Wiele błędów, niedopatrzeń, ogólnie bardzo słaby port. Mimo wszystko jednak grę uważam za genialną.
Gra dupy nie urywa, ale nagonkę uważam za przesadzoną. Wielu rzeczy brakuje, ale też są nowe, dobre pomysły. Być może dodatki, lub aktualizacje to jeszcze naprawią. Największymi plusami są tryby tworzenia simów i budowania. Wreszcie rozbudowane, ze szczegółami.
Beznadzieja. Nawet czwórce nie dorasta do pięt. Zdecydowanie najgorsza część. Nic tutaj nie jest dobre, nawet grafika nie ratuje sytuacji, bo jest słaba. Ta część to według mnie bardzo zubożała V (ze względu na interfejs). Mniej frakcji, mniej surowców, brak nowości. H4 było przynajmniej czymś innym. H6 nie posiada żadnych zmian, które mogłyby urozmaicić rozgrywkę itp. Żenada.
Świetne zwieńczenie serii. Jest lepsza od poprzedniczki. Podoba mi się powrót do frakcji, tak jak w starym, dobrym Gothicu. Widzę dopieszczenie tego, co się nie udało w dwójce. Sekwencje, gdzie można sterować statkiem, pływanie, różne statki, duża załoga. Tego mi brakowało. Przede wszystkim doceniam dobre powiązanie z fabułą poprzednich części. Stare postaci i lokacje powracają w dobrym stylu.
Zdecydowanie najbardziej urzekł mnie cosplay od BlackElf. Przede wszystkim według mnie jest najładniejszą ze wszystkich cosplayerek, a przynajmniej najbardziej ze wszystkich dostosowuje się do roli piratki-assassynki. Jej groźne, głębokie spojrzenie doskonale wpasowuje się w w ten stój i scenerię, a jej grozę podkreśla jeszcze nóż kukiri, który dzierży, zwłaszcza na pierwszym zdjęciu, gdzie trzyma go wbitego w stół. Pozycje, w których się znajduje świetnie podkreślają pirackie klimaty. Jej stój również doskonale został dopasowany zarówno do niej, jak i do klimatów.