@floncik1991
No niestety ale prawda jest taka, ze sie chlopie osmieszyles bo data Twojego komentarza swiadczy o tym, ze grales ale co najwyzej w bete i na tej podstawie oceniles pelna wersje gry:)
Kazdy ma prawo do swojej opinii, ale teksty typy: "troche beka, bo pierwsza czesc wypada lepiej", kiedy jeszcze nawet nie wystartowal early access pelnej wersji jest zwyklym trollowaniem.
Na ten moment gra zgarnia bardzo pozytywne pierwsze wrazenia, przebija pod wzgledem zawartosci i jakosci misji/zadan.
@floncik1991 beka to jest z Ciebie, bo widac ze nawet nie grales w gre, bo akurat dwojka juz na starcie zgarnia bardzo dobre opinie, gdzie jedynka od premiery i przez dosc dlugi czas miala sporo krytyki.
Wystarczy wejsc na streamy by zobaczyc, ze gra ma sporo do zaoferowania wzgledem jedynki.
Na konkretne recenzje, glownie oceniajace istote tego typu gier, czyli tzw. "endgame" trzeba bedzie jeszcze poczekac.
Pograłem jakąś godzinę w betę i oto moje odczucia. Nadmienię, że nie jestem weteranem BFA i grałem głównie w BFA 1 (jakieś 500 godzin).
*Graficznie nie ma tu żadnych nowości, tzn. nie zauważyłem żeby gra była ładniejsza od jedynki - natomiast to co zauważyłem to spadek płynności gry. Na moim i5 2500 k 4,5 Ghz GTX 970 Msi Gaming i 16 GB ramu BF 1 zasuwał aż miło tutaj niestety jest gorzej. Gra się ok, ale czuć wyraźnie, że to nie ta optymalizacja (no ale powiedzmy, że to może być kwestia bety)
*Klimat/Uniwersum - niestety ale dla mnie największą porażką tego co widziałem - nie przeszkadzają mi nawet kobiety itp. ale tu po prostu ABSOLUTNIE nie czuć klimaty II WŚ. Gdyby nie pukawki z jakich strzelamy można by mieć problem z odnalezieniem się w rzeczywistości gry - gra niestety miażdży brakiem klimatu jakiegokolwiek uniwersum - często czułem się wręcz jakbym grał w modern shootera.
* Strzelanie - największy plus tej odsłony - jest lepsze niż w BF1, bardziej soczyste.
*Zmiany względem jedynki są widoczne pod względem gameplayu - podoba mi się rozwiązanie z wykrwawianiem się i tym, że każdy może podnieść towarzysza, ale niestety mało kto to robi, nawet często stoją nad twoim dogorywającym ciałem. Widać też więcej opcji customizacji co jest na plus.
Podsumowując, ta Beta pokazała takiemu graczowi BFA 1 jak ja, że będzie to może i dobry shooter z lepszym czuciem strzelania ale niestety bez klimatu II WŚ. W jedynce było czuć cały ten konflikt, brud pola bitwy - tutaj jest to nawet nie słabo oddane - według mnie fatalne! No i pozostaje pytanie co do optymalizacji - czy to kwestia bety czy tak już to zostanie???
Dla kogo BF V? Dla każdego kto będzie szukał dobrego shootera w stylu BFA ale nie będzie się nastawiał na II WŚ. Wszystko w tej grze po prostu jest takie jakieś sztuczne i bez klimatu. Ale jak ktoś będzie chciał po prostu sobie pobiegać i postrzelać to pewnie będzie zadowolony. Ja sięgnę po tą odsłoną tylko po srogiej przecenie - ale pytanie czy ktoś wtedy jeszcze będzie w to grał?
A I jeszcze jedno - po 100 czy wiecej godzinach w multi kazdy bedzie mial gdzies takie szczegoly. To jest zwykla strzelanka w klimacie II Wojny Swiatowej, troche taki PUBG czy CS - wchodzisz sobie postrzelac I sie zrelaksowac - to nie jest gra z jakas mega imersja, ktora ma wprowadzic gracza w przezycia dramatow wojennych.
Szczerze mowiac to ta gre I tak nalezy bardziej traktowac jako osadzona w klimatach II Wojny Swiatowej lub inspirowanej a nie oddajacej realizm. To bardziej dla shooter multi w otoczce II Wojennej.
Ogladalem te pierwsze gameplaye I powiem Wam, ze I tak nie czuje w nich klimatu II Wojny Swiatowej. Jest to BF, widac ze rozgrywka podobna jak w jedynce z drobnymi zmianami, ale jakos slabo czuc tam klimat drugiej Wojny. Wiec kobiety w tym przypadku mnie nie ruszaja. Poza tym zapewne jak kazdy scustomizuje sobie postac co ma byc ponoc rozbudowane to I tak biegajacy zolnierze beda odbiegac od historycznej normy wiec co za roznica czy tam bedzie kobieta czy nie?
Hej, zastanawiamy sie z kolega nad kupnem tej gry i mam pytanie do osob ktore juz graja i ogarniaja temat.
Czy sa w tej grze wipy czy mozna sie bawic na dluzsza mete?
Jak wyglada rajdowanie, bo czytalem ze sa 3 tiery budowania i zastanawia mnie czy nowi gracze nie sa jechani przez tych z wyzszego lvlu od razu, z racji tego ze do niszczenia nizszego tieru wystarczy tylko bron?
Nie mamy az tak duzo czasu z kolega by grac, gdyz pracujemy i pytanie czy damy rady tam wytrwac czy zostaniemy zjedzeni w ciagu pierwszych dni przez ludzi grajacych non stop tak jak to sie dzieje w Ruscie.
z gory dzieki za odpowiedz
Eventy sa akurat dobrym pomyslem i urozmaiceniem. Ja ostatnio bawilem sie dobrze w trybie War i az szkoda ze nie bedzie on stalym.
