolwiek z tego wyciągnąć.
[94] Na czym ta moja hipokryzja ma niby polegać? Od kiedy dyskusja równa się gównoburzy? Jeżeli ktokolwiek próbuje taką tu rozpętać, to raczej Ty.

09.07.2015 14:16
odpowiedz
seba1818
31

[82] 1366x768 jest rozdzielczością bardzo często stosowaną w laptopach, więc ten wzrost może oznaczać tylko tyle, że ludzie przesiadają się na laptopy. Tylko nie są to sprzęty do gier. Dlatego napisałem, że dobrze by było zobaczyć statystyki oddzielnie dla laptopów i desktopów. Z drugiej strony część z użytkowników laptopów może równie dobrze mieć monitor jako dodatkowy wyświetlacz, o czym również pisałem, a czego statystyki nie obejmują. Według statystyk ponad 1/4 użytkowników korzysta z dwóch monitorów i też zanotowała wzrost.
[84] Ależ właśnie bierzemy pod uwagę całość rynku. Czyli to co jest oferowane i to czego ludzie używają (i również to co uważają za standard obecnie). I patrząc na pełen obraz widzimy że FHD jest w tej chwili standardem. Ty się czepiłeś tylko tych statystyk całkowicie pomijając inne zmienne.
[85] Dlaczego gównoburzę? My tu całkiem kulturalnie dyskutujemy. Nikt nikogo nie obraża, nie wyzywa, więc skąd ta gównoburza Ci się wzięła?
[89] Bo on tak mówi, więc to jest święte. Wiesz, my tylko skalnymi trollami jesteśmy, więc co my tam wiemy.

09.07.2015 12:46
odpowiedz
seba1818
31

[77] Ale ja się z Tobą zgadzam, że ta przesiadka cały czas trwa. Z powodów jakie już kilka razy opisałem, ale Ty nie przyjmujesz ich do wiadomości. Mimo wszystko jest to w tej chwili standard. Co do Blue-Ray, to też uznałbym to za standard... zależnie od zastosowania. Jeżeli chodzi o filmy, to jak najbardziej w tej chwili jest to standard. Tak samo jeżeli chodzi o gry konsolowe. Gry PC już nie. I to nie dlatego, że mało ludzi ma czytnik. Po prostu nie ma takiej potrzeby. Na rynku PC standardem są wersje digital gier. Nawet jeżeli ktoś kupuje pudełko, to i tak musi podpiąć grę pod jakąś platformę dystrybucji cyfrowej. Jedyną grą, którą instalowałem z płytki ostatnio było GTA V. Znacznie szybciej jest po prostu ściągnąć ze steam. I jeszcze druga zaleta. Chciałem sobie dzisiaj pograć w Morrowinda, wyciągam płytkę - pęknięta. No więc pograne.
Co do statystyk Steam, to w dalszym ciągu uważam, że one tylko standard potwierdzają. Jeżeli byłyby inne rozdzielczości w zbliżonej ilości do FHD, to bez słowa bym się z Tobą zgodził, że takiego standardu nie ma. Jednak przewaga jest na tyle wyraźna, że o standardzie możemy spokojnie mówić. Tak samo można mówić że standardem w tej chwili dla użytkowników laptopów jest 1366x768, która to też stanowi dość pokaźną liczbę użytkowników. Swoją drogą, to ciekawe jakie byłyby wyniki jeżeli by wziął pod uwagę tylko desktopy.

09.07.2015 11:26
odpowiedz
seba1818
31

Nie kupują masowo, bo monitora się nie zmienia tak szybko. Większość po prostu pracuje na tym, co ma. Padnie, to kupuje się nowy. Jakby nie to, że stary mi padł, to nadal pewnie bym go używał. Jednak kupując nowy, kupuję FHD, bo niższe rozdzielczości są już w tej chwili przestarzałe. Nie może być standardem coś, co jest aktualnie już przestarzałe.
Powiem więcej, już nie tak długo pozycję monitorów FHD zajmą 4K. I to one będą standardem, bo nikt już FHD nie będzie kupował. Ale dalej się może okazać że FHD nie będzie miało tych 50%. Technika idzie tak do przodu, że nie można uznawać za standard tego, co użytkownicy mają aktualnie w domu, bo nigdy takiego standardu nie będzie.

09.07.2015 10:48
odpowiedz
seba1818
31

Tylko nawet Ci, co nie korzystają z FHD nadal uważają to za obecny standard. Więc jest on standardem. Przeczytaj definicję jeszcze raz i postaraj się tym razem ją zrozumieć. Nikt obecnie nie kupi monitora z rozdzielczością niższą niż FHD, bo byłby całkiem po prostu przestarzały. Czyli FHD jest standardem. Producenci oferują największą ilość monitorów FHD, bo jest on standardem. Największa liczba użytkowników używa tego typu monitorów. Jedynym wyjątkiem są użytkownicy laptopów (chociaż w statystykach steam mamy primary display, czyli nie jest wykluczone, że używają także monitora jako drugi wyświetlacz. Czyli jest on standardem. Ile jeszcze argumentów potrzebujesz?

09.07.2015 08:13
odpowiedz
seba1818
31

[67] No właśnie dane właśnie to potwierdzają. Możesz zaklinać rzeczywistość, ale właśnie tak jest. Dlaczego? To już pisałem kilka razy w poprzednich postach. Zresztą przeczytaj sobie jeszcze raz definicję standardu i powiedz w jakim miejscu FHD tej definicji nie spełnia.

08.07.2015 21:12
odpowiedz
seba1818
31

[65] Ok, widzę że żadne argumenty nie mają szans Cię przekonać. W takim razie może powiesz co według Ciebie jest standardem? Mamy właściwie 2 dominujące rozdzielczości (wg statystyk Steam). Są to 1920x1080 i 1366x768 (podejrzewam że to laptopy). Inne są w ilościach nie przekraczających 10% (właściwie to tylko 1600x900 przekracza 6%). Co w takim razie powinniśmy uznać za standard? To co jest w danej chwili oferowane w największej ilości przez producentów monitorów i zarazem jest używane przez największą część użytkowników? Czy może jakąś inną rozdzielczość, która ani nie jest popularna wśród producentów, ani nie jest używana przez dużą liczbę graczy? Dla mnie odpowiedz jest oczywista i ciekawy jestem jak uargumentujesz swoją odpowiedź.

08.07.2015 20:10
odpowiedz
seba1818
31

[63] tylko że Ferrari nie kosztuje tyle co Opel. A w przypadku monitorów można taki kupić za około 400 zł. Nie jest to pułap cenowy Ferrari. Kwestią jest to, że dopóki stary jakoś działa to nie ma parcia na wymianę.
Zresztą jeżeli według Ciebie standardem nie jest w tej chwili FHD, to dlaczego wszyscy producenci gier taką rozdzielczość implementują? Przecież dużo łatwiej byłoby optymalizować gry pod np. 1440x900. Bo właśnie taki jest w tej chwili standard w grach (przynajmniej PC). Za kilka lat standardem będzie 4K. Nie będzie to oznaczało, że większość graczy będzie taki monitor posiadała. Po prostu zajmą one obecną pozycję monitorów FHD. Co do statystyk Steam, na które się powołujesz. Nie wiem na jakiej liczbie użytkowników są one przeprowadzane. Jeżeli na wszystkich, to jeżeli Steam ma 125 mln użytkowników, 38% daje sporą liczbę (FHD i wyżej). Jeżeli jest to robione na podstawie ankiet, które co jakiś czas się pojawiają, to nie wszyscy biorą w tym udział. Ja na przykład nie brałem.

08.07.2015 18:46
odpowiedz
seba1818
31

[61] Proszę Cię, zaraz zacznę wątpić w Twoją inteligencję. Oczywiście obecna produkcja nie ma nic do tego, co użytkownicy mają w domu, ale nie o tym cały czas rozmawiamy. Szczególnie w przypadku produktów o długim okresie życia (do takiego zbioru możemy zaliczyć monitory, bo nikt nie kupuje nowego co roku, bo jakiś nowy bajer został wynaleziony). Jeżeli najbardziej poszukiwanym monitorem jest w tej chwili monitor obsługujący rozdzielczość HD (o czym świadczy ilość takiego typu produktów), to znaczy że właśnie taki monitor będzie standardem, bo ludzie właśnie taki produkt chcą kupić. Nawet jeżeli ktoś ma komputer, który nie obsłuży tego w grach, to przyda mu się chociażby w przeglądaniu internetu. A jeszcze raz, monitora nie kupuje się na rok, tylko na dłuższy czas, podczas którego komputer można wymienić kilka razy.

08.07.2015 18:30
odpowiedz
seba1818
31

[59] W którym momencie napisałem, że " tak naprawdę więcej ma monitor fullHD, ale go nie używa"? Nie przypominam sobie takiego zdania z mojej strony. Napisałem tylko że zdecydowana większość oferowanych w tej chwili monitorów obsługuje rozdzielczość FHD lub wyższą. Z tego wynika, że taki produkt jest najbardziej w tej chwili poszukiwany przez kupujących (czyli jest standardem według definicji).

08.07.2015 18:17
odpowiedz
seba1818
31

[57] Tak, kto ma to używa. Ja na przykład ABS-u nie mam. To nie znaczy że nie jest standardem jeżeli większość (jak nie wszyscy) producentów go oferuje. Cytat z wiki:
Standard - wspólnie ustalone kryterium, które określa powszechne, zwykle najbardziej pożądane cechy czegoś, np. wytwarzanego przedmiotu (np. standardem jest, że każdy współcześnie wytwarzany telewizor wyświetla kolory) czy ludzkiego zachowania (norma kulturowa).

Zgodzisz się chyba, że przeciętny użytkownik idąc dzisiaj do sklepu po monitor będzie szukał po pierwsze monitora, który obsługuje rozdzielczość FHD. Tak samo kupując telewizor. Nie ważne że większość ludzi może jeszcze oglądać programy telewizyjne na Rubinie. W tej chwili Rubin standardem nie będzie.

08.07.2015 18:05
odpowiedz
seba1818
31

[55] A czy większość kierowców ma ABS zamontowany w samochodzie? Jeszcze raz powtarzam, standard nie jest tym co użytkownicy posiadają, tylko co producenci za taki uznają. W tej chwili standardem wyświetlania grafiki jest FHD. To że większość nie gra w takiej rozdzielczości oznacza tylko że tych standardów nie spełniają. Co nie znaczy że nie mogą czerpać przyjemności z gry w mniejszej rozdzielczości. Sam jeszcze 2 lata temu korzystałem z monitora 1440x900 i było ok. Gdyby nie to, że zaczął się psuć to dalej bym pewnie z niego korzystał. Ale kupując nowy nie brałem pod uwagę innych niż FHD. Monitora nie kupuje się na 2 lata. Poprzedni wytrzymał 3 wymiany komputera, więc ten też pewnie kilka dobrych lat będę używał.

08.07.2015 17:49
odpowiedz
seba1818
31

[53] Nie, ale jak w większości modeli samochodów będzie zamontowany ABS, to będzie on standardem.

08.07.2015 17:17
odpowiedz
seba1818
31

[51] Jeśli chodzi o standardy, to nikogo nie obchodzi co ludzie mają. Standardy wyznaczają producenci.

08.07.2015 16:58
odpowiedz
seba1818
31

[48] Dlaczego standardem według Ciebie ma być to czego ludzie używają? Standardem jest to, co jest w danej chwili produkowane w największej ilości. Zobacz sobie ofertę monitorów w jakimkolwiek sklepie. Sprawdziłem komputronik i co się okazało? z 516 oferowanych monitorów 287 ma natywną rozdzielczość FHD. Następne 121 ma rozdzielczość wyższą (z czego 27 to 1920x1200 - w sumie można to doliczyć do FHD). Niższe są dostępne w ilościach śladowych (z wyjątkiem 1280x1024 - ale biorąc pod uwagę że różnica między najtańszym modelem takiego monitora a FHD wynosi około 100 zł, to nie wiem kto takie kupuje. Jakbym miał coś takiego w pracy to bym się pociął łyżeczką do herbaty). Każda gra na PC w tej chwili obsługuje FHD. Więc biorąc pod uwagę obydwa czynniki, to dalej według Ciebie standardem jest rozdzielczość niższa?

07.07.2015 13:42
odpowiedz
seba1818
31

[67] Napisał ktoś, kogo jedyne posty na forum dotyczą hejtu na wszystko związane z WG. Dobrze Gaijini płacą? Może by człowiek trochę dorobił.

29.06.2015 12:28
odpowiedz
seba1818
31

[34] znasz umowę pomiędzy Rocksteady a WB? To gratuluję i zazdroszczę. Ja tej umowy nie znam. Wiem tylko że pod grą podpisało się Rocksteady. I gra była sprzedawana jako ich twór. Nie zamierzam też nigdzie wysyłać gróźb, ani nikogo obrażać. U mnie działa całkiem przyzwoicie. Co nie znaczy, że nie może być lepiej.
Widzisz, WB może i grę wydało. Ale mogło co najwyżej naciskać na termin. Nie oni kodowali grę. Oczywiście też nie są bez winy, bo mogli premierę przełożyć na inny termin. Mogło być tez ich winą to jakie studio wybrali żeby port dokończyć. Chociaż i tego nie wiemy, bo równie dobrze to rocksteady mogło ich wybrać.

29.06.2015 11:23
odpowiedz
seba1818
31

[32] jeszcze raz, bo jak widzę nie dociera. Co mnie jako klienta obchodzi kto ten kod napisał? Jak uruchamiam z grę, to logo jakiego studia widzisz? Bo ja jak byk mam Rocksteady. To oznacza, że właśnie oni są za tą grę odpowiedzialni.

29.06.2015 09:08
odpowiedz
seba1818
31

[28] tak mają w dopiero, że większość gier w tej chwili powstaje na PC? Nawet tytuły kojarzone do tej pory tylko z konsolami. Poza tym naucz się czytać ze zrozumieniem. Post, który zacytowałeś i z który się tak stanowczo nie zgadzasz, jest w 100 % zgodny z tym co napisałeś. Co nie znaczy, że jest w nim cokolwiek prawdziwego. Proponuje poczytać raporty o rynku gier i przestać pisać brednie.

