Dokładnie, bo przecież każdy gracz gdy odpala grę, to liczy ilu czarnoskórych przypada na białych i czy jest wystarczajaco silnych postaci kobiecych :). Szkoda gadać co się dzieje z branżą. Tak jak kolega napisał wcześniej, wychwalanie sexworkingu, piętnowanie dekoltów w grach, w które i tak nie zagrają