Jezeli mowic o wadach tej gry ta od zawsze byly i sa one dwie:
1. Serwery z niedopuszczalnym tickratem, to jest kpina i absolutny priorytet.
2. Cheaterzy.
Jezeli mowimy o drugim punkcie to tu niestety nie mozemy nie powiedziec o negatywnej czesci skrzynek i ogolnie pojetej monetyzacji. PUBG poza sama rozrywka nie oferuje zadnego systemy progresu a jedynie skrzynki, ktore negatywnie wplywaja na gre, bowiem sa glownym celem cheaterow. Tworcom zalezy na pieniadzach ze skrzynek a ewentualne bany to jedynie kolejne wplywy dla nich za nastepne, zakupione kopie. Niestety w tej grze wszystko kreci sie wokol kasy i tworcy sa na to bardzo mocno skoncentrowani. Kasa przyciaga cheaterow i cierpia na tym uczciwi gracze.
Fortnite wygrywa tutaj z PUBGIEM, poniewaz u nich kazdy moze za konretna kase wykupic sobie kosmetyki lub zdobyc je w grze za darmo - jest to system zdrowszy dla ogolu graczy a jednoczesnie zapewnia profit.
Hej, jak ktoś ma ochotę polatać na luzaku i porobić wspólnie misje zwiadowcze itp. to zapraszam
mój nick: III.Seccar.III
Po pierwsze mam wrażenie, że co najmniej połowa negatywnych ocen nie opiera się o żadne sensowne argumenty a jedynie ból dupy - gra jest droga, nie stać mnie to ją hejtuje, bo przecież gra sieciowa nie może tyle kosztować. po drugie nie oceniajmy tej gry porównując jej do TF, battlefielda i innych bo to są zupełnie inne gry. Overwatch jest podobny do Quake'a, Unreala i to właśnie w stosunku do nich stanowi znakomity powiew świeżości. Po trzecie w cenie gry mamy długotrwałe wsparcie gry pod względem kontentu. Acha i jeszcze jedna rzecz, mecze trwają po parę minut - jeżeli ktoś będzie grał w tą grę po parę godzin dziennie to nic dziwnego, że się szybko znudzi. To jest bardziej meczówka do której czasem się siada wieczorkiem, nawet w przerwie między poważniejszymi produkcjami lub żeby powygłupiać się z ekipą.
"To może być świetny sieciowy FPS,", acha czyli nie wiesz czy nim jest bo nie grałeś:) Sorry, ale jak ktoś kto nie kupił gry i w nią nie gra może mówić innym czy warto ją kupić, chłopie nie ośmieszaj się. Możesz napisać, że ja jej nie kupię i tyle.
Jakie 170 zł:) ja wydałem dokładnie 154 kupując w dolcach bezpośrednio przez Battlenet. Swoją drogą warta jest tej kasy, ma to coś jakiś czynnik X, który ciężko jest określić. Gameplaye z yt nie oddają tego miodu. Gierka hula bez zarzutu, na i5 2500 k z GTX760 fruwa na ultra jak szalona:). Mapki świetne, klimat jest, gameplay dopracowany, graficznie wygląda fajnie, dźwiękowo jak to Blizzard klasa najwyższa. Nic nie laguje, serwy śmigają, nic tylko grać. Meczyki krótkie i dynamiczne, nie trzeba poświęcać dużo czasu by sobie pograć. Najlepsze są zmiany postaci w trakcie meczu, można szybko popróbować różnych. Z randomami gra się spoko, choć wiadomo że taktyki wtedy brak, bo każdy bierze hirka jakiego chce i ma gdzieś innych.
Do poprawy: 1.więcej trybów gier np. klasyczny capture the flag powinien być. 2. Blokada wyboru bohatera tak, żeby w drużynie była jedna Smuga a nie 4. Jak ktoś lubił Quake'a Arenę to będzie się tu czuł świetnie. dla mnie 10/10 w swoim gatunku.
Grę tę należy oceniać przez pryzmat tego jak relizuje powyższe założenia o których pisałem. Czy grind daje frajdę i jest satysfakcjonujący, czy sposób grindu jest interesujący itp. Śmieszą mnie Ci, którzy oceniają tę grę negatywnie dlatego, że okazała się być czymś innym niż myśleli - trzeba niestety się trochę interesować tym, co się chce kupić a nie być jak ta błądząca we mgle matka sześciolatka, która na nieświadomce kupuje mu GTA V. Division póki co brakuje większej ilości contentu właśnie endgamowego i to jest ten minus na który ta gra zasługuje. Ma on być dodany wraz z przyszłymi dlc ale na to trzeba będzie poczekać. Niestety znak dzisiejszych czasów.
@Charon Styks Widać, że nie ogarnąłeś na czym ta gra polega zanim kupiłeś. Ta gra to tak samo jak w Diablo grindowanie postaci pod gear. Trzeba lubić tego typu powtarzalność znaną też chociażby z gatunku mmo. Gra właśnie polega na tym, że przeciwnicy mają być odporni a twoje budowanie postaci ma być coraz lepsze byś mógł lepiej sobie z nimi radzić. Jakbyś obejrzał przed zakupem gry jakiś gameplay z tzw. end game'u zauważyłbyś, że przy lepszej klasy sprzęcie już tak wiele strzelać nie trzeba a bardziej uważać na duże obrażenia od przeciwników. Tą grę trzeba traktować jak mmo/hack and slash z przeciwnikami, których poziom HP determinuje Twój progres. Każdy kto potraktował tę grę jako realistyczną strzelankę postapokaliptyczną jest albo idiotą albo zwykłym ignoratem, który nawet nie interesuje się tym co ma zamiar kupić.
Panie! Walka toż to największy plus tej gry - akurat jest całkiem przyjemna i dynamiczna. problem leży w braku wyzwania jakie gra stawia - Twoje hp nigdy nie spadnie poniżej 85-90% bo gra jest tak prosta, że mógłby w nią grać niewidomy czterolatek stopami:) Słyszałem, że w późniejszych etapach wbicie levelu to straszny grind bo mega wolno idzie. No i jak w końcu wbijesz ten lvl to zostaje Ci wejście w jakąś gildię i PVP bo jak lubisz dungeony i te sprawy to nie ma co robić.