28.06.2015 21:43
odpowiedz
seba1818
31

[17] Ciekawe, bo wszystkie badania wykazują że rynek pecetowy już konsolowy przegania. Mówimy tu oczywiście o rynku globalnym. Zaraz mi wyskoczysz, że gry AAA na konsole sprzedają się lepiej. Tak, zgadza się. Ale AAA to zaledwie wycinek rynku. Gdyby nawet zabrać gry AAA z pecetów (co się nie zdarzy w najbliższej przyszłości, co by konsolowcy nie pisali), to i tak gracz pecetowy ma w co grać. Na konsoli byłoby biednie. Nawet z tytułami AAA nie jest ich dużo.
Powiesz, że wydawcy mniej się przykładają do portów na PC. Też się zgodzę, ale powoli odbija im się to czkawką (choćby widać to po Batmanie - chociaż z informacji, które czytałem może wynikać, że Rockstedy bało się, że się nie wyrobią w terminie i przekazali dokończenie portu innemu studiu).
Ciekawe byłoby zestawienie sprzedaży na poszczególne platformy w danym okresie czasu - bez względy na tytuł. Mogło by się okazać że konsole wcale nie są takimi liderami sprzedaży. Dlaczego? Ok, poszczególne tytuły sprzedają się na konsole lepiej - fakt niezaprzeczalny (chociaż zdarzają się wyjątki, albo może odwrócenie trendu, jak wiedzmin 3 - który według ostatnich informacji sprzedał się mniej więcej równo). Jedak tytułów na konsole jest mniej. Nie wierzysz? wejdź na metacritic i sprawdź ile gier wyszło w ostatnich 90 dniach na np PS4 i PC. PS4 niecała strona, PC - 4 pełne i początek piątej (tak, gaming na pc umiera). Tak więc, jak widzisz gracz pecetowy ma dużo większy wybór. Ważne jest też to, że na pc wychodzą właściwie wszystkie gatunki gier. Wynika z tego też to, że przeciętny gracz nie może sobie pozwolić na wszystkie tytuły, które by go zainteresowały - musi wybierać co go w danej chwili "kręci" bardziej. Trochę wstrzymałbym się więc z tą nieopłacalnością. Zresztą od jakiegoś czasu widać trend do odchodzenia od exów. Jest ich po prostu mało na nowe konsole. Więc jednak się opłaca zrobić dobry port na PC.
Co do samego Batmana, to jak już wcześniej pisałem działał u mnie nienajgorzej. Jedyne na co mogłem narzekać, to mikro przycięcia (które w znacznej mierze wyeliminowały nowe sterowniki) i braki w efektach graficznych. Także lock na 30 klatkach nie jest przyjemny w dynamicznych momentach (jak jazda batmobilem). Po dzisiejszym patchu wydaje mi się, że jest lekka poprawa. Więc czekamy na dalsze poprawki. Oby udało się załatać grę jak należy, bo wydaje się że poza warstwą techniczną gra jest naprawdę dobra.

26.06.2015 13:45
odpowiedz
seba1818
31

A czytałeś przynajmniej regulamin zwrotów, czy tylko tak sobie piszesz gówno wiedząc? Zwracają ta samą formą płatności jaką wybrałeś przy zakupie (o ile ta forma zwroty obsługuje).

26.06.2015 06:25
odpowiedz
seba1818
31

[114] Jakoś u mnie ten dym z dupy razem z resztą dodatków spowodował co najwyżej spadek do 29 klatek.

25.06.2015 21:30
odpowiedz
seba1818
31

[106] Miejmy nadzieję, że poprawią. U mnie gra działa w miarę dobrze. Na razie nie spotkałem się z większymi spadkami animacji. Jednak jeszcze przed tym jak wyszło na jaw, że jest to wersja okrojona względem wersji konsolowych pisałem, że coś mi w grafice nie pasuje. Nie wygląda tak jak powinna i jak nie raz widziałem. Zobaczymy co z tym zrobią. Mam nadzieję, że spiszą się i przynajmniej doprowadzą tą wersję do względnego porządku. I że nauczy ich to czegoś na przyszłość.

25.06.2015 19:41
odpowiedz
seba1818
31

[101] Tego jaki wpływ mieli nie wiemy. Równie dobrze to mogła być decyzja Rocksteady, jak i WB że inny deweloper zrobił port. Nie zmienia to faktu, że we wszystkich materiałach promocyjnych Rockstedy jest twórcą gry. Więc jakość (albo w tym przypadku "jakoś") portu idzie na ich konto. Niech teraz załatwiają to sądownie między sobą. Rocksteady powinno to potraktować jako nauczkę, że jeżeli firmują produkt, to powinni zadbać o jego jakość. Nawet jeżeli nie kiwnęli palcem przy tworzeniu tego czegoś.

25.06.2015 19:13
odpowiedz
seba1818
31

[98] Nie, to nie jest mój problem. Gra była reklamowana jako gra Rocksteady. Więc oni biorą odpowiedzialność za całość. Jeżeli miałbyś firmę i miałbyś za zadanie stworzyć jakiś produkt, to kupcującego nie obchodzi kto go rzeczywiście wykonał, jeżeli na pudełku jest Twoje logo. Tak samo Nvidia, czy AMD mogliby powiedzieć że mają głęboko Twoje problemy z kartą graficzną, zgłoś się do fabryki w Chinach.

25.06.2015 18:32
odpowiedz
seba1818
31

[93] Na przykład tyle ma wspólnego że gra powstała pod ich marką. Widziałeś chociaż słowo przed premierą, że port PC robi jakieś no name studio, które ma wielkie nic na koncie? Ja byłem przekonany, że kupuję grę zrobioną przez Rocksteady. Pewnie dużo osób by się mocno zastanowiło przed kupnem gry, jakby wiedziało kto ją tak naprawdę robi.

23.06.2015 21:13
odpowiedz
seba1818
31

[57] Widzisz, a powinno obchodzić. Bo to, że na takiej samej konfiguracji gra działa całkiem przyzwoicie na jednym kompie, a jest niegrywalna na innym niekoniecznie oznacza problemu z samą grą (żeby nie było, nie mówię że problemów nie ma, bo są i liczę że zostaną szybko poprawione). Taki już urok PC, że każdy ma tego peceta innego. Nawet dwa kompy złożone z tych samych podzespołów mogą się zachowywać inaczej przy tej samej aplikacji (inny system, inne aplikacje zainstalowane na komputerze). Jedynym sposobem, żeby sytuację szybko poprawić nie będzie obrzucanie gównem na forach, tylko zgłoszenie problemu na support. Programiści, to nie są jasnowidze i muszą mieć jakieś dane. Muszą problem powtórzyć i go rozwiązać. Też mogę Ci napisać, że mnie nie obchodzi, że Tobie nie działa. Ale chyba nie o to chodzi w tym wszystkim.

23.06.2015 19:35
odpowiedz
seba1818
31

Pograłem około godzinki i jak na razie... tragedii o której tu wszyscy piszą - nie ma. Owszem, jest lock na 30 klatek, odrobinę przeszkadzające przycięcia (szczególnie przy jeździe batmobilem), ale nie jest też tak, że grać się nie da (ustawienia maksymalne - na benchmarku najniższy wynik był 29 klatek, średnia 48 - robiłem też test na ustawieniach maksymalnych, ale z jedną opcją wymagającą restartu gry po włączeniu - czyli nieaktywną - i było praktycznie stałe 60, najniższa wartość 43). Procek i grafika taka sama jak w [48] - nie podkręcany. Dobrze by było jakby wyeliminowali przycięcia i odblokowali 60 klatek (dziwne, że jest 60 w benchmarku, a w grze 30 - czuję że to jakiś bug i poprawią to w patchu). Wtedy powinno być całkiem dobrze. Co do samej gry, jak na razie, no cóż. Kto grał w któregoś batmana, to wie czego się spodziewać. Graficznie spodziewałem się czegoś więcej. Nie mówię że jest źle, ale jest w tej grafice coś dziwnego. Jeszcze chyba nie do końca wiem co. Jakiś filtr, może ten padający cały czas deszcz robi takie wrażenie. W każdym razie, na filmikach wyglądało to ładniej.

22.06.2015 14:05
odpowiedz
seba1818
31

[65] tylko ten miło na steam był tylko częścią sprzedaży. Podejrzewam że większość jednak stanowiła wersja pudełkowa. A ta do steam się nie podpina.

18.06.2015 17:57
odpowiedz
seba1818
31

[12] Oczywiście że pokazują grę na targach po to żeby zrobić hype. Tylko widzisz, jeżeli ktoś pokazuje grę na 1,5 roku przed premierą, to nie pokazuje jej całej. Nie mają najmniejszego pojęcia jak gra będzie działała na końcu procesu produkcji. Mają przygotowany fragment (np. jedną misję), która może nie potrzebować aż takich zasobów jak wersja skończona. Dlatego wszystko pięknie i płynnie działa. Jednak jak już dodasz resztę, może się okazać że gra zaczyna działać jak kupa. Więc zaczynasz optymalizować. Trochę można osiągnąć w kodzie. Ale jeżeli myślisz, że programiści to magicy i mogą tak zakodować że uruchomisz wszystko pięknie na 10 letnim kompie, to życzę szczęścia. Częścią optymalizacji są cięcia. Nie da się więcej osiągnąć kodem, to trzeba rezygnować z bajerów. Gdzieś dzisiaj widziałem, że ktoś pisał: dlaczego w takim razie nie zostawią jak było, z czasem grę można by odpalić w takiej jakości. Pewnie że można by. Tylko zamieniliby hejt na downgrade na hejt na kiepską optymalizację. Bo jak to, na moim potężnym rydwanie nie mogę pograć na ultra? Skandal!!!oneoneone. Tak źle i tak niedobrze. Kupiłem sławetnego Watch dogs i nie czuję się oszukany. Dlaczego? Przecież downgrade!!!! Dlatego że o tym downgradzie wiedziałem już dobry kawał czasu przed premierą gry. Jedyny minus, to taki, że gra po prostu nie była tak dobra jak się wydawała (i to nie pod względem graficznym - bo grafika była dobra pomimo cięć). Oszukany mógłbym się czuć jeżeli by do czasu premiery pokazywali wersję ze wszystkimi bajerami, a w dniu premiery okazałoby się że jest inaczej (do takiej sytuacji pasowałby dowcip z 10). Zresztą wolę dobrą grę z pogorszoną grafiką, niż niegrywalny ale piękny gniot.
Żeby nie było, że bronię akurat tej gry, to w zasadzie nie wiem czy w ogóle w nią zagram. Nie za bardzo leżą mi gry nastawione na co-op. Piszę to, bo widzę (po raz kolejny zresztą), że co niektórzy nie mają zielonego pojęcia o produkcji oprogramowania, a plują jadem na lewo i prawo.

18.06.2015 13:28
odpowiedz
seba1818
31

[8] w jakimś sensie DLC to też dodatek, ale jednak te pojęcia się różnią. Redzi wydają dodatek w starym stylu, czyli dodatkową przygode. DLC to są zazwyczaj dużo drobnej się rzeczy, jak jakieś przedmioty, bądź dodatkową misja starczająca na góra godzinę.

18.06.2015 13:02
odpowiedz
seba1818
31

[1] redzi zapowiedzieli płatne DODATKI a nie DLC. Taka delikatna różnica. Te dodatki mają zapewnić około 30 godzin gry. To jakieś 6 CoD - ów.

16.06.2015 22:58
odpowiedz
seba1818
31

[23] Dalej nie rozumiesz, że mi nie chodzi o przerzucanie się exami AAA na poszczególne platformy. Nie szukaj konfrontacji gdzie jej nie ma :). Mając w tej chwili jedną platformę (nieważne jaką) można ograć większość tych gier. Exów praktycznie nie ma na żadną z tych platform. Wniosek jest jeden, mając pc (jak ja) lub konsolę (jak Ty - tu mamy drobny wyjątek, bo peceta pewnie też musisz mieć do innych celów niż gry) nie ma większego sensu kupować inną platformę do gier. Przynajmniej na razie, nie wykluczam, że jakieś exy godne uwagi się pojawią. Na PC pewnie nie. Dlaczego? Bo nie stoi za nim żadna duża firma, która miała by w tym interes. Jedyny "gracz", który mógłby mieć w tym interes to Valve. Jednak oni robią wystarczający interes na Steamie.

16.06.2015 20:50
odpowiedz
seba1818
31

[18] Niezła próba, ale jednak zakończona niepowodzeniem :) Chyba zresztą nie przeczytałeś moich poprzednich postów. Po pierwsze nikogo nie chcę przekonywać żeby się przesiadał na PC. Sam zresztą też się nie przesiądę. Nawet jeżeli by mnie coś przekonało do któregoś current gena (i nie będzie to na pewno użytkownik forum, tylko właśnie oferta danej konsoli - sorry chłopaki :)) Piszesz że wolisz grać na konsoli. Ok, ja właśnie z tego samego powodu wolę grać na PC. I nie trzyma mnie przy tym liczba klatek, czy grafika. Owszem, każdy lubi zagrać w grę, która fajnie wygląda. Ale nie należę do tych, co z bielmem na oczach rzucają się na developera, że pogorszył grafikę. Lubię dobre gry, a czy grafika będzie kiepska, czy rewelacyjna, to ma drugorzędne znaczenie. Teraz odniosę się do Twoich argumentów:
- ostatnio tak naprawdę zdarzyło się to tylko przy GTA V. Większość obecnych gier wychodzi równocześnie na wszystkie platformy (ok, jeszcze był w tamtym roku DSII, ale cóż, jestem człowiekiem cierpliwym).
- nie do końca mogę się zgodzić. Wystarczy poczekać kilka miesięcy i większość gier można zdobyć na wyprzedaży po około 50 zł (nowości) lub za przysłowiowe grosze (gry trochę starsze).
- przy dobrym wyborze komponentów komputer też może tyle wytrzymać. Mój poprzedni miał 5 lat i jeszcze dawał radę z grami. Jedyne co w nim zmieniłem to grafika (stara po prostu padła) i dołożyłem RAM. Ale ok, konsola i tak wychodzi taniej (chociaż jeżeli ktoś i tak potrzebuje komputera do innych zastosowań, to już takie oczywiste nie jest).
- no nawet jakbyś chciał to się nie da :)
- no tak, raz na te 5 lat mi się nic nie stanie jak trochę poczytam o sprzęcie
- jestem na tyle rozgarnięty żeby samodzielnie się tego domyślić na podstawie wymagań opublikowanych przez wydawcę - naprawdę nie jest to fizyka kwantowa
- na to już odpowiedziałem w poprzednim poście. W skrócie problem bardzo rzadki.
- w dalszym ciągu pozostaje kwestia jakości łącza, która ma moim zdaniem większy wpływ na rozgrywkę multi niż lepsza myszka, czy kilka klatek więcej. Marginalne znaczenie. Po drugie czy to jest fair, że nie możesz zagrać w multi, bo nie masz plusa?
- tu trudno się nie zgodzić, jednak ja należę do typu kolekcjonerów. Więc dla mnie to problemem nie jest.
- jeszcze ze 2 lata tamu uznałbym to za dobry argument. W tej chwili jednak wydawcy zaczynają dostrzegać że PC to też jest dobry rynek i warto w niego inwestować. Stąd też mój główny argument przeciw kupowaniu konsoli, czyli mała ilość exów.

I tak na koniec, chyba pierwszy raz mi się zdarza na tym forum, że na taki temat można sensownie pogadać bez obrzucania się "nieczystościami".

Drobna edyta do innych postów, których nie zauważyłem:
[19] Nie każdy ma ten sam telewizor i pewnie tu jest pies pogrzebany. Co do zakupu konsoli, to nie mówię że nigdy tego nie zrobię (piszę o current genie, bo PS3 już mam).Z tytułów które podałeś na xboxa to pewnie tylko forza by mnie zainteresowała. Shooter na padzie... nie.

[20] Zmienisz zdanie, jak będzie Ci ten pecet potrzebny do pracy :) A co do reszty Twojego posta, to właśnie to co napisałeś jest też moim argumentem. Większość gier w tej chwili to multiplatformy. Dotyczy to w takim samym stopniu PC jak i konsol. O tym cały czas piszemy, nie ma większego sensu inwestować w więcej niż jedną platformę do gier. Przynajmniej na razie.

16.06.2015 19:53
odpowiedz
seba1818
31

[15] Chyba się nie do końca zrozumieliśmy. Ja nie mówię że konsole jako takie są złe. Bardziej mi chodziło o to, że sam chętnie bym zagrał w kilka tytułów z konsoli (nawet na konsoli), ale jest ich w tej chwili za mało, żebym taki zakup uważał za opłacalny. Piszę to ze stanowiska osoby, która ma dobrego peceta. Świetnie że jest taka alternatywa dla takich, którzy tyle szczęścia nie mają. Ja jestem po prostu tą generacją zawiedziony.
[16] Również widzę że nie zrozumiałeś o co mi chodziło. Pisałem o grach ogólnie, nie wyłącznie pecetowych. Większość jest w tej chwili multiplatformowych (chociaż na gry wyłącznie pecetowe też narzekać nie mogę, bo i tu się zdarzają dobre tytuły). A te osławione problemy w czasach steama, to można porównać do tych na konsolach. Zazwyczaj kończą się instalacją gry i kliknięciem graj. Ciekawe zresztą że wspomniałeś o problemach z dźwiękiem, bo sam akurat taki problem mam. Z tym że problem dotyczy właśnie PS3. Miałem problem przy Uncharted, ale akurat tu rozwiązanie było proste, wystarczyło pozmieniać opcje w grze. Natomiast z InFamous nie mogę rozkminić co jest nie tak. A tam opcji powiązanych z dźwiękiem brak.

16.06.2015 18:49
odpowiedz
seba1818
31

[13] No ale czym może konsola przekonać, jak nie grami? Przecież chyba po to została stworzona. W tamtym roku kupiłem PS3, bo miała sporo gier, w które chciałem zagrać. Tego samego oczekiwałbym od obecnej generacji. Prawda jest taka, że obecna generacja nie ma takich hitów, które by mnie zachęciły do tego. Z przekonywaniem odniosłem się do wypowiedzi warassa, który na to właśnie odpowiedział - bullshit. Skoro bullshit, to niech poda konkretne argumenty. Gier bardzo dobrych jest zatrzęsienie na pc, więc te kilka gier AAA, o których mówisz, a które na pc nie wychodzą, jest kroplą w morzu. Nie mam nic przeciwko japońszczyźnie, czy innych takich. Dobra gra, jest dobrą grą, nieważne od platformy (chociaż takie gry jak The Last of Us, czy podobne były by dużo lepsze ze sterowaniem klawiaturą i myszką - pad jest dla mnie zbyt frustrujący). Ale w momencie, kiedy w większość gier zagram na platformie, którą preferuję (pod względem sterowania na przykład), to zakup konsoli za 1,5 tyś, która zaoferuje mi ewentualnie 2 gry, w które chciałbym zagrać, mija się z celem.

16.06.2015 17:36
odpowiedz
seba1818
31

[10]
Bullshit :)
Może rozwiniesz tą jakże rozbudowaną wypowiedź? :) Co takiego oferuje konsola, czego nie ma na pc? W tej chwili większość gier jest multiplatformowa. Exy są zazwyczaj czasowe. Te które nie są, w tej chwili nie stanowią aż takich hitów, które by mogły skłonić do zakupu. Może się to z czasem zmieni, ale na razie widoki są marne.

Co do sterowania, to oczywiście się zgadzam. W niektóre gry ciężko się gra klawiaturą. Ale są one nieliczne (bijatyki, gry sportowe). Jednak nikt mnie nie przekona, że pad jest lepszy do strzelanek.

16.06.2015 12:39
odpowiedz
seba1818
31

[10] nie pisałem tego z punktu widzenia gracza, który chce kupić platformę do nowych gier, bo tu rzeczywiście wydaje się że Sony ma przewagę. Raczej chodziło mi o kogoś w mojej sytuacji, czyli osoby, która rozważa zakup dodatkowej platformy do gier. W tej sytuacji interesują mnie tylko exy (ewentualnie gry wydane tylko na konsole). Moje wcześniejsze porównanie bardziej dotyczyło mechaniki gry, więc porównanie z filmem jest mało trafione. Tam nie masz nad niczym kontroli, możesz jedynie go obejrzeć. Ale tak jak potem pisałem, może jest to tylko wrażenie spowodowane tym konkretnym fragmentem gry.

16.06.2015 11:25
odpowiedz
seba1818
31

[6] jednak powód do zakupu ps3 się znalazł, więc taki zauważ działy to nie jestem. Co do skryptów, to może powiesz mi, że ta ciężarówka oskryptowaną nie była i tak sama z siebie co chwila 2 metry przed samochodem prowadzonym przez gracza wyskakiwała? Masz rację, że nie grałem za dużo w serię, zaledwie trochę w część 1 i 3, ale jeszcze odstrasza mnie sterowanie, szczególnie przy strzelaniu. No i brak czasu. Więc może to tylko wrażenie z tego fragmentu, który pokazali. Wiadomo, ma być widowisko na pokazie. A co do zakupu, to w tej chwili bardziej przemawia do mnie konsola konkurencji ze względu na możliwość ogrania gier z poprzedniej platformy. Ps4 ma mało exów, jak na razie, a ps3 juz mam.

16.06.2015 10:56
odpowiedz
seba1818
31

Wiem że zostanę zaraz pożarty w całości, ale czym to się różni od CoD? Ja tu widzę oskryptowaną strzelankę. Tyle że z innym widokiem. Dalej czekam na powód do zakupu ps4.

16.06.2015 10:50
odpowiedz
seba1818
31

[7] może i każdy ma pc, ale nie każdy na tyle mocnego żeby pograć w nowe gry. Dla kogoś takiego konsola może być dobrym wyjściem. Jednak jeżeli ktoś ma w miarę dobrego peceta, to konsola nie oferuje w zasadzie nic. W tej chwili, jeżeli już zdecydował bym się na zakup szumnie zwanego next gena, wybór padł by na xbo. Ale to tylko ze względu na kompatybilność wsteczną, zapowiedzianą przez ms. PS3 mam, natomiast 360 nie, więc mógłbym ograć exy z tej platformy.
[2] może dlatego że nie jesteśmy jeszcze tak karmienia papką marketingową ze strony producentów konsol jakie to są niesamowite centra rozrywki. Dla mnie konsola jest tylko i wyłącznie potrzebna żeby ograć exy. Do innych gier mam peceta, który oferuje mi znacznie lepszą jakość rozrywki. I nie mówię tu tylko o kwestiach graficznych, ale przede wszystkim o sterowanie, które jest mega niewygodne w wielu grach (szczególnie wymagających precyzji). Nie bawi mnie celowanie przez konsole za mnie. Wczoraj widziałem na prezentacji fragment rozgrywki w mass effect przy okazji prezentacji kompatybilności wsteczne. Gość wyraźnie nie trafił. Celownik był w momencie strzału dobre 2 cm od celu, ale przeciwnik zginął. Dla mnie coś takiego jest niedopuszczalne.

28.05.2015 13:29
odpowiedz
seba1818
31

[245] rzadsze crashe niż ich brak to spory wyczyn.

27.05.2015 22:26
odpowiedz
seba1818
31

[13] Ale powiedz mi po co? Jeżeli ktoś ma dobrego pc, który bez problemu odpala nowe gry, to jaki sens dla kogoś takiego ma kupno PS4? Dla Bloodborne? Ewentualnie Uncharted 4 w przyszłym roku? Obiektywnie patrząc jest bieda. To jeszcze bardziej świadczy o tym, jak obecna generacja konsol po prostu nie wyszła. Oczywiście sprzedaje się bardzo dobrze, nie można zaprzeczyć. Ale to jedyny plus jak na razie (i to plus tylko dla Sony, niekoniecznie dla graczy).

27.05.2015 18:37
odpowiedz
seba1818
31

Właśnie widzę, że większość jednak potwierdza poprawienie problemu. To że zdarzają się pojedyncze przypadki może nie mieć żadnego związku z grą, tylko z problemami w sprzęcie, oprogramowaniu, czy też sterownikach urządzeń. I najważniejsze, z 66 postów w wątku który podałeś dokładnie 2 są o tym, że ktoś ma dalej z tym problem. Rzeczywiście, jak to napisał gość w pierwszym poście, gra jest ultra niestabilna. Drobna propozycja, poczytaj cały wątek jeżeli chcesz go podać jako przykład, a nie tylko pierwszy post.
Co do instalacji, jak już wcześniej wspomniałem, nie wiem czy mam z tym problem, czy też nie. Po prostu dla mnie szybsze i wygodniejsze jest ściągnięcie wersji cyfrowej. Płytki sobie spokojnie leżą w pudełku. A pudełko kupiłem tylko po to żeby uzupełnić kolekcje, bo obie poprzednie części mam w pudełkach.

27.05.2015 17:49
odpowiedz
seba1818
31

[214]
A co jeśli wyjdzie patch 1.05 i nikt nie będzie miał ani jednego crasha crasha? 970 utrzymuje spokojnie powyżej 30 klatek z hairworks włącznie. Obniżając trochę detale spokojnie mogę 60 fps osiągnąć i będzie i tak ładniej niż PS4.

A co jeśli wyjdzie patch 1.05 i nikt nie będzie miał ani jednego crasha crasha? Od czasu 1.03 nie zdarzyło mi się ani razu żeby mi się gra zawiesiła. Jeżeli komuś się to zdarza, to niech wreszcie ogarnie kompa (lub zainstaluje łatki, to że ściągnął nie wystarczy - to tak jak z kawą, nie wystarczy zalać żeby zadziałała).

Kolejne kłamstwo wychodzące z niewiedzy, na pecetach masz dużo większe problemy i to jest fakt. no to mam jakiegoś błogosławionego kompa, bo problemów nie stwierdziłem (oprócz zwisów załatwionych przez 1.03 - potwierdzone przez kilku znajomych, u których problem również zniknął).

Wszystko poparte osobistym doświadczeniem.

27.05.2015 13:14
odpowiedz
seba1818
31

[183] dziwne, przejrzałem wątek o tym patchu na golu i tych narzekań jakoś nie widzę. Najbardziej co niektórych boli że dodali nowe karty w lokacji początkowej. No i nieśmiertelny temat, czyli downgrade. Wątek jak zresztą widzę szybko umarł.

27.05.2015 12:53
odpowiedz
seba1818
31

Jeszcze raz, bo widzę że nie dotarło. Zarówno news jak i komentarze są z 20 mają, czyli przed patchem. Jedyny komentarz po tej dacie dotyczący problemów jest z 22 i o dziwo o wersji Xbox one.

27.05.2015 12:41
odpowiedz
seba1818
31

Ciekawe dlaczego jak wczoraj czytałem o patchu 1.04 a pc to 2 komentarzach było tyle płaczu ze na ps4 jeszcze nie ma? Pewnie dlatego ze tak znakomicie działa.

27.05.2015 12:34
odpowiedz
seba1818
31

[177] news jest z 20 mają. 21 wyszedł patch, który to poprawił. Sprawdź źródło nim zaczniesz go używać jako argumentu.

27.05.2015 11:18
odpowiedz
seba1818
31

[158] zapomniałem napisać o jeszcze jednym temacie, który poruszyłeś, czyli o sprzedaży w UK (bo tylko w tym zakresie było to opisane w artykule). Pisze tam o sprzedaży wyłącznie pudełkowej. Nie oznacza to, że ogólna sprzedaż ma takie proporcje. Dużo ludzi wybrało pewnie wersje cyfrową (preload mógł być dobrym argumentem za, jako że nie trzeba czekać na kuriera, poza tym cena ta sama jak za pudełko). Nawę u nas 12 tys wybrało wersje steam, czyli droższą.
[160] gram w większości na PC, ale interesuje się grami ogólnie. Czy to że gram w większości na jednej platformie oznacza w takim razie ze się nie znam?
[163] komputer do grania cechuje się przede wszystkim komponentami z jakich jest złożony. Przykro mi, ale na zintegrowanej karcie grafiki nie pograsz. Co do piracenia, to niedawno gdzieś czytałem że ps4 juz jest złamane i jakaś firma oferuje usługę wgrania 10 gier za 100 dolarów.