Gra nie jest warta kupienia ze względu na brak kontentu i end game'u PVE. Albo dodadzą ten kontent i wtedy można kupić albo zrobią free to play i wtedy cyknie się max lvl i uninstall, no chyba że kt
Ja mam też i5 2500K - ten procesor to miazga, możesz go skręcić nawet do 4,5 ghz. też mam 8 ramu i GTX-a 760 i gra chodzi w pełni płynnie na średnio wysokich detalach, więc kolego na bank masz nawalone w kompie i radzę zacząć od czyszczenia, tudzież przeglądu jakości działania chłodzenia. Oczywiście sterowniki itd. Jeżeli to nie pomoże to format i konfiguracja od zera. Na tym sprzęcie gram we wszystko, oczywiście nie zawsze na full detali i ustawień, ale nie ma czegoś takiego jak niegrywalna gra.
Wbicie lvlu 8 w becie ile zajmuje? 2 godziny? To zastanówmy się teraz - wbicie lvlu 30 bo taki jest chyba max plus odblokowanie skilli. Są trzy skrzydła, na każdy po jakieś 10 misji. Dwa solidne dni grania na hypie i okazuje się, że jedyne co zostało to latanie za jeszcze lepszym statem broni czy lepszą czapką na głowę lub kaburą w Dark Zone. Polatamy kolejne kilka dni, ze znajomymi trochę dłużej, bo grupki będą się chciały znęcać nad innymi (co pokazała beta). Max miesiąc i ta "wydmuszka"/gra będzie ograna. Obstawiam, że po dwóch dniach solidnego grania miasto będzie zlatane wzdłuż i wszerz, zważywszy że samo miasto jest właśnie pustą makietą, bez większej ilości eksploracji czy zmagań z przeciwnikami. Myślę, że ta gra to będzie niestety, mówię niestety bo sam byłem bardzo na nią napalony, największym niewypałem roku.
Nie sądzę by się miało pojawić coś szczególnego. Już by się tym chwalili, przecież zdawaliby sobie sprawę z faktu że wycięli mnóstwo z bety i trzeba ludziom pokazać, że w pełnej wersji jest więcej - by ich nie zniechęcić a jakoś nic takiego się nie dzieje.
Beta niestety zamiast zachęcić do zakupu skutecznie do niego zniechęca. Taka ot wydmuszka - świat piękny i interesujący, mechanika walki ciekawa ale nie ma tu co robić. Przeciwników jak na lekarstwo, miasto puste, przemieszczanie jego to czysta nuda, gdyż nie ma w nim realnych zagrożeń. Teraz pytanie czy tak betę okrojona z zawartości PVE czy po prostu ta gra taka ma być??? PVP niby interesujące, ale pytanie na ile ta formuła przytrzyma gracza w grze. Wykonanie misji i max lvl to będzie parę dni grania i co dalej? Obawiam się że ta gra nie ma pomysłu na end game, a skoto jest skoncentrowana wokół rozwoju postaci na podstawie lootu, to Dark Zone to stanowczo za mało by gra się nie znudziła. Beta stawia same znaki zapytania, obawiam się że miasto będzie nudne i wymarłe a jedyna akcja spotka nas w questach, po których wykonaniu zostanie nam jedynie PVP i to w dodatku w samym swoim założeniu dość biedne na dłuższą metę.
Ograłem trochę betę i oto moje wnioski:
plusy:
- gra wygląda prześlicznie jak na mmo, otoczenie, animacje walki, tekstury na b. dobrym poziomie
- najbardziej miodny system walki jaki widziałem w mmo
- wciąga jak bagno, grind nie boli bo przyjemność z bicia mobów ogromna
minusy:
- standardowe questy - nic specjalnego - ubij 6 lisów, zabij dwie przepiórki itp.
- największy minus dyskwalifikujący dla mnie osobiście tę grę to brak kontentu dotyczącego end game'u gdyż cały end game sprowadza się do PVP.
- gracze lubiący aspekty PVE w mmo nie mają tu czego szukać, gdyż po wbiciu max lvl nie tu już nic do roboty - nie ma dungeonów, instancji, niczego.
- cena jest minusem ale tylko ze względu na powyższy punkt czyli brak end game PVE.
Podsumowując wielka wielka szkoda bo gra jest śliczna a walka cudowna, natomiast jak nie lubicie PVP nie ma sensu kupować.
Chyba kolego nie zrozumiałeś czym wcześniej pisaliśmy. Nikt nie płacze, że zapłacił za grę i nic nie jest dodawano konkretnego - jakbyś czytał ze zrozumieniem to byś wiedział o czym jest mowa. Sam napisałem, że z chęcią odpowiadał by mi model płatnych dodatków, gdyż wolałbym solidny rozwój gry (PŁATNY) niż powolny jak ketchup darmowy biedny update. Ot i wszystko. Oczywiście, że znajdą się tacy który zadowolą się tymi mikro zmianami i będą grali kolejne 1000 godzin latając po szczelinie by podnieść o oczko jakąś statystykę, ale nie takiej długowieczności gry bym sobie życzył.
@wredny2 Masz rację. Grałem na PST w tą aktualizację i lokacje, którymi się wszyscy ekscytują to tak naprawdę jakieś 15 min grania by je zlatać. Reszta dodatków to kosmetyczne bzdety. Szczeliny zrobi każdy parę razy i finał. Trochę zmian w przedmiotach i... koniec.
Ta gra zaczyna tak naprawdę umierać. Co prawda są dodawane zmiany i nowości, ale na tyle niewiele i w tak długim czasie, że mało kogo już to interesuje. Większość tych, którzy zdecydują się nawet wrócić do Diablo zrobi to tylko na chwilę. Diablo III to świetna gra, ale jest przetrwanie mogłoby być tylko możliwe w formule World of Warcraft, gdzie pojawiałyby się cykliczne, częstsze płatne dodatki, dodające obszary i wiele innych rzeczy jak klasy postaci, przedmioty itp. Tylko w takiej formule ta gra mogłaby być długowieczna. W obecnym modelu zmiany są zbyt małe i zbyt rzadkie. Gra jest skazana na powolną śmierć... a szkoda.