27.05.2015 11:00
odpowiedz
seba1818
31

[154] może pasuje czasem tego kompa posprzątać i problemów nie będzie. Crashe mogą mieć z różnych względów (np. ściągnęli patcha ale już nie zainstalowali - galaxy jest nadal w wersji beta i nie ma jeszcze automatycznego patchowania). Jedynym problemem z jakim się spotkałem, a który przeszkadzał w grze było właśnie wieszanie się gry na ekranie ekwipunku. Znajomi z pracy też grają i problemów nie mają. Jeden kolega planował kupić grę dopiero po zakupie nowego kompa, bo myślał że nie pogra, ale po premierze zaryzykował i spokojnie gra na średnio wysokich ustawieniach. Wie nie jest tak źle z tą warstwa techniczną

27.05.2015 10:24
odpowiedz
seba1818
31

[149] widzę że znowu zobaczyłem temat o sprzedaży gier i przyszedłeś sobie powiększać. Przeczytałem Twoje argumenty (pożal się Boże) o wyższości wersji ps4 nad pc i według Twoich kryteriów mam dużo lepsza wersje, bo gram na wszystkich suwakach ustawionych na prawo. Poniżej 30 fpsów nie spada. Co do wywalania gry, od patcha 1.03 nie zawiesiła się ani razu. Problemu z płytami tez nie miałem, bo ich po prostu nawet nie wyciągnąłem z pudełka. A teraz możesz mi podać jakikolwiek argument że wersja konsolowe jest lepsza? Sprzedaż się nie liczy, bo nie ma żadnego związku z jakością. Oczywistym jest że biorąc pod uwagę ogólna sprzedaż na świecie, konsole wygrywają. Dlaczego? Marketing. Tyle w temacie. Przeciętny hamburgery gubi się przy obsłudze peceta na pulpicie. Znam z autopsji, bo mam (nie) przyjemność z nimi współpracować. Konsole są proste w obsłudze i to jest ich jedyna zaleta. Co do wygody, to patrząc na zdjęcie, które ktoś wkleić, musi być szczególnie wygodnie grać tak z godzinkę garbiąc się na tym łóżku. Wole moje biurko i wygodne krzesło. A co do Twojej rzekomo dobrej pracy, to pierwsze wrażenie po obejrzeniu zdjęcia, które wkleić było góra 17 lat (odbicie w konsoli). Ale powiedzmy ze wierze (możesz być po prostu taki trochę niewyrosniety).

22.05.2015 16:59
odpowiedz
seba1818
31

[252]
Tylko o ile wiem, The Order nie ma olbrzymiego świata, tylko jest to typowa korytarzówka. To robi różnicę. Jakby wiedzmin rozgrywał się w jednej lokacji (powiedzmy na mapie z dema 2013) to też mogliby sobie pozwolić na taką grafikę. Dlatego ciężko te dwie gry porównywać.

[251]
Tak na prawdę to Skyrim też nie jest w pełni otwartym światem. Wchodzisz do miasta i masz praktycznie oddzielny region załadowany. Jeśli chodzi o wiedzmina, to o ile wiem, ma to pewne uzasadnienie geograficzne. Żeby dostać się do pewnych lokacji (trzymając się "rzeczywistego" położenia) musieli by tą mapę zrobić pewnie duża większą. Zresztą z tego co pamiętam, to od początku była mowa, że będzie bodajże co najmniej 3 regiony. Do tego chyba doszła lokacja początkowa (nie pamiętam co z Wyzimą). Zresztą najważniejsze jest żeby było co na tej mapie robić.

21.05.2015 22:34
odpowiedz
seba1818
31

[13]
Ale taka jest prawda. Płytka to jest przeżytek. W czasie kiedy jest łatwy dostęp do szybkiego internetu płytka traci jakikolwiek sens (tak, wiem że są jeszcze miejsca, gdzie to nie jest takie oczywiste). Sam osobiście kupiłem wersję pudełkową (tylko do kolekcji, bo mam 2 pierwsze części w pudełku), ale pierwsze co zrobiłem po powrocie z paczkomatu, to podpiąłem grę pod gog-a i kliknąłem download. Jako że w nocy i tak bym nie pograł, bo mieli uruchomić grę dopiero o 1, a rano do pracy, to przez noc gra się spokojnie ściągnęła i rano mogłem grę uruchomić i sprawdzić jak działa. Taki sam plan miałem z GTA V, jednak wtedy wiadomo co się działo z serwerami i trzeba było żonglować płytkami. Przy normalnie działających serwerach instalacja zajęła by pewnie mniej czasu niż z płyt.

21.05.2015 19:03
odpowiedz
seba1818
31

Tak sobie czytam te wielkie żale o downgrade i się zastanawiam po co to wszystko? Gra mimo tego downgrade-u wygląda, nie boję się tego słowa, rewelacyjnie. Owszem, nie wygląda może jak w 2013 roku. Ale co z tego? Jest i tak świetnie jeśli chodzi o wygląd. Jedynie co mnie martwi w tej chwili, to jej niestabilność, ale właśni zainstalowałem patcha i zaraz zobaczymy czy się coś poprawiło. Gra ma trochę bugów, ale która jej nie ma? Szczególnie że gra jest ogromna. Co do wypowiedzi autorów gry. Uznajcie mnie za naiwniaka, ale ja im wierzę że to co było pokazane w 2013 roku było ich celem, którego po prostu nie udało się osiągnąć (z różnych przyczyn). Pewnie mogliby zostawić te wszystkie efekty, które zamordowały by najmocniejsze kompy. Racja, za jakiś czas pewni każdy mógł by sobie to wszystko powłączać. Tylko właśnie, za jakiś czas. A znając mentalność graczy, zaraz były by głosy jak to ta gra jest fatalnie zoptymalizowana. Mam i50 43534523534 i GTX 1000000 i nie ruszy na ultra? Zepsuli optymalizację!!!!!oneoneone. Jak dla mnie to dobrze zrobili, że gra wygląda jak wygląda i ludzie z dobrymi kompami mogą się już w tej chwili cieszyć świetną grafiką. Ja nie mam kosmicznego sprzętu i nadal mogę grać na ultra, nawet z nvidia hairworks włączonym (ok, chodzi na granicy 30 fps-ów, ale nadal jest grywalne - nie należę do ludzi dla których 59 fpsów jest niegrywalne i musi być solidne 60). Zresztą zaraz zobaczę jak działa po patchu, który miał trochę wydajność poprawić.
Ale mówimy tu o grze RPG. Tu nie grafika jest najważniejsza, bo ona może co najwyżej zachęcić na początku. Najważniejsza jest fabuła (a ta według większości opinii jest świetna) i grywalność. Tylko to sprawi, że ktoś będzie chciał te około 100 godzin poświęcić na przejście tej gry.
Do tych co płaczą że jest jedna wersja na wszystkie platformy. Może jakbyście im podarowali kilkadziesiąt milionów, to mogli by sobie pozwolić na takie podejście. Niestety tworzenie gry (ogólnie oprogramowania) tanie nie jest. A CDP Red nie jest jeszcze Rockstarem. Może kiedyś sobie będą mogli na to pozwolić, czego im życzę, ale na razie jest do tego daleko.
Podsumowując, cieszcie się dobrą grą, bo taka jest, zamiast żołądkować się na forum.

21.05.2015 10:34
odpowiedz
seba1818
31

[31] a co ma pop-up postaci do ustawień ultra? To jest po prostu bug w grze. Tez wczoraj wjechałem do pustego obozu i jak już miałem grzebać po paczkach, to nagle zaczęły mi się postaci żołnierzy materializować. I też gram na ultra. Co nie zmienia faktu, że gra jest świetna. Wymaga jeszcze trochę szlifu.

18.05.2015 17:46
odpowiedz
seba1818
31

[55]
Wszystko pięknie, tylko kilkaset ludzi pracowało na to oprogramowanie i używając wersję piracką okradasz ich z należnego im zysku. Oni też mają rodziny na utrzymaniu i nie robią tego dla hobby. Więc jak najbardziej jest to kradzież, bez względu jak mocno chcesz sam siebie przekonać że tak nie jest. Co do Twojego jakże błyskotliwego porównania: jeżeli sam sobie zaimplementujesz windowsa, to nikt do Ciebie pretensji miał nie będzie. Ale szczerze, to wolałbym wyklepać ferrari z malucha. Dużo mniej roboty. Popracuj trochę przy programowaniu, to wtedy pogadamy. Bo nie masz pojęcia o czym piszesz.

18.05.2015 17:20
odpowiedz
seba1818
31

[53]
A co to ma znaczenie czy kradniesz od bogatego, czy biednego? Kradzież to kradzież. Koniec. Czy jak ukradniesz właścicielowi 10 ferrari jedno, to się nie będzie liczyło? Przecież ma jeszcze 9. Co do nowych OS-ów. Wiesz że świat nie stoi w miejscu, prawda? (a moment, Ty dalej na XP siedzisz - sorry nie było pytania). A więc tryb uświadamiający: świat nie stoi w miejscu. Pojawiają się nowe technologie, które trzeba obsłużyć w systemie. Nie raz taniej wychodzi zrobić system praktycznie od początku niż łatać stary (i wiem to z doświadczenia, trochę siedzi się już w branży, co prawda nie systemy operacyjne, ale oprogramowanie użytkowe. Niemniej jednak oprogramowanie, to oprogramowanie - są te same problemy). Poza tym widzę że matematyka kuleje. Skoro do tej pory korzystasz z XP, to raczej nie kupiłeś tego systemu w ciągu ostatnich 5 lat. Załóżmy że jednak zmienia się system raz na 5 lat (ostatni tyle miałem i jakbym nie kupował nowego kompa, to dalej bym go używał - co więcej upgradowałbym sobie zaraz na nowy). Czyli według Ciebie lepiej byłoby dać 50 zł na pół roku zamiast 400 zł raz na 5 lat? Dla mnie jednak 400 zł to jest mniej niż 500. Ale co ja się znam...

Co do zarobków w tym kraju... 2500? Żarty sobie robicie, czy żyjecie na innej planecie? Gdzie?

Na przykład na podkarpaciu, czyli tak zwana Polska B (planeta Ziemia, jakbyś nie mógł znaleźć). Nawet troszkę więcej.

1500 - 2000 się zgodzę, cena gry, obecnie coraz częściej, to jest półprodukt - 150, potem tanieje. W chwili pojawienia się tego produktu na rynku - 10% pensji - to jest tanio? A jak się okaże, że jest niegrywalna, źle zoptymalizowana etc. Jakaś rękojmia?

A czy ktoś ustanowił obowiązek grania w same nowości? Poczekaj z pół roku, kupisz po taniości i jeszcze spatchowane. Same plusy.

Teraz zaczynają inaczej drążyć nasze kieszenie. MMO i tzw. neverending beta stan gry napakowany płatnymi dodatkami etc. Taka beta nie skończy się nigdy.
De facto Win, to też beta, skoro muszą co kilka lat wypuszczać "nowe" wersje. Oni kłamią, a ja mam być uczciwy? Wobec nich? Nie widzę podstaw.

Jeszcze raz, ktoś nakłada na Ciebie obowiązek grania w takie gry? Nie pasuje, olej. Co do windowsa, to chyba już wcześniej jasno wytłumaczyłem skąd nowe wersje.

17.05.2015 10:28
odpowiedz
seba1818
31

[43]

Nie zgadzam się z Tobą. System kupujesz raz na kilka lat. Właściwie to tylko przy zakupie kompa. Ostatniego kompa miałem około 5 lat. Nie pamiętam ile za system dałem, ale przyjmijmy że 500 zł (raczej było około 400). Wychodzi Ci 100 zł rocznie. Niecałe 10 miesięcznie. A mówimy tu tylko o systemie windows. Są też dystrybucje Linuksa, które są darmowe. I nie trzeba biedować jeden miesiąc, bo jak kogoś nie stać na system, to nie stać go też na komputer i kupuje go na raty.

[26]
Nie wiem skąd takie bzdury wyjąłeś. Z windowsa korzystam od kilkunastu lat. Miałem już kilka wersji (95, 98, XP, Vista, 7 i 8.1). Z żadnym nie miałem najmniejszych problemów. Raz w ciągu tych kilkunastu lat byłem zmuszony przeinstalować system przez wirusy. No cóż, ale może to są właśnie bolączki wersji pirackich?

17.05.2015 09:02
odpowiedz
seba1818
31

Jeżeli kogoś nie stać, to jest proste wyjście: nie kupować. Mnie nie stać na nowy samochód, więc jeżdżę starym. Nie idę do salonu żeby zwinąć.
Co do gier, to argument że kogoś na nie nie stać w czasach, kiedy można praktycznie każdy tytuł kupić po pół roku mocno przeceniony jest co najmniej śmieszny. Nie stać Cię na wydatek 150 zł za grę? Ok, potrafię to zrozumieć. Ale czy musisz zagrać już teraz? Oczywiście że nie, gier jest setki. Zawsze można znaleźć coś ciekawego w znacznie niższej cenie. Jeżeli kogoś stać z drugiej strony na kompa za kilka tysięcy, ale nie kupuje systemu, to nie mogę tego zrozumieć. Zawsze można wybrać trochę słabsze podzespoły i na system też będzie. Nie każdy musi zagrać w wieśka na ultra.

07.05.2015 14:28
odpowiedz
seba1818
31

A mi tak strasznie zależy żeby mi jakiś random z internetu wierzył ...

07.05.2015 14:02
odpowiedz
seba1818
31

Challenge accepted :) w tym momencie mam około 600 gier na samym steam ie, nie licząc uplay, origina, gog-a i płytek. Wiec sorry, nie trafiłeś. IE mam nic wspólnego z Tobą. Na szczęście. I może nie zakładaj kont żeby siebie wspierać. To żenujące.

07.05.2015 13:38
odpowiedz
seba1818
31

Więc oprócz tego że jesteś tumanem, to jeszcze do tego pospolitym złodziejem. W odróżnieniu od Ciebie, ja swoją wypowiedź uargumentuje. Tumanem jesteś dlatego, że pomimo takiej długiej (powiedzmy, że Ci wierzę) kariery gracza, nie podałeś tego ze przyczynia się swoim postępowaniem do tego jak wydawcy traktują pc jako platformę do grania. Więc po pierwsze nie masz prawa krytykować stanu gier, bo sam się do tego przyczyniłeś. Po drugie, gówna wiesz o branży gier i nakładzie pracy, jaki trzeba włożyć w produkcję gry, czy innego oprogramowania, które tak ochoczo piracisz. Jeżeli miałbyś jakąkolwiek wiedzę na ten temat, to byś tego nie robił z szacunku dla tych ludzi. To że jesteś złodziejem nie wymaga żadnych argumentów po tym co napisałeś.

07.05.2015 11:48
odpowiedz
seba1818
31

Na razie ośmieszyłeś się tylko Ty. I to co najmniej kilkakrotnie. A swoją opinię o mojej znajomości rynku gier bazuje na czym? Może na tym, że moja kariera gracza rozpoczęła się jeszcze w czasach Atari 800 XL (mały hint - to oznacza dawno).

07.05.2015 11:30
odpowiedz
seba1818
31

Można. Ja kupiłem na cdp.pl. Rano już był dostępny.

07.05.2015 10:43
odpowiedz
seba1818
31

[2525] geniusz od torrentów wrócił. Ograłeś juz online? A tumana to sobie w swoim gimnazjum poszukaj. Chociaż widząc Twoje teksty to raczej dzierżysz palmę pierwszeństwa w tej dziedzinie.

07.05.2015 10:30
odpowiedz
seba1818
31

Mam od kilku lat i jestem zadowolony. Na początku były problemy i pan z obsługi technicznej był częstym gościem, ale po wymianie kabli wszystko działa bez problemów.

07.05.2015 09:24
odpowiedz
seba1818
31

[3403] jeśli kupisz na steam, lato tam będziesz miał aktualizacje i DLC. Jeżeli kupisz na origin, to bardzo prawdopodobne jest ze dostaniesz klucz gog.

07.05.2015 06:16
odpowiedz
seba1818
31

Czyli jak zwykle, kompletny brak argumentów.

06.05.2015 23:04
odpowiedz
seba1818
31

Próbowałeś podpiąć podstawkę pod Steam? O ile dobrze pamiętam, to też kupiłem wersję zwykłą, a po jakimś czasie pojawiła się możliwość "podpięcia".

06.05.2015 22:48
odpowiedz
seba1818
31

Oczywiście, masz tu trochę racji. Ale z drugiej strony, żeby ludzie się skusili na wsparcie danego projektu, to twórca starający się o takie coś musi coś konkretnego zaproponować i ich przekonać. Nikt nie wpłaci pieniędzy "na piękne oczy". W większości udanych zbiórek za projektem stoją znane w branży postaci, lub studia (jak chociażby odpowiedzialne za Project Cars). Mamy takie nazwiska jak Chris Roberts, David Braben, Peter Molyneux (który jest akurat przykładem "spalenia" się w takich kampaniach - wątpię żeby ktoś się na kolejne jego bajki nabrał). Z tego co widać po recenzjach, to gra jest dobra (na pewno nie idealna), więc w tym przypadku mamy dobry grunt na następną zbiórkę. A przekręty zawsze będą w każdym modelu biznesowym.

06.05.2015 22:25
odpowiedz
seba1818
31

[2516 i następny] Po pierwsze na nikogo się nie rzucam. Po drugie, co w tej wypowiedzi było idiotycznego? Po trzecie, poćwicz ironię, bo kiepsko Ci idzie.

06.05.2015 18:02
odpowiedz
seba1818
31

[2515] A czytać ze zrozumieniem to w szkole uczyli? Czy może ten etap edukacji dopiero przed Tobą?

06.05.2015 12:37
odpowiedz
seba1818
31

[2509] normalnie geniusz. Rzeczywiście, po co się męczyć z oryginałami. Ściągamy z torrentów, rozwiąże to nasze wszystkie problemy. Łącznie z uruchomieniem GTA VI. Genialne rozwiązanie ostateczne. Nie zrobią wersji na PC, nie będzie problemów z uruchomieniem. A teraz geniuszu zagraj na swojej wypasionej wersji z torrentów online.

06.05.2015 12:07
odpowiedz
seba1818
31

Pewnie, że może się tak zdarzyć, ale drugim razem nikt takiemu studiu nie zaufa. Myślisz że jak projekt cars okaże się kiepski, to zbiorą fundusze na następną część?

06.05.2015 10:17
odpowiedz
seba1818
31

[9] i inni oburzeni. Co w tym jest przerażającego? To, że są ludzie, którzy są w stanie zapłacić wcześniej za grę, żeby mieć wpływ na jej końcowy kształt? Dla mnie nie ma w tym nic złego. Przeciwnie, jeżeli dzięki temu będę mógł potem kupić lepszy produkt, to niech jak najwięcej firm korzysta z tego modelu. Osobiście nie mam na to czasu, więc nie bawię się w takie early accessy, ale jak ktoś ma na to czas i pieniądze, to droga wolna.

06.05.2015 10:02
odpowiedz
seba1818
31

[2498] to, że ktoś kupił już grę na konsolę nie uprawnia go do piractwa. Nie stać na kolejną wersję, to można poczekać na przecenę. Skoro już ograł, to chyba może poczekać?

06.05.2015 08:48
odpowiedz
seba1818
31

[109] to tak jak porównywać plik odblokowujący grę w dniu premiery do DRM-u.

05.05.2015 23:08
odpowiedz
seba1818
31

[91] Czyli kierując się definicją którą podałeś, to fakt możliwości odbioru gry z paczkomatu dopiero po północy 19 maja też jest formą DRM-u :) No bo jest to jakaś forma ukrycia treści (poprzez niedostarczenie płytki wcześniej - przecież już ją opłaciłeś). Ale tak naprawdę, to ten fakt, jak i fakt zastosowania tego pliku, jako dodatkowego zabezpieczenia (bo przecież ktoś zawsze może towar wystawić na półce wcześniej) ma na celu tylko i wyłącznie "przypilnowanie" daty premiery gry. Co żadnym DRM-em nie jest. Nie jest nim też podpięcie (nieobowiązkowe) do konta gog. Patche pewnie bez problemu ściągniesz z innego źródła, a DLC - cóż, nagroda dla tych co nie kombinują. Bo na pewno będzie sporo ofert odsprzedaży kodu do gog-a, lub też samych płytek, bez tego kodu.

05.05.2015 15:40
odpowiedz
seba1818
31

[74] a ja mam nadzieje że dostaniesz jakiegoś paskudnego wirusa w komplecie.
[75] jak kogoś stać na kompa, na którym można pograć w wiedźmina, to stać go też na internet. Nie mówiąc już o takich, którzy kupili kolekcjonerkę.

05.05.2015 14:00
odpowiedz
seba1818
31

[57] co tu łamać, ściągnie plik po premierze i tyle. Ale właśnie o to chodzi, że przed premierą tego nie zrobi.
[60] jedyna wadą były za słabe serwery. Dopracować tą kwestię i legalny użytkownik ie będzie miał problemu, a pirat nie zagra. Co do Twojego porównania, to może się zdarzyć, że wyjedziesz z salonu i ferrari padnie.
[66] czyli powinni ułatwić kombinacje ze sprzedażą jednej wersji, żebyś sobie mógł zatrzymać powiedzmy pudełko?

05.05.2015 11:23
odpowiedz
seba1818
31

[53] mnie też one absolutnie nie obchodzą, ale gość pisze że to skok na kasę, co jest jawną głupotą. A co do DRM-ów, to już nie raz pisałem, że jestem za i zdania nie zmieniam. Mi, jako legalnemu użytkownikowi nie przeszkadzają, a jak chociaż trochę utrudni życie piratowi, to świetnie. Niech się nauczy szanować pracę innych.

05.05.2015 10:50
odpowiedz
seba1818
31

[45] czyli to, że dają 16 DARMOWYCH DLC oznacza nastawienie na pieniądz? Nie powiem, całkiem ciekawa logika.

04.05.2015 18:43
odpowiedz
seba1818
31

Tak sobie czytam te posty, szczególnie oburzonych zachowaniem policji i nie wierzę że ktoś może bronić to bydło nazywające siebie szumnie kibicami. Chcecie wiedzieć kim jest prawdziwy kibic? Idźcie sobie na mecz siatkówki albo żużlowy. Tam ich znajdziecie. Oczywiście nie można uogólniać i powiedzieć że na piłce ich nie ma, niestety są w mniejszości. Czasem niestety też próbują robić zadymy na innych dyscyplinach. Osobiście byłem świadkiem takiej sytuacji kilka lat temu. Już przed meczem na forach były przepychanki słowne i groźby co to się nie będzie działo na stadionie (chodzi tu o żużel dla jasności). I co się okazało na meczu? Oczywiście pojawiła się "bojówka" piłkarska (kilka z tych zwierząt znałem osobiście). Kibice naszego klubu (powtarzam: KIBICE), widząc co się święci zebrali się i poszli do sektora gości. Pewnie rozrabiać pomyślicie? Nic z tych rzeczy. Zebrali się razem i do końca meczu wspólnie się dobrze bawili kibicując swoim drużynom. Reakcja zwierząt bezcenna: P.... takie mecze, więcej na żużel nie przychodzę. Czy mecz był nudny? Nie, był kawał dobrego ścigania. Czy oni przyszli na mecz, czy w innym celu? Geniuszem żeby odpowiedzieć na takie pytanie być nie trzeba.
Inna sytuacja, też z moim udziałem (tym razem pozytywna - chociaż pierwsza w sumie też taka była). Mam "swoje" miejsce ma stadionie, na którym zawsze siadam (nie wybrane krzesełko, bez przesady :) bardziej sektor - jak ktoś chodzi na żużel, to pewnie też tak ma). Przychodzę sobie na mecz, dość wcześnie, bo mecz ważny, pogoda ładna, więc i ludzi będzie trochę. I co widzę, fan klub gości już siedzi w "moim" sektorze? Czy się zawahałem żeby tam usiąść? Skądże. Każdy potrafił kibicować swoim i nie było żadnych spięć, chociaż na torze dużo się działo. Można? Oczywiście, tylko Tomus665 trzeba być kibicem, a nie kibolem.
Wracając do tematu zdarzeń tu opisywanych. Mimo wszystko szkoda życia. Ale podpisuję się rękami i nogami za ostrą reakcją policji na takie zdarzenia. Jeżeli rodzice i szkoła nie dali rady wychować na człowieka, to może policyjna pała da radę.

26.04.2015 23:33
odpowiedz
seba1818
31

@ dotafan
Daj sobie już spokój, z betonem nie wygrasz. Przecież widać od razu że gość nie odpowiada na żadne argumenty, tylko myśli że jak będzie cały czas powtarzał, że jego konsolowa wersja jest lepsza, to tak będzie. Niech żyje dalej w swoim wyimaginowanym świecie.

23.04.2015 19:34
odpowiedz
seba1818
31

[213] I nie wyczekuję. Będzie to ok, pewnie kupię. Nie, to pewnie kupię z czasem PS4 i ogram. O ile nie będzie to w dalszym ciągu jedyna gra warta uwagi.

23.04.2015 19:29
odpowiedz
seba1818
31

[207] W dalszym ciągu nie jest powiedziane, że za rok takiej wersji nie będzie. Jak widać na PC też można zarobić, a w tym czasie (przynajmniej teoretycznie) powinny się ukazać inne gry, które powinny napędzać sprzedaż konsol.
Ja różnicę widzę. Ale nawet jakby jej nie było, to mimo wszystko ściągnięcie kompletnej wersji na steam daje dużą oszczędność czasu. Co do sprzedaży, kolejny raz piszę że to się okaże jak cenega poda nakład. Wątpię żeby wydali powiedzmy 20 tyś (bo myśleli jak typowy użytkownik konsoli "kto chciał już zagrał"). Wiadomo było że wersja PC jest mocno wyczekiwana (chociaż i tak widać że nie doszacowali).
[208] Możliwe, w każdym razie na muve była dużo droższa, więc kupiłem pudełko.
[209] Akurat z tego co pamiętam to pisał to w związku z Twoim argumentem, że steam to również ból. A podkreślenie dotyczyło tego, że i steam i psn jest w takim razie do dupy (trzymając się "gównianej" konwencji". Ale widzę że u Ciebie czytanie ze zrozumieniem leży i nawet kwiczeć już przestało.
Druga sprawa z tego samego postu. Wybacz, ale odnoszę coraz mocniejsze wrażenie że dyskutuję z idiotą. Podajesz cytat "wybierając wersję cyfrową, wybrałbym steam, bo cena była porównywalna" i argument "I właśnie padła argumentacja, że steam to wynik znikomy, bo dużo droższy od pudełka :D". Powiedz mi, bo nie ogarniam Twojej logiki (nie pierwszy raz już dzisiaj), co ma cena WERSJI CYFROWEJ RGSC i WERSJI STEAM do sprzedaży wersji pudełkowej, która była tańsza? Jeszcze raz, jak krowie na rowie: Sprzedaż wersji pudełkowe w Polsce zależy wyłącznie od nakładu, a tego nie znamy. Jeżeli było 5 tyś, to tyle się sprzedało, jeżeli 100 tyś, to tyle właśnie się sprzedało. I byłaby wyższa jeżeli by nie brakło egzemplarzy.