Beta rusz 29 stycznia! |Jak ktoś ma zbędny klucz to bardzo proszę:)
Też kupiłem CSa, pograłem trochę ale to taka durnowata bieganina, gdzie kazdy ma drugiego gdzies bo lata za swoim MVP, zero realizmu bo wiekszosc lata ze snajperka, juz nie mowiac ze jak gralem to wszyscy latali z jakims rewolwerem i zabijali na hita jak na westernie:) Community to tragedia, wiekszosc to nie...bana gimbaza, ktora sprzeda ci kicka z gry jak coś sie ktoremuś smarkowi nie spodoba. Wieksza frajde mialem z quake arena, gdzie tez byla podobna latanina po mapach. A rainbow six... no coż gra warta każdej zlótówki - taktyczna, z rozmachem, druzynowa, community ktore sobie pomaga by wspolnie wygrac mecz, gra w ktorej trzeba planowac swoj nastepny krok, myslec i sie doskonalic w obrebie danej klasy. Nie ma co nawet porownywac CSa do RS. To dwa rozne swiaty. Jedyna wada narazie RS to serwery ale to tylko kwestia czasu. Oczywiscie ze CS bedzie bardziej popularny z prostego wzgledu, z tego samego dla ktorego community w R Six jest znacznie lepsze - CS jest tani jak barszcz a RS drogi. W Csa można grac na byle padle a w RSa juz nie. Ot zagadka rozwiązana!
Hej, jeżeli ktoś chce pograć razem to zapraszam - bez spiny i na luzaku. Do zobaczenia.Nick: Seccar. [z kropką na końcu:)]
Posiadłość Leoryka mocno rozbudowana? Bitch please... Przecież to idzie zlecieć w dwie minuty lub mniej. Nowe obszary są bardzo małe, wiem bo grałem na PST.Ta gra potrzebuje konkretnego dodatku, z nowymi trybami gry np. tower defense itp. Nuda...
Zastanawiałem się czy kupić, w końcu się zdecydowałem i nie żałuję! Gra jest mega miodna i sprawia ogromną frajdę grając online (kupowanie na singla nie ma sensu). Świetny klimat, taktyczna gra w której trzeba myśleć i kombinować a nie lecieć na hura jak w innych tego typu grach. Czasami zdarzają się potknięcia serwerów ale to jedyna wada. Sama gra to czysta frajda. Społeczność też spoko, nie ma tu chamstwa i gimbazy(cena robi swoje). POLECAM
Wiadomość z ostatniej chwili, Fallout 4 grą roku w Polsce w kategorii Największy Ból Dupy Polskich Januszy!!!
Polacy mają największy chyba ból dupy jeżeli chodzi o Fallouta. Gra jest bardzo dobra i wciąga, ale trzeba lubić jej specyficzny klimat. Lepsze są niby inne crapy? Wszyscy się spuszczali nad Wiedźminem ale mnie osobiście się nie podobał. Ludzie wszystko rzecz gustu. Mnie nie zachwycił świat Wiedźmina, odrzucił słaby system walki i poziom trudności. Ale nie chodzę i nie szerzę bólu dupy jaka to słaba gra. Zadajcie sobie pytanie: jaka gra w dzisiejszych czasach wzbudza zachwyt, jest idealna? ... No właśnie, żadna.
I te porównania z dupy do wiedźmina jakby to były te same gatunki gier. Jeżeli chodzi o frajdę z gry to o wiele lepiej bawię się grając w fallouta. Wiedźmin szybko mnie znudził, walka strasznie słaba.
Widzę, że Was wszystkim przydałaby się porządna porcja maści na ból dupy, jeżeli chodzi o fallouta 4. Ja gram już ponad 40 godzin i bawię się świetnie, gra wciąga jak bagno. Ma niedociągnięcia (JAK KAŻDA GRA), może graficznie nie jest cudowna i nie jest rasowym rpgiem z milionem opcji dialogowych. Ale w porównaniu do dzisiejszych gier jest to świetna gra akcji z dużą ilością contentu. Więc skończcie już te płacze.
Jak można Fallouta porównywać do Wiedźmina - uśmiałem się do rozpuku! To tak jakby Diablo porównywać do Skyrima - bitch please:) Do tych co planują zagrać/kupić: to nie prawda, że gra nie ma klimatu - wylewa on się z mojego monitora prosto na podłogę, jak zrobi się wieczór lub noc i pojawia się mgła, sorry ale taką magię czuło się ostatnio nie w żadnym Wiedźminie a Skyrimie. Tak, to właśnie do Skyrima jak już można porównywać tę grę. I tu miałem podobnie, odrywałem się od zadań by chodzić i zwiedzać okolicę. Podniety odnośnie słabej grafiki - no nie jest to oprawa może na miarę dzisiejszych czasów, ale spełnia swoją rolą i przynajmniej wszystkim pójdzie:) A tak byłby płacz, że gra zamula:)
A ja mam do Was takie pytanie, w sumie zacząłem dopiero grę i wykonałem zaledwie kilka questów. Jak dla mnie gra świetna, mam natomiast jedną zagwozdkę - pytanie do tych co są już dalej - czy gra jest potem trudniejsza? Od początku mamy do dyspozycji masę broni, stimpaków i wszystkiego. I do tego jeszcze na początku dali power armor??? Mam mnóstwo amunicji i kapsli a jestem na etapie początkowym (dotarłem do Diamond).Gram na poziomie Hard i olałem power armor żeby było jakieś wyzwanie, ale póki co gra jest strasznie łatwa - czy potem jest trudniej. Powiedzcie mi też po co są w ogóle te osady i po co je rozbudowywać??? jaki jest w tym cel? Mi się gra podoba i nie czepiam się grafiki klimat jest mega - jedyne co jest fatalne to krew i jej animacja - jasnoczerwone coś wygląda naprawdę słabo... Z góry dzięki za odpowiedź.
Oj tak tak, pada miałem tak upoconego że hej! Żeby grać w tą grę trzeba mieć jedną cechę charakteru: wytrwałość. Gracz musi być zawzięty by nie odpuścić i nie zrazić się wrogością świata i nieprzyjazną mechaniką. Ale przede wszystkim warto wytrwać, gdyż ta gra nagradza jak żadna inna - hiper satysfakcją, której nie zaznajemy w innych tytułach z racji banalnego poziomu trudności. Bardzo często w grach szybko nasza postać staje się mocna i przez 3/4 gry asystujemy w historii jak w filmie. W soulsach do końca jest trudno i wymagająco. Ba nawet dodatki, gdzie teoretycznie nasza postać jest nakoksowana po podstawce, potrafią skopać tyłek:) Ta gra to największa przygoda jaką przeżyłem w grze komputerowej, klimat jest niezastąpiony i cudowny. Zawsze powtarzam kolegom: "nie możesz nazywać się prawdziwym graczem jeżeli nie przeszedłeś serii Dark Souls":) I coś w tym jest...