23.04.2015 18:54
odpowiedz
seba1818
31

No to praca skończona, a widzę że dyskusja ma się coraz lepiej. Trochę odpowiedzi na zarzuty co do moich postów:
[136] Oczywiście zgadzam się że wersji steam nie odsprzedasz, nie ma co z tym dyskutować. Jednak mój argument w tym przypadku dotyczył różnicy pomiędzy wersją PSN, a pudełkiem. W wersji PC takiej różnicy nie ma, więc w tym przypadku nie jest to argument przeciw kupowaniu wersji cyfrowej. W przypadku PSN jest to duży minus. Drugim punktem, dlaczego uważam, że sprzedaż cyfrowa stanowiła margines na konsolach jest cena. W PSN GTA V kosztowała, o ile pamiętam, około 300 zł. Wersję pudełkową można było dostać sporo taniej. Dodając do tego punkt drugi zacytowany przez Ciebie w tym poście (o czym za chwilę), tylko masochista kupiłby wersję PSN.
Teraz druga część, czyli ból ściągania z PSN. Ok, może troszkę przesadziłem, ale proces ten nie jest nawet trochę zbliżony do wygody oferowanej przez Steam (i piszę to z własnych doświadczeń, jako że posiadam PS3 i nie raz zdarzało mi się korzystać z wersji cyfrowych, chociażby z PS+). Po pierwsze ściąga strasznie wolno. Po drugie, ściąga wersję oryginalną, do której później dopiero dociąga patche (i to nie od razu, tylko przy uruchamianiu gry - epoka kamienia łupanego przy steam). Co do bólu na steamie, o którym piszesz, to życzyłbym każdemu właścicielowi konsoli takiego bólu. Ściąganie, to przy moim łączy 10-12 MB/s (bajtów, nie bitów), czyli podejrzewam, że takie GTA V szybciej by mi się ściągnęło na steam, z patchami łącznie, niż zajęło mi instalowanie z tych 7 płyt. Do tego ściągam grę w najnowszej wersji (klikam ściągnij, idę zjeść obiad siadam do kompa i gram). Gdzie Ty tu ból widzisz? A Twoje dalsze tłumaczenia dotyczące tej kwestii przypominają mi klasyka "nikt nam nie wmówi, że czarne jest czarne, a białe jest białe".
[146] Ja też nie napisałem, że pudełka w wersji konsolowej, to całość sprzedaży. Jednak minusy wersji cyfrowej w porównaniu do pudełka pozwalają mi twierdzić, że przynajmniej w Polsce, ta sprzedaż nie była znacząca. Różnice pomiędzy steam i PSN, myślę że wystarczająco opisałem wcześniej.
[150] Czyli kierując się Twoją logiką, sprzedaż cyfrowa na konsole stanowiła dokładnie 0%. Przecież nie podali oficjalnie.
[154] Nic nie wymyśliłem, niestety taka jest prawda. Może dla Ciebie to norma na konsoli, ale ja się niestety przyzwyczaiłem do innych standardów.
[157] Kiedy do Ciebie dotrze, że tego jeszcze nie wiemy. Musielibyśmy poznać nakład jaki wypuściła Cenega (rozszedł się cały z tego co można wyczytać, więc można śmiało założyć że to co najmniej 99% jeśli chodzi o pudełka).
[159] Normalnie mnie zabiłeś tym argumentem. Normalnie nie wiem co powiedzieć. Czyli uważasz że jak powiem "mój samochód jest czarny" a ktoś odpowie "tak samo jak taksówki w Londynie" to z tego drugiego nie wynika że mój samochód jest czarny? Czyli jaki, niebieski? Żeby nie było, mówie o klasycznych londyńskich taksówkach, nie znaczy to że innych tam nie ma. Nie wiem, nie byłem.
[160] A dlaczego ściąganie w taki sposób to ma być ból? Taczkami mam wozić?
[164] Z tym że PSN to gówno, to przesadziłeś. Nie powiedziałem tego i nie jestem nawet blisko takiej opinii. Zresztą opisałem to wcześniej.
[166] O ile się orientuję, to Cenega nie ma nic do dystrybucji cyfrowej. Dystrybutorem jest w tym przypadku Sony.
[170] Ale nikt nie piszę, że sprzedaż na PC była NA PEWNO wyższa, tylko że jest na to spora szansa, biorąc pod uwagę wynik na steam.
[174] Ostatni raz, żeby było jasne. Nie uważam, że PSN to gówno. Kropka. Mam PS3 i nawet nie raz zastanawiałem się nad PS4 (ale dla samego Bloodborne, które może z czasem ukazać się na PC - od razu argument dla obrońców konsolowej cnoty - Dark Souls również na początku miało nie być na PC, nie ma sensu). Uważam tylko (z doświadczenia), że Steam jest dużo lepszym rozwiązaniem. Wygodnym, szybkim i w porównaniu z PSN stabilnym.
[177] To jest kolejny argument za tym, że sprzedaż na PC MOŻE być wyższa niż na konsoli. Dlaczego? Ano dlatego, że te 37 tyś to kopie Steam =/= wersja cyfrowa, bo tych mamy dwie wersje. Jest wersja steam, którą można było kupić w zasadzie tylko na Steam. Jest teżwersja Rockstar Social Club, którą ten sklep na 99% sprzedawał jako cyfrową. Więc ta sprzedaż nie zalicza się do tych 37 tyś.
[181] W przypadku każdej innej gry zgodziłbym się z Tobą bez zająknięcia. Jednak w tym przypadku wersja cyfrowa była dużo droższa niż pudełko. Jeżeli chodzi o wersję steam, to jeszcze jest zrozumiałe, że ktoś mógł ją wybrać (dlaczego, opisałem wcześniej), jednak wersja cyfrowa RGSC nie ma żadnych plusów ponad pudełko. Więc to co opisałeś na przykładzie tego sklepu pokazuje tylko rozmiar zainteresowania tą wersją (wybierając wersję cyfrową, wybrałbym steam, bo cena była porównywalna).
[183] Tak niska sprzedaż była, że nakład się wyczerpał. Twoja logika zabija.

23.04.2015 11:12
odpowiedz
seba1818
31

[132] na konsolach sprzedaż cyfrowa nie jest tak popularna jak na PC. cyfrowej wersji nie odsprzedasz. Poza tym, ściąganie gry z ps network to straszny ból. Dlatego jestem przekonany, że przynajmniej na naszym rynku nie była to wersja popularna. Stąd te 10%. Zresztą nie napisałem, że na pewno była wyższa, tylko biorąc pod uwagę sprzedaż tylko wersji steam jest na to bardzo duża szansa. Drobna różnica, nieprawdaż? Poza tym proponuje podszlifować trochę angielski. Funboy?

23.04.2015 10:09
odpowiedz
seba1818
31

[130] naucz się proszę czytać ze zrozumieniem. 37 tys dotyczy TYLKO wersji steam, która jest na pewno dużo niższa niż wersja pudełkowego (dużo tansza). Co do sprzedaży cyfrowej na konsolę, to wątpię żeby osiągnęła chociaż 10% pudełek.

23.04.2015 09:29
odpowiedz
seba1818
31

[11] Kto Ci takich bzdur na gadał? Masz rok na upgrade. Jeżeli to zrobisz to normalne możesz po tym czasie zainstalować 10. Klucz będzie juz przypisany do tej wersji.
[8] nic nie wyszło. Upgrade będzie, ale nie sprawi że automagicznie dostaniesz legalna wersje z pirata. Nadal to będzie pirat.

23.04.2015 09:05
odpowiedz
seba1818
31

Tak jak pisałem wcześniej, żadnych problemów z płynnością.

22.04.2015 16:36
odpowiedz
seba1818
31

[113] A dla mnie ułatwia życie. Szybkie serwery, gry w jednym miejscu (nie szukasz płytki, czy też usiłujesz sobie przypomnieć gdzie kupiłeś daną grę żeby ją ściągnąć), automatyczne aktualizacje (czyli nie zdarza się, że musisz czekać aż patch się ściągnie, bo akurat zachciało Ci się w daną grę zagrać - w.... mnie to np w PS3, chcę w coś zagrać, a tu nie, bo aktualizacja - i godzina w plecy = nie zagram). Nie wspominając o innych funkcjach. Żeby nie było, sam kupiłem wersję pudełkową, ale tylko dlatego, że była dużo tańsza. Jeżeli różnica była by rzędu 20 zł, na pewno wybrałbym steam.

22.04.2015 13:54
odpowiedz
seba1818
31

[110] no tego właśnie jeszcze nie wiemy, bo całkiem możliwe, że jednak na PC. Skoro wersja steam to już 37 tys, to zostaje około 63 tys żeby konsolom dorównać. Nie znamy nakładu wersji pudełkowego, ale wygląda że jest już nie do kupienia. Czyli spokojnie można założyć ze 90% zeszło (jak nie więcej). Czyli porów y walka sprzedaż jest całkiem realna.

22.04.2015 13:22
odpowiedz
seba1818
31

[105] zauważ że te 37 tys dotyczy TYLKO wersji steam. Jak dołączysz do tego pudełka i wersje cyfrową na platformę Rockstar to ta liczba mocno wzrośnie. Wie jak najbardziej jest co porównać. Dupcia boli ze okazało się, że na PC to jednak nie sami piraci?

22.04.2015 08:40
odpowiedz
seba1818
31

[2934] Nikt tutaj nie trolle (chyba że Ty). Nie potrafisz poprawnie skręcić kilku zdań. To jest fakt. Czytając Twoje posty, po jednym zdaniu mózg ogłasza strajk i idzie na piwo. Nie obchodzi mnie czy masz 10 lat, czy 50. Pisząc publicznie wystawiasz się na ocenę innych, wiec pasowałoby przynajmniej się postarać i pisać w miarę poprawnie. Nikt nie wymaga polszczyzny na poziomie Miodka, ale to co sobą prezentujesz woła o pomstę do nieba.

17.04.2015 20:11
odpowiedz
seba1818
31

@ barnej7
Proponuje wizytę u ortopedy. Na głowę już za późno się leczyć, ale może jeszcze nogi da się uratować...

15.04.2015 13:17
odpowiedz
seba1818
31

[2955] mój poprzedni komputer (który zresztą kupowałem w tym samym okresie co Ty) był trochę lepszy i kosztował podobnie. Ale, z całym szacunkiem, nie odważył bym się go nazwać nowym. Może nie zabytek, ale niestety lata świetności ma już za sobą. Nawet pomimo reanimacji gtx-em 660.

15.04.2015 12:35
odpowiedz
seba1818
31

[2948] dość nowy komputer z 2010 roku... Dawno się tak nie uśmiałem :) jeszcze napisz ze kupiłeś w Tesco, to rozbawisz mnie do łez. Nie wiem czy zauważyłeś, ale mamy juz 2015 rok.

14.04.2015 11:24
odpowiedz
seba1818
31

[395] juz jest dostępny w najbliższym empiku.

11.04.2015 22:59
odpowiedz
seba1818
31

[10] To nie był żart, tylko prawda. Poszukaj w necie raportów dotyczących zysków w branży gier i wtedy pogadamy.
[11] Zgadza się, duża część tych dochodów pochodzi z gier multi. Ale akurat odnosiłem się do "niszowości" platformy.
[17] Nie żadna mekka, bo i u nas konsole są popularne. I wcale nie jest tak, ze na zachodzie na PC nie grają. Grają i to dużo. Myślisz że producenci sprzętu gamingowego sprzedają to w Polsce i Rosji? Raczej wątpię biorąc pod uwagę cenę tego typu sprzętu.Pod koniec poprzedniego roku planowałem kupić nowy sprzęt i dużo przeglądałem różne fora temu poświęcone. Także zachodnie. Skoro sprzęt do gier się tam sprzedaje, to myślisz że gry nie? Zapominasz też o jednej rzeczy. Na PC jest dużo więcej gier niż na konsole (jak nie wierzysz sprawdź sobie metacritic i policz ile gier wyszło w tym roku na PC i np PS4, więc sprzedaż też rozkłada się inaczej (nie mówię tu o exclusive'ach - tych na PC nie ma, bo UWAGA: PC nie produkuje jeden producent, któremu zależałoby na tzw. system sellerach). Są gry produkowane tylko na PC, ale głównie dlatego, że na konsolach nie ma większego zainteresowania takimi grami, lub też sterowanie padem byłoby ciężkie (granie w strategię na padzie doprowadziło by mnie do ciężkiego rozstroju nerwowego, zresztą skutecznie robią to już strzelanki). Co do piractwo, to jest to dalej problem, ale też widzę że znacznie mniejszy niż był jeszcze powiedzmy 5 lat temu. Dużo więcej ludzi gry kupuje.Ciekawy jestem właśnie sprzedaży GTA V na PC. Na pewno nie osiągnie poziomu wydanie na last geny, ale mimo wszystko spodziewam się solidnej sprzedaży (na pewno była by sporo wyższa, gdyby duża część już nie zagrała na konsolach - kupować jeszcze raz dla lepszej grafiki mija się z celem). Ja, chociaż PS3 mam już około roku, wolałem poczekać na wersję PC.

10.04.2015 22:28
odpowiedz
seba1818
31

Ta niszowa platforma generuje większe zyski niż jakakolwiek konsola...

08.04.2015 17:18
odpowiedz
seba1818
31

[163] Znam definicję, nie zauważyłeś chyba uśmiechu na końcu. A tak naprawdę, to niektóre takie DLC oferują więcej niż pełna gra. Oczywiście to mimo wszystko rzadkość, ale się zdarza :)

[162] Jest tak samo polski jak był na początku. Język nic tu nie zmienia. Porównujesz to do Metro (można tu też dopisać Stalkera), ale te gry toczą się na określonym terenie (Moskwa, Czarnobyl), więc język tu wprowadza pewien klimat. O ile się znam na geografii, to takie Skellige nie leży na terytorium Polski :). I żeby uściślić, to Wiedźmin czerpie z mitologii słowiańskiej, a nie tylko polskiej (zresztą legend arturiańskich też się można doszukać bez problemu).

08.04.2015 17:03
odpowiedz
seba1818
31

[159] DLC - Downloadable Content - gdzie tu masz coś o dodatkowej zawartości? :)

08.04.2015 16:57
odpowiedz
seba1818
31

Tak czytam te wasze wypociny i nie mam pojęcia o co wam tak właściwie chodzi. O to że zapowiedzieli 2 duże rozszerzenia przed premierą gry? Czy może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego to ma być złe? Lub co gorsza, dlaczego oznacza oszukiwanie graczy? Gdyby to zrobili PO premierze gry i nagle zaczęli sprzedawać pakiet z tymi rozszerzeniami w cenie niższej niż podstawka i rozszerzenie oddzielnie, to mógłbym to jeszcze zrozumieć, że ktoś poczuł się oszukany. Ale miesiąc przed premierą, kiedy jeszcze KAŻDY może zmienić swoją decyzję co do tego jaką wersję zakupi, to jest po prostu śmieszne (przy takim Dark Souls 2 można się czuć oszukanym, bo żeby mieć ostatnie zmiany, trzeba tak właściwie kupić grę jeszcze raz - wiem, zse jest upgrade, ale jego cena = cena gry w pudełku u nas). A może wydawanie dodatków do gier to coś złego? Dostajecie około 30 godzin dodatkowej zawartości za 99 złotych (tyle przynajmniej widziałem w mailu od CDP.PL). To jest mniej więcej 5-6 razy taki The Order (lub inne Call of Duty), który kosztuje około 250 zł. Co w tym jest złego? Potrafi mi to ktoś wytłumaczyć? Bo nie ogarniam. Może to jakaś demencja starcza, ale ciut za wcześnie jeszcze. Młody nie jestem, ale mimo wszystko.
Żeby nie było że bronie Wiedźmina, "bo Polski", "bo to czyn patriotyczny", czy jakiekolwiek inne bzdury. Nie mam nic przeciwko żadnym DLC, dodatkom itp. Nawet jak to jest osławiona zbroja dla konia. Niech sobie robią tego ile chcą. Nikt mnie nie zmusza do kupowania tego, ale jeżeli ktoś ma mieć radochę z tego, że sobie taką kupi, to proszę bardzo. Jego pieniądze. Osobiście kupuję tylko DLC (lub rozszerzenia - nie, to nie jest to samo) fabularne, lub takie, które zmieniają coś w rozgrywce (np. dodatki do Civ V). I to nie koniecznie w dniu premiery (właściwie to zazwyczaj jak już są na promocji).
Proponuje wszystkim wyluzować, cieszyć się dobrą grą (bo na taką się zapowiada mimo opinii wszystkich malkontentów) i jeżeli poczujecie że było wam mało, kupić dodatki.