Może napiszę coś o moich odczuciach co do tej gry, gdyż są pewnie osoby, które się zastanawiają czy kupić. Zaczniemy od minusów: Dialogi i scenki dialogowe - tragedia - dosłownie - poziom shitowskich gier z kosza, graficzne i voice actingowe drewno. Jeżeli twórcy planują kolejne odsłony LOTF to jest to priorytet do poprawy, bo psuje cały klimat. Dziwi mnie to, gdyż audio logi znajdywane w świecie gry są jak najbardziej ok. Już wolałbym minimalizm Dark Souls niż to. Wiele ludzi narzeka na poziom trudności - owszem jest łatwiej niż w DS (przeszedłem obie części z dodatkami) ale nie powiedziałbym, że jest to gra zbyt łatwa. Trudność w DS nie wynikała z jakiejś super inteligencji czy przebiegłości przeciwników ale z tego, że zadawali oni przesadnie duże obrażenia. Tutaj gra bardziej wybacza potknięcia gracza, ale nie jest to wcale łatwizna. Drugą sprawą która ułatwia grę jest dość szybki dostęp do sporej ilości butelek z życiem i bezkarne ich uzupełnianie w punktach kontrolnych (w DS przeciwnicy odradzali się). W DS po prostu nie tyle czuła się że gra jest trudna a ty jesteś słaby, ale że gra nas jednak trochę oszukuje i przegrywamy nie do końca sprawiedliwie. Hardkorowcy DS będą zawiedzeni, ale fani tego typu rozgrywki bez przesadnych zboczeń na punkcie DS będą zadowoleni. Drobne jeszcze dwa minusiki: loot, który często okazywał się śmiesznie słaby i bezużyteczny, np. mamy miecz który ma 100 dmg a tu nagle pokonujemy bossa i dostajemy mieczyk o sile ataku 12. Bez sensu. Jeżeli by się czepiać na siłę to lokacje mogłyby być większe i bardziej synergiczne jak w DS. Na koniec crafting z runami wetknięty jakby na siłę, bez sensu. Gra nie podchodzi do DS pod względem wielkości świata, wolności poruszania się a co za tym idzie czasu gry. W DS bardzo dobra była właśnie ta wolność i to, że nie raz trzeba było zawracać gdyż znaleźliśmy się w miejscu na które byliśmy jeszcze za słabu.
No to przejdźmy do plusów, a jest ich sporo gdyż grę oceniam jako naprawdę dobrą. Lokacje są bardzo ładne i szczegółowe, może nie tak ciężkie klimatem i ponure jak w DS ale na pewno o wiele ładniejsze. Wykonanie przeciwników, bossów i ich schematy ataków interesujące. Gra gameplayowo się broni i przysłania niewyróby. Trochę odnosi się wrażenie jakby kilka osobnych studiów robiło tę grę, bo z jednej strony mamy dobrą fizykę walki, przepiękny design lokacji i chociażby ekwipunku a z drugiej strony miałką fabułę, dialogi z Klanu i chamsko tragiczne animacje cutscenek dialogowych. Szkoda, bo gra na tym traci a przecież to co najważniejsze, czyli grywalność jest na bardzo dobrym poziomie.
Podsumowując jeżeli się zastanawiasz nad kupnem to się nie zastanawiaj i kupuj, zwłaszcza jeżeli lubisz ten typ rozgrywki w stylu Dark Souls. Nie upocisz może tak pada i nie rzucisz tyle razy klawiaturą co w DS (gdzie np.walczysz parę minut z bossem, zdejmiesz mu pół HP a on nagle powali cie dwoma ciosami), ale da się tu zginąć a walka jest wystarczająco satysfakcjonująca. Polecam.
Ten wynik pokazuje, że nie istnieje coś takiego jak tzw. "problem piractwa". Gra bez zabezpieczeń osiągnęła znakomity wynik, producenci zarobili więcej niż oczekiwali - więc komu ma piractwo szkodzić?
PIractwo tak naprawdę nie stanowi problemu dla producentów gier, którzy z nawiązką zarabiają grube pieniądze na sprzedaży gier. Jedynie jakieś małe studio, które z małym kapitałem tworzy naprawdę dobrą grę, która zostanie spiracona może na tym stracić, gdyż potrzebują oni pieniędzy na rozwój. Większe wytwórni gwiżdżą na piratów bo i tak wyciągają grube pieniądze. Zresztą nie sposób oszacować ile tak naprawdę to jest strat, bo nie można określić kto kupiłby grę oryginalną, gdyby ta byłaby niemożliwa do spiracenia. Piractwo jest problemem krajów niskorozwiniętych, w tym Polski, gdzie zarobki w stosunki do ceny gry stanwią dyży dysonans. Co innego zarabiać na rękę 1800 euro i zapłacić za grę 40 euro a co innego zarabiać 1800 zł i za grę płacić 120-150 zł. Ceny nie tylko rozrywki ale chociażby żywności w naszym kraju są zbyt wysokie względem przychodów przeciętnego Polaka. Gdyby gry były na nasze zarobki maksymalnie do 50 zł wiele więcej ludzi by je kupowało, bo nie chciałoby im się czekać na cracka, szukać fixów bo crack nie działa itp. itd. Ale pamiętajmy problem piractwa jest tylko na papierze, bo nikt oficjalnie nie powie, że ma to gdzieś bo i tak swoje zarobi. Oficjalnie trzeba je piętnować stąd złudna walka zpiractwem.
Przecież to oczywiste: widocznie twórcy filmów nie grają w gry które ekranizują. Trzeba się wkręcić w grę, jej klimat i fabułą i być fanem by choćby spróbować zrobić dobry film. Co do tytułów to: Diablo, Bioshock, Warcraft to są choćby serie które idealnie się nadają do ekranizacji.
Wszystko będzie lepsze od szóstki. Kupiłem oryginalną grę i nie dało się w nią grać bo się zawieszała. Gram z dziewczyną głównie w tryb hot seat i to był dramat bo po kilku dniach gra się zawsze zwieszała. Rozumiałbym jeszcze zaraz po premierze, ale to była już wersja shades of darkness zakupiona jakieś 3 miesiące temu. Według mnie piątka była bardzo fajna, więc cieszy mnie powrót do rozwiązań z tej części.
Jeżeli chodzi o crusadera to ja zbudowałem go wokół avatarów, co pozwala na bardzo efektywną i szybką walkę. Mając odpowiedni pierścień czy chociażby tarczę możńa mieć stałą (zanim upłynie colldown już można ich wezwać) grupę kilku łuczników, którzy mają dobry dmg i attack speed. W dodatku można ich zboostować gemem dla petów. Jest miazga.
Może to głupie pytanie, ale czy wersję pudełkową (sklepową) będzie można aktywować w bibliotece steam?
Myślę, że jakimś hitem to nie będzie, ale jeżeli ktoś lubi klimaty zombie to pewnie będzie to taka ulepszona wersja dead island.
Dobra wiadomość dla naszego rodzimego Techlandu - wychodzi na to, że nic nie przyćmi ani trochę premiery Dying Light. Polski tytuł będzie hitem początku nowego roku.
Gra będzie miała normalną wersję angielską językową łącznie z voice actingiem. Kto by chciał słuchać słabego polskiego dubbingu - to j..bie klimat w grach.
Zgadzam się - gra dobra, ale bez przesady. Wiele rozwiązań jest uproszczonych, np. kwestie zdolności poszczególnych postaci, które są często bez większego wpływu na rozgrywkę. Gra krótka i łatwa - naprawdę tylko 11 % graczy dotrwało do wojny? Ja to zrobiłem w dwa wieczory bez większej spiny. I tak straciłem część ekipy tylko dlatego że ciągle chodziłem na wyprawy, mimo że miałem w pełno zapasów i mogłem siedzieć non stop w domu. Jeżeli natomiast twórcy wykorzystają ten sukces i rozbudują znacząco tę grę, to kolejna część może być perełką. Dla mnie 7/10.
Mnie najbardziej zastanawia kwestia rozwoju bohatera, która mi się strasznie nie podobała w szóstce, z tymi rozdysponowywaniem punktów. Ale skoro mają być gildie to mniemam, że tego nie będzie. Szkoda tylko, że jednostki będą miały jedną opcję ulepszenia tylko. Generalnie jaram się, bo bardzo lubiłem piątkę i pocinać w hotseata a tu zapowiada się powrót do wielu z założeń piątki.
Ja skończyłem drugi sezon. Generalnie zostałem z Kennym i olałem Wellington. Nie chciałem się z nim rozstawać ani go zabijać, gdyż ta postać spaja dwa sezony i według mnie jest zajebista. Obawiam się jednak, że skoro końcówka dawała wybór z kim chcemy pozostać, to pewnie zarówno kenny jak i jane (zależnie kogo wybraliśmy) zostaną dość szybko uśmierceni. Może będę jedynym, ale chyba mi bardziej podobał się sezon drugi-w jedynce momentami wpadało się w takie przystoje a w dwójce fabuła jakoś tak lepiej płynęła do przodu. Czekamy na sezon 3.
Wczoraj wieczorem spróbowałem ale mnie nie zassało-system walki strasznie odpychający, niewygodny i irytujący. Kamera, oznaczanie przeciwników - strasznie to słabe. Gra sprawia wrażenie typowego mmo, grafika przeciętna bez niczego wyjątkowego. Gdyby system walki był normalny to może bym się wkręcił, ale szkoda się mordować.
Dodatek krótki?-w ktòrym miejscu,chyba pedzac na normalu.Same bagna ze wszystkimi podziemiami i smaczkami zajely mi mnostwo czasu.Ja mam wrazenie jakby ten akt mial dlugosc dwoch ale to pewnie dlatego ze gram na dosc trudnym poziomie.Przede wszystkim muzyka,klimat,mrok i ciekawsze dialogii i fabula niz cala podstawka.Poziom trudnosci,animacje,lokacje i potwory wzbudzaja zachwyt!Polacy zawsze znajda cos do ponarzekania wiec czytac komentarze trzeba z przymruzeniem oka.
Odkąd odszedł z programu Krzysztof Gonciarz TVGry straciły to, co powodowało że regularnie odwiedzałem ten portal - profesjonalizm, dojrzałość i słuszne uwagi, które bardzo często pokrywały się z moimi wrażeniami. Wcześniej było tak, że już przed premierą prezentowano gry, gdzie Krzysztof opisywał najważniejsze aspekty gier, budując tym samym dobry obraz o ich jakości. Teraz te filmy są dziecinne, nie prowadzą do niczego i mam wrażenie jakby były robione na siłę. Szkoda.
Jako ogromny fan serii Bioshock muszę przyznać, że jestem lekko zaniepokojony tym czego się dowiedziałem w powyższej recenzji. Dla mnie tym co były wyjątkowe, ciekawe, wpływało na grywalność i stanowiło wyróżnik tej serii były właśnie plazmidy i sposób ich pozyskiwania. Zwłaszcza w drugiej części zdobywanie Adamu wpływało bardzo na podejście do samej rozgrywki (taktyka, pułapki itp.). Obawiam się, że ta część może zostać spłycona właśnie pod względem grywalności i sprowadzona do poziomu efektownego shootera jak to ma w dzisiejszych czasach często miejsce. Już sama zmiana otoczenia wpłynie znacząco na klimat, ale tego jak słusznie autor zauważył nie zmienimy, natomiast jeżeli w grze nie będzie czegoś na kształt sióstr i pozyskiwania substancji w ciekawszy sposób aniżeli tylko zabijanie hordy potworów to może być średnio. No nic, pożyjemy zobaczymy. Mam nadzieję, że gra nie będzie pozbawiona takich smaczków jak nagrania przedstawiające historię miejsca w którym nasz bohater będzie. Musimy poczekać.
Witam,
odsprzedam pudełkową wersję GW 2 plus konto e-mail i hasła założone pod tą grę. Cena 120 zł. Pudełka i płytka jak nowe - raz wyciągane:) [email protected]
Bioshock to moja ulubiona gra wszechczasów. Żadna inna gra nie zaoferowała mi tak znakomitej fabuły, ciekawego i duchowo bogatego i oryginalnego świata. Mocną stroną tego tytuły zawsze był voice acting i autentyczność przedstawianej historii i wygląda na to, że Infinite pod tym względem nie zawiedzie.Mam nadzieje, że ta gra nie da sobą zawładnąć przez jakość dzisiejszych czasów i będzie równie dobra jak poprzedniczki, ale umówmy się - poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko.
Z tym sercem to akurat uważam, że znacznie lepiej byłoby gdyby ono po prostu tylko biło głośniej gdy się zbliżamy do run i kości aniżeli od razu też muszą jak debilom pokazywać dokładnie gdzie co jest. To jest właśnie wkurzający znak naszych czasów, że każda gra tak irytująco prowadzi za rękę.
Ja już ukończyłem.Gra w porządku, ale według mnie szału ni ma.Dobrze, że takie gry są robione bo brakuje tytułów z ciekawym klimatem.Dla mnie dalej w tym gatunku króluje znakomity Bioshock.Acha i jeszcze a propos zakończeń i ich 2 wersji - pamiętam, że w Bioshockach były one poruszające, gdzieś tam nawet łezka się zakręciła pamiętam a tu takie jakieś nijakie.W ogóle im bardziej fabuła gra do przodu tym jest coraz mniej ciekawie i gdzieś się to wszystko rozmywa.Początek obiecuje wiele, ale potem to już taki hitman.Chcemy więcej takich gier.Teraz zostaje czekać na Bioshock infinite, który w moim przypuszczenie będzie wymiatał fabularnie i pod względem grywalności.
Gra jest naprawdę dobra:) Widać, że twórcy inspirowali się bioshockiem - jest to zdecydowanie gratka dla fanów tego typu gry - postaci są zarysowane, fabuła interesująca. Jeżeli ktoś lubi wkręcać się w historie, słuchać dialogów postaci czy tak jak w Bioshocku nagrań audio dopełniających fabułę to poczuje się jak u siebie:) Rzecz jasna dla mnie Bioshock to majstersztyk, ale przyznam szczerze, że od dawna nie grałem w nic co by dawało podobne poczucie swobody w rozgrywce (pułapki, moce itd) oraz przedstawiało oryginalny i nietypowy świat. Po kilku misjach jest wkręt, nic mnie jakoś nie drażni póki co a co do grafiki to ja akurat gram w wersję PC, więc mogę powiedzieć, że wcale nie jest tak źle. Acha i trzeba się nastawić na jedno - tutaj najmniej frajdy sprawia typowe podejście do walki fps - największą satysfakcję daje przechodzenie gry w urozmaicony sposób. Dla mnie jest to mix: Bioshocka (oryginalny świat, artyzm otoczenia, klimat, prowadzenie historii, moce), Hitmana (skradanie) i Batmana (znajdźki) . Polecam bardzo.
Gra wymiata! Po przejściu pierwszego Borderlands wraz z dodatkami muszę przyznać, że kontynuacja miażdży. Fabuła i questy bardzo na plus. Mechanika walki miodna, brakuje mi od zawsze w tym tytule broni typu kusza, łuk:)polecam
Czyli jak to jest. Zamówię w pre-orderze ale kiedy dostanę grę. Bo jak wysyłać będziecie dopiero 15 maja a grę dostaniemy kurierem 16 to trochę bez sensu. No chyba, że gra jest wysyłana wcześniej.
Dla wszystkich, którzy się wiecznie pytają czy im pójdzie - tak jak już pisałem, mi gra śmiga płynnie na Pentium 4 3.0 GHz i 4 GB Ramu.
@wincelo194 Hej mam takie pytanko, bo jestem na etapie w którym Skjor proponuje mi przemianę w wilkołaka - jaki to będzie miało wpływ na dalszą grę, ścieżkę rozwoju i przynależność do Companions?
@fenfir Wielkie dzięki, jutro pogram znowu to potestuję to co poradziłeś, bo dzisiaj za bardzo się zmaniaczyłem:) Gra wciąga, ma super klimat. Dla mnie to pierwszy Elder Scrolls, gram w wersję angielską. Czasem trudno coś znaleźć, osobę lub miejsce do którego się udać, ale myślę że to cały urok tej gry. Muszę jeszcze połapać ten cały crafting.
Jestem na 8 poziomie, gram Nordem, zrobionym na barbarzyńcę:) Perki inwestuję właściwie w one handed, two handed weapons, blok i łucznictwo. W ogóle łucznictwo mi się podoba w tej grze:) Sama walka trochę toporna, ale to chyba kwestia tego, że nigdy nie grałem wcześniej w grę z widoku z pierwszej osoby i walcząc mieczem itd. Nie lubię walki w trybie trzeciej osoby, natomiast jak wędruję czy jeżdzę konno to wolę właśnie widok z trzeciej osoby.
Acha i przyłączyłem się do jakiejś grupki w tym pierwszym mieście. Od jakiejś babki wziąłem questa, żeby znaleźć mamuci kieł ale mamuty są przewalone - mocne. Może na tym etapie. rozwalają mnie w moment. Tak same te ogry giganci co z nimi łażą są mocni:)
Jak dla mnie gra super. Nie wiem co ludzie tak marudzą o grafie i wymaganiach. Ja gram na starym Pentium4 na wysokich detalach i rozdziałce 1920x1080 i jest naprawdę nieźle:)
Mam takie pytanie - nie grałem wcześniej w inne części więc nie wiem czy to normalne w tej grze, ale czy za każdym razem jak chcę przejść np. z miecza na łuk to muszę włazić w meny ekwipunku i klikać? Nie da się jakoś jednym klawiszem przełączać między atakiem wręcz a łukiem? Wkurza mnie strasznie to przełączanie ręczne non stop - to samo z czarami.
Dzięki z góry za pomoc.
No właśnie - nie było słowa o War in the north a to taka miodna gra:) Dawno nie było tak soczystego i sprawiającego frajdę slashera na pc:)
Kurde, na początku gra była całkiem łatwa, ale później się rozkręca i jest trudno. Gram krasnoludem, mam 20 lvl i jestem na estapie walki z Czempionem Orków i jest ciężko, bo towarzysze padają a ja mam 0 buteleczek życia. Masakra! Ciągle umieram jak już niewiele mu życia zostaje:) Czy ktoś już przeszedł grę? Czy to już jest końcówka gry, bo jak patrzę na tę mapę to jeszcze jest tam sporo miejsca:) Ogólnie gra miodna a walka sprawia dużą frajdę, każdego przeciwnika trzeba trochę inaczej zwalczać - to mi się podoba.
Wady:
- strzelanie z łuku - jakieś takie z dupy
- brak expa za strzały z balisty
No nic, trzeba próbować dalej.
Próbowałem też te challenge modes: W osgiliath doszedłem do 13 fali - ile tego jest w sumie?
@flavorflav69 Polecam Ci zagrać w jedynkę nie dlatego, że znajomość fabuły może Ci się przydać, ale dlatego, że to naprawdę znakomita gra. Gdyby nasi aktorzy potrafili tak grać jak Ci co podkładali głosy do tej gry to polskie kino byłoby w światowej czołówce:) POLECAM
Mam następujące pytania:
1. Czy jest w grze taki tryb wyzwań dodatkowych jak w części pierwszej?
2. Czy są w grze takie dodatkowe smaczki jak np. misje scarecrowa?
3. Jakie postaci znane z uniwersum batmana uraczymy w tej części?
4. Czy aktorsko gra stoi na takim samym, wysokim poziomie jak w części pierwszej?
Mam jeszcze jedno pytanie: bo w hot seacie mam do wyboru tylko po 2 bohaterów na frakcje, czy da się to jakoś zmienić? Bo jak zaczynam jednym z nich i potem nawet kupię nowego w zamku to nie ma on już ścieżki rozwoju reputacji???
Dzięki za odpowiedzi na moje pytania. Jeżeli chodzi o mapy to nowy patch dodaje 5 do hot seata i u mnie kursor dzięki temu już nie mryga:)
Mam pytanie do tych co już grają: Jak w hot seacie wybierać z większej ilości bohaterów bo jak wybieram to mam zawsze po 2 na frakcję - jeden od mocy a drugi od magii?
z góry dzięki
Mam następujące pytania:
1. Czy są alternatywne ulepszenia jednostek jak w piątce?
2. Czy to prawda, że Inferno jest najsłabszą rasą pod względem jednostek?
3. Ile jest map na hot seat?
4. Jak oceniacie czary w porównaniu z częścią piątą, bo jak oglądałem filmiki z bety to wyglądały one dość biednie, mimo, że grafika lepsza.
dzięki z góry za odpowiedzi
Dodam, że gram na 1920x1080 i chodzi płynnie. Ta gra jest bardzo dobrze zoptymalizowana.
Mam zamiar ciupać w tą betę wszystkimi postaciami do upadłego. Uważam, ze skoro przesunęli premierę, powinni wszystkim dać dostęp do bety.
Osobiście nie wierzyłem w premierę w tym roku, bo beta dopiero co wyszła a błędy są zawsze. Uważam, że nie jest to kwestia marketingu, gdyż D3 i tak pobije wszelkie rekordy. Jedyne co jest niewybaczalne, że Blizzard robi wszystkim Wam smaka od kurwa 2008 roku i wciąż każe czekać.
Myślę, że gra nie wyjdzie niestety wcześniej jak na wiosnę 2012:(
Ja gram w betę na max ustawieniach a mam starego kompa. Intel Pentium 4 3.0 GHz, 4GB Ram, GeForce GSO 512MB. Chodzi płynnie. Swoją drogą chłopaki z TV Gry mieli rację, grafa jest niesamowita, tzn. jest już lekko przestarzała, ale ta malarskość otoczenia, animacje, klimat i oświetlenie cudo!
No ale jak tak dalej pójdzie to wydadzą tę grę za rok i wtedy to już będzie jak z Diablo 2, że jak wyszło to wszyscy klaskali pośladkami ze zdziwienia jaka to ciulata grafa. Świat idzie do przodu i wiadomo, że gra będzie za rok wciąż świetnie grywalna (bo jest po prostu mega miodna), ale trzeba brać pod uwagę, że za rok świat gier też troszkę pójdzie do przodu.
Wydaje mi się, że po wyjściu Diablo III trzeba będzie się przyzwyczaić do konieczności bycia on-line, gdyż pewnie wielu producentów wykorzysta ten system w walce z piractwem. Bo tak naprawdę, skoro potwory, przedmioty itp. doczytują się bezpośrednio z serwerów to piraci musieli by stworzyć właściwie całą grę na swoim serwerze, żeby dało się nielegalnie grać a tego już tak łatwo się nie zrobi.
Swoją drogą Blizzard wymyślił niezły system antypiracki z tą koniecznością bycia online i przesyłaniem dużej ilości contentu z serwerów. Beta dla rodzin i przyjaciół wyszła już jakiś czas temu a ponoć piraci nic nie są w stanie jej scrackować oprócz tego, że można ponoć chodzić po lokacjach i to tylko koło miasteczka i nawet nie można nic aktywować, walczyć, rozmawiać z npc. Suma sumarum chyba większość ludzi kupi oryginał, bo zwykłe emulacje serwera piratom nic nie dadzą. Zresztą kto będzie czekał kilka miesięcy na cracka:):):) Blizzard jest szczwany:)
@Flex Pytałem, bo oglądałem różne nagrania z bety i gracze po 1,5 h grania mieli już 12 lvl i mnóstwo odblokowanych zdolności. Zastanawiałem się czy to kwestia poziomu, bety (kwestia chęci zaprezentowania dużej ilości skilli) czy po prostu w grze będziemy tak szybko się rozwijać.
Ja mam takie pytanie. Bo widzę, ze beta trwa krótko a jesteście w stanie odblokować sporą część skilli. Wiem, że są jeszcze runy itp. ale czy to jest kwestia poziomy trudności, że tak szybko dostajecie nowe skille? Zastanawiam się, gdyż w takim tempie bardzo szybko odblokujemy wszystkie umiejętności i nie będzie frajdy z czekania na nowe, levelując bohatera???