Mała edyta:
[155] Ale, że Ty się spodziewałeś że wydadzą grę wszędzie na świecie w języku polskim? Może Polska to tak wielki rynek, że mogą olać wersję angielską? Nie za bardzo nadążam, co ma zatrudnienie aktorów mówiących różnymi z różnymi akcentami do polskości tej gry (która o ile wiem będzie miała pełną polską wersję).

02.04.2015 15:07
odpowiedz
seba1818
31

[46] w czasach kiedy stosunkowo nowe gry można wyrwać za grosze nic nie usprawiedliwia piractwa. Promocje są praktycznie codziennie, wiec za te 100 zł możesz spokojnie kupić i 10 gier. Ale lepiej kraść i płakać jacy to wydawcy źli i nie przykładają się do wersji PC, albo wydają grę na PC 2 lata później niż na konsolę. A dzieje się to przez takich złodziei jak Ty.

31.03.2015 14:08
odpowiedz
seba1818
31

[1015]
Jeżeli zainstalowałeś oryginalną grę, to musiałeś ją podpiąć pod Uplay. Więc może po prostu zaloguj się na konto i ściągnij grę z Uplay?

30.03.2015 22:23
odpowiedz
seba1818
31

A pytasz się o to w wątku dotyczącym wersji PC bo...?

29.03.2015 17:09
odpowiedz
seba1818
31

[6] Może tak było po premierze (nie wiem, nie grałem wtedy), ale teraz gra działa bardzo dobrze. Nie powiem Ci w ilu klatkach, ale nie mam widocznych spadków (jeżeli gra spada poniżej 30, to widać bez żadnych programów do mierzenia fps-ów). Za to Black Flag lubi przyciąć.

25.03.2015 12:53
odpowiedz
seba1818
31

[10] co ma brak wydania pudełkowego do sprzedaży w Polsce? Od dawna kupuje w większości wydania cyfrowe i nie zapłaciłem nigdy 60 euro. Mało to sklepów w Polsce, które oferują takie wersje w takiej samej cenie jak pudełko?

22.03.2015 21:46
odpowiedz
seba1818
31

Tylko w tym przypadku, to nie tylko różnice w grafice. Tak jak już poprzednicy wspomnieli, PC ma to do siebie, że po jakimś czasie pojawią się mody, które mogą całkowicie odmienić rozgrywkę (przykład: wiedźmin 1 i 2). Więc zastanów się też, czy mody nie mają dla Ciebie znaczenia. Jeżeli nawet sterowanie na PC (czyli myszka, klawiatura) nie będzie najlepsze, to zawsze można pograć na padzie.

22.03.2015 20:18
odpowiedz
seba1818
31

[62] Nie chodzi o to, że nie chce Ci się dyskutować, tylko nie masz absolutnie żadnych argumentów w tej dyskusji. Oczywiście możesz uważać tą grę za "gównianą". Nikt Ci tego nie zabroni. Jednak jeżeli wypowiadasz takie zdanie publicznie, to pasuje to jakoś uzasadnić. W Twojej wypowiedzi [51] argumenty są właśnie "gówniane". Po pierwsze piszesz: "Wszystko dobrze, ok, ale w sumie ta gra to nic innego jak jakieś tam misje, zabijanie potworów, alchemia, zadania poboczne i tak w kółko". Sorry, ale to można powiedzieć o każdej grze. Również o uwielbianym przez Ciebie Skyrimie. Po drugie piszesz, że Wiedźmin Cię nie wciąga. Możesz mi powiedzieć jak może wciągnąć Cię gra, której jeszcze nie ma i w którą nie grałeś nawet sekundy?

21.03.2015 15:07
odpowiedz
seba1818
31

[5] Tak, ma go z najnowszego CDA i na wszelki wypadek założył wątek już w styczniu...

18.03.2015 16:05
odpowiedz
seba1818
31

[7] o ile pamiętam to dodatki do bioshocka były planowane jeszcze przed premierą. Bo niby skąd dostałem season pass razem z pudełkiem (jako rekompensatę za brak polskiej wersji, która jak się później okazało była)? Czy na przykład planowanie jakiejś gry jako trylogię tez uznasz za coś złego. No bo jak to tak, nie wydali jeszcze pierwszej części a już planują trzecią? Skandal! Dla mnie to nic dziwnego że coś się planuje na przyszłość. Tak jak ktoś już napisał, nie wszyscy pracują nad grą do jej wydania. Część kończy pracę nad danym projektem wcześniej i dostają inne zadania. Jak np dodatek.
Co do wątku Sir Xana. Kiedyś już pisałem żebyś spróbował więcej czytać. To naprawdę pomaga. Sam nieraz walne byka, ale ponownym przeczytaniu coś mi nie pasuje. Tak po prostu wzrokowo. Spróbuj, książki to tez świetna rozrywka. Co do zwracania uwagi, to moim zdaniem należy to robić. Niektóre teksty są nieczytelne np poprzez brak interpunkcji (na tym forum jest to nagminne). Czytam tez inne fora i w większości przypadków ktoś kto nagminnie robi błędy dostaje "urlop" na naukę.

06.03.2015 10:24
odpowiedz
seba1818
31

[10] jak juz zauważył poprzednik, te 3 mln to zaledwie wynik od kwietnia poprzedniego roku. Jeżeli popatrzył na raport tej samej firmy z właśnie kwietnia ubiegłego roku, to zobaczysz że wielkość sprzedaży wynosiła prawie 6 mln. Co razem nam daje prawie 9 (czyli nawet kęsik czasem ma racje). Blisko 50% zdaje mi się? Co do Rome 2, czyli grę, która miała raczej kiepski start i do tego jest uważana za gatunek niszowy, to chyba całkiem ładny wynik (ale przecież pc to tylko piraci i nikt tam gier nie kupuje). Co do wyniku gier f2p, to też nie dziwi, bo dużo osób po prostu próbuje taka produkcję (dlaczego by nie, w końcu jest za darmo) i na tym kończy się przygoda. Sam sprawdziłem pewnie kilkanaście tytułów, z czego gram w dalszym ciągu w może 5 (i to raczej mało).
Co do gier nawet nie uruchomionych, to też kilka się u mnie takich uchowało. Głównie ze względu na brak czasu. Niestety takie życie.

05.03.2015 13:26
odpowiedz
seba1818
31

[7] właśnie niedawno czytałem, że tetris przycina na ps4, o tym pisałeś?

Sorry nie mogłem się powstrzymać :)

05.03.2015 11:08
odpowiedz
seba1818
31

To czy w starsze gry nadal "da się grać" chyba zależy od gry. Niektóre szybko się starzeją. Osobiście w dalszym ciągu lubię sobie przypomnieć co niektóre starsze gry. Przykładem może tu być klasyczny x-com, w którego grałem jeszcze na Amidze. Z drugiej strony odbiłem się od Jagged Alliance.

05.03.2015 10:22
odpowiedz
seba1818
31

Aaa dlaczego ktoś miałby być niezadowolony tym, że deweloper chce mi dostarczyć produkt jak najbardziej dopracowany? I tak, złożyłem preorder, za który mam zapłacić jakieś 5 dni przed planowaną wysyłką. Możesz mi wytłumaczyć dlaczego mam być niezadowolony? Że muszę dłużej poczekać? Poczekam, mam wiele gier do ogrania przez ten czas, a i tak niewiele go mogę na gry przeznaczyć. A może wolisz dostać wersje alfa gry i czekać na pierdyliard patchy?

04.03.2015 10:21
odpowiedz
seba1818
31

[144] To, że gry AAA sprzedają się lepiej na konsolach nie ulega wątpliwości. Ale czym jest to magiczne AAA? Czy oznacza, że gra jest lepsza? Raczej nie. Oznacza tylko że wydawca wydał pierdyliard dolarów na reklamę. I tak, gry są reklamowane przede wszystkim na konsolę (może z wyjątkiem f2p). Widziałeś kiedyś reklamę gry pecetowej w tv? Nawet gry wieloplatformowe są reklamowany na określoną konsolę, zależnie który koncern za nią zapłacił. Teraz pytanie, czy na przykład taka EUR jest grą gorszą niż taki the order? Nie jest w końcu gra AAA. Jednak daje setki godzin dobrej zabawy. The Order przechodzili w 10 i idziesz sprzedać, bo nie ma nic więcej do zaoferowania.

03.03.2015 21:50
odpowiedz
seba1818
31

[122] To zależy. Znam trochę ludzi z Ukrainy, bo firma, w której pracuję współpracuje z ukraińską firmą. I powiem Ci, że zarabiają tyle co my. Tylko że oni w dolarach. Tak, wiem że nie całe społeczeństwo ma tak dobrze i bieda też tam jest.

[123] A do mnie dlaczego? Ja sobie z tego doskonale zdaję sprawę. Co nie zmienia faktu, że większość sprzedaży na steamie, czyli platformie wyłącznie pecetowej jest na zachodzie europy i w Ameryce północnej. I chyba o tym właśnie pisałem w swoim poście. Czytanie ze zrozumieniem się kłania? I następny post (mogłeś zedytować poprzedni, ale po co?). Taki ze mnie betonowy PCMasterRace, że aż gram też na konsoli. Dla Twojej wiadomości, nie mam nic przeciwko konsolom. Szlag mnie po prostu trafia na to, co niektóre głąby wypisują. I zerkając na szybko na Twoje posty, to przyganiał kocioł garnkowi?

[120] Jeżeli te 20-30% graczy generuję przychód większy o 25% od tych 70% pozostałych graczy, to chyba wiadomości o śmierci pecetów, jako platformy do grania były mocno przesadzone.

03.03.2015 21:30
odpowiedz
seba1818
31

A myślisz, że dlaczego kwitnie (dobra, już nie, bo ze względu na "mocny" kurs rubla wprowadzili blokadę na steam na klucze z Rosji) handel ruskimi kluczami? Bo mają drożej?

03.03.2015 21:09
odpowiedz
seba1818
31

[115] Może spójrz na wykres wstawiony w poście 111. Dziękuję, dobranoc. Skoro według Ciebie wschód jest taką kolebką grania na PC, to wytłumacz mi dlaczego 81% sprzedaży jest na zachodzie? Tak, wiem że to dane tylko ze Steam. Ale zdziwiłbyś się ile ludzi nawet z Polski tam kupuje. Nie mówiąc już o krajach na wschód od nas, które mają dużo niższe ceny.

03.03.2015 20:47
odpowiedz
seba1818
31

[107] Jakoś nie uważam się za dymanego tylko dlatego, że deweloper przesunął premierę gry. Wydymany czułbym się, gdybym grę kupił w preorderze i okazała się crapem. O tym, czy GTA V na pecety będzie crapem przekonamy się za około miesiąc (jak dobrze pójdzie). Może się jeszcze okazać że to gracze, którzy kupili tą grę na konsole poczują się wydymani.

[110] Ciekawe dlaczego, przygotowując się do zakupu nowego sprzętu i przeglądając zachodnie fora sprzętowe było tak dużo komentarzy na temat różnych podzespołów. Pewnie ruscy i Polacy sobie dyskutowali o sprzęcie po angielsku. Bo przecież na zachodzie nikt na pecetach nie gra.

[111] Bo oni tam kupują, ale nie grają. Wiesz, taki daleko posunięty konsumpcjonizm :P

03.03.2015 16:11
odpowiedz
seba1818
31

[68] jeżeli weźmiemy pod uwagę sprzedaż danej gry konsola vs pc to oczywiście masz rację. Tu konsole wygrywają. Ale jak widać z wykresu w artykule, to biorąc pod uwagę cały rynek, konsole są daleko z tyłu (18 vs 24 mld - tak na oko). Co daje nam około 25% różnicy na korzyść pc. Przypominam że artykuł jest o całym rynku gier, a nie tylko o exach.

03.03.2015 14:36
odpowiedz
seba1818
31

[49] właśnie czytam średnia i zastanawiam się skąd Ci się taki wynik wziął? Bo oczywiście zakładam, że wiesz ci średnia oznacza. Jeżeli na PS4 w ciągu roku wyszło około 150 gier, z czego około 10 ma ocenę 75 i wyżej, to zastanawia mnie jak ta średnią wyliczyłeś.

03.03.2015 14:08
odpowiedz
seba1818
31

[30] Gdzie Ty takie dane znalazłeś? Jeśli chodzi o nowe konsole to w tej chwili nie ma ani jednej interesującej gry, która zachęciła by mnie do kupna którejś z tych konsol. Wszystkie lepsze gry wyszły również na PC. Nawet jeżeli byłaby to prawda, to gier wychodzących na PC jest dwukrotnie więcej niż na konsolach (polecam sprawdzić raport na metacritic - nie mowie nawet o ocenach, ale liczbę premier chyba potrafią policzyć). Wiec także liczba czasów jest większa. Z drugiej strony w 2014 roku na PC wyszło 46 gier z oceną 75 lub wyżej, podczas gdy na ps/Xbox niecałe 20 (licząc cztery konsole razem). Co się chyba Twoje wyliczenia nie zgadzają.
[37] znowu, skąd takie dane?

01.03.2015 16:38
odpowiedz
seba1818
31

Mam jakiś problem z tą aktualizacją. Może ktoś się tu z czymś takim spotkał i poradzi coś. Otóż aktualizacja się ściągnęła i zainstalowała. Gra się zrestartowała i tym razem w oknie pojawiła się informacja że trwa przygotowanie aktualizacji, po czym zaczyna się instalacja (ponowna? - jestem pewny że była informacja że już się instalowało). Ale instalacja się wywala i tak w kółko. Uprzedzając, usunąłem już pliki z konsoli i pościągało mi wszystkie aktualizacje ponownie, ale straciłem tylko dobre 3 godziny, a rezultat jest taki sam. Wie ktoś co można na to poradzić?

14.01.2015 22:03
odpowiedz
seba1818
31

@ JaspeR90k
Ok, może i mają kasę na stworzenie gry, ale chcą zrobić tą grę lepiej? To nie tylko kwestia posadzenia programisty, niech koduje, ale też zakup odpowiednich licencji itd. A na to potrzeba dodatkowych funduszy, których widocznie już nie mają.

14.01.2015 20:39
odpowiedz
seba1818
31

Patrząc na kartę graficzną, to płynnie będzie Ci działać Excell. I to w full HD.

14.01.2015 20:34
odpowiedz
seba1818
31

Wygląda że ta sama wersja i Win 7. Jak wejdziesz do gry to masz te save'y?

14.01.2015 18:44
odpowiedz
seba1818
31

Nawet nie wiesz jakie mi się teraz słowa cisną na klawiaturę... Ale ok, będzie kultura, tak możesz.

@ Marassex
No coś w tym jest.

14.01.2015 17:54
odpowiedz
seba1818
31

Dokładnie jest tak jak napisał Valter. Sprawdziłem u siebie.

14.01.2015 12:51
odpowiedz
seba1818
31

Tez mam kolekcje wszech czasów tej gry, czyli części od 1 do 5. Poza tym chronicles na gog, wiec po prostu tej części nie kupię, bo nie widzę w tym sensu.
A co do dalszego Twojego wywodu, to właśnie zarobią nawet jeśli kupisz na promocji. Mniej niż za wydanie premierowe, ale jednak. I problem w tym, że 99% pogra na piracie i nie kupi. Sam święty nie jestem bo też piracilem, ale było to w czasach o których właśnie wspominasz. Nie było wtedy możliwości kupić nową grę za pół roku z obniżka -75%, wiec wtedy mogła to być wymówka jeżeli kogoś nie było stać. Teraz masz co chwile promocje na kilkumiesieczne gry, wiec można po prostu poczekać. Jest na tyle dużo gier wydawanych, że nuda nie grozi. Co do filmów, masz rację. Oglądam online. Jest HBO go, iplex itp, gdzie można legalnie filmy obejrzeć. A cóż, kserowanie książek juz mi nie grozi. Tu też można w miarę tanio kupić e-booki.

13.01.2015 21:20
odpowiedz
seba1818
31

@ warass
Racja, mój błąd. Rąbnąłem się o rok. Kupiłem do dokładnie 5.5.2010. Cena to dokładnie 731 zł. Czyli zbliża mu się 5 lat.

@ wysiak
No widzisz, lubię czasem wracać do starszych gier. Więc nawet tych gier co mam na PS3 nie zamierzam sprzedawać. Chociaż taką możliwość mam.

13.01.2015 18:54
odpowiedz
seba1818
31

@ wysiak
Gry konsolowe tańsze? Gdzie? Chyba u Ciebie na księżycu. Przykład pierwszy z brzegu. Nowa polska gra, która ma niedługo premierę, czyli Dying Light: PC - 119,90; PS4, XBO - 219,90. Albo z moją matematyką jest bardzo kiepsko, albo widzę grę na PC tańszą o prawie połowę. Idźmy dalej, Polska dziwny kraj, więc polskie gry mogą mieć dziwne ceny. Znajdźmy coś zagranicznego. Otóż i mamy wielki hit sprzedażowy. Głośna marka (ok, nabijam się) Call of Duty: Advanced Warfare: PC - 138,90; PS4, XBO - 219,90. Różnica mniejsza, ale dalej gra na PC jakby tańsza. Teraz załóżmy, że kupowałem przez te 6 lat jedną grę miesięcznie na premierę (nie biorę pod uwagę, że w ostatnich dwóch latach jednak ceny gier na PC wzrosły, wcześniej były około 100 zł, teraz raczej blisko 150). Ok, weźmy na okrągło 5 lat, czyli 60 miesięcy i powiedzmy różnicę 80 zł. Daje nam to 4800 zł. Nowy, BARDZO mocny komp.

@ warass
Po pierwsze przepraszam za błąd, miało być Mordor, ale telefon wiedział lepiej. Po drugie, czytanie ze zrozumieniem się kłania. Pisałem o nowym kompie i jako analogię podałem przykład obecnego i starych konsol, na których pod koniec grafika mocno odstawała od PC, a ja na starym kompie dalem mogłem pograć w bardzo przyzwoitej jakości (z kilkoma wyjątkami, działały na ultra - ultra mam na myśli rozdziałkę FHD, a nie obniżoną i tylko detale wymaksowane).
Co do kompa, to w tej chwili mam I5 750, GTX 660, 8 GB RAM. W momencie kupna było to GTX 260 i jeszcze w zimie tamtego roku dawała radę (co prawda wtedy miałem inny monitor i rozdziałkę tylko 1440x960? nie pamiętam już dokładnie).

13.01.2015 18:32
odpowiedz
seba1818
31

@ Marassex
Z tego co widziałem na trailerze tego dodatku, to masz jakieś podziemia do eksploracji, więc raczej fabuła z niego nie będzie Ci potrzebna żeby zrozumieć fabułę następnej części. Zresztą Brotherhood jest bezpośrednią kontynuacją AC II, a Victory (o ile rzeczywiście to będzie następna część) będzie miała pewnie innego bohatera, więc jak coś, to będą tylko jakieś nawiązania do tej części. Zresztą sam fabuły Unity nie znam, bo jestem na etapie właśnie Brotherhooda, a chcę ograć po kolei wszystkie części.

@ szaki666
Jak już było pisane WSZĘDZIE dodatek jest darmowy. Nabywcy season passa dostali dodatkową grę.

13.01.2015 15:29
odpowiedz
seba1818
31

Powiedz to mojemu prawie 6 letniemu staruszków. Zmieniłem w nim tylko kartę graficzną i dodałem 4 GB RAM. Łącznie ta rozbudowa kosztowała mnie 1 tyś zł. Spokojnie na to uzbierałem przez te prawie 6 lat na samej różnicy w cenie gier. Musze tez dodać, że w czasie kiedy go kupowałem, nie był to szczegół ie mocny pc. Zmniejszać detale musiałem dopiero na thief. I to w dużej mierze dlatego, że zainstalowałem go na dysku zewnętrznym i miał problem z doczytywaniem. The Crew dalej działa w najwyższych detalach. Chyba całkiem nieźle jak na prawie 6 letni sprzęt? I trochę się to kłóci z Twoja teorią o konieczności ciągłego upgradeu. W tej chwili kupuje nowy sprzęt i jestem pewny, że spokojnie pociągnie przez czas życia current genów. Nawet jak będę musiał za te 3 lata zacząć obniżać detale, to i tak gry będą wyglądały ładniej. Przykład masz na ostatnich grach wydawanych na old geny. Mordów, czy nawet taki rivals wyglądały tragicznie na starych konsolach.

13.01.2015 13:36
odpowiedz
seba1818
31

A co mam porównywać? Liczby mówią same za siebie. Nie ma sensu kupować w tej chwili konsoli. Bo po co? Dla tych dwóch ciekawie zapowiadających się exów na ps4? Większość lepszych gier i tak wyjdzie na PC. Mając w tej chwili mocny sprzęt nie ma co się bać o wymagania przez najbliższe kilka lat. I nie miałem może na myśli ze ktoś kupił ps3 tylko dla GTAV, ale dla niejednego, kto o tym myślał był to punkt, przy którym podjął decyzję. A co do samej sprzedaży gier. Masz gdzieś jakiekolwiek wiarygodne dane na ten temat? Mam na myśli pełną sprzedaż łącznie ze sprzedażą cyfrową? Wątpię. I tak, zdaje sobie sprawę, że na konsolach ta sprzedaż będzie i tak wyższa. Ale co tu się dziwić, jeżeli jest tylko kilka dobrych gier rocznie. Na PC masz kilkadziesiąt, wiec sprzedaż tez się rozkłada na większą liczbę tytułów. Nie ważne ze to jest początek czy koniec danej generacji.

12.01.2015 21:54
odpowiedz
seba1818
31

@ Aexoni
Troszkę sprostowania bzdur, które napisałeś:
- tak, wiele osób nawet kupiło konsole, żeby tą grę ograć. Jakby wyszło równocześnie na PC sprzedało by się tych kopii konsolowych dużo mniej (część niestety przez piractwo).
- zgadzam się, że piractwo zabija gaming na PC. Dlatego jestem rękami i nogami za wprowadzeniem zabezpieczeń na wzór Blizzarda. Ale co to tego, że na konsole jest więcej gier, to niestety pojechałeś po bandzie i to mocno. Kilka danych z raportu metacritic za 2014:
- liczba gier wydanych (raport zawiera tylko tytuły z co najmniej 4 recenzjami) na PC w 2014 - 338, konsole WSZYSTKIE (a więc sporo dubli) - 487 (suma PS4, XBO, WiiU, PS3 i X360).
- liczba gier z oceną 90+ - tu PS4 prowadzi z 5 pozycjami, ale... oprócz dwóch remasterów (GTAV i TLoU) nie ma niczego, czego by nie było na PC.
- liczba gier dobrych, czyli 75+ - PC - 45, konsole lącznie - zastraszająca liczba 21 pozycji.
Chyba mimo wszystko nie jest tak źle z tym PC, prawda?
Nie jestem jakimś zatwardziałym pecetowcem, sam mam niedawno kupioną PS3, ale mimo wszystko wolę grać na PC, mimo że co kilka lat muszę sprzęt upgradować. Sterowanie jest po prostu wygodniejsze w większości przypadków. Jedyna gra, do jakiej podłączyłem pada, to Brothers.

12.01.2015 19:50
odpowiedz
seba1818
31

@ wiedzmin22
Jeżeli dojdzie do takiej sytuacji, że ktoś wytnie zakończenie i będzie sprzedawał jako DLC, to ludzie po prostu zagłosują portfelem za takim rozwiązaniem. Ja nie mam nic przeciwko DLC takim jak w temacie. Jeżeli podstawka Ci się podobała i chcesz więcej, to kupujesz. Ja zazwyczaj kupuję takie rzeczy dopiero na wyprzedażach, bo moim zdaniem dopiero wtedy kosztują tyle, ile są warte. Chyba że jest to rzeczywiście dodatek, który daje te kilkanaście godzin rozgrywki, bądź zmienią samą rozgrywkę z podstawki (dodatki do Civ V, czy EU4).

12.01.2015 19:29
odpowiedz
seba1818
31

@ Plackii13
Oczywiście że musisz kupić system. Pirata Ci przecież nie zainstalują. A skoro system kosztuje 300-400 zł, to w cenie montażu i instalacji, systemu logicznie myśląc też nie ma.

12.01.2015 11:53
odpowiedz
seba1818
31

Tanie wytłumaczenie zwykłego złodzieja. Jeżeli coś jest słabe, to omijam to szerokim łukiem. Jeżeli piracisz, to znaczy ze jesteś tytułem zainteresowany. Uważasz, że w tej chwili jest za drogie (z czym się zresztą zgadzam)? Poczekaj na promocję. Nie musisz grać na premierę.

12.01.2015 10:22
odpowiedz
seba1818
31

@ wiedzmin22
Może Twoje porównanie miało by coś wspólnego z DLC, gdyby rzeczywiście część gry została wycięta (np zakończenie). Tylko akurat w tym przypadku zawartością dodatkową jest nowa przygoda dziejaca się jakiś czas po wydarzeniach z podstawki. Nie ma tu nawet cienia szansy, że zostało to wycięte. A co do zarobków, to ciekawe czy wziął byś razem z nimi te nadgodziny, które programista musi wysiedziec, bo wydawca chce wydać w określonym terminie.

11.01.2015 15:04
odpowiedz
seba1818
31

Bo oczywiście firma nie ma prawa planować zawartości dodatkowej w trakcie prac na grą. Od razu musi to oznaczać wycinanie zawartości z podstawowej wersji. Szczególnie w przypadku gdy fabuła jest luźno powiązana z podstawową wersją...

10.01.2015 16:32
odpowiedz
seba1818
31

@ Dragon_666
Życzę Ci żebyś zakodował świetny program/grę i żeby wszyscy to spiracili. Zobaczymy jak Ci się wtedy punkt widzenia zmieni.

10.01.2015 11:40
odpowiedz
seba1818
31

@ Avrin
Wyluzuj gościu. Podadzą wymaganie jak najdzie ich taka ochota. I Twój płacz nic tu nie zmieni. A banują gości za off topic, a nie za pytania o wymagania na PC. Po drugie, naucz się trochę kultury. Wypierdalaj, to możesz sobie mówić do kolegów z piaskownicy.

08.01.2015 20:49
odpowiedz
seba1818
31

@ alienexpress
Widocznie czytasz wpisy z poziomu strony o grze, a nie z poziomu forum. W pierwszym przypadku właśnie ucina wypowiedzi przy określonej ilości znaków.

08.01.2015 18:24
odpowiedz
seba1818
31

Może po prostu przestań grać w tą grę, skoro kosztuje Cię tyle frustracji. Nigdy, w ciągu 13,5k bitew, które rozegrałem w tej grze, nie zdarzyło mi się, żeby mnie z gry wyrzuciło i nie zaliczyło wygranej (o ile team wygrał). Więc łaskawie przestań pleść bzdury. I konto premium ma tyle wspólnego z wynikami, co Ty ze skillem, jeżeli udało Ci się przegrać 48 bitew na 50 (musiałeś być strasznym obciążeniem dla drużyny). Proponuję odinstalować. Całe community tej gry będzie Ci bardzo wdzięczne za wzrost średniej inteligencji graczy.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl